Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 kwietnia 2018

Lakier do włosów STYLING efect Joanna




Witam :)


Lakiery do włosów to u mnie wielka zagadka. Ciągle jestem na etapie poszukiwania swojego faworyta.

Testowałam już wiele produktów (tych trochę droższych  i tych z nieco niższej półki cenowej).

Czasem ich działanie jest zaskakujące.

Zdarzyło mi się, że te droższe w ogóle nie radziły sobie z utrwaleniem moich włosów,
zaś te skromne i niepozorne, i co ważne tanie, sprawdziły się całkiem nieźle.

W ubiegłym  miesiącu pojawiła się recenzja lakieru Power  z Be Beauty, o którym więcej tutaj. Było to pozytywne zaskoczenie dla mnie, że tani lakier może tak dobrze radzić sobie z utrwaleniem włosów.

Kolejnym  z takich pozytywnych odkryć jest 


Lakier do włosów - 250 ml
STYLING EFECT 

z

Joanna 


Lakier ekstramocny 
Supertrwałość i elastyczność włosów



Opakowanie zawiera atomizer wbudowany w tubkę (nie trzeba zdejmować żadnego wieczka)...





Od producenta:

Lakier ekstramocny to doskonała propozycja dla osób lubiących superutrwalenie fryzury. Zapewnia trwałość i połysk oraz nadaje elastyczność i lekkość. Zawiera keratynę i aktywne składniki chroniące włosy przed przesuszeniem. Lakier nie skleja i nie wysusza włosów oraz daje się łatwo wyczesać.

...



Lakier rzeczywiście charakteryzuje się mocnym utrwaleniem i co najważniejsze nie skleja przy tym włosów.

Po jego zastosowaniu nie ma się uczucia chełmu na głowie.
Daje się też łatwo wyczesać z włosów.

Produkt radzi sobie z utrwaleniem włosów rozpuszczonych jak i upięć.

Zapach lakieru jest przyjemny i nie duszący.

Wygodne opakowanie o pojemności 250 ml wystarcza na spory okres użytkowania.

Jego cena jest zaskakująco niska ( w okolicy 10 zł)



Jak już na początku postu wspomniałam, lakier ten jest dla mnie odkryciem.
I uważam, że jest to produkt godny polecenia, dlatego też....




POLECAM !!!








Po raz kolejny marka Joanna mnie nie zawiodła :)
Myślę, że jeszcze nie raz sięgnę po ten produkt. Puki co zakupiłam kolejne opakowanie!




To tyle na dziś
Pozdrawiam
PaPa :*




czwartek, 1 marca 2018

Fioletowy szampon do włosów blond z Joanna



Witam :)



Jestem osobą, która lubi eksperymentować ze swoim wyglądem. 

Lubię zmiany.

A jak można łatwo i szybko zmienić swój wygląd?
Najprościej zmienić kolor włosów :)

Ja farbuje włosy już od bardzo dawna i muszę to robić systematycznie.
Nie dlatego, że mam taką zachciankę....

Po prostu upływ czasu odcisnął swoje piętno na moich włosach w postaci srebrzystych nitek pojawiających się tu i tam :(

Ale nie o tym dziś miało być ....

Już od dłuższego czasu marzyłam o rozjaśnieniu włosów. Nie mówię tu o lekkich refleksach, ale o widocznej zmianie z odcienia brązu do blondu.

W końcu odważyłam się i moje włosy stały się złociste.... i to dosłownie ;)

Nie o taki efekt mi chodziło....dążyłam raczej do bardziej platynowego odcienia.

Toteż w moim zasobie kosmetyków pojawił się....



Ultra color system
Fioletowy szampon - 200 ml

z

Joanna



 Opakowanie zawiera dozownik w postaci otworu o średnicy ok 5 mm



 Od producenta:

Szampon zawiera składniki działające ochronnie i wzmacniająco na włosy. Formułę produktu wzbogacono o wyselekcjonowane barwniki, dzięki czemu już po kilkakrotnym zastosowaniu włosy zyskują blask i wymarzony chłodny odcień. Szampon przeznaczony jest również do włosów siwych - doskonale odżywia połysk,, przywracając naturalne piękno.

Wyjątkowa skuteczność

  • Neutralizuje żółtawy odcień na  włosach
  • Przywraca pełen blasku, platynowy odcień
  • Ułatwia rozczesywanie


...



Produkt kosztuje jakoś 8 zł

Można go stosować jako podstawowy szampon lub po wstępnym umyciu włosów.

Doskonale znosi żółtawy odcień z włosów blond.

Już po kilku użyciach widać wyraźną różnicę.
Szampon radzi sobie z lekkimi, codziennymi zanieczyszczeniami włosów- jedynie przy produktach do stylizacji, takich jak np. lakier do włosów.\, konieczne było uprzednie umycie włosów zwykłym szamponem.

Minusem jest jednak fakt, że po nałożeniu produktu na włosy trzeba odczekać kilka - kilkanaście minut, podczas których woda zaczyna spływać po szyi co jest mało komfortowe.
Dodatkowym minusem jest to, że produkt może ufarbować nasze ubranie, ręcznik czy glazurę w łazience ( ale to tylko przy nieostrożnym użytkowaniu).


Ogólnie mówiąc  szampon ten u mnie się sprawdził.




POLECAM !!!



Moje włosy nabrały ładnego platynowego odzienia już w ciągu niecałego tygodnia użytkowania ( do drugi/ trzeci dzień).



Poniżej efekt jaki uzyskałam :




Muszę się jednak przyznać, że wymarzony blond nie cieszył się u mnie sławą zbyt długo. Mimo wszystkich chęci i starań moje włosy odczuły niszczące działanie rozjaśniania i stały się przesuszone i słabe. 
Nie wyglądało to zbyt dobrze, więc po niespełna 3 miesiącach znów wróciłam do ciemniejszych barw :)




To wszystko na dziś
Pozdrawiam 
PaPa :*




czwartek, 24 sierpnia 2017

Sensual - Balsam łagodzący po depilacji Joanna




Witam :)


Joanna....moja przygoda z tą marką trwa głownie z produktami do włosów.
Uwielbiam farby do włosów z Joanna.
Miałam okaję przetestować różne warianty kolorystyczne i nie mogę narzekać.
Więcej o farbach do włosów z Joanna znajdziecie m.in.
tutaj - brąz
tutaj - kolor rudy 
tutaj - rozjaśniacz


Tymczasem wracając do tematu właściwego...
dziś kolejny produkt z Joanny...tym razem nie będzie to żadna farba a produt przeznaczony do ciała...


Sensual

Balsam łagodzący po depilacji - 150 g

z

Joanna



Opakowanie w formie tubki z klasycznym dozownikiem (otwór).






Od producenta:

Łagodzący balsam został stworzony specjalnie po to, aby pielęgnować skórę całego ciała, szczególnie po zabiegu depilacji. Mleczko z avokado oraz ekstrakt z rumianku działają nawilżajaco i kojąco, łagodzą podrażnienia skóry . Wyciąg z egzotycznej rośliny Larrea Divaricata ma właściwości opóźniające odrastanie włosków po depilacji. Po zastosowaniu balsamu skóra pozostaje jedwabiście gładka, elastyczna i miła w dotyku.


Podpisuję się pod tymi słowami rękami i nogami.
Rzeczywiście produkt łagodzi podrażnienia po depilacji ( u mnie głównie stosoawny na ogolone nogi)
Po jego użyciu skóra jest gładka i miękka w dotyku.

Ponadto produkt posiada przyjemny, delikatny zapach.

Czy rzeczywiście jego stosowanie opóźnia wyrastanie włosków?
Ciężko mi stwierdzić, gdyż golę się raczej regularnie niezależnie od postępu odrostania włosków.

Zdecydowanie jednak zauważyłam jego działanie łagodzące!



POLECAM !!!






Jeśli masz wrażliwą skórę i depilacja przysparza ci problemów w postaci zacięć czy krostek ....sięgnij po ten produkt !
Moim zdaniem każda kobieta powinna go mieć, a przynajmniej wypróbować.


Ja odkąd zakupiłam ten produkt stosuję go regularnie po każdej depilacji nóg.
Można go stosować na świeżo ogoloną skórę - nie szczypie !

Swoje opakowanie już wykończyłam, ale  z pewnością zakupię kolejne, i kolejne, i kolejne ...

:)



To tyle na dziś 

Pozdrawiam 
PaPa :)





środa, 17 lutego 2016

Sweet Fantasy - żel pod prysznic Joanna



Witam :)


Kolejna recenzja powszechnie stosowanego produktu pojawia się na moim blogu.

Kupiony przeze mnie przypadkiem żel z Mariella Rossi Blossom - 600 ml recenzja bardzo się u mnie sprawdził.

A jak jest w tym przypadku ?




Żel pod prysznic - 250 ml
Sweet Fantasy

z
Joanna

Aromatyczne chwile : wanilia

Opakowanie z pompką co od razu mi się spodobało.
Do tego schludny i ciekawy zarazem wygląd...




Od producenta:

SWEET FANTAZY to idealne połączenie zabiegu pielęgnacji ciała ze słodką ucztą dla Twoich zmysłów. Żel do mycia o waniliowym zapachu doskonale zadba o Twoje ciało i uczyni rytuał jego pielęgnacji nadzwyczaj przyjemnym. Kosmetyk doskonale myje i odświeża skórę jednocześnie poprawiając jej nawilżenie. Spróbuj, a będziesz chciała rozkoszować się nim częściej i częściej... - czyż nie brzmi to zachęcająco?

A jak jest na prawdę?



Cechy na plus:
  • opakowanie - ładne, zgrabne poręczne i przeźroczyste co pozwala śledzić postęp zużycia;
  • zapach - przyjemne nuty wanilii, dość intensywne, idealne dla zwolenników tego typu zapachów;
  • cena - niecałe 10 zł;

Cechy na minus:
  • działanie - co prawda żel dość dobrze radzi sobie z myciem ciała, jednak nie można tego samego powiedzieć o jego funkcji nawilżającej;
  • po zastosowaniu moja skóra wymagała prędkiego nawilżenia balsamem do ciała;
  • produkt bardzo słabo się pieni, więc trzeba dużo aplikować, co sprawia, że produkt bardzo szybko się kończy;
  • zapach choć przyjemny, nie utrzymuje się na skórze zbyt długo;


Czy kupię ponownie? - Nie
Moja ocena (1-5) - 1,5 pkt






NIE POLECAM !!!


Krótko mówiąc żel zawiódł moje oczekiwania. 

Pamiętam, że jego pierwsze zastosowanie bardzo mile mnie zaskoczyło. Zapach rozpływał się po całej łazience. Czułam się rozprężona i wypoczęta.
Niestety te pierwsze odczucia szybko ulotniły się.
Z każdym kolejnym stosowaniem tego żelu zauważałam jego minusy...
Nie nawilżał, a nawet wręcz przeciwnie.
Zauważyłam, że przesusza on moją skórę. Czasem nawet miałam wrażenie, że przy zastosowaniu żyletki do nóg, żel powodował jakieś takie lekkie uczulenie (krostki itp.)
Na szczęści produkt sięgnął u mnie dna i z całą pewnością nie kupię go ponownie !




A tak wygląda pełne jego opakowanie:
Źródło: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=29096




To tyle na dziś
Pozdrawiam i do następnego

PaPa ;*






poniedziałek, 3 listopada 2014

Kolejne farbowanie z Joanną




Witam :)

Dziś kolejny post z serii farb do włosów.
Jak wiecie (bądź też nie) moja ostatnia koloryzacja nie zaspokoiła moich oczekiwań. 
Rudy kolor był piękny, ale bardzo szybko się wypłukał z moich włosów...bardzo widoczne też były moje odrosty. O szczegółach przeczytasz tutaj.

Włosy farbuję zawsze w domu - sama, lub pomaga mi w tym siostra. Z racji tego, że rok temu zostałam mamą z moim czasem wolnym bywa różnie. Ciężko wygospodarować chwilę dla siebie przy małym dziecku. 
Nie miałam więc ani czasu ani ochoty farbować włosy co miesiąc. Postanowiłam więc wrócić do swojego naturalnego koloru. 
Hmmm jaki to w końcu był kolor? Tyle farbowań za mną, że można by zapomnieć hehe...

Mój naturalny kolor to ciemny brąz. Idealnym jego odzwierciedleniem jest farba, o której poniżej:


Joanna
color
Naturia
Farba do włosów


Kolor - 242 palona kawa


Standardowo opakowanie farby zawiera:


1. Farbę 40 g
2. Utleniacz w kremie 60 g
3. Ulotkę informacyjną
4. Rękawiczki ochronne


Cechy na plus:
  • Kolor - intensywny, nie odbiega w rzeczywistości od tego jaki jest na opakowaniu;
  • dodatkowo kolor idealny dla mnie ponieważ nie widać na nim prawie wcale moich odrostów;
  • receptura tych farb zawiera naturalne składniki roślinne: proteiny mleczne (chronią i odżywiają włókna włosów) i ekstrakt z brzoskwini (bogate źródło witamin i soli mineralnych, działa na włosy odświeżająco i tonizująco);
  • po zabiegu farbowania włosy są miękkie i sprężyste - tak jak zapewnia o tym producent;
  • włosy mają głęboki kolor i ładny połysk oraz mimo wszystko zdrowy wygląd;
  • łatwo się nakłada w domowych warunkach;
  • jednolicie pokrywa wszystkie włosy (zarówno odrosty jak i reszta włosów mają ten sam odcień);
  • cena - mniej niż 10 zł;
  • dostępność - m.in. Kaufland czy drogerie Natura;

Cechy na minus:
  • opakowanie nie zawiera odżywki do włosów;
  • po koloryzacji kolor długo spłukuje się z włosów;
  • po kilku myciach kolor traci blask i nieco zmienia odcień;

Czy kupię ponownie? - Tak, jeśli zapragnę bardziej naturalnego efektu
Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt.


POLECAM !!!


Farba ładnie i jednolicie pokryła moje włosy. Można powiedzieć, że odzyskałam w pewien sposób swój naturalny kolor ;p Nie muszę teraz martwić się odrostami, bo prawie ich nie widać. Moje włosy będą mogły nieco odpocząć od koloryzacji. 
Tak oto od brunetki stałam się prawie blondynką, rudą, by w końcu znów powrócić do brązu.
No ale jakby nie było, my kobiety lubimy czasem takie zmiany :)




Poniżej efekt koloryzacji:








To już wszystko na dziś
Dziękuję za poświęcony mi czas

Pozdrawiam
PaPa :*



piątek, 3 października 2014

Rudy kolor z Joanną?





Witam :)

Ostatnimi czasy na moim blogu było trochę kolorówki, więc tym razem postanowiłam umieścić małą aktualizację moich włosów...

Jak wcześniej wspominałam bardzo długo chodził za mną kolor rudy, jednak żeby sobie na niego pozwolić musiałam rozjaśnić swoje z natury ciemne włosy. 
O efekcie rozjaśniania tutaj.

Zdecydowałam się na:

JOANNA
color
Naturia
Farba do włosów

Kolor - 220 płomienna iskra


Opakowanie farby zawiera:



1. Farbę 40 g
2. Utleniacz w kremie 60 g
3. Ulotkę informacyjną
4. Rękawiczki



Cechy na plus:
  • kolor - ładny, intensywny rudy, nie odbiega od koloru na opakowaniu;
  • receptura tych farb zawiera naturalne składniki roślinne: proteiny mleczne (chronią i odżywiają włókna włosów) i ekstrakt z brzoskwini (bogate źródło witamin i soli mineralnych, działa na włosy odświeżająco i tonizująco);
  • po zabiegu farbowania włosy są miękkie i sprężyste - tak jak zapewnia o tym producent;
  • włosy mają głęboki kolor i ładny połysk oraz mimo wszystko zdrowy wygląd;
  • łatwo się nakłada w domowych warunkach;
  • jednolicie pokrywa wszystkie włosy (zarówno odrosty jak i reszta włosów mają ten sam odcień);
  • cena - mniej niż 10 zł;
  • dostępność - m.in. Kaufland czy drogerie Natura;

Cechy na minus:
  • trwałość - kolor bardzo szybko wypłukał się z moich włosów i stracił na intensywności. Z każdym myciem włosy stawały się bledsze;
  • opakowanie nie zawiera odżywki do włosów czego osobiście mi brakowało;

Czy kupię ponownie? - Jeśli będę chciała znów mieć rude włosy to myślę, że tak
Moja ocena (1-5) - 3,5 pkt.




POLECAM / NIE POLECAM


Farba ładnie pokryła moje włosy jednak jej trwałość, a raczej brak trwałości mnie powalił. Nie wiem czym to było spowodowane. 
Słyszałam jednak, że każda farba źle trzyma się na wcześniej rozjaśnianych włosach.
Moje też były rozjaśniane, więc może efekt wypłukiwania tym właśnie był spowodowany.
Może to nie była do końca wina farby (?)

Jakby jednak nie było mogłam cieszyć się w końcu rudymi włosami.
Na chwilę, ale zawsze to coś :)
Przynajmniej zaspokoiłam swoją ciekawość i na krótki moment zmieniłam ponownie swój wizerunek.



Efekt koloryzacji poniżej:



Niestety efekt nie utrzymał się długo.
Już po miesiącu nie było prawie śladu po tej intensywnej rudości.



Na zdjęciu poniżej wyraźnie widać, że kolor włosów z rudego odcienia bardzo zbliżył się do tego jaki osiągnęłam samym rozjaśnianiem... 


Trochę nad tym ubolewałam...nie podobało mi się to, więc nie czekałam długo. Po miesiącu znów zafarbowałam włosy...
Na jaki kolor tym razem?

Dowiecie się niebawem :)


Tymczasem ruda ja pozdrawia



PaPa :*



wtorek, 3 czerwca 2014

Rozjaśniacz do włosów - Joanna blond Naturia



Witam :)

Po nieudanym podejściu do rozjaśnienia swoich włosów farbą Ombre hair z Loreal zdecydowałam się na drastyczne posunięcie. Kupiłam zwykły rozjaśniacz do całych włosów. Tak, tak wiem, że takie działania bardzo niszczą i osłabiają włosy, ale bardzo chciałam spróbować. Było to moje pierwsze tak drastyczne rozjaśnianie, a o jego efektach przeczytacie poniżej :)


JOANNA

blond
Naturia
Rozjaśniacz do całych włosów
4-5 tonów




Opakowanie rozjaśniacza zawiera:



1. Saszetkę z proszkiem rozjaśniającym 25 g
2. Saszetkę z utleniaczem w kremie 70 g
3. Ulotkę informacyjną
4. Rękawiczki ochronne

Możemy zdecydować o stopniu rozjaśnienia swoich włosów, w czym pomocna jest informacja umieszczona na opakowaniu produktu




Cechy na plus:

  • działanie - widoczny efekt rozjaśnienia włosów (nawet o 5 tonów);
  • receptura rozjaśniacza zawiera ekstrakt z protein jedwabiu - mają one za zadanie chronić i regenerować strukturę włosa już podczas zabiegu rozjaśniania;
  • po rozjaśnieniu włosy nie są tak zniszczone jak by się mogło wydawać - wystarczy nieco odżywki i jest całkiem ok;
  • łatwy sposób nakładania - jak zwykłą farbę do włosów - nawet w domowych warunkach;
  • rozjaśniacz nie śmierdzi aż tak bardzo;
  • po wymieszaniu składników ma gęstą konsystencję, która nie spływa z włosów;
  • ciekawy "smerfowy" kolor;
  • cena - za dwa opakowania rozjaśniacza wydałam zaledwie 11 zł.
  • dostępność - m.in. drogerie Rossmann, Kaufland;


Cechy na minus:
  • trzeba bardzo dokładnie rozprowadzić rozjaśniacz na włosach. W przeciwnym wypadku możemy uzyskać nierównomierne rozjaśnienie;
  • zauważyłam, że kolor włosów zmienił się nieco po kilku myciach od początkowego. U mnie nieco ściemniał i wyrównał się co akurat na szczęście było na korzyść;


Czy kupiłabym ponownie? - Zdecydowanie tak.
Moja ocena (1-5) - 5 pkt.




POLECAM !!!

Swoje włosy chciałam rozjaśnić, by później móc je zafarbować na rudy. Po cichu liczyłam, że może już samo zastosowanie rozjaśniacza nada moim włosom ciekawy kolor. 
Może nie do końca uzyskałam taki efekt jaki chciałam, ale jestem zadowolona. Co prawda moje odrosty chwyciły nieco bardziej niż reszta włosów, ale po kilku myciach uzyskałam dość ciekawy efekt. 
W końcu moje włosy są przygotowane na kolejny krok jakim jest nadanie im wymarzonego rudego koloru.
Na razie jednak trochę się wstrzymam i dam im nieco odpocząć.

A tak puki co prezentuje się efekt końcowy moich działań...



Jak sami widzicie różnica tym razem jest zauważalna gołym okiem :)

Na dziś to już wszystko :)
 Niebawem zdam Wam relację z ostatecznego farbowania na kolor rudy...a tymczasem cieszę się ze swojego nowego ja :D



 Pozdrawiam
PaPa :*



Emulsja do higieny intymnej Nutka konopie polskie

  Cześć :) Było ostatnio tutaj sporo postów o produktach do demakijażu. Wiem, że nie każdego może ta tematyka interesować. Dziś więc recenzj...