wtorek, 27 stycznia 2015

SHAPE EXPERT ? - balsam do ciała




Witam w kolejnym poście :)

Dziś przychodzę do Was z recenzją produktu do pielęgnacji ciała. Kupiłam go w Biedronce w zeszłym roku. Nie spotkałam się z nim ponownie, więc nie wiem czy jest jeszcze gdzieś dostępny :/

W każdym bądź razie, skuszona obiecankami producenta dokonałam zakupu tego oto produktu:


SHAPE EXPERT

Balsam do ciała - 250 ml
wyszczuplająco - antycelulitowy
z
BeBeauty
BODY EXPERTIV



Opakowanie posiada fioletową szatę graficzną - co widać lepiej na zdjęciu poniżej...



Od producenta:
Balsam Be Beauty Intensive Care o działaniu ujędrniającym i wyszczuplającym, przeznaczony do modelowania ciała, przede wszystkim okolic bioder, ud, pośladków oraz brzucha - czyli coś jak najbardziej dla mnie :)

SKŁAD I DZIAŁANIE:

Ekstrakt z bluszczu i guarany oraz czysta kofeina poprawiają krążenie, wspomagają redukcję tkanki tłuszczowej oraz hamują powstawanie cellulitu - czego chcieć więcej?

Olej z pestek winogron intensywnie nawilża i regeneruje oraz poprawia elastyczność i jędrność skóry.


Cechy na plus:

  • delikatny, przyjemny dla nosa zapach;
  • produkt szybko się wchłania;
  • nie brudzi ubrań i nie pozostawia tłustej powłoki na skórze;
  • nie za gęsta konsystencja, ale też nie za rzadka - tak jak lubię;
  • działanie - wysmukla sylwetkę, wspomaga redukcję cellulitu oraz poprawia krążenie - to obiecuje producent, ale czy faktycznie tak jest ciężko mi stwierdzić. Na pewno moja skóra jest po zastosowaniu delikatna i gładka w dotyku;
  • cena w okolicach 10 zł;

Cechy na minus:
  • opakowanie nie do końca się sprawdza - w trakcie nakładania trzeba kilkakrotnie wyciskać produkt na dłoń, a przy każdym kolejnym tuba staje się śliska a w rezultacie wydobycie balsamu robi się uciążliwe;
  • nie polecam stosować ten balsam na świeżo ogolone nogi - lubi szczypać :/


Czy kupiłabym ponownie? - I tak i nie?
Moja ocena (1-5) - 3,5 pkt 



POLECAM / NIE POLECAM !!!


Produkt kupiłam, wiec trzeba było go też zużyć. 
Choć jego działanie nie jest spektakularne, można powiedzieć, że sprawdza się całkiem nieźle. 
Skóra po nałożeniu tego balsamu jest wyraźnie nawilżona, miękka i gładka w dotyku. Choć efekt ten nie utrzymuje się dłużej niż 12 godzin.
Balsam nie polecam osobom leniwym, które nie są systematyczne w nakładaniu tego typu produktów.


To tyle na dziś
Do usłyszenia w następnym poście

Pozdrawiam 
PaPa :*



Teraz już wiesz:

   Paradoksalnie choć uwielbiam balsamy do ciała  nie zawsze pamiętam, by ich użyć. Walczę z tym, ale jeszcze nie wygrałam tej walki:/

Czy Wy też tak macie? 



piątek, 16 stycznia 2015

Intimea - nawilżane chusteczki do higieny intymnej




Witam :)

Kolejny post w nowym roku będzie o produktach, które są moim niedawnym odkryciem. 
Nie wiem jak dotąd mogłam bez nich się obejść.

Takie niby nic, a jednak wiele zmienia :)




Chusteczki do higieny intymnej -20 szt.
intimea 




Cechy na plus:
  • świetnie sprawdzają się do odświeżenia miejsc intymnych - zwłaszcza w te nasze "ciężkie" dni;
  • nie uczulają i nie podrażniają skóry;
  • posiadają przyjemny zapach;
  • nawilżenie idealne do zastosowania;
  • proste i szczelne zamknięcie sprawia, że chusteczki nie wysychają w opakowaniu;
  • opakowanie zawiera 20 szt. chusteczek wielkości standardowej chusteczki higienicznej;
  • w trakcie użytkowania produkt jest trwały i nie ulega zniszczeniu (przetarcia itp.);
  • dostępne w sieci sklepów Biedronka;
  • nie drogie;
  • produkt dostępny w dwóch wersjach i obie sprawdzają się świetnie;
  • chusteczki są biodegradalne - zużytą chusteczkę można spuścić w toalecie (do 2 szt.);
  • zawiera kwas mlekowy;
  • posiada pH idealne dla skóry;


Cechy na minus:

  • Jedynym minusem, na który zwróciłam uwagę to otwarcie...czasem trzeba trochę pogrzebać, by wydobyć chusteczkę...




Czy kupię ponownie? - Tak
Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt (ujmuję 0,5 pkt za opakowanie, a dokładniej za otwarcie)




POLECAM !!!


Produkt zagościł u mnie jakieś 3 miesiące temu. Sprawdził się i nadal się sprawdza doskonale. 
Lubię obie wersje jednak nieco większą sympatią darzę tą z rumiankiem. Nie wiem dlaczego, ale jakoś rumianek zawsze kojarzy mi się pozytywnie :)



Pozdrawiam 
PaPa :*




Teraz już wiesz:

Uwielbiam kupować kosmetyki wszelkiego typu, a zwłaszcza jakieś nowinki kosmetyczne. Gdybym mogła wykupiłabym całą galerię  :-D



sobota, 3 stycznia 2015

batiste -suchy szampon




Witam :)

Święta, święta i po świętach...


Co więcej mamy już Nowy Rok, więc wszystkim mnie odwiedzającym życzę wszystkiego co dla Was najlepsze, ale przede wszystkim zdrówka, bo bez tego to ani rusz ;p


Wybaczcie moją długą nieobecność, ale przygotowania świąteczne i małe dziecko w domu to ciężka robota, więc z czasem wolnym było na prawdę kiepsko ;/

Teraz już robi się spokojniej, więc może i postów w końcu będzie więcej :)

Na dziś przygotowałam dla Wam recenzję bardzo popularnego produktu (zwłaszcza w świecie You tube i blogsfery). Sama kupiłam go pod wpływem recenzji YouTuberek. Trafiłam na niego przypadkowo w Biedronce i od razu stwierdziłam, że muszę go wypróbować.


batististe
Suchy szampon do włosów - 200 ml

clean & classic
original


Produkt posiada atomizer w spray'u, co umożliwia bardzo szybkie i wygodne użycie...




Od producenta:

Natychmiast odświeża włosy bez użycia wody, absorbując sebum i zanieczyszczenia oraz sprawiając, że włosy są puszyste, jedwabiście miękkie i uniesione u nasady - z czym zgadzam się w 100 %


Cechy na plus:

  • jak już wcześniej wspomniałam produkt działa tak jak zapewnia o tym producent;
  • wystarczy kilka sekund, by odświeżyć swoje włosy;
  • przyjemny zapach;
  • łatwa, szybka i przyjemna aplikacja;
  • produkt dość wydajny (przynajmniej u mnie, bo słyszałam różne opinie);
  • wystarczy niewielka ilość, by uzyskać zadowalający efekt;
  • włosy po zastosowaniu tego szampony odzyskują świeżość na spokojnie 1 dzień;
  • niezbyt wysoka cena - ok 15 zł  (w zależności od miejsca zakupu);

Cechy na minus:
  • zauważyłam, że po zastosowaniu warto umyć włosy w ciągu 24 godzin od użycia. W przeciwnym razie skóra głowy zaczyna lekko swędzieć, co jest mało przyjemne;
  • dostępność - nie wszędzie i nie zawsze można go zdobyć, choć słyszałam, że są już w galeriach hebe;

Czy kupię ponownie? - Tak i nie wykluczam innych wersji zapachowych tego produktu :)
Moja ocena (1-5) - 5 pkt





POLECAM !!!


Suchych szamponów używam już  od ok 1,5 roku. Jest to świetne rozwiązanie dla osób, które szybko i skutecznie chcą odświeżyć swoje włosy.






Wcześniej używałam suchego szamponu z ISANY (recenzja). Byłam z niego zadowolona, a nawet bardzo zadowolona, ale teraz mogę stwierdzić, że suchy szampon z batiste jest jednak lepszy. Co prawda w recenzji suchego szampony z ISANA nie wskazałam cech na minus - wynikało to może z faktu, że był to mój pierwszy produkt tego typu i nie miałam porównania...


W przypadku produktu z batiste, mimo, iż zauważyłam pewien mankament, nadal uważam iż jest to produkt godny polecenia. 







Mam nadzieję, że będę miała okazje przetestować inne wersje zapachowe tego produktu.

Aha, bym zapomniała, jeśli interesuje Cię efekt działania szamponu przedstawiony na zdjęciu, daj znać w komentarzu, a uzupełnię post o tą informację :) Miałam w planach od razu umieścić takie zdjęcia "przed" i "po", ale nie wiem czy ma to większy sens i czy chcecie oglądać moje tłuste włosy (hehe)? 
A co o tym myślicie Wy?


To już wszystko na dziś ;)
Pozdrawiam i do następnego...


PaPa :*




Teraz już wiesz:

Zamiast suchego szamponu możesz użyć np. zwykłej zasypki do pupci niemowlaka. Można osiągnąć ten sam efekt, za niższą cenę. Wybór należy już do Ciebie :)






czwartek, 18 grudnia 2014

Magia orchidei - produkt 2 w 1



Witam :)

Chciałabym przybliżyć Wam produkt, który okazał się u mnie hitem jeśli chodzi o jego uniwersalność. Nie można też nie wspomnieć, że jego działanie jest też całkiem niezłe.

Produkt ten doskonale zastępuje tonik i mleczko !

Oto kolejny mój hit tego roku:

MAGIA ORCHIDEI

Tonik micelarny - 200 ml
do oczyszczania i demakijażu 
oczu, twarzy i szyi

EVELINE COSMETICS


Opakowanie posiada zwykły dozownik, bardzo szczelny mimo wielokrotnego otwierania i zamykania produktu.


Od producenta:
MICELE cząsteczki, które skutecznie usuwają zanieczyszczenia i makijaż (nawet wodoodporny) z powierzchni skóry. EKSTRAKT Z ORCHIDEI - jest naturalnym źródłem energii dla komórek skóry, zapewniając jej witalność, jędrność i blask. KWAS HIALURONOWY - silnie nawilżająca, naturalna substancja nadaje skórze miękkość, elastyczność i jedwabistą gładkość.  ALGI LAMINARIA - sole mineralne zawarte w algach wzmacniają strukturę szkieletu skóry,czyniąc ją sprężystą i jędrną. KOMPLEKS WITAMIN A+E+F - głęboko odżywia i regeneruje skórę, zapewniając jej elastyczność. D-PANTENOL - wpływa na prawidłowy proces regeneracji komórek skóry; działa łagodząco i przeciwzapalnie. - czego chcieć więcej?

A oto moja opinia:


Cechy na plus:
  • działanie - tonik bardzo dobrze radzi sobie z demakijażem oka (zarówno jeśli chodzi o cienie jak i tusz do rzęs czy eye liner);
  • produkt hipoalergiczny;
  • przeznaczony do skóry wrażliwej;
  • nie podrażnia oka;
  • nie zatyka porów;
  • nie wysusza skóry;
  • nie wymaga spłukiwania;
  • produkt nie zawiera kompozycji zapachowej;
  • tonik zawiera kwas hialuronowy;
  • uniwersalny i wielozadaniowy - jak już wspomniałam sprawdza się jako tonik i produkt do demakijażu zarówno twarzy,oczu jak i szyi;
  • cena w okolicach 10 zł;

Cechy na minus:
  • czasem miałam wrażenie jakby nie do końca radził sobie z mocnym makijażem oka - skóra wokół oka była lekko ciemnawa, jakby resztki tuszu się w nią lekko wtopiły. Dziwne jednak było to, że nie zawsze tak się działo. Do dziś nie wiem gdzie tkwiła przyczyna problemu :/ 

Czy kupiłabym ponownie? - TAK
Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt




POLECAM !!!

Tonik ten kupiłam w Biedronce jakiś czas temu. Trochę postał sobie w toaletce czekając na swoją kolej, ale doczekał się chwały :)

Jest to całkiem dobry produkt, który idealnie sprawdza się w podróży, o czym przekonałam się w praktyce - zamiast dwóch produktów (mleczka i toniku) wystarczy tylko ten jeden tonik micelarny.

Jeśli będę miała okazje na pewno jeszcze zawita on w moim asortymencie kosmetycznym :)


To już wszystko na dziś.
Dziękuję za poświęcony mi czas...

Pozdrawiam
PaPa :*


piątek, 12 grudnia 2014

Perełki, ale po czasie...



Witam :)

Dziś chciałabym przedstawić Wam dwa produkty, które mile mnie zaskoczyły choć z pierwszym użyciem nie byłam z nich zadowolona.
Nie zrezygnowałam jednak i z czasem co raz bardziej przypadały mi do gustu.
Takim to sposobem polubiłam się z nimi na dobre i odkryłam przy okazji całkiem niezłe perełki.

Niestety wszystko co dobre kiedyś się kończy.
Tak też się stało i tym razem. Sięgnęłam dna i nadszedł czas rozstania...
ale zanim to nastąpi oto przed Wami:


1. Pomadka ochronna 4,8 g
pure&natural
MILK & HONEY
NIVEA

2. Tusz do rzęs - 7 ml
super FULL
AVON



1. Pomadka ochronna pure&natural z NIVEA

Cechy na plus:
  • działanie - pomadka bardzo dobrze nawilża usta;
  • sprawdza się zarówno zimą jak i latem;
  • za jej pomocą pozbyłam się problemu suchych skórek na ustach;
  • usta są miękkie, nawilżone i nie pękają;
  • dość wydajna - wystarczy jedna aplikacja;
  • łagodny zapach wyczuwalny na ustach nawet po aplikacji - co nie dla każdego może być plusem;
  • zawiera w składzie mleko i miód
  • trwałe opakowanie - nie pękło mi do samego końca, a niektóre opakowania pomadek lubią mi pękać;


Cechy na minus:
  • przy pierwszym użyciu zraził mnie smak pomadki, jednak z każdym następnym użyciem przestawał mi on przeszkadzać, aż całkiem był mi obojętny a nawet przyjemny - dziwne prawda?

Czy kupiłabym ponownie? - Tak
Moja ocena (1-5) - 5 pkt



POLECAM !!!



2. Tusz do rzęs super FULL z AVON



Cechy na plus:

  • działanie - maskara bardzo ładnie rozdzielała i pokrywała rzęsy;
  • silikonowa niewielka szczoteczka sprawiała, że przy aplikacji tusz nie odbijał się na górnej powiece;
  • produkt dość wydajny;
  • maskara dawała ładne wykończenie makijażowi oka - troszkę mocniejsze od naturalnego, ale nie przesadzone;
  • łatwo się zmywa;

Cechy na minus:
  • pod koniec żywotności maskary opakowanie co raz gorzej się zamykało;
  • czasem po kilku godzinach na oku tusz się lekko osypywał;

Czy kupiłabym ponownie? - Tak
Moja ocena (1-5) - 4 pkt




POLECAM !!!


Jak już wcześniej wspomniałam jestem, a raczej byłam z obu tych produktów bardzo zadowolona i nie żałuję ich zakupu (prawdę mówiąc pomadka była prezentem ;p ).

Jeśli nadarzy się okazja na pewno znów stanę się ich posiadaczką :)


Dziękuję za uwagę

Pozdrawiam 

PaPa :*






środa, 10 grudnia 2014

Domowe SPA (?)




Witam ;)

Dziś chciałabym przedstawić recenzję produktu do ciała. 
"Żel pod prysznic to nic specjalnego", powie większość z nas. Może i faktycznie to nic specjalnego, ale używamy je bardzo często jak nie co dziennie.
Dlaczego więc nie miałabym poruszyć tego tematu w poście?

No więc poruszam i przedstawiam Wam produkt

BeBeauty
BODY EXPERTIV

Spa
Żel pod prysznic - 300 ml



Produkt skusił mnie swoim wyglądem oraz składem. Pełne opakowanie wyglądało bardzo ciekawie, jakby w żelu zamknięto wiele bąbelków powietrza - tzw. hydrokapsułki i woda termalna (czego niestety nie udało mi się uchwycić na zdjęciu tak dobrze jakbym tego chciała:/ )



Od producenta:
Żel pod prysznic Pielęgnacja i Nawilżanie. Poczuj niezwykłą przyjemność domowego SPA i korzystaj z dobrodziejstw unikalnych składników zawartych w żelu. Hydrokapsułki z witaminą E oraz ekstrakt z alg morskich odżywiają Twoje ciało, a minerały z japońskich wód termalnych doskonale nawilżają Twoją skórę, pozostawiając ja gładką i delikatną


A teraz słów kilka ode mnie :)



Cechy na plus:
  • zapach - przyjemny i bardzo odprężający;
  • żel zawiera ekstrakt z alg, minerały z japońskich wód termalnych oraz hydrokapsułki z wit. E;
  • produkt wydajny, wystarczyła niewielka ilość (stosowany na gąbkę);
  • ładnie się pieni i daję poczucie relaksu przy kąpieli;
  • niska cena;
  • skóra jest nawilżona - czasem nawet obeszło się bez balsamów;
  • przeźroczyste opakowanie, co lubię, bo od razu widać postęp zużycia produktu - nie trzeba zgadywać ile jeszcze nam go zostało;
  • żel zawiera pH przyjazne dla skóry;

Cechy na minus:
  • dostępność - żel kupiłam swego czasu w Biedronce, teraz go już nie widzę i szczerze to nie wiem gdzie można by go dostać;
  • poza tym nie mam więcej żalów;p ;

Czy kupiłabym ponownie? - Raczej tak
Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt




POLECAM !!!


Produkt bardzo fajnie u mnie się sprawdził. Jak widać na pierwszym zdjęciu już mi się skończył, więc moje słowa tutaj są potwierdzone w praktycznym zastosowaniu.


Jeśli ktoś się może orientuje, gdzie można kupić produkty BeBeauty proszę dajcie znać w komentarzu - będę na prawdę wdzięczna.

To tyle na dziś.
Pozdrawiam serdecznie i do nastęnego
PaPa:*


Ps. Czy u Was zawitała już zima? U mnie się jakoś czai ;/ Mogło by spaść w końcu trochę śniegu !




sobota, 6 grudnia 2014

Intymna Delicate



Witam :)

Dziś recenzja kosmetyku marki AA cosmetics przeznaczonego do higieny intymnej. 

Tak wiem, nie często spotyka się na blogach recenzje tego typu produktów, ale moim postanowieniem przy zakładaniu bloga było opisywanie każdego produktu przeze mnie używanego. 
A jeśli produkt ten jest dobry to tym bardziej nie może zabraknąć o nim recenzji.
Tak oto przedstawiam Wam


AA cosmetics
Intymna Delicate

Płyn do higieny intymnej - 300 ml

Jak widać już zdążyłam zdenkować ten produkt


Opakowanie zawiera dozownik w postaci pompki, co uważam  jest bardzo dobrym rozwiązaniem.
Pozwala to na szybkie i precyzyjne użycie produktu.
Jedna pompka w zupełności wystarcza.



Od producenta
 Specjalna formuła produktu zawiera kwas mlekowy, delikatne składniki myjące, łagodzące podrażnienia, nawilżające, przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze - jak widać sporo tego :)Płyn jest rekomendowany jako preparat pielęgnacyjny przy różnego rodzaju podrażnieniach oraz stanach zapalnych zewnętrznych narządów płciowych u kobiet. Stosowany systematycznie zapewnia uczucie świeżości oraz zapobiega nadmiernemu wysuszaniu śluzówki - z czym w zupełności się zgadzam z producentem.


Cechy na plus:

  • działanie - produkt spełnia rolę jaką przypisuje mu producent. Dobrze oczyszcza, odświeża i rzeczywiście łagodzi podrażnienia.
  • zawiera kwas mlekowy oraz alantoinę;
  • pH fizjologiczne;
  • produkt przeznaczony jest do skóry wrażliwej i skłonnej do podrażnień;
  • opracowany przy współpracy z lekarzami z instytutu położnictwa i chorób kobiecych - trzeba wierzyć że rzeczywiście tak jest ;)
  • delikatny, przyjemny i świeży zapach;
  • zawiera hypoalergiczną kompozycję zapachową;
  • przeźroczyste opakowanie pozwala na łatwe śledzenie postępu zużycia płynu;
  • produkt bardzo wydajny;
  • pompka działa bez zarzutu, nie zacina się i nie zapycha;
  • aby zużyć płyn w całości nie trzeba go przecinać ani nic z tych rzeczy. Umieszczona w opakowaniu pompka bardzo skutecznie działa i jedynie na sam sam koniec zostaję odrobina na jedno użycie, ale wystarczy odkręcić butelkę i ją zużyć bez problemu;
  • płyn posiada białą gęstą konsystencję, przez co przy stosowaniu nie spływa z dłoni;
  • cena - w okolicach 10 - 15 zł;

Cechy na minus:
  • brak

Czy kupię ponownie? - Tak
Moja ocena (1-5) - 5 pkt



POLECAM !!!


Osobiście płyn u mnie się sprawdził w 100 %. Nie mam do niego żadnych zastrzeżeń i z pewnością kupię go ponownie.
Było to moje pierwsze opakowanie i bardzo pozytywnie się zaskoczyłam. Dodam, że jego użytkowanie przypadło u mnie na bardzo ciężki okres. Byłam świeżo po porodzie z raną szytą 5cioma szwami. Musiałam więc szczególnie dbać o swoją higienę. Szukałam czegoś łagodnego i skutecznego no i znalazłam. Rana ładnie się goiła i nic się nie działo ;) 
W przeciągu całego okresu, kiedy używałam tego płynu nie miałam żadnych problemów w tamtej strefie kobiecego ciała, a wcześniej potrafiły dokuczyć pewne nieprzyjemności ...



A tak wygląda pełne opakowanie produktu:

Źródło : http://www.ekobieca.pl/product-pol-3743-AA-Intymna-Delicate-Plyn-do-higieny-intymnej.html



Dziękuję za poświęcony mi czas i do następnego ;)

 PaPa :*






Ps. Miłośników czytania zapraszam do  lektury ciekawie zapowiadającej się książki napisanej przez koleżankę poznaną dzięki blogowaniu...Więcej znajdziecie tutaj: http://ksiazka-bez-tytulu.crazylife.pl/

czwartek, 4 grudnia 2014

Schauma Lekkość i Pielęgnacja




Witam :)

Jakiś czas temu postanowiłam dać swoim włosom nieco odsapnąć i starałam się stosować głównie szampony o jak najbardziej naturalnym składzie. 
Zdążyłam więc przetestować szampony Alterra - o których kilka słów, m.in. tutaj.
Niestety moje włosy nie polubiły się do końca z tymi produktami.
Postanowiłam wrócić do szamponów jakich używałam zazwyczaj, czyli do tych z parabenami i SLS-ami ;p
I tak oto stałam się posiadaczką szamponu, o którym poniżej słów kilka...


Schwarzkopf

Szampon Lekkość i Pielęgnacja - 400 ml
do włosów delikatnych, suchych i matowych

schauma


Szampon posiada standardowy dozownik jednak nieco większych rozmiarów niż pozostałe tego typu produkty...


Od producenta:
Formuła bez silikonu z ekstraktem z Kolagenu Morskiego zapewnia odżywczą, ale lekką pielęgnację - bez obciążania włosów.
FORMUŁA Z INTENSYWNIE PIELĘGNUJĄCYMI PROTEINAMI przywraca włosom utracone proteiny.


Cechy na plus:
  • szampon nie zawiera silikonów !
  • producent zapewnia, że szampon nie obciąża włosów i faktycznie tego nie robi;
  • duża pojemność opakowania, bo aż 400 ml, wystarcza na prawdę na długo nawet przy dłuższych włosach;
  • szampon jest bardzo wydajny - wystarczy na prawdę niewielka ilość do umycia włosów;
  • produkt ładnie się pieni i przyjemnie pachnie;
  • cena - w okolicach 10 - 15 zł (nie pamiętam dokładnie);


Cechy na minus:
  • szampon słabo radził sobie z włosami mocniej zabrudzonymi, np. od pianki czy lakieru do włosów- konieczne było powtarzanie czynności mycia włosów, lub użycie znacznie większej jego ilości dla uzyskania zadowalającego efektu;


Czy kupię ponownie? - Ciężko powiedzieć. Puki co nie.
Moja ocena (1-5) - 3,5 (szału nie ma)




POLECAM / NIE POLECAM !!!



Trochę trudno ocenia się tego typu produkty. Szampon jak szampon. Jego zadaniem jest oczyszczanie włosów z zanieczyszczeń. Swoją rolę, więc spełnia. 

Dodatkowo produkt ten nie obciążał moich włosów z czego jestem bardzo zadowolona.
Szampon ten nie robi szału, jest ok. Zapewnia standardowe mycie włosów, ale taki efekt daje zazwyczaj większość pozostałych szamponów.

Jeśli jesteś ciekawa tego produktu, to możesz go kupić. Na pewno się nie zawiedziesz w 100 % ale wydaje mi się, że też nie będziesz zachwycona. 

A może się mylę?
Decyzja zależy od każdej z nas :)


Do następnego 

PaPa :*




Ps. Miłośników czytania zapraszam do  lektury ciekawie zapowiadającej się książki napisanej przez koleżankę poznaną dzięki blogowaniu...Więcej znajdziecie tutaj: http://ksiazka-bez-tytulu.crazylife.pl/




czwartek, 27 listopada 2014

Pomadka lodowa




Witam :)

Dziś recenzja kolejnego produktu z FM Make Up. 

Ostatnia recenzja tych kosmetyków pojawiła się na moim blogu dobry rok temu. Szczegóły tutaj. Od tamtego czasu zakupiłam jeszcze kilka produktów tej marki jednak nie miałam okazji ich przetestować...do teraz :) Obecnie mogę wypowiedzieć się szczerze na temat jednego produktu tej marki. Niebawem kolejne...


Przedstawiam Wam


Pomadka lodowa  3,5 g
ICY LIPSTICK




Zapraszam na recenzję :)


Produkt posiada plastikowe opakowanie, co jest mało eleganckim rozwiązaniem ;(

Dodatkowo pomadkę charakteryzuje ciekawy wygląd: jest zupełnie przeźroczysta...



Cechy na plus:

  • pomadka dość dobrze nawilża usta;
  • zawiera kompleks witamin C i E;
  • ciekawy wygląd sztyftu;
  • produkt dość wydajny - bardzo powoli się zużywa;


Cechy na minus:
  • specyficzny zapach i smak, do którego można się z czasem przyzwyczaić;
  • przy aplikacji na usta pomadka nieco się wygina i ulega uszkodzeniu na swojej długości - odciska się brzeg opakowania na sztyfcie;
  • przy nieuważnym stosowaniu może się złamać;
  • po czasie sztyft może wypadać przy aplikacji z opakowania;
  • cena - pomadka nie jest za tania - 19,90 zł;
  • produkt katalogowy dostępny jedynie za pośrednictwem konsultantek

Czy kupię ponownie? - Nie
Moja ocena (1-5) - 1 pkt (za początkowe wrażenie)



NIE POLECAM !!!


Szminka bardzo interesująco prezentowała się w katalogu. Zadziałał na mnie tutaj typowy marketing. 
Niestety ostatecznie nie jestem z tego produktu zadowolona. Oczekiwałam lepszych rezultatów. I choć usta po zastosowaniu tej pomadki są nawilżone, tak nawilżenie nie utrzymuje się zbyt długo na ustach. Proces aplikacji trzeba powtarzać nawet kilkakrotnie w ciągu dnia.

Pomadka na pewno nie sprawdzi się u osób mających większe problemy z ustami, np. suche skórki, popękane usta...






To tyle na dziś.
Pozdrawiam

PaPa :*




Ps. Miłośników czytania zapraszam do  lektury ciekawie zapowiadającej się książki napisanej przez koleżankę poznaną dzięki blogowaniu...Więcej znajdziecie tutaj: http://ksiazka-bez-tytulu.crazylife.pl/




środa, 12 listopada 2014

Cien vital do twarzy




Witam :)

Czy słyszeliście o kosmetykach marki Cien? Ja tak :) 
Miałam już okazję przetestować kilka z nich i osobiście jestem zadowolona. Aktualnie używam z tej serii kremów do twarzy, o których dziś słów kilka ...


Cien
vital

Ujędrniające intensywne serum - 30 ml
Wygładzający krem pod oczy - 15 ml
Regenerujący krem na noc - 50 ml





 ...



Ujędrniające intensywne serum 



Od producenta:
Dzięki efektywnemu kompleksowi nawilżającemu serum przywraca skórze nawilżenie, staje się ona gładsza i bardziej elastyczna - popieram w 100 %



Cechy na plus:

  • działanie - słowa producenta zgadzają się ze stanem faktycznym;
  • przyjemny zapach;
  • lekka konsystencja kremu bardzo dobrze się rozprowadza i szybko się wchłania;
  • serum może być stosowane jako baza pod krem;
  • wygodny w  użyciu aplikator w formie pompki;
  • zawiera w składzie olejek arganowy;

Cechy na minus:
  • trochę mała pojemność produktu - przy regularnym stosowaniu serum nie wystarczy nam na długo;


Czy kupiłabym ponownie? - Tak
Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt



POLECAM !!!

...


Wygładzający krem pod oczy 


Od producenta:
Specjalna formuła zapewnia intensywne nawilżenie oraz zapobiega tworzeniu się opuchlizny powodującej worki pod oczami - coś dokładnie dla mnie




Cechy na plus:
  • działanie - krem ładnie się sprawdza, niweluje opuchliznę pod oczami i drobne zmarszczki;
  • eleganckie, trwałe opakowanie;
  • krem jest bardzo wydajny - wystarczy niewielka jego ilość;
  • nie szczypie i nie podrażnia oczu;

Cechy na minus:
  • Brak

Czy kupiłabym ponownie ? - Tak
Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt



POLECAM !!!

...


Regenerujący krem na noc

Od producenta:
Specjalna formuła przeciwstarzeniowa z cennymi olejkami, witaminą A, E oraz silną dawką kolagenu wspiera skórę w procesach regeneracji podczas snu



Cechy na plus:
  • krem ładnie nawilża cerę, dodaje jej sprężystości;
  • estetyczne, trwałe opakowanie;
  • duża pojemność;
  • nawet przyjemny zapach;
  • duża pojemność kremy wystarcza na dość długi czas;


Cechy na minus:
  • bardzo gęsta konsystencja - jak dla mnie zbyt gęsta :/
  • produkt dość opornie rozprowadza się na twarzy z racji jego ciężkiej konsystencji;
  • krem wchłania się w średnim tempie, co dla mnie jest minusem
Czy kupiłabym ponownie ? - Raczej nie.
Moja ocena (1-5) - 3 pkt


 NIE POLECAM !!!


...


Oba kremy posiadały folię zabezpieczającą co jest plusem ...


...


Produkty, o których dziś mowa kupiłam już jakiś czas temu pod wpływem impulsu. Trochę przeleżały u mnie w kosmetyczce czekając na swoją kolej. 
Historia z nimi jest taka, że dopiero kiedy je kupiłam zwróciłam uwagę na fakt, że są to kremy przeznaczone do cery dojrzałej. Początkowo miałam pewne opory i obawy, czy powinnam je stosować. Po kilku dniach namysłu doszłam do wniosku, że skoro już je kupiłam to sprawdzę jak działają. W końcu nie jestem już też taka młoda ;p

Faktem też jest to, że moja skóra na twarzy była wyraźnie zmęczona, szara i bez życia. Zarwane noce przy dziecku, stres i pełne obroty w dzień wyraźnie mi nie sprzyjały.
 Zaryzykowałam i nie żałuję. 
Choć sam krem na noc mnie nie powalił (głównie z racji jego gęstej konsystencji)  tak krem pod oczy i serum sprawdzają się doskonale.

Choć zapach tych kosmetyków jest dość nie typowy można go polubić :)

Dziękuje za poświęcony mi czas

Pozdrawiam
PaPa :)








poniedziałek, 3 listopada 2014

Kolejne farbowanie z Joanną




Witam :)

Dziś kolejny post z serii farb do włosów.
Jak wiecie (bądź też nie) moja ostatnia koloryzacja nie zaspokoiła moich oczekiwań. 
Rudy kolor był piękny, ale bardzo szybko się wypłukał z moich włosów...bardzo widoczne też były moje odrosty. O szczegółach przeczytasz tutaj.

Włosy farbuję zawsze w domu - sama, lub pomaga mi w tym siostra. Z racji tego, że rok temu zostałam mamą z moim czasem wolnym bywa różnie. Ciężko wygospodarować chwilę dla siebie przy małym dziecku. 
Nie miałam więc ani czasu ani ochoty farbować włosy co miesiąc. Postanowiłam więc wrócić do swojego naturalnego koloru. 
Hmmm jaki to w końcu był kolor? Tyle farbowań za mną, że można by zapomnieć hehe...

Mój naturalny kolor to ciemny brąz. Idealnym jego odzwierciedleniem jest farba, o której poniżej:


Joanna
color
Naturia
Farba do włosów


Kolor - 242 palona kawa


Standardowo opakowanie farby zawiera:


1. Farbę 40 g
2. Utleniacz w kremie 60 g
3. Ulotkę informacyjną
4. Rękawiczki ochronne


Cechy na plus:
  • Kolor - intensywny, nie odbiega w rzeczywistości od tego jaki jest na opakowaniu;
  • dodatkowo kolor idealny dla mnie ponieważ nie widać na nim prawie wcale moich odrostów;
  • receptura tych farb zawiera naturalne składniki roślinne: proteiny mleczne (chronią i odżywiają włókna włosów) i ekstrakt z brzoskwini (bogate źródło witamin i soli mineralnych, działa na włosy odświeżająco i tonizująco);
  • po zabiegu farbowania włosy są miękkie i sprężyste - tak jak zapewnia o tym producent;
  • włosy mają głęboki kolor i ładny połysk oraz mimo wszystko zdrowy wygląd;
  • łatwo się nakłada w domowych warunkach;
  • jednolicie pokrywa wszystkie włosy (zarówno odrosty jak i reszta włosów mają ten sam odcień);
  • cena - mniej niż 10 zł;
  • dostępność - m.in. Kaufland czy drogerie Natura;

Cechy na minus:
  • opakowanie nie zawiera odżywki do włosów;
  • po koloryzacji kolor długo spłukuje się z włosów;
  • po kilku myciach kolor traci blask i nieco zmienia odcień;

Czy kupię ponownie? - Tak, jeśli zapragnę bardziej naturalnego efektu
Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt.


POLECAM !!!


Farba ładnie i jednolicie pokryła moje włosy. Można powiedzieć, że odzyskałam w pewien sposób swój naturalny kolor ;p Nie muszę teraz martwić się odrostami, bo prawie ich nie widać. Moje włosy będą mogły nieco odpocząć od koloryzacji. 
Tak oto od brunetki stałam się prawie blondynką, rudą, by w końcu znów powrócić do brązu.
No ale jakby nie było, my kobiety lubimy czasem takie zmiany :)




Poniżej efekt koloryzacji:








To już wszystko na dziś
Dziękuję za poświęcony mi czas

Pozdrawiam
PaPa :*



Emulsja do higieny intymnej Nutka konopie polskie

  Cześć :) Było ostatnio tutaj sporo postów o produktach do demakijażu. Wiem, że nie każdego może ta tematyka interesować. Dziś więc recenzj...