Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miss sporty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miss sporty. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 maja 2018

Puder Bronzujący Hawaiian Hula - z miss sporty




Witam :)


Obiecałam więcej recenzji kosmetyków kolorowych, więc trzymam się obietnicy i dziś kolejny produkt do makijażu.


020 Hawaiian Hula - 17.1 g

Tan up your world
BRONZING POWDER

z

miss sporty



Produkt posiada ładne tłoczenie, które niestety jest już u mnie mało widoczne.


Kolor w opakowaniu bardzo ciemny brąz - po nałożeniu nabiera nieco jaśniejszego odcienia.
Wpada lekko w żółtą tonację.



Od producenta:

Z nową hawajską serią TAN UP YOUR WORLD możesz uzyskać opaleniznę bez szkodliwych skutków promieni słonecznych i przez cały rok.
Aplikuj na czoło, kości policzkowe, brodę, nos i dekolt i wyglądaj jakbyś właśnie wróciła z wakacji na Hawajach.

...



Produkt nie drogi ( w okolicach 15 zł).
Bardzo duża pojemność - ogromne opakowanie.
Dość trwałe, gdyż nic mi się jeszcze nie ściera ani nie pęka.

Okres przydatności po otwarciu to 30 M, więc całkiem sporo.

 Kolor w ciepłej tonacji - świetnie sprawdza się u brunetek.
Doskonale wygląda przy opalonej skórze - podbija opaleniznę !


Minusy: ze względu na swój kolor produkt nie u każdego się sprawdzi.
Przy nakładaniu trzeba uważać, gdyż można zrobić plamy.
Trzeba dobrze i umiejętnie rozprowadzić na twarzy by uzyskać naturalny efekt.

Po nałożeniu nabiera lekko pomarańczowego odcienia



POLECAM / NIE POLECAM !!!


Jeżeli jesteś wprawiona w makijażu i masz ciepły typ urody - polecam.

Nie polecam osobom , które nie mają zbytniej wprawy w apliokwaniu bronzerów, a także dziewczynom o jasnej karnacji (produkt może wyglądać sztucznie).


To wszystko na dziś
Pozdrawiam
PaPa :*



poniedziałek, 29 lutego 2016

Studio LASH Eye liner z miss sporty + porównanie



Witam : )

Dziś przychodzę do Was z szybką recenzją kolejnego produktu do oczu z niższej półki cenowej.

Chciałabym również porównać ten produkt do 3 pozostałych tego typu produktów z innych marek.

Na początek kilka słów o:



Studio LASH - 3,5 ml
Eye Liner

z

miss sporty



Opakowanie typowe dla kosmetyków miss sporty. Proste mało kobiece (bardziej młodzieżowe) ale dość trwałe.




Aplikator tego produktu to dość cienki i długi gumowaty patyczek, jak dla mnie nieco za bardzo wycieniowany przy czubku - musiałam lekko go skrócić...




Cechy na plus:
  • kolor - ładna nasycona czerń;
  • opakowanie -  trwałe, dość wygodne w użyciu o dużej pojemności 3,5 ml;
  • produkt łatwo daje się zmyć przy demakijażu;
  • nie podrażnia oka;
  • wydajność - produkt wystarcza na długi okres użytkowania, nie wysycha szybko w opakowaniu;
  • wg producenta można go stosować nawet 12 miesięcy po otwarciu - co się sprawdziło u mnie !
  • cena - w granicach 10 zł;


Cechy na minus:
  • trwałość - produkt już po 1,5 godzinie lubi się wycierać w wewnętrznych kącikach oka;
  • aplikator - dość specyficzny, wymaga nieco wprawy, na początku zbyt cienki na końcu ale po skróceniu szpicy było nieco lepiej. Im dłużej go używałam tym lepsze kreski mi wychodziły ;)
  • kreski namalowane tym produktem nie wytrzymują na oku zbyt długo, a im "starszy" eye liner tym z trwałością gorzej;


Czy kupiłabym ponownie? Nie
Moja ocena (1-5) - 2,5 pkt.



NIE POLECAM !!!



Reasumując jestem średnio zadowolona z tego produktu. Dostałam go w prezencie i jeszcze nie miałam wcześniej okazji go używać więc nadarzyła mi się okazja :)

Obecnie produkt po długim męczeniu sięgnął dna, a ja poczułam ulgę 


...



Na koniec chciałabym podzielić się z Wami moimi odczuciami na temat 4 produktów tego typu z czterech różnych marek. 

Mowa tu o: WIBO, LOVELY, EVELINE COSMETICS, MISS SPORTY...


Który sprawdził się u mnie najlepiej?


 



Cena wszystkich tych eye linerów to ok 10 zł. Wszystkie są ogólnodostępne w galerii ROSSMANN czy HEBE.
Opakowania różnią się pojemnością. Najmniejsza z Lovely 2,5 ml, największa to 4ml u  Eveline Cosmetics oraz WIBO.

Teoretycznie jakość tych produktów jest względnie porównywalna i adekwatna do ceny.

Osobiście jednak uważam, że najlepiej radzi sobie Eye liner z Wibo.
Sama często do niego wracam. Zużyłam już niejedno opakowanie i rzadko kusi mnie zakup innego linera.

Najgorzej z kolei w moim  porównaniu wypadł produkt z Lovely - na pewno nie kupię już go ponownie.

Dokładniejsze recenzje porównywanych produktów znajdziecie również na moim blogu:




To wszystko na dziś

Dziękuję za poświęcony mi czas
Pozdrawiam 

PaPa "*





czwartek, 19 listopada 2015

So Matte Perfect Stay - podkład z miss sporty




Witam :)


Dziś chciałam Wam przedstawić kolejny produkt kolorowy. Nie pamiętam kiedy ostatnio umieszczałam na moim blogu recenzję podkładu. Wiem jednak, że nie często mi się to zdarza.

Staram się używać jednego podkładu, tak długo dopóki nie sięgnie on denka. Czasem więc trochę trwa nim jestem w stanie coś na temat danego kosmetyku powiedzieć.
Tak się złożyło, że właśnie jestem na finiszu podkładu z miss sporty.

Oto kilka moich przemyśleń...


So Matte 
Perfect Stay - 27,3 ml
z
miss sporty

KOLOR: 001 Ivory 



Produkt posiada wygodny w użyciu atomizer w postaci pompki. Już jedna pompka wystarczała mi na wykonanie makijażu...




Samo opakowanie jest wygodne w użyciu. Wykonane w całości z plastiku. 
Dużym plusem jest fakt, iż opakowanie zostało tak zaprojektowane, że możemy śledzić postęp zużycia podkładu i na prawdę niewiele zostaje go na koniec w butelce...




Jeśli chodzi o sam kolor. 
Wybrałam najjaśniejszy z dostępnych w ofercie, czyli IVORY. 
Kupowałam ten podkład z myślą o mieszaniu go z nieco za ciemnym, już wcześniej przeze mnie zakupionym podkładem z innej marki.
Ostatecznie kolor sprawdził się u mnie bez domieszek.
Konsystencja dość wodnista i lejąca...





Od producenta:
Podkład So Mate Perfect Stay zapewnia nieskazitelną, zdrowo wyglądającą cerę. Trwały aż do 14 godzin.- nie do końca się z tym zgodzę. Kontroluje wydzielanie sebum, zapewnia matowy efekt, by wyglądać świeżo przez 14 godzin -faktycznie skóra jest matowa i wygląda świeżo. Lekka formuła nie zatyka porów i pozwala skórze oddychać. Nie ściera się- bzdura. Nie brudzi ubrań - także nie prawda. Pozostawia skórę gładką i miękką. Wzbogacony w witaminy A, C, E i antyoksydanty by chronić Twoją skórę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych .
Perfekcyjnie ujednolicona skóra bez względu na okoliczności, w każdym momencie, przez cały dzień. Niekomedogenny. Dla Twojego typu skóry.

Jak widać producent obiecuje same superlatywy. 
A jak jest na prawdę?

...



Cechy na plus:
  • opakowanie- ładne, proste, dziewczęce, wygodne w użyciu; wyposażone w dość precyzyjną pompkę;
  • szeroki wybór kolorów;
  • nie zatyka porów;
  • produkt raczej bezzapachowy;
  • można mieszać go z innymi podkładami o działaniu matującym;
  • produkt dostępny w galerii Natura czy Rosssmann;
  • podkład bardzo wydajny. Wystarczała mi już 1 pompka;
  • zawiera witaminy A, C i E oraz antyoksydanty;
  • cena - ok. 15 zł o ile dobrze pamiętam;

Cechy na minus:
  • konsystencja - bardzo lejąca a dodatkowo szybko zasycha na twarzy;
  • oporny w nakładaniu - podkład należy nakładać szybko i precyzyjnie, w przeciwnym wypadku zasycha i pozostawia smugi;
  • po nałożeniu na twarz nieco ciemnieje, ale na szczęście  nie za mocno;
  • daje słabe krycie i mimo obietnic producenta ściera się z twarzy i brudzi ubrania (choć nie tak bardzo jak pozostałe podkłady przeze mnie używane);
  • opakowanie po kilku użyciach staje się mocno ubrudzone, trzeba często przecierać aplikator;
  • nie ma informacji czy produkt posiada jakiekolwiek SPF, a wiem, że niektóre podkłady już mają SPF;


Czy kupię ponownie? - Raczej nie.
Moja ocena (1-5) -  3 pkt.





NIE POLECAM !!! 


Produkt kupiłam, więc wymęczyłam, ale nie kupię ponownie.

Miałam przyjemność używać dużo lepszych produktów tego typu więc nie widzę sensu zakupu ponownego opakowania. 
Nie polecam osobom, które oczekują od podkładu krycia. Ciężko też nałożyć ten produkt precyzyjnie. Ja robiłam to palcami, bo pędzel u mnie się totalnie nie sprawdził.
Myślę, że mógłby sprawdzić się u dziewczyn z mniejszymi wymaganiami co do podkładów, ponieważ ten produkt daje raczej delikatne, zdrowe krycie na buzi, ale trzeba dojść do wprawy przy jego nakładaniu.


To już wszystko na dziś.

Pozdrawiam
PaPa:*



poniedziałek, 22 września 2014

Korektor w płynie




Witam :)

Dziś będzie krótki i rzeczowy post o kosmetyku "kolorowym", który mnie nie zachwycił. Jest to kosmetyk nawet przyzwoity, za dobrą cenę, jednak nie takiego działania oczekiwałam...


 Korektor w płynie 
z witaminami C i E
z miss sporty

KOLOR - 001 LIGHT

Korektor posiada wygodny w użyciu aplikator w formie gąbeczki na patyczku 
(taki aplikator bardzo często spotykamy w błyszczykach do ust)



Cechy na plus:

  • zawiera witaminy Ci E - o ile to prawda co pisze na opakowaniu ;p trzeba zawierzyć producentowi;
  • cena - w granicach 10 zł;
  • ładnie wtapia się w skórę;
  • wygodny w użyciu aplikator;
  • wydajny;
  • kolor - jasny beżowy odcień;
  • kremowa konsystencja dość ładnie się rozprowadza;
  • produkt nie waży się;
  • można go zapudrować i używać na podkład;
  • trwałe opakowanie choć zauważyłam, że ścierają się napisy (co jest dość powszechnym zjawiskiem przy kosmetykach kolorowych z miss sporty);
  • zdatność do użytku po otwarciu - 24 M;




Cechy na minus:
  • trzeba uważać z ilością jaką nakładamy; Ciężko rozprowadzić produkt przy nadmiernej ilości co powoduje, iż osiągamy sztuczny efekt. 
  • korektor ma średnie krycie, a nawet powiedziałabym że  słabe;
  • podejrzewam, że dość dużo kosmetyku zostanie w opakowaniu, ponieważ ciężko będzie go wydobyć pacynką do końca;
  • średni trochę nijaki, delikatny zapach - przypomina mi trochę standardowe zapachy korektorów w pędzelku do długopisów (pamiętacie jeszcze takie produkty?:)) Dla niektórych może to być zapach nie do przyjęcia; Na szczęście zapach ten wyczuwalny jest jedynie w opakowaniu - po nałożeniu kosmetyk staje się neutralny i nie pachnie;


Czy kupię ponownie? - Raczej nie.
Moja ocena (1-5) - 2,5 pkt



NIE POLECAM !!!



Korektor ten kupiłam jako produkt do rozświetlania okolicy oka. Zależało mi, by za jego pomocą  wyrównać koloryt skóry wokół moich oczu i nadać spojrzeniu świeży wygląd.

Produkt nakładam pacynką (aplikatorem z opakowania) po czym rozcieram go palcami (pod wpływem ciepła rąk znacznie lepiej go rozprowadzić).

Niestety nie osiągnęłam zadowalających efektów. Cienie pod oczami co prawda są zmniejszone jednak trwałość produktu nie pozwala cieszyć się tym efektem zbyt długo. Na szczęście korektor wtapia się ze skórą po czym znika nie ważąc się itp.

Nie polecam osobom, które oczekują od korektora dużego krycia - tu go nie znajdziecie;



To już wszystko 
Do następnego 

PaPa :*

poniedziałek, 24 lutego 2014

Fabulous LASH - tusz do rzęs z miss sporty

Witam po nieco dłuższej przerwie :)

Na początku chciałam zapewnić, że nie zapomniałam o blogu i o Was jako moich czytelnikach :) 

Tak się złożyło, że jestem na etapie wykańczania kosmetyków, o których już napisałam recenzję. 
Aktualnie zaczynam testować kolejne nowości (przynajmniej dla mnie), więc proszę o cierpliwość :) Chcę umieszczać tutaj rzetelne recenzje więc najpierw muszę poużywać trochę kosmetyka, by móc coś o nim napisać, dlatego czasem tak długo trzeba czekać na nowe wpisy :)

Dzisiaj krótka recenzja taniego i skutecznego produktu z miss sporty:


LASH CURVING MASCARA 8 ml


001 Black

Tusz posiada włochatą, podkręconą szczoteczkę. Taki profil szczoteczki idealnie się u mnie sprawdza !!! Choć ostatnio stałam się fanką tych gumowych szczoteczek to na tą nie mogę narzekać.





Cechy na plus:
  • cena (ok. 10 zł)
  • profil szczoteczki idealny dla mnie;
  • tusz posiada optymalna grubość szczoteczki - dobrze i łatwo się z nim pracuje; nie znoszę tych produktów z mega włochatymi szczotami :/
  • ładnie wydłuża i faktycznie podkręca rzęsy (w przypadku opornych rzęs takich jak np.moje super efekt zwłaszcza przy dodatkowym użyciu zalotki :));
  • tusz ma za zadanie podkręcać rzęsy, ale wg mnie spełnia on 3 zasadnicze działania: podkręca, wydłuża i pogrubia;
  • przy aplikacji tuszu na rzęsy rzadko brudzi się powieka, co dla mnie jest bardzo ważne (nie cierpię, gdy tusz psuje misternie wykonany makijaż na powiece);
  • dla fanek naturalnego efektu wystarczy już jedna warstwa, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by nałożyć więcej warstw;
  • wydajny;

Cechy na minus:
  • pod koniec swojej żywotności:
                - lubi sklejać rzęsy, co nie sprawia fajnego efektu;
                - podobnie dzieje się przy nakładaniu więcej jak 1 warstwy produktu;
                - może się osypywać
  • trochę ścierają się napisy z opakowania, ale na dobrą sprawę po co komu one ;)


Czy kupię ponownie ? Oczywiście
Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt



Jak każdy tusz do rzęs najlepiej sprawuje się kiedy lekko podeschnie, dlatego warto go najpierw otworzyć i odłożyć na kilka dni. Dopiero wtedy na prawdę przyjemnie się nim pracuje.




Reasumując:

Jestem bardzo zadowolona z tego tuszu do rzęs. Jest to moje kolejne opakowanie (sama nie pamiętam już które)... 

Jego działanie można porównać do tej standardowej wersji tuszu z Rimmel'a (zdjęcie poniżej), a jest z pewnością tańszy.

Źródło: http://kosmetyki-perfumy.com/rimmel-tusze-do-rzes/3266-rimmel-tusz-do-rzes-extra-super-lash-102-ciemny-braz-5012874101061.html

Stosunek cena/jakość - SUPER! 
Jak dla mnie jest to kolejny kosmetyk z serii, którą nazywam skromne/niepozorne cudeńko :)




Na prawdę POLECAM !!!


To już wszystko na dziś...
Dziękuję za pamięć o mnie i cierpliwość :)
Pozdrawiam gorąco i do następnego...mam nadzieję, że już niedługo :)

PaPa i  całusów 102 :*



Odwiedzasz mojego bloga? Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad :D Możesz to zrobić w 2 sposoby:
  • zostawiając komentarz lub
  • klikając w okienko "Podoba mi się" zaraz pod tytułem.
Chcesz bym napisała o jakimś konkretnym produkcie? Zostaw taką propozycję w zakładce "Propozycje". 
Mile widziane także propozycje nie związane z kosmetykami :) Jestem otwarta na Wasze sugestie :D

poniedziałek, 8 lipca 2013

Dziewczyny lubią brąz...

Lato to pora roku, która nastraja mnie nie lada optymizmem. 
Uwielbiam krótkie spódniczki, spodenki, opalanie się.... ale nie o tym miało być dzisiaj :)

Co roku latem pojawia się u mnie ten sam problem...
 jakby się tu pomalować, kiedy za oknem ponad 30 stopni w cieniu?  

To jest nie lada wyzwanie...a że jestem zwolenniczką makijażu nie wyobrażam sobie wyjścia z domu bez podkreślenia swoich atutów :)
 W mega gorące dni ograniczam się z makijażem do minimum. Często rezygnuję z nakładania podkładu, jednak oczka zawsze muszą być u mnie podkreślone :)

Dotychczas stosowałam czarną oprawę oka, jednak w tym roku postawiłam na zmiany i wybrałam brąz.

Chciałabym przedstawić Wam moje brązowe TRIO, które towarzyszy mi w upalne dni:
  1. VOLUME plus mascara - Mascara pogrubiająca rzęsy z  MySecret
  2. Studio LASH Eye Liner z  miss sporty
  3. STAYS no matter what - wodoodporna kredka do oczu z essence

1. VOLUME plus mascara - Mascara pogrubiająca rzęsy z MySecret


Cechy na plus:
  • Kolor 02 brown - cudowny ciemny brąz
  • Cena - ok. 15 zł.
  • Opakowanie całkiem ładne i trwałe
Cechy na minus:
  • Działanie - mascara ta ma dawać efekt pięknych, gęstych i wydłużonych rzęs...absolutnie się z tym nie zgadzam!!! Nie pogrubia i nie wydłuża!!!
  • Daje bardzo naturalny efekt co przy moich rzęsach nie do końca się sprawdza.
  • Szczotka, a raczej szczota - osobiście wolę mniejsze i bardziej wyprofilowane szczoteczki w mascarach.
  • Aplikacja - w 99% jej użytkowania nie sposób nie pobrudzić sobie oka! 
Muszę przyznać, że mascara ta nie należy do moich udanych zakupów :/

Czy kupię ponownie? Zdecydowanie Nie !
Moja ocena ( 1-5) - 1 pkt (za kolor)

2. Studio LASH Eye Liner z miss sporty


Cechy na plus:
  • Kolor 002DarkChocolate -dla mnie bomba :)
  • Cena - 8,99 zł
  • Wygodna rączka
  • Cieniutki "pędzelek" -jest troszkę specyficzny ale można się do niego przyzwyczaić :)
Cechy na minus:
  • Trwałość - po 2-3 godzinach rozmazuje się w kącikach wewnętrznych oka i przy tzw. "jaskółkach" co nie wygląda estetycznie
Czy kupię ponownie?  Tak chyba, że uda mi się znaleźć ciekawszą alternatywę :)
Moja ocena  (1-5) - 4 pkt

3. STAYS no matter what - Wodoodporna kredka do oczu z essence


Cechy na plus:
  • Kolor - świetnie pasuje do Eye Liner'a
  • Cena ok. 8 zł.
  • Trwałość - na linii wodnej oka wytrzymuje ok. 4 h  ale nie rozmazuje się w drastyczny sposób. Można powiedzieć, że dyskretnie znika ;)
Cechy na minus:
  • Opakowanie - zamiast z drewna jest wykonane jakby z plastiku co znacznie utrudnia jej utemperowanie.
Czy kupię ponownie?  Tak chyba, że uda mi się znaleźć ciekawszą alternatywę :)
Moja ocena (1-5) - 4 pkt




Moja przygoda z brązową macarą nie zaczęła się optymistycznie. Nie lubię jednak, kiedy kosmetyk się marnuje. Postanowiłam więc wymęczyć ją do końca :)

Nie zrażona wpadką jestem na etapie poszukiwania nowej mascary w brązowym kolorze. A może ktoś z Was jest szczęśliwym posiadaczem takowej?
  Propozycje mile widziane w komentarzach...chętnie przetestuję :)

A tak oto prezentuje się efekt działania brązowego TRIO :)




Taka brązowa oprawa oczu świetnie współgra także przy makijażu w odcieniach takich kolorów jak: brązowym, żółtym czy np. zielonym:



To już wszystko na dziś :) Dziękuję za uwagę.

Pozdrawiam:)



Emulsja do higieny intymnej Nutka konopie polskie

  Cześć :) Było ostatnio tutaj sporo postów o produktach do demakijażu. Wiem, że nie każdego może ta tematyka interesować. Dziś więc recenzj...