Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CATRICE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CATRICE. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 kwietnia 2018

Absolute NUDE - Eyeshadow palette z CATRICE



Witam :)



Bardzo rzadko na tym blogu pojawiają się posty traktujące o kosmetykach przeznaczonych do wykonania makijażu - tzw. kosmetykach kolorowych.

Postanowiłam to zmienić, dlatego też dziś będzie recenzja produktu do makijażu oka...



Absolute NUDE 
Eyeshadow palette - 6 g

z

CATRICE Cosmetics




Paletka zgrabna, niewielkich rozmiarów. 
Opakowanie plastikowe, ale jest dość trwałe.
W trakcie użytkowania nie uszkodziło się ani nie wytarły się napisy, co często się zdarza przy tego typu opakowaniach.

W środku znajdziemy 6 kolorów w odcieniach brązu...




Dodatkowo opakowanie zawiera dwustronny aplikator - pędzelek + pacynka (którego osobiście nie używałam, więc nie wiem jak się sprawdza) 




Od producenta:

Paletka 6 neutralnych cieni do powiek, od piaskowego do ciemnego brązu o wykończeniu satynowym (najciemniejszy cień zawiera lekkie drobinki). Odcienie są subtelne ale dobrze napigmentowane. Paletka umożliwi zarówno naturalny makijaż oczu, jak i delikatny smoky eyes. Do paletki dołączony jest aplikator.


...

Paleta zawiera bardzo fajny zestaw kolorystyczny cieni.
Idealnie nadaje się do wykonania codziennego makijażu oczu.

Kolory choć w pudełku wyglądają na ciemne, w rzeczywistości po nałożeniu na powiekę, tracą ze swej intensywności co sprawia, że makijaż będzie delikatny i subtelny.

Mamy tu 6 kolorów w odcieniu NUDE. 
Każdy kolor ma 1 g co jest fajną pojemnością.

3 jaśniejsze stanowią świetną bazę ( mogą być stosowane na całą powiekę oka)
3 ciemniejsze można używać do przyciemnienia spojrzenia i nadania mu pełni.

Moim zdaniem cienie są średnio napigmentowane, ale nie stanowi to dla mnie większego problemu.

Po nałożeniu na oko (zawsze na bazę) cienie utrzymują się całkiem dobrze.

Miunus jaki zauważyłam to to, że choć 3 ciemniejsze cienie różnią się od siebie kolorystyką w opakowniu, to w rzeczywistości po nałożeniu na oko tracą swą różnorodność.
Trzeba też trochę się napracować jeśli chce się wykonać wyrazisty makijaż - konieczne jest aplikowanie kolorku kilka razy pod rzad, gdyż jedna warstwa jest dość delikatna.
Przy blendowaniu kolor traci na brawie. Trzeba to robić kilka razy i delikatnie.


Ogólnie rzecz ujmując...


POLECAM / NIE POLECAM !!!


Cienie nie są złe, ale miałam lepsze produkty.
Stosowałam je głównie na co dzień

Polecam ze względu na ich neutralne odcienie - idealne do makijażu codziennego.

Nie polecam osobom, które oczekują od cieni efektu "wow" i dużej pigmentacji



Poniżej zamieszczam kilka zdjęć makijażu oka wykonany paletą o której dziś mowa:







Jak już wcześniej wspomniałam paleta zawiera 6 kolorów :



1- 3 - kolorki idealne jako baza
4-6 - kolory którymi można nadać spojrzeniu nieco głebi


Poniżej poglądowe zdjęcie, które kolorki zostały przeze mnie użyte i w jakie miejsca je nałożyłam.





Do tego kreska na powiece, tusz do rzęs i makijaż gotowy...





A wy co o tym sądzicie?




To już wszystko na dziś 
Pozdrawiam
PaPa :*



czwartek, 25 sierpnia 2016

Baza pod cienie z CATRICE




Witam :)


Ostatnio często umieszczam na blogu recenzje kosmetyków do pielęgnacji ciała, a zapominam o kolorówce.

Możliwe, że wynika to z tego, iż kosmetyki kolorowe znacznie wolniej się zużywają niż pielęgnacyjne.

Recenzje jakie zamieszczam na moim blogu oparte są na moich spostrzeżeniach w wyniki stosowania produktu przez dłuższy czas, a nie po pierwszym użyciu. 

Dlatego czasami trochę trwa nim dodam jakiś nowy post;)

Nie o tym jednak miał być ten post...

Udało mi się niedawno zużyć kosmetyk z dziedziny "kolorówki", więc chciałam od razu podzielić się z Wami moim wrażeniem.

Oto:


PRIME and FINE
EYESHADOW BASE - 5 ml

z
CATRICE
cosmetics




Produkt posiada zgrabną i elegancką buteleczkę. 

Aplikator w postaci gąbeczki na patyczku (typowy jak w błyszczykach do ust)






Samo opakowanie bardzo wytrzymałe. Napisy nie ścierają się, a zakrętka z aplikatorem nie luzuje się.





Od producenta:

Baza przedłużająca trwałość cieni do powiek. Posiada lekką, kremową konsystencję w delikatnym odcieniu nude. Produkt łatwo się aplikuje i rozprowadza. Baza została zamknięta w wygodnym opakowaniu z aplikatorem. Sprawia, że kolory nakładanych cieni stają się bardziej intensywne a także zapobiega zbieraniu się i rolowniu cieni w załamaniach.



...

Teraz przejdźmy do faktów :)



Cechy na plus:
  • działanie - baza rzeczywiście spełnia swoje zadanie. Po jej zastosowaniu cienie do powiek zdecydowanie lepiej się nakłada. Baza przedłuża także ich wytrzymałość - najzwyklejsze tanie cienie do powiek potrafia nieraz utrzymać się na oku przez cały dzień bez zarzutu!
  • opakowanie - bardzo mi się podoba. Małe, zgrabne trwałe i kobiece.  Szklane, nie żaden tam plastik. Posiada przydymione szkło co dodaje mu galanterii :)
  • wydajność - produkt o dziwo wystarcza na długo, nawet przy codziennym stosowaniu;
  • baza posiada wygodny aplikator do nakładania;
  • dobrze się rozciera na powiece ( ja do tego celu używam swoich paluszków);
  • dostępny w drogeriach Natura;
  • cena - ok 15 zł;


Cechy na minus:
  • opakowanie - niestety pomimo swojego atrakcyjnego aspektu, opakowanie sprawia, że nie potrafimy wydobyć 100 % produktu. Myślę, że spokojnie 20 % bazy będzie trzeba wyrzucić, bo po prostu nie sposób jej wydobyć;
  • pod koniec użytkowania produkt zaczyna nieco ciemnieć, ale na szczęście nie jest to widoczne na powiece;
  • zapach - mało przyjemny, raczej chemiczny;



Czy kupię ponownie? - Może kiedyś tak
Moja ocena (1-5) -  4 pkt






POLECAM / NIE POLECAM !!!


Produkt ciekawy, nie drogi i co najważnejsze spełnia swoją rolę.

Polecam osobom, które lubią nowości w swoich kosmetyczkach i szukają nowych wrażeń. Na pewno ten produkt ich nie zawiedzie.

Nie polecam osobom, które wolą kierować się pragmatyzmem. 
Znam bazy tańsze, a o takim samym działaniu. Może nie posiadaja one tak eleganckiego opakowania ale przynajmniej można je zużyć co najmniej w 99 %.

Osobiście stosuję bazy pod cienie już dobrych parę lat i nie wyobrażam sobie makijażu oka bez nałożenia bazy.


Miałam okazję przetestować produkty tego typu np. z:
AVON (recenzja)
KOBO
CATRICE
ArtDeco

Z tych wszystkich nadal moim ulubieńcem i faworytem pozostaje baza z KOBO !




To tyla na dziś
Pozdrawiam


PaPa :*



poniedziałek, 24 marca 2014

CATRICE - ULTIMATE Colour - pomadki


Witam ;)

Cóż, niestety nie doczekałam się Waszej opinii co do szaty graficznej bloga :( Statystyki rosną więc mam nadzieję, że mimo wszystko nadal będziecie do mnie zaglądać :)

Dzisiaj przedstawię Wam dwie kolejne pomadki CATRICE. Jakiś czas temu umieściłam już na blogu recenzję dwóch pomadek z CATRICE ULTIMATE Shine (to ta srebrna wersja).

Tak jak obiecałam w tamtym poście opiszę Wam moje spostrzeżenia na temat czarnej wersji pomadek.

Wybrałam się do galerii NATURA z chęcią zakupu jakiś pomadek w odcieniach NUDE.
 Stanęłam przed szafą CATRICE...stałam i stałam oglądając po kolei pomadki... Natrafiłam na dwa interesujące odcienie...no i znów stałam i stałam nie mogąc się zdecydować na jeden konkretny...
Z moim zdecydowanie stałabym tak do rana, więc w końcu zdecydowałam się zakupić obie pomadki :D
No bo czemu się ograniczać do jednej? (hihi)

Tak więc oto przed Wami:


Pomadka do ust ULTIMATE COLOUR



Moje kolorki to :

010 Be Natural
240 Hey Nude


Pomadki (podobnie jak srebrna wersja) również posiadają ładny grawer, co dodaje im elegancji.







Cechy na plus:
  • szeroki wybór kolorystyczny (16 świetlistych, intensywnych kolorów);
  • wysoki stopień krycia (wystarcza 1 warstwa);
  • dobra pigmentacja;
  • dają raczej matowy efekt - nie błyszczą się i nie zawierają drobinek;
  • kremowe wykończenie;
  • nie wysusza ust, ale lubi podkreślać suche skórki;
  • przyjemny zapach;
  • ładne, eleganckie i trwałe opakowanie, które na pewno nie otworzy się nam w torebce;
  • dostępność - drogerie NATURA, HEBE;
  • cena - 16,99 zł;
  • nie zbiera się w kącikach czy w łączeniu ust;
  • nie sklejają ust;
  • długi okres przydatności po otwarciu - 36 miesięcy (jest spora szansa, że w ten czas uda nam się zużyć produkt do końca);

Cechy na minus:
  • podkreśla suche skórki;
  • trwałość - nie powala; pomadka utrzymuje się na ustach 1-2 godzin później znika. Plusem jest jednak to, że robi to w naturalny sposób; 


Czy kupię ponownie? - Zdecydowanie tak (zwłaszcza kolor 010 Be Natural)
Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt.


POLECAM !!!



Jestem bardzo zadowolona z tych pomadek. Zwłaszcza kolor 010 Be Natural podbił moje serce :D 
Obie pomadki są idealne dla osób preferujących odcienie NUDE. 

Wybrane przeze mnie kolorki są bardzo do siebie zbliżone. Różnica polega na tym, że odcień 240 Hey Nude wpada lekko w różowe tony, czego z pewnością nie można powiedzieć o kolorku 010 Be Natural. Nazwa idealnie dopasowana (pomadka daje ładny naturalny efekt). Oba kolorki idealne zarówno do makijażu codziennego jak i do mocno podkreślonych oczu.


Na koniec kilka próbek kolorków na dłoni:

Na ostatnim zdjęciu to nie drobinki - to odbija się światło flesza.



To już wszystko na dziś :) Zapraszam na kolejne posty już nie długo

Pozdrawiam

Kolorowe buziaki dla Was :*

wtorek, 17 grudnia 2013

CATRICE - ULTIMATE Shine - pomadki

Witam :)

No i znów na moim blogu pojawia się recenzja pomadek do ust. Tak się składa, że mam ich dość sporo :D Poszerzyłam swoją kolekcję w tym roku i stale dokupuję jakieś cudeńka. Jak kiedyś nie byłam fanką pomadek, tak teraz nie mogę przejść obok nich obojętnie...

Tym razem chciałabym przedstawić Wam pomadki CATRICE. 
Jestem posiadaczką dwóch szminek z tej srebrnej serii i dwóch z tej czarnej. Dziś będzie o wersji srebrnej - moim zdaniem tej lepszej.

ULTIMATE SHINE LIP COLOUR





Pomadki dają na ustach lekko błyszczący efekt.

Moje kolorki to:
080 Corallicious Pink
190 Gentle Nude Is Back


080 Corallicious Pink
190 Gentle Nude Is Back















Pomadki posiadają ładny grawer,co dodaje im elegancji i klasy.





Cechy na plus:
  • szeroki wybór kolorystyki (14 modnych odcieni);
  • trwałość - jak za taką cenę pomadka fajnie utrzymuję się na ustach - 2-3 godz. bez jedzenie i picia;
  • pigmentacja - kolorki są dość intensywne i zapewniają średni efekt krycia. Dla większego efektu konieczne jest nałożenie kilku warstw;
  • kremowa konsystencja nie wysusza ust;
  • nie podkreśla suchych skórek;
  • ładne, eleganckie i trwałe opakowanie;
  • dostępność - drogerie NATURA
  • Cena - 16,99 zł;
Cechy na minus:
  • biorąc pod uwagę stosunek cena - jakość nie mam większych zastrzeżeń. Zauważyłam jednak, że pomadki lubią zostawiać ślady na zębach; Trzeba także uważać przy aplikacji by nie wyjechać poza linię ust (co jest troszkę utrudnione ze względu na miękką konsystencję pomadek);
Czy kupię ponownie - Tak
Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt





Oba kolorki jak dla mnie są super. Odcień 190 idealnie pasuje do mojego obecnego koloru włosów (5.5 Mahoń z GARNIERA), co mnie bardzo cieszy :D

Niebawem pojawi się recenzja czarnej wersji...
Zapraszam do częstych odwiedzin

Pozdrawiam 
Kolorowe buziaki :*


Jeżeli podoba Ci się to co robię możesz to okazać wystarczy kliknąć w okienko "Podoba mi się" zaraz pod tytułem.
Chcesz bym napisała o jakimś konkretnym produkcie? Zostaw taką propozycję w zakładce "Propozycje". 
Mile widziane także propozycje nie związane z kosmetykami :) Jestem otwarta na Wasze sugestie :D




poniedziałek, 22 lipca 2013

Brwi z CATRICE

W dzisiejszym poście chciałabym poruszyć temat brwi...
Dość powszechnym błędem popełnianym przy wykonywaniu makijażu jest ich pomijanie.

 Sama przez bardzo długi czas nie zwracałam uwagi na swoje brwi. Uważałam, że nadanie im odpowiedniego kształtu (np. przy pomocy pęsety) załatwi sprawę. Niestety nie miałam racji :(
Dziś wiem jak dużą rolę stanowią brwi w całokształcie naszego wizerunku. 
Stanowią one "ramę" dla naszych oczu !!!

Do podkreślenia brwi mamy do wybory wiele sposobów. Mogą nam do tego  posłużyć: kredki, cienie, żele czy woski do brwi. Wybór kosmetyku jest kwestią indywidualną każdej z nas. Najtrudniej jednak jest dobrać odpowiedni odcień, tak by nie przerysować swoich brwi. Nie ma bowiem nic gorszego niż sztucznie przerysowane brwi (wygląda to bardzo nienaturalnie i nieestetycznie).

Ja jestem zwolenniczką cieni do brwi. Bardzo długo jednak szukałam odpowiedniego koloru, aż pewnego dnia, całkiem przypadkiem natrafiłam na YouTube na filmiki polecające paletkę CATRICE. 
Postanowiłam ją wypróbować...no i dziś mogę Wam również szczerze polecić:

EYE BROW SET zestaw do stylizacji brwi CATRICE

Paletka zawiera: lusterko, podwójne cienie do brwi, mini pęsetkę, mini grzebyczek i pędzelek do brwi.



Cechy na plus:
  • ładne, estetyczne, praktyczne i trwałe opakowanie;
  • cena 16,99 zł;
  • kolorki cieni - bardzo uniwersalne! ciężko jest mi je określić...są to jakby brązy wpadające w szarość, lub szarości wpadające w brąz :)
  • idealnie dobrane dwa odcienie kolorów pozwalają na naturalne podkreślenie brwi (jasny kolor sprawdza się na co dzień, ciemniejszy będzie lepszy do wieczorowych makijaży oka);
  • dołączone do zestawu dodatki sprawdzają się, choć osobiście uważam, że są nieco za małe :)

Cechy na minus:
  • Brak

Czy kupię ponownie? - Tak (paletka jest bardzo wydajna więc nie wiem kiedy to nastąpi)
Moja ocena (1-5) - 5 pkt


Poniżej przedstawiam efekt jaki można uzyskać przy pomocy paletki z CATRICE

Przed:



Po:


Pamiętajmy o swoich brwiach, bo wbrew pozorom stanowią one ważny element naszego wizerunku !!!

Gorąco pozdrawiam i zapraszam do polubienia moich postów :)

Ps. Przepraszam za jakość niektórych zdjęć - kolory na zdjęciach mogą nieco odbiegać od rzeczywistości

Emulsja do higieny intymnej Nutka konopie polskie

  Cześć :) Było ostatnio tutaj sporo postów o produktach do demakijażu. Wiem, że nie każdego może ta tematyka interesować. Dziś więc recenzj...