Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lirene. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lirene. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 października 2014

Żel do mycia twarzy z Lirene




Witam :)

Kiedyś do mycia twarzy używałam zwykłego mydła. Do czasu...
Kiedy dostałam w prezencie żel do mycia twarzy z AVON (recenzja) postanowiłam zmienić swoje dotychczasowe działanie. Od tamtego momentu do mycia twarzy używam produktów do tego specjalnie przeznaczonych.

Tak więc dziś recenzja kolejnego produktu tego typu:


Żel do mycia twarzy - 150 ml
nawilżająco - odświeżający 
z
Lirene





Od producenta:

Jak działa?
Zawarty w żelu kompleks delikatnych substancji zmywających łagodnie usuwa z twarzy makijaż i wszelkie zanieczyszczenia. Kojące właściwości wyciągu z lipy łagodzą podrażnienia i przywracają skórze zdrowy wygląd, dodatkowo chroniąc naskórek przed infekcjami. Gliceryna dostarcza skórze odpowiednie nawilżenie i zapewnia uczucie komfortu i miękkości. W efekcie cera jest odświeżona i optymalnie nawilżona.
Czy ten żel jest odpowiednie dla mnie?
Tak, jeśli masz skórę normalną lub mieszaną i oczekujesz, aby żel myjący skutecznie usuwał z twarzy wszelkie zanieczyszczenia, jednocześnie przywracając jej komfort nawilżenia. Żel zapobiega uczuciu suchości i "ściągnięcia" skóry po umyciu. Kosmetyk odpowiedni dla skóry w każdym wieku.

...

To na tyle jeśli chodzi o obietnice składane przez producenta. A jak jest na prawdę?



Cechy na plus:
  • żel faktycznie jest delikatny, nie szczypie w oczy i nie podrażnia skóry twarzy;
  • produkt radzi sobie nawet z makijażem, ale tylko twarzy;
  • przyjemny, świeży zapach;
  • gęsta, niebieska konsystencja dobrze rozprowadza się na skórze;
  • produkt ładnie się pieni;
  • żel posiada pH neutralne dla skóry;
  • cena - nie więcej jak 10 zł;

Cechy na minus:
  • produkt troszkę opornie zmywa się z twarzy - czuć śliską powłokę na skórze;
  • żel na pewno nie radzi sobie z makijażem oka - ale przecież od tego mamy inne kosmetyki :)
  • po zastosowaniu skóra nie jest wysuszona ale czuć lekkie jej ściąganie, które co prawda po chwili zanika, jednak ja zazwyczaj od razu nakładam krem do twarzy;
  • mało szczelne opakowanie - produkt stoi na wieczku, które nie do końca jest szczelne. Luźno się zamyka więc trzeba uważać, by przypadkiem nie zababrać sobie umywalki;


Czy kupię ponownie? - Raczej nie
Moja ocena (1-5) - 3,5 pkt


NIE POLECAM !!!


Produkt nie jest zły, ale też nie zachwyca na tyle, bym zakupiła go ponownie. Nie jest to mój pierwszy kosmetyk z Lirene do twarzy. Używałam już płynu micelarnego oraz toniku z tej firmy i niestety nie byłam z nich zadowolona. Recenzja tych kosmetyków tutaj.

Co do wydajności tego żelu też nie jest dobrze. Pojemność 150 ml przy regularnym stosowaniu (rano i wieczorem) nie wystarcza na długo - no chyba, że to ja dozuję za dużą ilość produktu, ale trochę kiepsko z tym utrafić - na pewno przydałaby się pompka. 

Na dzień dzisiejszy zauważyłam, że jeśli chodzi o kosmetyki do pielęgnacji twarzy z Lirene to ich jakość nie zachwyca :(

Puki co jestem w fazie poszukiwania jakiegoś fajnego produktu do mycia twarzy...

A może coś polecicie?



Pozdrawiam
PaPa:*


sobota, 12 października 2013

Mój ulubieniec z Lirene - Puder kryjący w kremie

Choć marka Lirene nie wzbudza we mnie większych emocji i nie można powiedzieć, że jestem jej jakąś wielką fanką to jednak od czasu do czasu znajdzie się coś u mnie z jej produktów.

Jakiś czas temu pisałam na blogu negatywną recenzję Lirene (chodziło o płyn do demakijażu i tonic -szczegóły  tutaj).

Choć tamte produkty się u mnie zupełnie nie sprawdziły, to nie mogę narzekać na produkt, który jest tematem dzisiejszego posta:

PUDER KRYJĄCY w kremie ja mam w kolorze 03 NATURALNY


Puder ma pojemność 30 ml i kosztuje w granicach 10 zł. 
Jak sama jego nazwa wskazuje ma on konsystencję kremową...



Choć wygląda niepozornie urzekło mnie w nim najbardziej to, że jego kolor idealnie stapia się z moją skórą (efekt widać na zdjęciu poniżej - czy widzicie miejsce, w którym nałożyłam produkt? )


Cechy na plus:
  • stosunek cena/jakość - produkt jest niedrogi, a spełnia swoje zadanie bardzo dobrze;
  • konsystencja kremu bardzo przyjemnie się nakłada i rozprowadza po twarzy (osobiście puder nakładam swoimi paluszkami :), nie wiem jak produkt będzie się zachowywał przy użyciu pędzla)
  • zawiera składniki aktywne (Glucam, i Echinaceę), które mają za zadanie nawilżać skórę, co sprawia, że wygląda ona świeżo przez cały dzień;
  • produkt daje fajne naturalne krycie, a dodatkowo wyczuwa się jego właściwości nawilżające;
  • ładnie wyrównuje koloryt skóry, bez efektu maski;
  • produkt nie zbiera się w załamaniach (np. w zmarszczkach) nie roluje się;
Cechy na minus:
  • minusem może być fakt, że puder nie kryje w idealny sposób większych problemów skórnych;
Czy kupię ponownie? - Tak to moje 3 opakowanie :)
Moja ocena (1-5) - mocne 4,5 pkt.


Reasumując produkt spełnia moje oczekiwanie. Idealnie sprawdza się u mnie w dni powszednie. 
Na jakieś większe okazje czy uroczystości też daje rade, czasem jednak lubię poszaleć i  użyć podkładu z nieco wyższej półki cenowej ;)
POLECAM ! :)

Może ktoś już zauważył, że puki co na moim blogu opisuję raczej tańsze kosmetyki.
Wychodzę z założenia, że nie każda z nas chce wydać na podkład. 50-100 zł (jak nie więcej).
Osobiście sama dość długo zwlekałam z zakupem droższych produktów i możecie mi wierzyć, że do dziś mam ich nie wiele...

Moją uwagę poświęcam raczej produktom tańszym. Uważam, że warto o nich wspominać, tym bardziej jeżeli są dobre jakościowo :)

Dziękuję za poświęcony mi czas i do następnego...
Pozdrawiam :)

PS. Jeżeli podoba Ci się to co robię możesz polubić post, wystarczy kliknąć w okienko zaraz pod tytułem.
Chcesz bym napisała o czymś co szczególnie lubisz? Zostaw taką propozycję w zakładce "Propozycje".




środa, 25 września 2013

Dwa dna z Lirene

Witam Kochani :)

Tego posta miałam  w planach opublikować nieco wcześniej jednak tak się złożyło, że zachorowałam. Posty pisze na razie na bieżąco więc nie miałam głowy do twórczości....

Teraz czuję się już lepiej więc postanowiłam, że napiszę dla Was kolejną recenzję.

Tym razem będzie to recenzja negatywna ! 

Jakiś czas temu skusiłam się na zakup dwóch produktów z Lirene, którymi są:

Nawilżający płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu - 200 ml
Tonik nawilżający bezalkoholowy - 200 ml

Płyn micelarny - po lewej; Tonik - po prawej

Oba produkty kosztowały mnie jakieś 10 - 12 zł za sztukę także nie jest jeszcze tak źle.

Cechy na plus:
  • stosunkowo nie wysoka cena - chociaż można znaleźć i tańsze produkty, a zdecydowanie lepsze !
  • oba produkty mają dość przyjemny zapach;
  • ładne i schludne opakowanie, w którym widzimy postęp zużycia produktu.
To są wszystkie plusy jakie osobiście mogę przypisać tym produktom :/ Jak dla mnie są one mało znaczące przy tego typu produktach. Uważam, że najważniejsze jest działanie !

Nawilżający płyn micelarny do demakijaży twarzy i oczu:

         Produkt zawiera błękitne algi oraz mikroelementy soli morskich.                      Ponadto nie zawiera alkoholu i parabenów !

Cechy na minus:
  • zdecydowanie działanie - skóra po tym produkcie ma być skutecznie oczyszczona i nawilżona z czym zupełnie się nie zgadzam!!! Płyn zupełnie nie radzi sobie z demakijażem oka. Zmycie tuszu do rzęs jest nie lada wyzwaniem (nie wspominając już o produktach wodoodpornych). 
Nie zauważyłam żadnych korzyści związanych z używaniem tego produktu. 
Zawsze po wykonaniu demakijażu tym produktem skóra nie była do końca oczyszczona. Konieczne było wielokrotne powtarzanie czynności, a i tak efekt był mało zadowalający. 

Po produktach do demakijażu spodziewam się znacznie lepszego działania niż to jakie ma ten płyn z Lirene. 

OSOBIŚCIE NIE POLECAM !!!


Tonik nawilżający bezalkoholowy: 

  Produkt przeznaczony jest do skóry normalnej i mieszanej. Zawiera wyciągi z ogórka i aloesu oraz pH neutralne dla skóry.                               

Cechy na minus:
  • działanie - nie odnotowałam jakiegoś specjalnego oczyszczenia, nawilżenia czy wygładzenia; Stosowałam go regularnie tak jak każde inne kosmetyki tego typu.
Mogłabym zaryzykować stwierdzenie, że produkt nie robił nic. Równie dobrze mogłabym pominąć go w swojej codziennej toalecie.


RÓWNIEŻ NIE POLECAM !!!

Reasumując:

Czy kupiłabym ponownie, którykolwiek z tych produktów ? - Zdecydowanie nie !
Moja ocena (1-5) - dla każdego po 0 pkt 

                                   
Dwa powyższe produkty kupiłam z wielkim entuzjazmem, skuszona opisami na ich etykietach.
Entuzjazm ginął z każdorazowym użyciem tych produktów. 
Męczyłam i męczyłam je, aż w końcu nastąpił ten długo wyczekiwany dzień kiedy ujrzałam ich denka :) 

Dziś stosuję już dwa zupełnie inne produkty, z których puki co jestem zadowolona :)
(Ich recenzja na pewno pojawi się na blogu !)

Zapewne każdemu zdarza się przy zakupach trafić na jakiś bubel. Jest to nieuniknione, tym bardziej jeżeli lubimy kupować i testować coś zupełnie nowego. 
Ja jestem osobą, która lubi zmiany, dlatego często sięgam po różnego typu kosmetyki z różnych firm. 
Zapewne jeszcze nie raz trafię na jakieś dno, ale bez ryzyka nie ma zabawy :)

Pozdrawiam :)

a także

Zapraszam do podawania propozycji tematycznych (zakładka "Propozycje")
oraz
do polubienia/komentowania postów :)




Emulsja do higieny intymnej Nutka konopie polskie

  Cześć :) Było ostatnio tutaj sporo postów o produktach do demakijażu. Wiem, że nie każdego może ta tematyka interesować. Dziś więc recenzj...