sobota, 30 stycznia 2016

SEA & SUN IN CADAQUES Salvador Dali




Witam :)

W grudniu ubiegłego roku pisałam na blogu recenzję perfum, które totalni mnie urzekły (recencja)
.
Niestety flakon mi się opróżnił, a należę do osób które rzadko kupują dwa razy ten sam zapach.
Tak więc pożegnałam się z C-THRU (choć nie mówię, że z czasem nie wrócę do tego zapachu).

Na szczęście posiadam dość pokaźny zbiór perfum, więc miałam w czym wybierać.

Tym razem postawiłam na...


SEA & SUN in CADAQUES - 30 ml
Salvador Dali, Paris



Perfumy posiadają ciekawy prostokątny flakon, ozdobiony tłoczeniem co mi osobiście przypomina choinkę.





KRÓTKI OPIS:

Zapach o nucie kwiatowo - owocowej.  
Dość specyficzny i nie dla każdej kobiety. Niby świeży, ale dość ciężki.

Sama nazwa perfum nasuwa skojarzenie, że perfumy te będą idealne na porę letnią.

U mnie jednak sprawdziły się zimą. Nie wyobrażam sobie stosować je latem w ciepłe dni.

Sam flakon w kolorystyce jasno niebieskiej z wytłoczonym wzorem, który mi przypomina choinkę, od razu skojarzył mi się z okresem świątecznym.
Tak więc wg mnie zapach dobry na chłodne dni.

Flakon solidny, wygodny w użyciu.

Jeśli chodzi o trwałość to z tym bywało różnie. Na początku wyczuwalny był przez długi okres czasu od spryskania. Z każdym kolejnym dniem jego intensywność jakby malała.



Czy kupiłabym ponownie? - Chyba Tak
Moja ocena (1-5) - 4 pkt




POLECAM / NIE POLECAM !!!


Jeśli lubisz nietuzinkowe i nietypowe zapachy to powinnaś zatrzymać się przy tym produkcie.
Osobom ceniącym raczej delikatne zapachy odradzam zakup tych perfum.

Ja flakon dostałam w prezencie od kuzynki. Szczerze mówiąc nie wiem czy sama zdecydowałabym się na ich zakup.

Cena ok 40 zł za 30 ml.

Początkowo zapach nie urzekł mnie zbyt mocno, ale im dłużej stosowałam te perfumy tym bardziej się do tego zapachu przekonywałam.
Teraz flakon jest już pusty i aż dziwnie się przyznać, ale czasem tęsknie do tej nuty zapachowej...





To tyle na dziś :)

Pozdrawiam i dziękuję za uwagę

PaPa :*





piątek, 29 stycznia 2016

Micelarny żel nawilżający z BeBeauty



Witam :) 


Chciałam dziś pokrótce podzielić się z Wami moją opinią na temat produktu dość powszechnego i znanego w świecie blog sfery. Długo zastanawiałam się czy powinnam go sobie kupić. 
Choć jego cena jest kosmicznie mała jakoś nie kusił mnie swoją szatą graficzną.
W końcu jednak się skusiłam. 
Czy żałuję?

Zapraszam do lektury....



Micelarny żel nawilżający - 150 ml
do mycia i demakijażu
z
BeBeauty
Skóra normalna, sucha i wrażliwa


Opakowanie proste, bez udziwnień, wyposażone w szczelne zamknięcie na "klik".



Od producenta:

Oczyszcza skórę twarzy i oczu z wszelkich zanieczyszczeń przywracając komfort nawilżenia i odświeżenia. Zawarte micele zapewniają niezwykle wysoką skuteczność oczyszczania - z czym nie mogę się zgodzić. nie naruszając bariery hydrlipidowej naskórka.Zawarty w żelu d-panthenol utrzymuje optymalny poziom nawilżenia, łagodzi podrażnienia oraz przynosi uczucie natychmiastowego ukojenia. Skóra po użyciu żelu jest głęboko oczyszczona, nawilżona i odzyskuje uczucie komfortu.

....




Cechy na plus:
  • konsystencja żelu nie spływa z twarzy;
  • dobrze się rozprowadza;
  • zapach - nie wzbudza ani zachwytu ani pogardy;
  • dostępność - sklepy Biedronka
  • produkt dość wydajny; wystarcza spokojnie na miesiąc regularnego stosowania - jak nie dłużej;
  • opakowanie - miękkie, wygodne w użyciu;
  • produkt stoi na wieczku więc wydobycie końcówki żelu nie sprawia większych kłopotów, a na sam koniec wystarczy rozciąć opakowanie;
  • nie podrażnia skóry i nie wysusza;
  • cena - powalająco niska, ok. 5 zł, to na prawdę niewiele;

Cechy na minus:
  • działanie - produkt nie radzi sobie z dogłębnym oczyszczaniem skóry oraz z demakijażem twarzy, o czym zapewnia producent;
  • potrafi szczypać w oczy;



Czy kupię ponownie? - Nie
Moja ocena (1-5) - 3 pkt



POLECAM / NIE POLECAM !!!


Produkt dużo osób zachwala, jednak ja do nich nie należę.
Nie żałuję zakupu, bo nie wydałam na niego jakiegoś majątku a przynajmniej mogłam na własnej skórze przekonać się o jego działaniu.
Jak dla mnie żel ma zdecydowanie za słabe działanie oczyszczające.
Nie radził sobie z demakijażem twarzy. Konieczne było kilkakrotne powtarzanie czynności mycia, a i tak po zastosowaniu toniku do twarzy widać było zanieczyszczenia na płatku kosmetycznym.

Niestety ale nie takich efektów oczekuję od produktów tego typu.
Nie polecam osobom lubiącym pełniejsze i wyraziste makijaże, które tak jak ja oczekują od tego typu produktów dogłębnego oczyszczania.

Polecić mogłabym osobom, które preferują bardzo delikatny makijaż, lub w cale się nie malują, a żelu chcą używać na co dzień po prostu zamiast mydła.

Słyszałam, że różowa wersja jest nieco lepsza więc może kiedyś się na nią skuszę, ale puki co nie wracam do tych żelów z BeBeauty (przynajmniej nie do wersji niebieskiej ;p)



Dziękuję za poświęcony czas

Pozdrawiam 

PaPa :*






piątek, 15 stycznia 2016

pure & natural z Nivea




Witam :)

Dziś trochę zmiana tematyki. Wracam ponownie z pielęgnacją.
Chciałabym podzielić się z Wami moją opinią o produktach z Nivea z serii pure & natural.

Produkt dostałam już dawno w prezencie ale jakoś nie miałam okazji wcześniej ich wypróbować.

Tak oto dziś:


pure & natural 
1. mleczko oczyszczające - 200 ml

2. nawilżający krem na dzień - 50 ml
NIVEA

95% składników pochodzenia naturalnego.


W nowej linii Pure & Natural, naukowcy NIVEA połączyli 100 lat doświadczeń w badaniach  nad właściwościami skóry, z cennymi naturalnymi składnikami.
BEZ parabenów
BEZ barwników
BEZ silikonów
BEZ olejów mineralnych 


1. Mleczko oczyszczające

Od producenta: 
Zawiera cenny bio olejek arganowy i organiczny aloes. Delikatnie oczyszcza i usuwa makijaż, przywracając naturalną równowagę skórze oraz zdrowy i promienny wygląd.

Opakowanie zawiera dozownik w postaci zwykłego otworu;





 Cechy na plus:

  • produkt bardzo delikatny; 
  • nie podrażnia skóry;
  • skóra po zastosowaniu jest ładnie nawilżona;
  • dość przyjemny zapach;
  • gęsta konsystencja nie spływa z twarzy i daje się ładnie rozprowadzić;
  • ku memu zaskoczeniu produkt zużywa się w 99 % bez konieczności przecinania opakowania, za co duży + ode mnie;
  • produkt przeznaczony do wszystkich typów skóry;


 Cechy na minus:

  • nie można stosować na oczy;
  • trochę nie do końca domywa twarz z podkładu;
  • ciężko spłukać produkt z twarzy w 100 %;


Czy kupiłabym ponownie? - Nie
Moja ocena (1-5) - 3 pkt


 NIE POLECAM !!!


2. Nawilżający krem na dzień


Produkt zapakowany dodatkowo w kartonowe pudełko.



Po odpakowaniu mamy ładny zgrabny słoiczek (typowy dla NIVEA), a sam krem zabezpieczony jest dodatkowo folią ochronną...


Konsystencja kremu dość gęsta i  trochę tłusta ...



Cechy na plus:
  • opakowanie - ładne zgrabne, szklane z plastikową zakrętką;
  • produkt bardzo wydajny. Wystarcza na prawdę niewielka ilość;
  • skóra po zastosowaniu jest zdecydowanie nawilżona;
  • produkt po nałożeniu dość szybko się wchłania;
  • zapach - dość przyjemny, ale nie urzekający;
Cechy na minus:
  • łatwo przesadzić z ilością;
  • jak dla mnie konsystencja kremu jest nieco za tłusta;


Czu kupiłabym ponownie? - Nie
Moja ocena (1-5) - 3 pkt



 NIE POLECAM !!!


Jak już na samym początku wspomniałam, oba produkty dostałam w prezencie, więc chciałam je zużyć osobiści (nie lubię oddawać podarowanych mi rzeczy komuś innemu)

Produkty ogólnie rzecz ujmując nie były złe, ale nie kupiłabym ich ponownie.

Mleczko nie radziło sobie z doczyszczeniem twarzy z podkładu. Musiałam kilkakrotnie powtarzać czynność mycia a i tak po zastosowaniu tonika skóra twarzy wykazywała oznaki zanieczyszczeń.

Jeśli chodzi o krem do twarzy okazał się dla mnie zbyt tłusty. Moja skóra najwyraźniej nie potrzebuje aż tak intensywnego nawilżenia. Stosuję go raczej jako pewna forma maseczki do twarzy.


Pozdrawiam

Do następnego


PaPa :*





poniedziałek, 11 stycznia 2016

Korektor stay all day 16 long-lasting z essence




Witam :)


Dziś będzie recenzja typu produktu, o którym na moim blogu jeszcze nic się nie pojawiło
Chyba, że się mylę, ale raczej nie ;p
Produkt długo przeze mnie poszukiwany. Nie tyle chodzi mi tutaj o markę co o sposób działania i efekt jaki daje jego stosowanie. 
Bez zbędnych słów przedstawiam:



Korektor stay all day -7ml
16 long-lasting 
z
essence

KOLOR: 10 Natural beige


Produkt posiada aplikator taki jaki występuję w 90 % błyszczyków, czyli gąbeczka na patyczku.

Od producenta:

Długotrwały korektor we fluidzie pokrywa cienie pod oczami i niedoskonałości cery. Zawiera pigmenty lekko odbijające światło dla naturalnie świetlistej skóry.


...



Cechy na plus:
  • produkt łatwo dostępny -np. Rossmann;
  • opakowanie - trwałe, proste. plastikowe zaopatrzone w aplikator w postaci gąbeczki na patyczku; nie ścierają się napisy i można jako tako śledzić postęp zużycia produktu;
  • działanie - korektor ładnie rozświetla cienie pod oczami i zakrywa lekkie niedoskonałości;
  • dobrze się rozprowadza i nie waży na skórze;
  • wydajność - opakowanie o pojemności 7 ml wystarczyło mi na kilka miesięcy regularnego stosowania;
  • produkt dostępny w dwóch odcieniach: 10 (czyli ten o którym mowa) i 20 (z bardziej różowym odcieniem);
  • korektor dobrze współgra z podkładami różnych marek;
  • utrzymuje się na twarzy na prawdę długo - może nie 16 godz ale z 8 spokojnie da radę;
  • cena - ok 11 zł;

Cechy na minus;
  • opakowanie - nie ma możliwości wydobyć 100% produktu. Pod koniec trzeba się trochę napracować pacynką, bo produkt zostaje na ściankach;
  • po nałożeniu na skórę z czasem nieco ciemnieje, ale nie jest to zbyt mocne;


Czy kupię ponownie? - Tak
Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt (pół pkt odbieram za opakowanie)


POLECAM !!!


Produkt zdecydowanie warty polecenia. 
Kto jeszcze nie miał okazji go stosować myślę, że warto wypróbować.
Osobiście długo szukałam dobrego korektora za nie wielkie pieniądze i można powiedzieć, że chyba znalazłam.
Zazwyczaj produkty tego typu wcześniej u mnie stosowane były za ciemne i nie dawały dobrego krycia.
Korektora używałam jedynie na cienie pod oczami i po raz pierwszy byłam tak zadowolona z efektów jakie uzyskałam dzięki niemu.

Obecnie testuję już inny produkt tego typu ale z pewnością wrócę do korektora z essence stay all day.




To tyle na dziś.

Pozdrawiam

PaPa :*

piątek, 18 grudnia 2015

Charming Love z C-THRU




Witam :)


Bez zbędnych wstępów  i słów chciałabym przedstawić Wam zapach, który urzekł moje zmysły..


Woda toaletowa - 30 ml
Charming Love 
C-THRU


Opakowanie produktu wyposażone w standardowy atomizer, który działa bez zarzutu.


Sam flakon jest dość prosty, ale ta prostota urzeka. Szczególną cechą charakterystyczną perfum C-THRU jest obecność przeźroczystych kuleczek wewnątrz flakonu..



KRÓTKI OPIS:

Od producenta:
Zapach C-THRU Charming` inspirowany jest Lucky Charms, modną i efektowną biżuterią dla młodych kobiet, która wnosi blask szczęścia i uroku do codziennego życia.

Moja opinia:

Produkt posiada delikatny lekki i świeży zapach.
Nuta zapachowa - kwiatowo - owocowa

Dodatkową zaletą jest fakt, iż zapach ten sprawdza się o każdej porze roku. Na pewno nie odurza przechodniów swoją intensywnością.

Sama używałam ich zarówno wiosną, latem, jesienią jak i zimą (choć zimą nie często bo sięgnęłam dna).

Z powodzeniem mogą być stosowane na dzień jak i na wieczorne okazje.

Zaskoczyła mnie również trwałość tego zapachu. Dawał radę na prawdę z dobrych 8 h jak nie dłużej.

Produkt w zgrabnej buteleczce o niewielkich rozmiarach spokojnie można zabrać ze sobą w torebce.

Zapach idealny dla młodszych jak i starszych Pań ;)

Jedyny minus to fakt, iż bardzo szybko uszkodziło mi się wieczko flakonu, ale to trochę też moja wina. Po spotkaniu z podłogą z wysokości 0,5m wszystko może się stać ;p


Czy kupiłabym ponownie? - Tak
Moja ocena (1-5) - 5 pkt





POLECAM !!!



Produkt dostałam w prezencie od brata i jestem z niego bardzo zadowolona.

Na moje nieszczęście zużyłam je już do ostatniej kropli i gdyby nie dość pokaźny zapas innych perfum z pewnością kupiłabym drugi flakonik.



Z całą pewnością mogę zaliczyć ten produkt do moich HITÓW czy też ulubieńców !!!





To tyle na dziś :)

Pozdrawiam i dziękuję za uwagę

PaPa :*

środa, 16 grudnia 2015

Deep repair hair bath - szampon z syoss



Witam :)


Jakiś czas temu pisałam Wam o szamponie do włosów zniszczonych z BeBeauty, o którym więcej tutaj.

Dziś ponownie będzie recenzja szamponu przeznaczonego do włosów zniszczonych.



DEEP REPAIR HAIR BATH
SHAMPOO - 250 ml

z
syoss
supreme selection

włosy mocno zniszczone



Opakowanie produktu to zwykła miękka tubka w kolorystyce złota i czerni.
Dozownik to zwykły otwór o średnicy ok 5 mm.


Od producenta:

Zaawansowana pielęgnacja włosów o profesjonalnym działaniu. Formuła Cellular Hair Restore to wyjątkowa kombinacja najskuteczniejszych składników odbudowujących włosy.Technologia oparta jest o mikronizowaną keratynę, skoncentrowane proteiny i eliksir lipidowy, aby włosy były odbudowane jak nigdy dotąd.
KĄPIEL DO WŁOSÓW DEEP REPAIR. Włosy mocno i bardzo mocno zniszczone.
  • precyzyjne uzupełnianie zniszczeń
  • regeneracja i odbudowa głęboko w komórce włosa


...

A teraz kilka moich spostrzeżeń...



Cechy na plus:
  • opakowanie - miękkie, wygodne w użyciu; ciekawa szata graficzna przykuwa oko; 
  • zapach - dość przyjemny, mocny (co mi absolutnie nie przeszkadza); utrzymuje się na włosach po umyciu;
  • wydajność - pojemność 250 ml wystarcza na dość długo, ale miałam już produkty bardziej wydajne;
  • konsystencja dość gęsta, o złotawym połysku;
  • szampon dość ładnie się pieni;
  • po użyciu tego szamponu nie trzeba było stosować odżywki, choć można było;


Cechy na minus:
  • nie widać postępu zużycia produktu, co mnie osobiście nieco irytuje;
  • początkowo ciężko otwierało mi się wieko tubki co utrudniały jeszcze mokre dłonie;
  • produkt lekko oblepiał włosy;
  • już po jednym dniu włosy były lekko tłuste u nasady;
  • cena - o ile dobrze pamiętam nie był to produkt bardzo drogi ale znam tańsze;


Czy kupię ponownie? - Nie wiem
Moja ocena (1-5) - 3 pkt




POLECAM / NIE POLECAM !!!


Producent obiecywał wielkie odżywienie włosów mocno zniszczonych, czego ja osobiście nie zauważyłam.
Skuszona obietnicami liczyłam na znacznie ciekawsze efekty. 
Muszę przyznać, że produkty z syoss nigdy nie cieszyły się u mnie wielkim uznaniem i jakoś tak się składa, że ten produkt tego nie zmienił.
Nadal jest to dla mnie średnia marka, choć znam osoby które sobie ją chwalą...

Szampon spełniał swoją rolę, bo odświeżał włosy jednak na krótko i czasem je oblepiał czymś tłustym co ewidentnie odkładało się na szczotce.

Podsumowując: Jeśli jesteś osobą ciekawą nowości i nie boisz się zaryzykować kup i sprawdź jak produkt sprawdzi się u Ciebie.
Jeśli jednak nie lubisz wydawać pieniędzy na produkty, których działania nie jesteś pewna, odradzam Ci zakup tego szamponu.

Uważam, że produkt ten nie sprosta wymaganiom osób, które oczekują wyraźnie widocznych efektów odżywienia włosów.



To tyle na dziś...

Pozdrawiam

PaPa ;*







wtorek, 15 grudnia 2015

Świąteczne klimaty




Witam:)


Dwa lata temu na moim blogu pojawiły się dwa posty o tematyce nie związanej z kosmetykami, a właśnie ze Świętami.
Przedstawiłam tam kilka moich pomysłów na ozdoby świąteczne. Zainteresowanych odsyłam do:

W tym roku także miałam lekkie natchnienie i wykonałam kilka ozdób świątecznych, które chciałam podarować swoim bliskim.

Dokładniej mówiąc zrobiłam kilka stroików/świeczników adwentowo - świątecznych.

W dzisiejszym poście chciałabym się podzielić z Wami moją twórczością i pochwalić co też udało mi się 
"wyczarować" z całkiem prostych elementów, jak szyszki, gałązki, stare bombki i inne ozdoby świąteczne...

Zapraszam :)

Jako pierwszy powstał taki długi stroik w kolorach czerwieni i złota + szyszki. 



Następnie postawiłam na biel i zieleń plus naturalne odcienie szyszek i drewna....
Coś innego, ale moim zdaniem wyszło bardzo oryginalnie :)




Kolejny stroik w kolorystyce czerwieni ale tym razem postawiłam na srebrne dodatki...




Idąc za ciosem wyszedł mi bardzo ciekawy i zgrabny stroik znów w kolorach czerwieni i złota...





Następnie odbiegając nieco od schematu 4 świec wykonałam stroik na 1 świeczkę. Dominującym kolorem jest tutaj naturalny brąz szyszek plus złoto...





No i już jako ostatni powstał mi taki dość ciekawy i trochę lekko kolorowy stroik...




Na koniec zestawienie wszystkich moich stroików/świeczników...




I co sądzicie?
Przypadł Wam jakiś do gustu?

Pozdrawiam
PaPa :*




czwartek, 19 listopada 2015

So Matte Perfect Stay - podkład z miss sporty




Witam :)


Dziś chciałam Wam przedstawić kolejny produkt kolorowy. Nie pamiętam kiedy ostatnio umieszczałam na moim blogu recenzję podkładu. Wiem jednak, że nie często mi się to zdarza.

Staram się używać jednego podkładu, tak długo dopóki nie sięgnie on denka. Czasem więc trochę trwa nim jestem w stanie coś na temat danego kosmetyku powiedzieć.
Tak się złożyło, że właśnie jestem na finiszu podkładu z miss sporty.

Oto kilka moich przemyśleń...


So Matte 
Perfect Stay - 27,3 ml
z
miss sporty

KOLOR: 001 Ivory 



Produkt posiada wygodny w użyciu atomizer w postaci pompki. Już jedna pompka wystarczała mi na wykonanie makijażu...




Samo opakowanie jest wygodne w użyciu. Wykonane w całości z plastiku. 
Dużym plusem jest fakt, iż opakowanie zostało tak zaprojektowane, że możemy śledzić postęp zużycia podkładu i na prawdę niewiele zostaje go na koniec w butelce...




Jeśli chodzi o sam kolor. 
Wybrałam najjaśniejszy z dostępnych w ofercie, czyli IVORY. 
Kupowałam ten podkład z myślą o mieszaniu go z nieco za ciemnym, już wcześniej przeze mnie zakupionym podkładem z innej marki.
Ostatecznie kolor sprawdził się u mnie bez domieszek.
Konsystencja dość wodnista i lejąca...





Od producenta:
Podkład So Mate Perfect Stay zapewnia nieskazitelną, zdrowo wyglądającą cerę. Trwały aż do 14 godzin.- nie do końca się z tym zgodzę. Kontroluje wydzielanie sebum, zapewnia matowy efekt, by wyglądać świeżo przez 14 godzin -faktycznie skóra jest matowa i wygląda świeżo. Lekka formuła nie zatyka porów i pozwala skórze oddychać. Nie ściera się- bzdura. Nie brudzi ubrań - także nie prawda. Pozostawia skórę gładką i miękką. Wzbogacony w witaminy A, C, E i antyoksydanty by chronić Twoją skórę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych .
Perfekcyjnie ujednolicona skóra bez względu na okoliczności, w każdym momencie, przez cały dzień. Niekomedogenny. Dla Twojego typu skóry.

Jak widać producent obiecuje same superlatywy. 
A jak jest na prawdę?

...



Cechy na plus:
  • opakowanie- ładne, proste, dziewczęce, wygodne w użyciu; wyposażone w dość precyzyjną pompkę;
  • szeroki wybór kolorów;
  • nie zatyka porów;
  • produkt raczej bezzapachowy;
  • można mieszać go z innymi podkładami o działaniu matującym;
  • produkt dostępny w galerii Natura czy Rosssmann;
  • podkład bardzo wydajny. Wystarczała mi już 1 pompka;
  • zawiera witaminy A, C i E oraz antyoksydanty;
  • cena - ok. 15 zł o ile dobrze pamiętam;

Cechy na minus:
  • konsystencja - bardzo lejąca a dodatkowo szybko zasycha na twarzy;
  • oporny w nakładaniu - podkład należy nakładać szybko i precyzyjnie, w przeciwnym wypadku zasycha i pozostawia smugi;
  • po nałożeniu na twarz nieco ciemnieje, ale na szczęście  nie za mocno;
  • daje słabe krycie i mimo obietnic producenta ściera się z twarzy i brudzi ubrania (choć nie tak bardzo jak pozostałe podkłady przeze mnie używane);
  • opakowanie po kilku użyciach staje się mocno ubrudzone, trzeba często przecierać aplikator;
  • nie ma informacji czy produkt posiada jakiekolwiek SPF, a wiem, że niektóre podkłady już mają SPF;


Czy kupię ponownie? - Raczej nie.
Moja ocena (1-5) -  3 pkt.





NIE POLECAM !!! 


Produkt kupiłam, więc wymęczyłam, ale nie kupię ponownie.

Miałam przyjemność używać dużo lepszych produktów tego typu więc nie widzę sensu zakupu ponownego opakowania. 
Nie polecam osobom, które oczekują od podkładu krycia. Ciężko też nałożyć ten produkt precyzyjnie. Ja robiłam to palcami, bo pędzel u mnie się totalnie nie sprawdził.
Myślę, że mógłby sprawdzić się u dziewczyn z mniejszymi wymaganiami co do podkładów, ponieważ ten produkt daje raczej delikatne, zdrowe krycie na buzi, ale trzeba dojść do wprawy przy jego nakładaniu.


To już wszystko na dziś.

Pozdrawiam
PaPa:*



piątek, 13 listopada 2015

fresh HYDRATION - Rozświetlający krem do rąk



Witam :)


O ile dobrze pamiętam jeszcze nigdy na moim blogu nie było recenzji kosmetyku przeznaczonego do pielęgnacji dłoni.
Dziś to się zmieni, bo właśnie przychodzę do Was z recenzją kremu do rąk, o którym słów kilka poniżej...



Rozświetlający krem do rąk z wyciągami z cytryny i ogórka

fresh HYDRATION - 100 ml

AVON



Opakowanie produktu to klasyczna tubka z nakrętką...


Sam otwór jest niewielkich rozmiarów (ok. 4 ml), jednak mimo to dość lejąca konsystencja kremu sprawia, że czasem łatwo przesadzić z ilością aplikowanego produktu.



Od producenta:
Nawilżająca formuła pomaga rozświetlić skórę dłoni i wyrównać jej koloryt.  - formuła z pewnością ma właściwości nawilżające, nie zauważyłam jednak wspomnianego rozświetlenia...

...


Cechy na plus:
  • działanie - krem bardzo ładnie nawilża dłonie;
  • zapach - przyjemny, delikatny, odświeżający;
  • pojemność 100 ml wystarczyła mi na prawdę na długi okres użytkowania;
  • konsystencja - nie tłusta, lekko lejąca;
  • zauważyłam ładne wyrównanie kolorytu skóry moich dłoni;
  • krem szybko się wchłania i nie pozostawia na dłoniach tłustej warstwy;


Cechy na minus:
  • opakowanie/ otwór - opakowanie produktu jest tak zaprojektowane, że może stać na wieczku jednak to powoduje iż po odkręceniu tubki automatycznie krem wydobywa się na zewnątrz bez konieczności naszej interwencji. W związku z powyższym bardzo łatwo przesadzić z ilością kremu;
  • nie zauważyłam obiecanego przez producenta rozświetlenia skóry, jednak mimo to krem działa;

Czy kupię ponownie? - Tak
Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt (odbieram 0,5 pkt za trochę prymitywny i nie przemyślany dozownik)



POLECAM !!!


Muszę przyznać, że należę do osób, które nie są systematyczne w pielęgnacji dłoni.

Choć zawsze posiadam w swojej kosmetyczce krem do rąk to bardzo rzadko pamiętam by go użyć.

Dotychczas każdy stosowany krem wymagał lekkiej cierpliwości nim ładnie się wchłonął i był niewyczuwalny na dłoni.

W przypadku tego produktu bardzo pozytywnie się zaskoczyłam.
Krem dobrze nawilżał moje dłonie i bardzo szybko się wchłaniał pozostawiając na rękach delikatny świeży zapach cytryny i ogórka. Jest to u mnie pierwszy produkt tego typu, który udało mi się wykończyć i o którym nie zapominałam. A samo jego stosowanie sprawiało mi przyjemność.

Uważam, że produkt jest godny uwagi i polecenia !




To tyle na dziś.

Dziękuję za poświęcony czas.

Pozdrawiam
PaPa :*





poniedziałek, 9 listopada 2015

BIG & DARING volume mascara z AVON


Witam :)


Chciałabym podzielić się z Wami moim małym odkryciem :) 
Zdążyłam się już zapoznać z opinią na temat tego produktu w sieci i wiem, że jest ona różna...
Jedne sobie go chwalą (bardziej lub mniej) inne z kolei od razu skreślają

Wniosek nasuwa mi się jeden: jest to produkt, który albo się pokocha albo znienawidzi.

Ja należę do tych zadowolonych osób, ale po kolei...



Pogrubiający tusz do rzęs - 10 ml
Big & Daring 

z
AVON
Kolor: BLACK


Produkt przychodzi do nas w dodatkowo opakowanym kartonowym pudełku...




Samo opakowanie tuszu jest bardzo ciekawe i eleganckie. Od razu przykuło moją uwagę.
Szczoteczka natomiast jest ogromniasta i puszysta co nie od razu mi się spodobało, a wręcz przeciwnie...




Szczoteczka jest idealnie wyprofilowana i dopasowuje się do kształtu rzęs.
Włoski o różnej długości i formie wachlarza docierają do każdej z nich rozdzielając je od nasady aż po same końce...



Od producenta:

Do 6 razy grubsze, jedwabiście gładkie i miękkie rzęsy. Bez grudek, sklejania i rozmazywania - można powiedzieć, że producent jest tutaj bardzo bliski prawdy. Szczoteczka pokrywa każdą rzęsę jedwabistą formułą dla spektakularnej objętości - faktycznie rzęs jest jakby więcej na oku :) Rzęsy są grubsze jak nigdy dotąd.

...

Cechy na plus:
  • działanie - mascara daje bardzo ładny efekt na rzęsach. Są one wyraźnie pogrubione, bez obciążenia i sklejania;
  • kolor - ładna, intensywna czerń;
  • opakowanie - trwałe, wygodne w użyciu;
  • szczoteczka - choć wielkich rozmiarów da się nią bardzo precyzyjnie wytuszować każdą nawet najmniejszą rzęsę;
  • nie zauważyłam także by produkt mi się osypywał w ciągu dnia za co wielki plus;
  • cena -choć wygórowana (39 zł) często możan zdobyć ten produkt po cenie promocyjnej -co zdecydowanie polecam!


Cechy na minus:
  • formuła tuszu - produkt bardzo ciężko domyć z oka. Początkowo myślałam, że to wina stosowanych przeze mnie produktów do demakijażu, ale później wyczytałam, że wiele dziewczyn skarży się na ten sam problem;
  • działanie - nie od razu daje tak zadowalający i spektakularny efekt. Pamiętam, że po pierwszym użyciu byłam rozczarowana, ale odczekałam chwilę i z każdym dniem tusz radził sobie coraz lepiej;


Czy kupię ponownie? - Tak
Moja ocena (1-5) - Mocne 4,5 pkt (pół punktu zabieram za problemy ze zmywalnością produktu).



 POLECAM !!!


Jak już na samym początku wspomniałam produkt ten albo się nienawidzi albo kocha.

Moim zdaniem jest to jeden z lepszych tuszów jakie miałam okazje przetestować.
Jedynym najbardziej rażącym minusem jest dla mnie fakt, że mascara bardzo ciężko się domywa z oka.

Trzeba mega cierpliwości, a i tak czasem ma się wrażenie, że rzęsy nie do końca są oczyszczone ;/

Jednak dla efektu jaki osiągałam tą mascarą warto było się męczyć przy demakijażu.


Na koniec efekt jaki produkt dawał na moich rzęsach: 
(warto zaznaczyć, że zdjęcia robiłam w ostatnich dniach żywotności tegoż produktu - jakoś wcześniej nie pomyślałam :/ )

 I co sądzicie?


To tyle na dziś :)


Pozdrawiam 
PaPa :*




czwartek, 5 listopada 2015

Płyn micelarny SORAYA




Witam :)

Po skończeniu płynu do demakijażu z GARNIER'a (recenzja), który średnio mnie zadowolił, postawiłam na płyn micelarny z SORAYA.



Nawilżanie i Dotlenianie
Kuracja dotleniająca

Nawilżający płyn micelarny - 200 ml
do demakijażu twarzy i okolic oczu

z

SORAYA

 



Produkt posiada standardowy dozownik w postaci otworu o średnicy ok. 5mm.



Od producenta:

Nawilżający płyn micelarny do demakijażu twarzy i okolic oczu łagodnie i skutecznie oczyszcza skórę z makijażu, również wodoodpornego - nie miałam okazji przetestować go na wodoodpornym makijażu. 
 Bogata formuła zawiera kompleks AQUA-CEL nawilżający skórę spragnioną wody oraz EKSTRAKT Z BIAŁEJ LILII I LIPOSTYMINĘ, które chronią skórę przed agresywnym wpływem środowiska zewnętrznego i minimalizują skutki podrażnień.

...



Cechy na plus:
  • działanie - produkt ładnie zmywa makijaż oczu i twarzy bez konieczności większego pocierania skóry;
  • opakowanie - ładne, trwałe, szczelne i przeźroczyste co pozwala na systematyczne śledzenie zużycia produktu;
  • produkt o pojemności 200 ml wystarcza dość długo nawet przy codziennym jego stosowaniu;
  • nie podrażnia skóry i okolic oczu;
  • nie pozostawia tłustej warstwy na skórze;
  • nie wysusza skóry, a po jego  zastosowaniu skóra jest nawilżona i gładka w dotyku;
  • cena - ok 10 zł o ile dobrze pamiętam - wiem, że nie był drogi;


Cechy na minus:
  • zapach - jak dla mnie mało świeży i przyjemny, ale myślę, że to kwestia upodobań;
  • działanie - niestety podobnie jak w przypadku produktu z GARNIER'a i tutaj zauważyłam, że moje rzęsy są czasem nie domyte mimo wielokrotnych powtórzeń demakijażu;


Czy kupię ponownie? - Szczerze mówiąc nie wiem...
Moja ocena (1-5) - 4 pkt



POLECAM / NIE POLECAM !!!


Produkt sam w sobie dość ciekawy. Nie żałuję zakupu, ale liczyłam na lepsze efekty jego działania.

Płyn bardzo dobrze radził sobie z demakijażem podkładu i cieni. Nawet z eye linerem nie miął problemu.

Jedyny jego mankament to to, że nie do końca radzi sobie u mnie z tuszem do rzęs!


 Zauważyłam jednak, że nie tylko ten produkt miął z tym problem. I szczerze mówiąc nie wiem już czy to wina płynu czy może tuszu do rzęs???


U mnie stało się tak odkąd zaczęłam używać odżywki do rzęs, ale w ramach testu zaprzestałam nakładanie odżywki, a problem z demakijażem rzęs pozostał :(

Czy miałyście może kiedyś taki problem?


To tyle na dziś

Pozdrawiam 
PaPa :*




Emulsja do higieny intymnej Nutka konopie polskie

  Cześć :) Było ostatnio tutaj sporo postów o produktach do demakijażu. Wiem, że nie każdego może ta tematyka interesować. Dziś więc recenzj...