poniedziałek, 24 marca 2014

CATRICE - ULTIMATE Colour - pomadki


Witam ;)

Cóż, niestety nie doczekałam się Waszej opinii co do szaty graficznej bloga :( Statystyki rosną więc mam nadzieję, że mimo wszystko nadal będziecie do mnie zaglądać :)

Dzisiaj przedstawię Wam dwie kolejne pomadki CATRICE. Jakiś czas temu umieściłam już na blogu recenzję dwóch pomadek z CATRICE ULTIMATE Shine (to ta srebrna wersja).

Tak jak obiecałam w tamtym poście opiszę Wam moje spostrzeżenia na temat czarnej wersji pomadek.

Wybrałam się do galerii NATURA z chęcią zakupu jakiś pomadek w odcieniach NUDE.
 Stanęłam przed szafą CATRICE...stałam i stałam oglądając po kolei pomadki... Natrafiłam na dwa interesujące odcienie...no i znów stałam i stałam nie mogąc się zdecydować na jeden konkretny...
Z moim zdecydowanie stałabym tak do rana, więc w końcu zdecydowałam się zakupić obie pomadki :D
No bo czemu się ograniczać do jednej? (hihi)

Tak więc oto przed Wami:


Pomadka do ust ULTIMATE COLOUR



Moje kolorki to :

010 Be Natural
240 Hey Nude


Pomadki (podobnie jak srebrna wersja) również posiadają ładny grawer, co dodaje im elegancji.







Cechy na plus:
  • szeroki wybór kolorystyczny (16 świetlistych, intensywnych kolorów);
  • wysoki stopień krycia (wystarcza 1 warstwa);
  • dobra pigmentacja;
  • dają raczej matowy efekt - nie błyszczą się i nie zawierają drobinek;
  • kremowe wykończenie;
  • nie wysusza ust, ale lubi podkreślać suche skórki;
  • przyjemny zapach;
  • ładne, eleganckie i trwałe opakowanie, które na pewno nie otworzy się nam w torebce;
  • dostępność - drogerie NATURA, HEBE;
  • cena - 16,99 zł;
  • nie zbiera się w kącikach czy w łączeniu ust;
  • nie sklejają ust;
  • długi okres przydatności po otwarciu - 36 miesięcy (jest spora szansa, że w ten czas uda nam się zużyć produkt do końca);

Cechy na minus:
  • podkreśla suche skórki;
  • trwałość - nie powala; pomadka utrzymuje się na ustach 1-2 godzin później znika. Plusem jest jednak to, że robi to w naturalny sposób; 


Czy kupię ponownie? - Zdecydowanie tak (zwłaszcza kolor 010 Be Natural)
Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt.


POLECAM !!!



Jestem bardzo zadowolona z tych pomadek. Zwłaszcza kolor 010 Be Natural podbił moje serce :D 
Obie pomadki są idealne dla osób preferujących odcienie NUDE. 

Wybrane przeze mnie kolorki są bardzo do siebie zbliżone. Różnica polega na tym, że odcień 240 Hey Nude wpada lekko w różowe tony, czego z pewnością nie można powiedzieć o kolorku 010 Be Natural. Nazwa idealnie dopasowana (pomadka daje ładny naturalny efekt). Oba kolorki idealne zarówno do makijażu codziennego jak i do mocno podkreślonych oczu.


Na koniec kilka próbek kolorków na dłoni:

Na ostatnim zdjęciu to nie drobinki - to odbija się światło flesza.



To już wszystko na dziś :) Zapraszam na kolejne posty już nie długo

Pozdrawiam

Kolorowe buziaki dla Was :*

wtorek, 18 marca 2014

Zmiany :)

Witam wszystkich tu zaglądających :)

Tak, tak to nadaj ja i mój blog - ten sam co zawsze, ale w nieco innej odsłonie.

Przyznam się, że już od jakiegoś czasu  troszkę mi się opatrzyła i znudziła szata graficzna moich wypocin.

Jak to ja, lubię eksperymentować w różnych dziedzinach swojego życia.
Znalazłam troszkę więcej czasu, więc postanowiłam wprowadzić nieco zmian i tutaj. W końcu idzie wiosna i trzeba brać się za porządki... hehe. Kiedy jak nie teraz wprowadzać zmiany ?!


Nie jestem jeszcze do końca przekonana do efektu i nie wiem czy na tym poprzestanę ;p 
Mam kilka wątpliwości, więc puki co chciałabym zapytać Was o opinię...W końcu to dla Was to wszystko, więc ??? 
Co sądzicie ??? 

Proszę o szczere wyrażanie swojego zdania. Przyjmę na klatę każdy komentarz (ten pozytywny jak i ten negatywny - oby dobrych było więcej ;))


Pa :*

PS. Mam nadzieję, że ktoś coś napisze hehe, bo ostatnio coś cicho i smutno tutaj :(





sobota, 15 marca 2014

Kosmetyk Mary Kay - odżywczy balsam do ciała


Witam serdecznie wszystkich moich wytrwałych czytelników :)

Cieszę się, że mój blog jest odwiedzany. Choć frekwencja nie jest powalająca, jednak dla mnie każde odsłonięcie jest zadowalające i motywujące do dalszej pracy...

Tak więc zmotywowana Waszymi odwiedzinami pojawiam się dziś z kolejną recenzją kosmetyku, jaki miałam przyjemność ostatnio przetestować...

Jak sam tytuł posta wskazuje będzie to recenzja odżywczego balsamu do ciała z marki MARY KAY. 

Jest to dość mało popularna w Polsce marka kosmetyków, dostępnych za pośrednictwem konsultantek katalogowych. Dla zainteresowany podsyłam link do strony internetowej  MARY KAY :)

Przechodząc do sedna przedstawiam Wam:


Odżywczy balsam do ciała - 236 ml
MARY KAY 

red tea & fig



Produkt jest zapakowany (jak widać) w kartonowe pudełko. Dołączona jest do niego również instrukcja z tłumaczeniem w 17 językach, m.in. w polskim.





Balsam posiada aplikator w postaci prostego dzióbka:



Od producenta:
Odżywczy Balsam do Ciała to lekki, nawilżający balsam zawierający witaminę E i bogaty w składniki odżywcze olejek ze słonecznika - niech będzie, że tak jest ;p. Ten wzbogacony ekstraktami z czerwonej herbaty i naszą unikalną mieszanką roślin z Lasów Deszczowych odświeżający balsam sprawi, że skóra stanie się miękka i gładka - jak najbardziej zgadzam się z ostatnim zdaniem. Skóra faktycznie jest gładka i przyjemnie miękka w dotyku  !!! W zapachu faktycznie wyczuwalna jest czerwona herbata :)

Cechy na plus:

  • działanie zgodne z obietnicami producenta;
  • opakowanie bardzo solidne i ładne;
  • orzeźwiający zapach czerwonej herbaty;
  • balsam wchłania się w ekspresowym tempie, co pozwala na szybkie jego stosowanie;
  • już chwilę po aplikacji można śmiało założyć ubranie i nie martwić się o plamy;
  • skóra przyjemnie gładka i miękka w dotyku;
  • nie pozostawia tłustej powłoki;
  • nie klei się;
  • produkt łatwo i sprawnie się wydobywa i nakłada;
  • hura !!! można nakładać na świeżo ogolone nogi (przynajmniej u mnie;p )

Cechy na minus:
  • śmieszna pojemność opakowania - 236 ml wystarcza zaledwie na kilka użyć (mówię tutaj o zastosowaniu balsamu na całe ciało);
  • poniekąd minusem może być jego ekspresowe wchłanianie - trzeba działać dość szybko, by rozprowadzić produkt na ciele. Czasem konieczne jest "dołożenie" kolejnej porcji, bo poprzednia już się wchłonęła nim zdążyliśmy ją dobrze rozprowadzić ;)
  • ograniczona dostępność;
  • cena (produkty tej marki nie należą do najtańszych);


Czy kupiłabym ponownie? - Tak
Moja ocena (1-5) - 5 pkt


POLECAM !!!


Produkt ten nie zwalczy nam pomarańczowej skórki (bo nie takie jest jego zadanie). Nie można jednak nie przyznać, że po jego zastosowaniu skóra wyraźnie jest przyjemniejsza w dotyku. Jego użycie sprawia wielką przyjemność, a co najważniejsze dla mnie to fakt, że nie trzeba martwić się o plamy na ubraniach i czekać nie wiadomo ile, by produkt się wchłonął.

Aplikacja szybka, łatwa i przyjemna :D

Działanie zauważalne gołym okiem i dotykiem
 Czego chcieć więcej ?


Zostańcie ze mną i zaglądajcie tutaj od czasu do czasu ;D
Zachęcam również do wypowiedzi w komentarzach 

Pozdrawiam PaPa  i :* 102




Odwiedzasz mojego bloga? Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad :D Możesz to zrobić w 2 sposoby:
  • zostawiając komentarz lub
  • klikając w okienko "Podoba mi się" zaraz pod tytułem.
Chcesz bym napisała o jakimś konkretnym produkcie? Zostaw taką propozycję w zakładce "Propozycje". 
Mile widziane także propozycje nie związane z kosmetykami :) Jestem otwarta na Wasze sugestie :D

wtorek, 11 marca 2014

GARNIER Color Naturals Creme


Przyszła kolej na kolejną recenzję farby do włosów...
Tak się złożyło, że znów zakupiłam farbę z GARNIER'a. Jakoś wcześniej nie byłam wielką fanką tych farb, ale przełamałam się i jestem zadowolona z tego faktu :D



GARNIER 
Color
Naturals
            Creme


6.46  Miedziana Czerwień

 Jest to nowość od GARNIER'a:
1szy odżywiający krem koloryzujący zapewniający podwójną ochronę...




Opakowanie farby zawiera:

flakon z MLECZKIEM UTLENIAJĄCYM 60 ml - 1 szt.
tubę z KREMEM KOLORYZUJĄCYM 40 ml - 1 szt.
saszetkę z ODŻYWKĄ PO KOLORYZACJI 10 ml - 1 szt.
para rękawiczek - 1 szt.
instrukcję użycia - 1 szt.




Cechy na plus:
  • cena (w okolicach 10 zł);
  • bogaty, długotrwały kolor;
  • farba pokrywa nawet siwe włosy - niestety ale tak, mam już trochę siwych włosków na swojej główce:/
  • miękkość i blask włosów po koloryzacji;
  • trwałość farby;
  • łatwy sposób koloryzacji w domowych warunkach;
  • gęsta konsystencja farby dobrze się nakłada i nie ścieka z włosów (czego nie można powiedzieć o poprzedniku jaki miałam z GARNIER'a Color&Shine);
  • odcień koloru dokładnie taki jaki obiecuje producent:




Cechy na minus:
  • zapach - jak to bywa w przypadku trwałych farb do włosów, strasznie wyczuwalny jest amoniak;
  • po kilku myciach kolor się trochę spłukał, ale to akurat mi nie przeszkadza, bo dopiero po spłukaniu uzyskałam efekt taki jak na opakowaniu (wcześniej kolor był nieco za ciemny);


Czy kupiłabym ponownie ? - Tak
Moja ocena (1-5) - 5 pkt.




Farba pokryła jednolicie całe włosy (nie było różnicy w odcieniach na odrostach w stosunku do reszty włosów). 

Ogólnie mówiąc jestem zadowolona. Mój efekt koloryzacji to wg  mnie wersja środkowa: dla włosów jasny brąz do brąz.

W sumie to odcień niewiele mi się różni od efektu jaki uzyskałam ostatnim razem farbując włosy kolorem "Mahoń". Może włosy są trochę jaśniejsze, a w słońcu bardziej wpadają w miedź na czym dokładnie mi zależało... :)

Z czystym sumieniem

POLECAM !

A tak wygląda efekt w słońcu i po kilku myciach :)




PaPa  i do następnego
:*






Odwiedzasz mojego bloga? Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad :D Możesz to zrobić w 2 sposoby:
  • zostawiając komentarz lub
  • klikając w okienko "Podoba mi się" zaraz pod tytułem.
Chcesz bym napisała o jakimś konkretnym produkcie? Zostaw taką propozycję w zakładce "Propozycje". 
Mile widziane także propozycje nie związane z kosmetykami :) Jestem otwarta na Wasze sugestie :D

piątek, 28 lutego 2014

WONDERFUL NIGHT - mgiełka - FM FOR home


Witam :)

Tematyka dzisiejszego posta nie jest do końca związana z kosmetykami. Przynajmniej nie takimi jakie używamy do pielęgnacji naszego ciała...

Chciałam "przedstawić" Wam produkt, który warto posiadać w swoim mieszkaniu.

PERFUMOWANA MGIEŁKA DO POŚCIELI 30 ml


Produkt posiada zwykły atomizer w formie sprayu.


Wersja, którą posiadam to subtelne połączenie aromatu cytrusów z ciepłą nutą rumianku, eukaliptusem i miętą pieprzową.


Od producenta:
Łagodzi napięcia, uspokaja i skłania do wypoczynku. Idealna pod koniec intensywnego dnia. Aż miło przyłożyć głowę do poduszki - myślę, że mogę się z tym zgodzić :)

Cechy na plus:
  • wygodne w użyciu opakowanie;
  • przyjemny, odprężający zapach;
  • świetnie sprawdza się jako zwykłe odświeżenie pościeli;
  • można nim spryskiwać nie tylko pościel ale i kanapę czy fotele a także ręczniki czy zasłony;
  • cena katalogowa 12,90 zł;
  • dostępne w dwóch wersjach zapachowych;

Cechy na minus:
  • niewielka pojemność opakowania nie wystarcza na zbyt długo;
  • mgiełką nie można spryskiwać delikatnych tkanin, np. koronek;
  • dostępność (wyłącznie w katalogach FM GROUP);
  • zapach utrzymuje się gdzieś tak do 1h - 2h (mógłby nieco dłużej);


Czy kupiłabym ponownie? - Raczej tak.
Moja ocena (1-5) - 4 pkt.



Ja swoją mgiełkę kupiłam poprzez konsultantkę grupy FM GROUP zupełnie pod wpływem impulsu.
Nie wiem gdzie jeszcze można dostać takie mgiełki, ale z pewnością istnieją na rynku inne marki oferujące tego typu produkty...
Niestety nie bardzo jestem rozeznana w tym temacie dlatego będę wdzięczna jeśli znajdzie się ktoś, kto mógłby wskazać mi namiary gdzie mogłabym kupić taką mgiełkę...POMOŻECIE?


PaPa i całusów 102 :*



Odwiedzasz mojego bloga? Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad :D Możesz to zrobić w 2 sposoby:
  • zostawiając komentarz lub
  • klikając w okienko "Podoba mi się" zaraz pod tytułem.
Chcesz bym napisała o jakimś konkretnym produkcie? Zostaw taką propozycję w zakładce "Propozycje". 
Mile widziane także propozycje nie związane z kosmetykami :) Jestem otwarta na Wasze sugestie :D

poniedziałek, 24 lutego 2014

Fabulous LASH - tusz do rzęs z miss sporty

Witam po nieco dłuższej przerwie :)

Na początku chciałam zapewnić, że nie zapomniałam o blogu i o Was jako moich czytelnikach :) 

Tak się złożyło, że jestem na etapie wykańczania kosmetyków, o których już napisałam recenzję. 
Aktualnie zaczynam testować kolejne nowości (przynajmniej dla mnie), więc proszę o cierpliwość :) Chcę umieszczać tutaj rzetelne recenzje więc najpierw muszę poużywać trochę kosmetyka, by móc coś o nim napisać, dlatego czasem tak długo trzeba czekać na nowe wpisy :)

Dzisiaj krótka recenzja taniego i skutecznego produktu z miss sporty:


LASH CURVING MASCARA 8 ml


001 Black

Tusz posiada włochatą, podkręconą szczoteczkę. Taki profil szczoteczki idealnie się u mnie sprawdza !!! Choć ostatnio stałam się fanką tych gumowych szczoteczek to na tą nie mogę narzekać.





Cechy na plus:
  • cena (ok. 10 zł)
  • profil szczoteczki idealny dla mnie;
  • tusz posiada optymalna grubość szczoteczki - dobrze i łatwo się z nim pracuje; nie znoszę tych produktów z mega włochatymi szczotami :/
  • ładnie wydłuża i faktycznie podkręca rzęsy (w przypadku opornych rzęs takich jak np.moje super efekt zwłaszcza przy dodatkowym użyciu zalotki :));
  • tusz ma za zadanie podkręcać rzęsy, ale wg mnie spełnia on 3 zasadnicze działania: podkręca, wydłuża i pogrubia;
  • przy aplikacji tuszu na rzęsy rzadko brudzi się powieka, co dla mnie jest bardzo ważne (nie cierpię, gdy tusz psuje misternie wykonany makijaż na powiece);
  • dla fanek naturalnego efektu wystarczy już jedna warstwa, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by nałożyć więcej warstw;
  • wydajny;

Cechy na minus:
  • pod koniec swojej żywotności:
                - lubi sklejać rzęsy, co nie sprawia fajnego efektu;
                - podobnie dzieje się przy nakładaniu więcej jak 1 warstwy produktu;
                - może się osypywać
  • trochę ścierają się napisy z opakowania, ale na dobrą sprawę po co komu one ;)


Czy kupię ponownie ? Oczywiście
Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt



Jak każdy tusz do rzęs najlepiej sprawuje się kiedy lekko podeschnie, dlatego warto go najpierw otworzyć i odłożyć na kilka dni. Dopiero wtedy na prawdę przyjemnie się nim pracuje.




Reasumując:

Jestem bardzo zadowolona z tego tuszu do rzęs. Jest to moje kolejne opakowanie (sama nie pamiętam już które)... 

Jego działanie można porównać do tej standardowej wersji tuszu z Rimmel'a (zdjęcie poniżej), a jest z pewnością tańszy.

Źródło: http://kosmetyki-perfumy.com/rimmel-tusze-do-rzes/3266-rimmel-tusz-do-rzes-extra-super-lash-102-ciemny-braz-5012874101061.html

Stosunek cena/jakość - SUPER! 
Jak dla mnie jest to kolejny kosmetyk z serii, którą nazywam skromne/niepozorne cudeńko :)




Na prawdę POLECAM !!!


To już wszystko na dziś...
Dziękuję za pamięć o mnie i cierpliwość :)
Pozdrawiam gorąco i do następnego...mam nadzieję, że już niedługo :)

PaPa i  całusów 102 :*



Odwiedzasz mojego bloga? Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad :D Możesz to zrobić w 2 sposoby:
  • zostawiając komentarz lub
  • klikając w okienko "Podoba mi się" zaraz pod tytułem.
Chcesz bym napisała o jakimś konkretnym produkcie? Zostaw taką propozycję w zakładce "Propozycje". 
Mile widziane także propozycje nie związane z kosmetykami :) Jestem otwarta na Wasze sugestie :D

wtorek, 4 lutego 2014

3 in 1 OIL CONTROL - AVON

Witam :)

Dzisiaj będzie recenzja kolejnego produktu jaki posiadam z AVONu. Produkt pochodzi z serii AVON care. Dostałam go w prezencie. Początkowo nie wiązałam z nim wielkich nadziei ale z czasem zyskał on moje uznanie. 

Żel 3 w 1 z wyciągiem z echinacei i kiełków pszenicy: oczyszczanie, tonizowanie i nawilżanie
200ml



Od producenta:
Pomaga niwelować nadmiar sebum - Po zastosowaniu skóra się nie świeci; oczyszcza, tonizuje i nawilża dla efektu niesamowitego odświeżenia. - produkt faktycznie ładnie odświeża i oczyszcza naszą skórę. 


Opakowanie zawiera najzwyklejszy w świecie dozownik. 


Produkt przeznaczony jest do cery normalnej i mieszanej (jest jeszcze wersja do cery suchej i normalnej).


Cechy na plus:
  • delikatnie myje;
  • skóra jest świeża i napięta;
  • po zastosowaniu nie daje odczucia ściągnięcia i suchości skóry;
  • gęsta, żelowa, lekko zielona konsystencja;
  • dobrze się rozprowadza;
  • produkt łatwy i szybki w użyciu;
  • przyjemny, świeży zapach;
  • świetna alternatywa dla mydła;
  • cena katalogowa: 12 zł (po promocji można go zdobyć za 5,99 zł)
  • trwałe opakowanie. Co prawda nie jest przeźroczyste, ale postęp zużycia łatwo idzie sprawdzić pod światło lub po prostu odkręcając nakrętkę;

Cechy na minus:
  • konieczne jest obfita ilość produktu aby uzyskać jakąkolwiek pianę (nawet producent zaleca, by jednorazowo aplikować obfitą ilość) co powoduje jego szybkie zużycie;
  • trochę słabo się pieni - osobiście do mycia twarzy wolę produkty, które się pienią (mam wtedy większe poczucie świeżości);

Czy kupiłabym ponownie? - Tak
Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt.


POLECAM !!!


Kto nie jest zwolennikiem "ostrych" produktów do mycia twarzy ten z pewnością będzie zadowolony z tego produktu. Żel świetnie sprawdza się w codziennej toalecie. Stosunek jakość - cena jest baaardzo zadowalający...W 100 % spełnia on swoje zadanie !

Dziękuję za poświęcony  mi czas :)

Pozdrawiam 

PaPa :*



Odwiedzasz mojego bloga? Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad :D Możesz to zrobić w 2 sposoby:
  • zostawiając komentarz lub
  • klikając w okienko "Podoba mi się" zaraz pod tytułem.
Chcesz bym napisała o jakimś konkretnym produkcie? Zostaw taką propozycję w zakładce "Propozycje". 
Mile widziane także propozycje nie związane z kosmetykami :) Jestem otwarta na Wasze sugestie :D

piątek, 31 stycznia 2014

BOURJOIS PARIS + EVA natura - demakijaż + pielęgnacja

Witam :)

Chciałabym przedstawić Wam dwa produkty: jeden do demakijażu, drugi do oczyszczania skóry. Jeden z nich zakupiłam w wyniku pozytywnych opinii, m.in. na kanale MrOlimpia18. Kolejny produkt zakupiłam pod wpływem chwili...będąc w ciąży szukałam toniku do twarzy o jak najbardziej naturalnym składzie. 

I tak oto stałam się posiadaczką:

BOURJOIS PARIS  - Woda micelarna do demakijażu twarzy i oczu 250 ml
Herbal Garden - Tonik do twarzy pielęgnacyjny bezalkoholowy 200 ml




Oba produkty posiadają najzwyklejszy w świecie"dozownik", który umożliwia łatwe wydobycie produktu z opakowania. Czasem jednak możliwe jest "przelanie" produktu lub wylanie (gdyby otwarte opakowanie nam się przewróciło - co już mi się zdarzyło :/).




BOURJOIS PARIS  - Woda micelarna do demakijażu twarzy i oczu 


Od producenta

Działa oczyszczająco i łagodząco na skórę. Hipoalergiczna, bezzapachowa i bezalkoholowa. Testowana na osobach o wrażliwej skórze i wrażliwych oczach.


Skład produktu:







Cechy na plus:
  • produkt wydajny;
  • działanie - produkt skutecznie i bez większego wysiłku radzi sobie nawet z mocniejszym makijażem;
  • nie podrażnia skóry twarzy, a także jest faktycznie łagodny dla oczu;
  • zdobył wyróżnienie  Wizaz.pl jako "Kosmetyk wszech czasów";
  • nie zawiera alkoholu;
  • cena - ok. 13 zł;
  • łatwo dostępny, np. w drogeriach ROSSMAN;

Cechy na minus:
  • zauważyłam, że po zastosowaniu pozostawia na mojej skórze lekką tłustą powłokę;
  • poza tym brak zastrzeżeń;

Czy kupię ponownie ? - Oczywiście, że tak.
Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt.


POLECAM !!!




Herbal Garden - Tonik do twarzy pielęgnacyjny bezalkoholowy 

Od producenta:

Tonik bezalkoholowy przeznaczony do odświeżania i wyrównania pH. Bogate połączenie substancji naturalnych: ekstraktu koniczyny, soku z aloesu, D-pantenolu i ceramidów roślinnych. Polecany do każdego rodzaju cery, także delikatnej.
Efekty codziennego stosowania toniku:
- przywrócony naturalny odczyn skóry - ciężko stwierdzić
- skóra doskonale oczyszczona, odświeżona i przygotowana do przyjęcia kremu - zgadzam się;


Skład produktu:











Cechy na plus:

  • wykorzystuje naturalne składniki;
  • rzeczywiście ładnie odświeża twarz;
  • nie ściąga skóry;
  • ładnie nawilża skórę nie pozostawiając przy tym uczucia tłustości;
  • cena - ok. 7 zł.
  • łatwo dostępny, np. w drogeriach ROSSMAN;

Cechy na minus:
  • specyficzny zapach, który nie każdemu może przypaść do gustu. Jeśli chodzi o mnie jakoś się do tego zapachu przyzwyczaiłam, ale nie kojarzy mi się on jakoś szczególnie przyjemnie.

Czy kupiłabym ponownie ? - Raczej tak, ale na razie szukam czegoś innego :)
Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt.

POLECAM !!!


Reasumując:

Jestem zadowolona z obu tych produktów. Cieszę się, że skuszona opiniami innych dziewczyn, odkryłam tą wodę micelarną do demakijażu. Dawno nie miałam niczego tak dobrego. Niestety nie próbowałam jej na makijażu wodoodpornym, bo rzadko taki stosuję.

Jeśli chodzi o tonik - nie narzekam. Odkąd go stosuję moja skóra wygląda na bardziej wypoczętą i odświeżoną. Drażni mnie jedynie ten specyficzny, nie do końca świeży wg mnie zapach.

Stosunek cena - jakość przy obu produktach jest na prawdę zadowalający. Opakowania produktów co prawda nie powalają elegancją ale za to są praktyczne. Co najważniejsze widać postęp zużycia produktu co dla mnie jest na pewno zaletą !


To na tyle. Dziękuję za spędzony ze mną czas...
Pozdrawiam i do następnego

PaPa :)


Odwiedzasz mojego bloga? Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad :D Możesz to zrobić w 2 sposoby:
  • zostawiając komentarz lub
  • klikając w okienko "Podoba mi się" zaraz pod tytułem.
Chcesz bym napisała o jakimś konkretnym produkcie? Zostaw taką propozycję w zakładce "Propozycje". 
Mile widziane także propozycje nie związane z kosmetykami :) Jestem otwarta na Wasze sugestie :D

środa, 22 stycznia 2014

Zielona Ziaja do ciała

Witam :)

Dzisiaj po raz pierwszy za oknem widać, że mamy zimę. Co prawda śniegu jeszcze nie ma ale okolicę spowiła cienka warstwa szronu ;)


Zupełnie przypadkowo stałam się posiadaczką naturalnego oliwkowego masła do ciała ZIAJA.
Produkt ten został mi podarowany przez moją ciocię za co jej dziękuję :)


Naturalne oliwkowe masło do ciała 200 ml
 liporegeneracja skóry
OMEGA 3 + OMEGA 6 + wit.E



Produkt ma gęstą konsystencję zabarwioną lekko na zielono (czego może na tym zdjęciu tak nie widać :/ )


Masło zawiera następujące składniki



Od producenta:
LIPOREGENERACJA SKÓRY
OMEGA 3, OMEGA 6 + grupa NNKT, niezbędnych do prawidłowego odżywienia, nawilżenia i ochrony skóry. WITAMINA E - "witamina młodości".

Uzupełnia niedobory lipidów, regeneruje naturalną barierę ochronną - trzeba wierzyć na słowo, wyraźnie poprawia elastyczność i miękkość naskórka - owszem mogę to potwierdzić. Pozostawia skórę delikatną i aksamitną w dotyku - zgadzam się z tym w 100% . Ma przyjemny oliwkowo-cytrynowy zapach - czy faktycznie ten zapach jest przyjemny? Można by na ten temat polemizować...

Cechy na plus:
  • fajny skład;
  • opakowanie szczelnie zamknięte folią;
  • produkt dość szybko się wchłania;
  • nie daje odczucia tłustej skóry;
  • zawiera pH naturalne;
  • dobrze nawilża - po nałożeniu czuć efekt nawilżenia nawet do 12 godz.;
  • opakowanie o pojemności 200 ml jest dość wydajne;
  • nie brudzi ubrań - zaraz po nałożeniu masła można śmiało wskoczyć w piżamkę;
  • gęsta konsystencja - jak to przy masłach do ciała bywa :)

Cechy na minus:
  • masło nie można nakładać na świeżo ogolone nogi - szczypie;
  • specyficzny zapach (dla mnie znośny, choć znam produkty o znacznie lepszej nucie zapachowej);
  • jeżeli zerwiecie folię do końca produkt może Wam zasychać na brzegach opakowania - warto więc ją zostawić (osobiście zazwyczaj zrywam takie zabezpieczenia zaraz po otwarciu produktu, przy tym produkcie zrobiłam jednak wyjątek, ale i tak po czasie folia mi odpadła :/ );

Czy kupiłabym ponownie ? Myślę, że tak.
Moja ocena (1-5) - 4 pkt.


Jestem osobą, która rzadko, tak sama z siebie, kupuje masła do ciała. Jakoś bardziej przepadam za balsamami (może to ze względu na konsystencję maseł, która jest gęsta i gorzej się ją wciera).

Ogólnie masło radzi sobie całkiem fajnie. Jakby można było go jeszcze nakładać na świeżo ogolone nogi było by super :)
Miałyście ten produkt? Jakie są Wasze opinie? 
Chętnie poczytam o tym w komentarzach :D

Teraz kusi mnie zakup tego masła z brązowej serii. 
Czy któraś z Was je miała i może mi coś na jego temat powiedzieć? 

Pozdrawiam i do następnego...

Pa Pa :)


Odwiedzasz mojego bloga? Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad :D Możesz to zrobić w 2 sposoby:
  • zostawiając komentarz lub
  • klikając w okienko "Podoba mi się" zaraz pod tytułem.
Chcesz bym napisała o jakimś konkretnym produkcie? Zostaw taką propozycję w zakładce "Propozycje". 
Mile widziane także propozycje nie związane z kosmetykami :) Jestem otwarta na Wasze sugestie :D

czwartek, 16 stycznia 2014

NIVEA AQUA EFFECT- krem do twarzy


 Muszę przyznać, że ostatnimi czasy mam bzika na punkcie kremów...
Szukam kremu, który mnie zadowoli na tyle bym nie myślała o zakupie innego. Puki co można powiedzieć, że jestem w pełnej fazie testowej...

Na pierwszy rzut wybrałam kremy ze znanej każdemu marki - NIVEA

Odżywczy krem nawilżający na dzień - 50 ml
Regenerujący krem na noc - 50 ml



Kremy pochodzą z serii do cery suchej i wrażliwej. Co prawda moja cera nie jest sucha ale bywa wrażliwa. Pomyślałam sobie, że może akurat będzie to produkt dla mnie :)


Skład kremu na dzień:




Skład kremu na noc:

Aqua, Glycerin, Butyrospermum Parkii Butter, Triisostearin, Cetearyl Alcohl, Isopropyl Palmitate, C12-15 Alkyl Benzoate, Glyceryll Glucoside, Hydrogenated Coco-Glycerides, Methylpropanediol, Synthetic Beeswax, Glyceryl Stearate Citrate, Panthenol, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Dimethicone, Caprylyl Glycol, Ethylhexylglycerin, Sodium Carbomer, Phenoxyethanol, Methylparaben, Trisodium EDTA, Benzoic Acid, Limonene Linalool, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Benzyl Alcohol, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone, Geraniol, Butylphenyl Methylpropianal, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Parfum.


Oba kremy są szczelnie zamknięte folią, co jak dla mnie jest plusem (mamy pewność, że kupiliśmy nie otwierany przez nikogo produkt)





 Odżywczy krem nawilżający na dzień:

Wzbogacony w naturalny olejek migdałowy i Hydra IQ:
Zapewnia głębokie nawilżenie
Pomaga chronić skórę przed działaniem promieni słonecznych dzięki filtrom UV
Odżywia skórę dzięki swojej kojącej formule
Pielęgnująca formuła z olejkiem migdałowym jest odpowiednia dla suchej skóry.

Skóra jest intensywnie nawilżona i odżywiona, wygląda zdrowo i pięknie.

Tak przynajmniej obiecuje producent...
A teraz moja ocena:

Cechy na plus:

  • dość rzadka konsystencja - osobiście wolę właśnie taką konsystencję w kremach, zwłaszcza tych na dzień;
  • łatwo się rozprowadza i szybko się wchłania;
  • nadaje się pod makijaż;
  • nie podrażnia skóry;
  • dobrze nawilża - wystarczy na prawdę niewielka ilość kremu;
  • zawiera ochronę UV;
  • dość przyjemny zapach, jednak wyczuwalny jest alkohol;
  • trwałe opakowanie;

Cechy na minus:
  • dla mojej cery nie do końca dobry - trochę za tłusty. Jest to jednak krem do cery suchej więc spodziewałam się takiego działania;
  • alkohol wyczuwalny w zapachu.

Czy kupię ponownie? - Nie
Moja ocena (1-5) - 2 pkt




Regenerujący krem na noc:

Wzbogacony w naturalny olejek migdałowy i Hydra IQ:
Zapewnia głębokie nawilżenie
Wspomaga proces regeneracji skóry nocą dzięki kojącej formule z prowitamina B5
Pielęgnująca formuła z olejkiem migdałowym sprawia, że skóra nad ranem jest wypoczęta

Skóra jest intensywnie nawilżona i zregenerowana, wygląda zdrowo i pięknie.

Czy aby na pewno ?

Cechy na plus:
  • gęsta konsystencja - zbliżona do standardowego kremu NIVEA;
  • trwałe opakowanie;
  • ładny, delikatny zapach (jak to bywa przy produktach NIVEA :));
  • daje dobre nawilżenie - rano, po całej nocy, czuć, że skóra nadal jest nawilżona;
  • łatwo się rozprowadza i szybko się wchłania;
  • bardzo wydajny produkt;
  • dla osób z cerą normalną może posłużyć jako maseczka lub serum mocno nawilżające - tak jest u mnie :)

Cechy na minus:
  • podobnie jak w przypadku kremu na dzień tak i tutaj mogę stwierdzić, że krem jest dla mnie na dłuższą metę za tłusty...
  • zauważyłam, że zatyka nieco pory, ale ogólnie jest ok.

Czy kupię ponownie? - Nie
Moja ocena (1-5) - 2,5 pkt


Reasumując:

 Kremy te to nie był mój najlepszy wybór, jednak na pewno sprawdzą się u osób z cerą suchą.

Osobiście bardziej jestem zadowolona z kremu na noc, ale nie mogę powiedzieć żeby powalił mnie on na kolana. Co do kremu na dzień, to muszę się przyznać, że trochę o nim zapominam :/ Jest to moja udręka...o ile przed snem zawsze pamiętam o nałożeniu kremu, tak rano często zdarza mi się tą czynność pominąć...

Z całą pewnością mogę powiedzieć, że kremy te to był u mnie jednorazowy zakup !

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających

Pa Pa :)


Odwiedzasz mojego bloga? Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad :D Możesz to zrobić w 2 sposoby:
  • zostawiając komentarz lub
  • klikając w okienko "Podoba mi się" zaraz pod tytułem.
Chcesz bym napisała o jakimś konkretnym produkcie? Zostaw taką propozycję w zakładce "Propozycje". 
Mile widziane także propozycje nie związane z kosmetykami :) Jestem otwarta na Wasze sugestie :D

czwartek, 9 stycznia 2014

DREAM SATIN liquid - podkład Maybelline

Witam :)

Od kiedy rozpoczęłam moją przygodę z makijażem (a było to dość dawno temu) marzyłam o wielkiej kolekcji kosmetyków. Moim marzeniem, jednym z wielu, było posiadanie podkładu w buteleczce...takiego nieco z wyższej półki cenowej. Jako nastolatkę nie było mnie oczywiście stać na takie "luksusy". Zadowalałam się różnymi podkładami (głównie z Lirene). 

Moje marzenie spełniłam jakieś dwa lata temu. Tak dokładniej rzecz ujmując spełnił mi je mój chłopak (obecnie mąż :))

Po namyśle i konsultacji z panią z drogerii zdecydowałam się na podkład z MAYBELLINE 

DREAM SATIN 30 ml
liquid

MAYBELLIE NEW YORK
Kolor SAND 030

Podkład ten posiada wygodną w użyciu pompkę, co jest higieniczne.
Początkowo myślałam, że przy użytkowaniu znaczna część podkładu będzie zostawała na ściankach opakowania, co uniemożliwi mi śledzenie postępu zużycia. Wiązało by się to także z marnotrawstwem, czego nie znoszę...
Na szczęście nic takiego się nie dzieje :D 


Od producenta:
Nowy, zmysłowy podkład w płynie, wyjątkowe wykończenie makijażu: niewidoczne pory, satynowa skóra!
Formuła z pęcherzykami powietrza: lekkość musu w płynnym podkładzie. Luksusowa formuła, wyjątkowo lekka w dotyku!
Satynowe wykończenie, niewidoczne pory: efekt nieskazitelnej, niewiarygodnie gładkiej, subtelnie rozświetlonej skóry. 
Cechy na plus:

  • faktycznie pozostawia satynowe wykończenie; skóra jest gładka, miła w dotyku i lekko rozświetlona;
  • krycie średnie z tendencją do słabego;
  • dobrze się rozprowadza, ale dla efektu trzeba trochę z nim popracować, by wchłonął się jak należy;
  • daje się bez problemu zapudrować;
  • dopasowuje się do koloru skóry;
  • trwały, bo utrzymuje się na twarzy lekko z 8 h jak nie dłużej;
  • ładne, trwałe opakowanie z pompką;
  • widać postęp zużycia produktu;
  • cena (ok 50zł). 

Cechy na minus:
  • podkreśla suche skórki, np. w okolicy nosa;
  • mógłby mieć nieco lepsze krycie; nie polecam osobom z większymi problemami skóry !;

Czy kupiłabym ponownie - Tak
Moja ocena (1-5) - 4 pkt



Pewnie niektórzy z Was pomyślą, że mam śmieszne marzenia...a i owszem :D
Nie wstydzę się tego. Muszę przyznać, że nie jestem zbyt wymagająca i wybredna :)
Mam wiele małych marzeń, które z postępem czasu powolutku się spełniają...kto wie może kiedyś przyjdzie kolej i na te z wyższej półki :)

Pozdrawiam i życzę wszystkim, by i Wasze marzenia się spełniały !!!

:*



Odwiedzasz mojego bloga? Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad :D Możesz to zrobić w 2 sposoby:
  • zostawiając komentarz lub
  • klikając w okienko "Podoba mi się" zaraz pod tytułem.
Chcesz bym napisała o jakimś konkretnym produkcie? Zostaw taką propozycję w zakładce "Propozycje". 
Mile widziane także propozycje nie związane z kosmetykami :) Jestem otwarta na Wasze sugestie :D

Emulsja do higieny intymnej Nutka konopie polskie

  Cześć :) Było ostatnio tutaj sporo postów o produktach do demakijażu. Wiem, że nie każdego może ta tematyka interesować. Dziś więc recenzj...