Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ZIAJA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ZIAJA. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 lutego 2019

Krem do rąk z proteinami kaszmiru i masłem shea - Ziaja



Witam :)


Jako pasjonatka kosmetyczna uwielbiam poszerzać swoje zbiory kosmetyków. Często sięgam po nowości ciekawa ich działania.

Kremów do rąk nie przetestowałam jakoś dużo. Ostatnim był krem z EVERYDAY (recencja)


Dziś chciałam przedstawić Wam moje odkrycie.




Krem do rąk z proteinami kaszmiru i masłem shea- 100ml

z

ZIAJA




Opakowanie to klasyczna i popularna tubka - zupełnie taka jak w pastach do zębów. Miękka co umożliwia dokładne ściśnięcie i wydobycie kremu.




Dozownik w postaci otworu o  średnicy ok 3mm. Zakręcany na twist



Od producenta:

Działanie kosmetyczne:
  • Nawilża dłonie nawet po częstym myciu.
  • Łagodzi dyskomfort suchej i popękanej skóry.
  • Wzmacnia naturalną barierę ochronną.
  • Przywraca elastyczność i gładkość naskórka.
  • Pielęgnuje oraz wzmacnia paznokcie.

Aplikacja kosmetyczna
  • Subtelnie pachnie i szybo się wchłania.
  • Idealny do używania w każdym momencie dnia.


...

Bardzo dobre działanie. Krem faktycznie nawilża, chroni  skórę dłoni oraz wzmacnia paznokcie.

Sprawdził się u mnie zadziwiająco dobrze.
Dłonie po jego aplikacji były gładkie i miękkie w dotyku.

Dodatkowym plusem jest zapach. Kosmetyk pachnie delikatnie, subtelnie.

Szybko się wchłania, nie pozostawiając uczucia tłustości na dłoniach.
Można stosować za każdym razem, gdy potrzebujemy taką potrzebę (nawet kilka razy dziennie).
Świetnie radzi sobie z efektem suchych dłoni po kontakcie z detergentami.


POLECAM !!!





Niepozorne opakowanie może i nie przyciaga wzroku, ale działanie zachwyca.
Krem bradzo dobry.

Jeśli tak jak ja masz problem z suchą skórą dłoni (zwłasza po kontakcie z detergentami przy sprzątaniu) to koniecznie wypróbuj ten krem.


Na dziś to tyle.
Pozdrawiam i do następnego
PaPa :*

czwartek, 30 czerwca 2016

Krem nagietkowy Ziaja




Witam :)

Dziś recenzja produktu z dziedziny pielęgnacji.
Fenomen produktu tkwi w fakcie, że jego pojemność pozwala na używanie tego kosmetyku zarówno do pielęgnacji twarzy jak i całego ciała...




Krem nagietkowy -100 ml


ZIAJA




Opakowanie produktu skromne, bez udziwnień...




Od producenta:
Łagodny, półtłusty krem z wyciągiem z kwiatów nagietka i witaminą E. Aktywnie odżywia oraz doskonale nawilża skórę. Zapobiega utracie elastyczności, regeneruje i wygładza naskórek. Wykazuje skuteczne działania kojące.

Tyle jeśli chodzi o obietnice producenta.
Jak jest naprawdę?
Zapraszam do dalszej lektury :)

...


Cechy na plus:
  • działanie - krem ładnie nawilża skórę, nie podrażniając jej;
  • produkt bardzo wydajny; wystarczy na prawdę niewielka ilość produktu by uzyskać zadowalające nawilżenie skóry;
  • pojemność - opakowanie o pojemności 100 ml pozwala na długi okres cieszenia się z użytkowania produktu;
  • dodatkowym atutem jest fakt iż w razie konieczności krem może być stosowany na inne części ciała, a nie tylko na twarz;
  • zapach - delikatny, kwiatowy i bardzo przyjemny;
  • produkt dość szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu na skórze;
  • nadaje się pod makijaż;
  • przeznaczony do skóry noramlnej, suchej i wrażliwej;


Cechy na minus:
  • konsystencja - dość gęsta, jak dla mnie zbyt gęsta i to chyba główny powód, dlaczego nie kupię tego produktu ponownie;
  • bardzo łatwo można przesadzić z ilością kremu; 
  • o ile dobrze pamiętam opakowanie nie posiadało foli zabezpieczającej pod nakrętką - ale pewności nie mam;



Czy kupię ponownie? - Nie
Moja ocena (1-5) - 4 pkt




POLECAM / NIE POLECAM !!!


Wydawać by się mogło, że produkt jest bardzo dobry. I rzeczywiście jest ok, jednak ja do niego nie wrócę z jednego powodu: konsystencja. 

Polecam osobom, które lubią mgęste i solidnie natłuszczające kreme.
Uważam iż produkt nie sprawdzi się u osób ceniących w kremach delikatną formułę i lekkość.

Ja swój krem zużyłam, bo:
Po pierwsze -  nie lubię wyrzucać pełnych produktów
Po drugie - moja skóra potrzebowała nawilżenia, a od czasu do czasu warto zafubdować sobie dodatkowy zastrzyk pielęgnacji.



Na dziś to już wszystko.
Do następnego :)

PaPa :*





piątek, 18 marca 2016

De-makijaż - Dwufazowy płyn do demakijażu oczu ziaja




Witam :)


Na początek muszę przyznać, że miałam okazję stosować różne kosmetyki do demakijażu. 
Mleczka, płyny micelarne nie są mi obce.
Nie znalazłam też jeszcze swojego ulubieńca.
Dlatego dziś kolejny produkt do demakijażu.
O jego działaniu przeczytacie poniżej....


de-makijaż
dwufazowy płyn do demakijażu oczu - 120 ml

z

ZIAJA



Opakowanie produktu niewielkich rozmiarów (jedynie 120 ml). Skromne, zgrabne, bez żadnych udziwnień. 



Aplikator/dozownik to zwykły otwór o średnicy ok 4 mm zakręcany na nakrętkę.



Od producenta:

Idealny do zmywania kosmetyków wodoodpornych. -osobiście nie stosuję tego typu kosmetyków więc nie wiem czy się sprawdza.Polecany również dla osób stosujących soczewki kontaktowe.- nie posiadam.Przebadany okulistycznie. Nie zawiera substancji zapachowych. - jest mi to obojętne czy kosmetyk pachnie czy nie. Ważne by nie szczypał i nie podrażniał oczu. Ten płyn na szczęście tego nie robi :)

Szybko i skutecznie usuwa makijaż. Nie pozostawia tłustej warstwy wokół oczu. Zapobiega wysuszaniu wrażliwej skóry. 


A teraz kolej na moje podsumowanie.

...


Cechy na plus:
  • działanie - produkt dobrze zmywa makijaż oka. Nie wymaga pocierania.
  • nie podrażnia oczu;
  • faktycznie nie pozostawia tłustej warstwy na powiekach;
  • nie wysusza i nie uczula;
  • produkt dostępny w galeriach np. Rossmann
  • opakowanie pozwala śledzić postęp zużycia płynu;
  • po opróżnieniu nic nie zostaje w środku ( zużywamy 100 %);
  • z tego co kojarzę dostępnych jest kilka wersji do wyboru, a na pewno 2 ;p
  • poręczne i małe opakowanie idealnie sprawdzi się w podróży;
  • cena - ok 7 zł

Cechy na minus:
  • pojemność - opakowanie 120 ml wystarczyło mi na krótki okres czasu. Zdecydowanie szybko się zużywa przy codziennym jego stosowaniu;
  • polecany jedynie do demakijażu oka - choć muszę przyznać, że radzi sobie też z demakijażem całej twarzy;


Czy kupię ponownie? - Tak
Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt




POLECAM !!!



Jak może udało Wam się zauważyć po zdjęciach produkt sięgnął u mnie dna, więc recenzja jest poparta jego 100 % zużyciem.

Poprzednio stosowałam płyn micelarny z SORAYA (recenzja), który nie do końca się u mnie sprawdził.
Tym razem postawiłam na powszechnie znaną i lubianą przeze mnie markę z ZIAJA.

Ogólnie rzecz biorąc produkt się u mnie sprawdził i nie mogę na niego złego słowa powiedzieć.
Co prawda obecnie jestem w fazie testowej kolejnego produktu z innej marki, ale na pewno do tego jeszcze wrócę.
Jedynym minusem jaki mogę zarzucić temu kosmetykowi to jego wydajność.
U dziewczyn, które malują się na co dzień i lubią wyraźniejszy makijaż oka na pewno szybko sięgnie on dna.


To tyle na dziś.

Dziękuję, że ze mną byliście.

Pozdrawiam

PaPa :*







wtorek, 26 maja 2015

Naturalny oliwkowy odżywczy krem pod oczy i na powieki




Witam :)

O kosmetykach związanych z oczami było na moim blogu już całkiem sporo postów.

 Zauważyłam jednak, że chyba tylko raz czy dwa pojawił się krem pod oczy i było to całkiem dawno temu. Pierwszy post nosił tytuł "Coć dla zmęczonych oczów" Pisałam o produkcie z FLOS-LEK. Szczegóły znajdziesz tutaj :) Kolejny produkt tego typu o jakim pisałam na blogu to wygładzający krem pod oczy z marki Cien. Szczegóły tutaj.

Ostatnio jednak zaczęłam zwracać większą uwagę na pielęgnację moich oczów, a głównie skóry wokół nich ;p

Niedawno też na moim blogu pojawiła się recenzja kosmetyku przeznaczonego do pielęgnacji rzęs z L'biotica (recenzja).

Dziś przychodzę do Was z recenzją całkiem przyzwoitego produktu do pielęgnacji skóry wokół oczów:


Naturalny
oliwkowy
odżywczy krem
pod oczy i na powieki - 15 ml



Produkt kupujemy w prostym kartonowym opakowaniu...


 Aplikator standardowy (w formie dzióbka) jak w większości tego typu produktach...



Od producenta:

Oliwkowa receptura - Oliwkowy, bardzo odżywczy krem pod oczy i na powieki. Oparty na oliwkowym emulgatorze, wzbogacony oliwkowym olejem i oliwkowym woskiem o działaniu regenerującym. Przeznaczony do codziennej pielęgnacji delikatnej skóry wokół oczu dla osób w każdym wieku. Nie zawiera silikonów i kompozycji zapachowej.

Oliwkowa pielęgnacja
  • Zapewnia odczuwalne nawilżenie naskórka - zgadza się.
  • Zapobiega wiotczeniu cienkiej skóry pod oczami  - miejmy nadzieję, że tak jest.. 
  • Wyraźnie wygładza i spłyca drobne zmarszczki - nie zauważyłam :/
  • Redukuje oznaki zmęczenia - bardzo delikatne oznaki zmęczenia!.


 ...

 Cechy na plus:

  • opakowanie  - wygodne w użyciu, szczelnie zamykane i trwałe;
  • produkt nie zawiera silikonów;
  • nie posiada kompozycji zapachowej;
  • krem jest neutralny dla naszego oka - ani razu nie szczypał mnie w oczy;
  • mimo tłustej konsystencji bardzo szybko się wchłania;
  • przeznaczony dla osób w każdym wieku;


Cechy na minus:
  • działanie - niestety, ale nie zauważyłam większych efektów jego działania. Moje drobne zmarszczki mimiczne wokół oczów jak były tak są;
  • wydajność - jakoś szybko mi się zużyło to opakowanie ;/


Czy kupię ponownie ? - Nie
Moja ocena (1-5) - 3 pkt








POLECAM / NIE POLECAM !!!


Jest to dobry produkt (jak zresztą większość kosmetyków tego producenta), ale szału u mnie nie wywołał.

Polecić mogłabym go osobom o wrażliwych oczach (na pewno ich nie podrażnia) oraz osobom, które nie wymagają od kremów pod oczy efektów redukowania zmarszczek. 
Myślę, że świetnie sprawdzi się u nastolatek, które rozpoczynają swoją przygodę z kosmetykami tego typu. 

Nie polecam osobom, które borykają się z problemem zmarszczek mimicznych wokół oczów. Ja jestem posiadaczką takich drobnych zmarszczek i niestety krem sobie z nimi nie poradził.


Krem ten dostałam od siostry w prezencie za co jej serdecznie dziękuję. Cieszę się, że mogłam go przetestować. Teraz przynajmniej wiem, że muszę szukać czegoś innego.


To tyle na dziś 

Dziękuję za poświęcony mi czas i do następnego :)

PaPa:*




Teraz już wiesz:

     Opadająca powieka? Temat jak najbardziej dotyczy mnie samej. Choć nie jestem z tego faktu zadowolona, nauczyłam się z tym żyć ;) Gdzieś głęboko jednak zawsze zazdroszczę kobietom, które tego problemu nie mają. 


środa, 22 stycznia 2014

Zielona Ziaja do ciała

Witam :)

Dzisiaj po raz pierwszy za oknem widać, że mamy zimę. Co prawda śniegu jeszcze nie ma ale okolicę spowiła cienka warstwa szronu ;)


Zupełnie przypadkowo stałam się posiadaczką naturalnego oliwkowego masła do ciała ZIAJA.
Produkt ten został mi podarowany przez moją ciocię za co jej dziękuję :)


Naturalne oliwkowe masło do ciała 200 ml
 liporegeneracja skóry
OMEGA 3 + OMEGA 6 + wit.E



Produkt ma gęstą konsystencję zabarwioną lekko na zielono (czego może na tym zdjęciu tak nie widać :/ )


Masło zawiera następujące składniki



Od producenta:
LIPOREGENERACJA SKÓRY
OMEGA 3, OMEGA 6 + grupa NNKT, niezbędnych do prawidłowego odżywienia, nawilżenia i ochrony skóry. WITAMINA E - "witamina młodości".

Uzupełnia niedobory lipidów, regeneruje naturalną barierę ochronną - trzeba wierzyć na słowo, wyraźnie poprawia elastyczność i miękkość naskórka - owszem mogę to potwierdzić. Pozostawia skórę delikatną i aksamitną w dotyku - zgadzam się z tym w 100% . Ma przyjemny oliwkowo-cytrynowy zapach - czy faktycznie ten zapach jest przyjemny? Można by na ten temat polemizować...

Cechy na plus:
  • fajny skład;
  • opakowanie szczelnie zamknięte folią;
  • produkt dość szybko się wchłania;
  • nie daje odczucia tłustej skóry;
  • zawiera pH naturalne;
  • dobrze nawilża - po nałożeniu czuć efekt nawilżenia nawet do 12 godz.;
  • opakowanie o pojemności 200 ml jest dość wydajne;
  • nie brudzi ubrań - zaraz po nałożeniu masła można śmiało wskoczyć w piżamkę;
  • gęsta konsystencja - jak to przy masłach do ciała bywa :)

Cechy na minus:
  • masło nie można nakładać na świeżo ogolone nogi - szczypie;
  • specyficzny zapach (dla mnie znośny, choć znam produkty o znacznie lepszej nucie zapachowej);
  • jeżeli zerwiecie folię do końca produkt może Wam zasychać na brzegach opakowania - warto więc ją zostawić (osobiście zazwyczaj zrywam takie zabezpieczenia zaraz po otwarciu produktu, przy tym produkcie zrobiłam jednak wyjątek, ale i tak po czasie folia mi odpadła :/ );

Czy kupiłabym ponownie ? Myślę, że tak.
Moja ocena (1-5) - 4 pkt.


Jestem osobą, która rzadko, tak sama z siebie, kupuje masła do ciała. Jakoś bardziej przepadam za balsamami (może to ze względu na konsystencję maseł, która jest gęsta i gorzej się ją wciera).

Ogólnie masło radzi sobie całkiem fajnie. Jakby można było go jeszcze nakładać na świeżo ogolone nogi było by super :)
Miałyście ten produkt? Jakie są Wasze opinie? 
Chętnie poczytam o tym w komentarzach :D

Teraz kusi mnie zakup tego masła z brązowej serii. 
Czy któraś z Was je miała i może mi coś na jego temat powiedzieć? 

Pozdrawiam i do następnego...

Pa Pa :)


Odwiedzasz mojego bloga? Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad :D Możesz to zrobić w 2 sposoby:
  • zostawiając komentarz lub
  • klikając w okienko "Podoba mi się" zaraz pod tytułem.
Chcesz bym napisała o jakimś konkretnym produkcie? Zostaw taką propozycję w zakładce "Propozycje". 
Mile widziane także propozycje nie związane z kosmetykami :) Jestem otwarta na Wasze sugestie :D

Emulsja do higieny intymnej Nutka konopie polskie

  Cześć :) Było ostatnio tutaj sporo postów o produktach do demakijażu. Wiem, że nie każdego może ta tematyka interesować. Dziś więc recenzj...