czwartek, 5 września 2013

Kosmetyki FM MAKE UP

Witam wszystkich bardzo gorąco :)

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją kosmetyków kolorowych jakie posiadam z firmy FM MAKE UP. 

Marka tych kosmetyków jest jeszcze stosunkowo mało popularna w Polsce. Mam jednak nadzieję, że wkrótce to się zmieni... :)

Produkty FM MAKE UP to produkty kolorowe wszelkiego typu. Zakupić je można wyłączenie za pośrednictwem konsultantki (zasada działania jest identyczna jak w przypadku, np.  AVON-u.)

Przechodząc do sedna... 

O kosmetykach tej marki dowiedziałam się przypadkiem i to całkiem nie dawno. Dzisiaj posiadam już kilka tych kosmetyków, które zdążyłam przetestować i które chciałabym Wam przybliżyć...

Baza silikonowa 15 ml
Korektor do poprawek makijażu 3 ml
Błyszczyk w pomadce 4 g
Korektor brwi i rzęs 2x7 ml
Płynny eyeliner 1,1 ml



1. Baza silikonowa 15 ml


       Cechy na plus:
  • Działanie - baza ma za zadanie przygotować skórę pod makijaż i przedłużać jego trwałość co doskonale robi;
  • Cena - 29,99 zł;
  • Pojemność 15 ml wystarcza na prawdę na bardzo długo;
  • Opakowanie bardzo praktyczne i poręczne;
  • Silikonowa, jedwabista w dotyku konsystencja;
Cechy na minus:
  • W moim odczuciu brak :)

Czy kupiłabym ponownie ? - TAK
Moja ocena (1-5) - 5 pkt


2. Korektor do poprawek makijażu 3 ml

Cechy na plus:
  • doskonale usuwa wszelkie drobne niedociągnięcia występujące przy użyciu kredki, eyelinera czy tuszu do rzęs nie uszkadzając przy tym zbytnio makijażu;
  • końcówka produktu umożliwia precyzyjne usuwanie nawet najmniejszych plam czy smug;
  • trwałość - produkt wystarcza na baaaardzo długo - gwarancja na 24 m-ce;
  • nie trzeba zmywać całego makijażu oka, wystarczy dokonać drobnych poprawek;
Cechy na minus:
  • Końcówkę po każdym użyciu należy dokładnie wytrzeć chusteczką higieniczną, jednak nie daje to 100 % czystości (co widać na zdjęciu obok);
  • korektor nie sprawdza się do końca przy użyciu na większe niedociągnięcia, które są na cieniu do powiek (na cieniu pojawia się mokra plamka, która nie do końca znika :/)
  • cena 28,25 zł za pojemność 3 ml :/ - wg mnie za drogo


Mimo wszystko uważam, że warto mieć taki produkt w swojej kosmetyczce :) 

Czy kupiłabym ponownie ? - TAK
Moja ocena (1-5) - 4 pkt

3. Błyszczyk w pomadce 4 g - mój kolor to Shiny Nude 

Shiny
Nude
GLOSSY LIPSTICK
Cechy na plus:
  • cudny kolor;
  • łatwa aplikacja;                                                                                  
  • kremowa konsystencja idealnie nawilża usta;
  • nie podkreśla suchych skórek;
  • produkt ma lekką formułę - nie skleja ust;
  • produkt łączy w sobie pomadkę i błyszczyk;
  • idealnie nadaje się do codziennego makijażu;
  • ładne, estetycznie wykonane opakowanie;
  • cena - 24,90 zł - myślę, że za taką jakość nie jest to wysoka cena;
Kolor szminki może nieco odbiegać od rzeczywistości

Cechy na minus:
  • jedynym zauważalnym minusem jest trwałość pomadki - niestety nie utrzymuje się ona na ustach zbyt długo :( 
Czy kupiłabym ponownie ? - TAK (dla takiego kolorku na prawdę warto :D)
Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt


4. Korektor brwi i rzęs 2x7 ml


Czarna strona - żel do brwi
Biała strona - baza pod tusz do rzęs
Cechy na plus:
  • zarówno żel do brwi jak i baza do rzęs świetnie się sprawdzają;
  • przeźroczysta formuła żelu do brwi idealnie ujarzmia niesforne włoski oraz utrwala nadany łukom brwiowym kształt;
  • baza pod tusz potęguje działanie każdego tuszu do rzęs;
  • dobrze wyprofilowane szczoteczki (zarówno żelu jak i bazy) pozwalają na łatwą aplikację produktu;
  • cena 29,90 zł. - jak za dwa produkty uważam, że całkiem przyzwoita;

    Cechy na minus:
    • opakowanie produktu bardzo szybko się niszczy;
    • biała formuła bazy pod tusz do rzęs nie wiadomo dlaczego ale szybko się brudzi;

    Czy kupiłabym ponownie ? - TAK (jeśli chodzi o żel do brwi; bazy pod tusz używam bardzo żadko :/)
    Moja ocena (1-5) - 3,5 pkt

    5. Płynny eyeliner 1,1 ml



    Cechy na plus:
    • kolor - piękna głęboka czerń;
    • cienka końcówka umożliwia łatwą i precyzyjną aplikację - choć wydaje mi się, że nie każda z nas będzie zadowolona z końcówki w formie pisaka;
    • eyeliner idealnie sprawdza się przy aplikacji na cienie do powiek- w takim przypadku trwałość jego jest zaskakująca - nawet do 12 h.
    • produkt jest wodoodporny;
    • przy demakijażu oka dość dobrze się zmywa;
    • cena - 22,40 zł;
    Cechy na minus:
    • produkt źle się nakłada na nie pomalowaną powiekę - mniej intensywna czerń oraz zdecydowanie krótsza trwałość;
    • produkt szczypie w oczy - trzeba ostrożnie nakładać aby formuła nie dostała się do spojówki;
    • najcieńsza część końcówki dość szybko wysycha co utrudnia aplikację;

    Czy kupiłabym ponownie ? -  Myślę, że TAK 
    Moja ocena (1-5) - 4 pkt


    Reasumując uważam, że produkty marki FM MAKE UP są godne polecenia. Ja jestem ogólnie z nich bardzo zadowolona i szczerze polecam :)

    Mam już na oku kilka kolejnych produktów tej marki... ich recenzja na pewno pokaże się na moim blogu :)

    Polecam i pozdrawiam :*

    Dla zainteresowanych przesyłam link do katalogu FM MAKE UP.



    Zapraszam do podawania propozycji tematycznych (zakładka "Propozycje")
    oraz
    do polubienia/komentowania postów :)



    poniedziałek, 2 września 2013

    Zdenkowani sierpnia 2013

    Witam serdecznie :)

    Dzisiaj trochę nietypowy sposób recenzji kosmetyków...
    Długo zastanawiałam się jak przedstawić Wam kosmetyki, dla których wg mnie nie warto poświęcać całego posta. 
    Postanowiłam, że takie kosmetyki połączę w grupę i opiszę jako zdenkowanych danego miesiąca :) 

    Co Wy na to ?

    Może przejdę do rzeczy...ostatnio zużyłam następujące kosmetyki:

    Zmywacz do paznokci NAILY 200 ml
    Delikatny szampon łagodzący 200 ml
    Żel pod prysznic Radox 250 ml
    Lakier do włosów ISANA 250 ml



    Zmywacz do paznokci NAILY:

    Opis:
              Jest to bezacetonowy zmywacz, który zawiera pielęgnacyjne składniki aktywne, takie jak: kompleks witamin A, E, F, H a także ekstrakty z kasztanowca i alg.

    Moja opinia:

             Produkt kupiłam w Biedronce. Zmywacz nawet całkiem fajnie mi się sprawdzał. Ma ciekawy (nie duszący mnie) zapach. Duża pojemność w niskiej cenie. Produkt wystarczył mi spokojnie na rok, jak nie dłużej (przy czym ja nie maluję paznokci codziennie).
             
            Zmywacz szybko i dokładnie zmywał każdy lakier do paznokci (czy to w odcieniu nude czy w bardziej żywszych kolorach). 

            Troszkę wysuszał skórkę wokół paznokci, ale wystarczyło nasmarować ręce kremem i było wszystko ok :)

    Czy kupiłabym ponownie? - Tak
    Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt

    Szampon do włosów NIVEA:

    Opis:
             Jest to delikatny szampon łagodzący przeznaczony dla dzieci. Zawiera naturalny wyciąg z rumianku. Delikatnie myje, łagodzi i pielęgnuje. Szampon nie szczypie w oczy.

    Moja opinia:

              Od czasu do czasu lubię zastępować ostre naszpikowane szampony troszkę łagodniejszymi produktami (np. takimi dla dzieci) :).
              Szampon bardzo ładnie pachnie. Niestety przy moje długości włosów nie wystarcza na długo. 
              Przy mocno zabrudzonych włosach, np. pianką, czy lakierem do włosów, potrzebna jest spora ilość tego szamponu, by włosy wyglądały na świeże. 
              Po umyciu włosów tym szamponem, konieczne jest nałożenie odżywki.
              Produkt faktycznie nie szczypie w oczy :)

    Czy kupiłabym ponownie? - Nie przy mojej długości włosów (do krótkiej fryzurki czemu nie :))
    Moja ocena (1-5) - 3,5 pkt

    Żel pod prysznic Radox:

    Opis:
             Jest to kremowy żel pod prysznic o zapachu wanilii i imbiru.

    Moja opinia:

            Żel jak żel. Nie zauważyłam w tym produkcie niczego nadzwyczajnego.

            Dość przyjemny, ale nie powalający mnie zapach. 
           
            Produkt ma fajną gęstą konsystencję (nie spływa z gąbki). Dobrze się pieni.

            Jeśli chodzi o nawilżenie...szału nie ma. Po kąpieli konieczne jest nałożenie balsamu do ciała - czuć nieprzyjemne napięcie skóry.


    Czy kupiłabym ponownie? - Raczej Nie. Może z ciekawości inną nutę zapachową...
    Moja ocena (1-5) - 3,5 pkt




    Lakier do włosów ISANA:                                       

    Opis:         
            ISANA Power lakier do włosów z witaminą pielęgnującą i filtrem UV. Produkt ma maksymalnie utrwalać i  działać przez 24 h. Nie zawiera parabenów.

    Moja opinia:

            Produkt nie jest drogi (ok. 8 zł). Niestety jego działanie mnie nie powaliło - wręcz przeciwnie...
            Z ręką na sercu i z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że na pewno lakier nie daje maksymalnego utrwalenia (na opakowaniu jest 5-tka, osobiście dałabym 3-jkę jak nie 2). Z pewnością nie działa przez 24 h. - może 1-2 godzin

            Jedyny plus to to, że lakier nie skleja włosów i łatwo daje się wyczesać.

            Co jeszcze zauważyłam to to, że lakier ma bardzo duszący mnie zapach.
         
            W moim przypadku produkt zupełnie się nie sprawdził i nie polecam go.
            Na szczęście już go wymęczyłam do końca i teraz mogę kupić coś innego :)

    Czy kupiłabym ponownie? - Nie

    Moja ocena (1-5) - 1 pkt



    W sierpniu udało mi się jeszcze wykończyć wodę perfumowaną z Biedronki:
    Recenzja produktu znajduje się tutaj :)


    To już by były wszystkie zdenkowane kosmetyki sierpnia. Nie jest ich za wiele, ale zawsze coś :)

    Nie wiem jak Wy ale ja uwielbiam, kiedy jakiś produkt mi się skończy, bo wiem, że mogę sobie bez krępacji kupić na jego miejsce coś nowego :D


    Jak zwykle zapraszam do podawania propozycji tematycznych (zakładka "Propozycje")
    oraz
    do polubienia/komentowania postów :)

    wtorek, 27 sierpnia 2013

    Czysta skóra z GARNIER


    Witam wszystkich bardzo serdecznie :)

    Dzisiaj będzie recenzja zakupionego przeze mnie już baaaardzo dawno temu produktu z GARNIER.
    Do zakupu skusiło mnie m.in. jego ciekawe opakowanie. 
    Produkt jest przeciw niedoskonałościom i śladom po nich.

    GARNIER
    Czysta Skóra Active
    (kwas salicylowy 2% + HerbaRepair)
    Peeling Brusher


    Produkt zawiera szczoteczkę z miękkiego elastycznego mikrowłókna...


    Konsystencja jest bardzo wodnista w kolorze niebieskim...


    Wieczko produktu jest obrotowe. Aby umożliwić wydostanie się formuły należy przekręcić nakładkę...


    Cechy na plus:
    • działanie - produkt ma za zadanie usuwać martwe komórki naskórka oraz redukować nadmiar sebum. Jednym słowem ma oczyszczać naszą skórę co faktycznie robi;
    • zauważyłam, że produkt świetnie radzi sobie z wągrami, np. na nosie;
    • miętowy zapach, który daje dodatkowe odczucie świeżości;
    • produkt nie wysusza skóry;
    • skóra jest lekko zaczerwieniona ale nie podrażniona;
    • po aplikacji produkt zostawia na skórze delikatną warstwę nawilżającą, co nie każdemu może przypaść do gustu;
    Cechy na minus:
    • aplikacja - aby wydobyć produkt należy przechylić opakowanie nasadą w dół. Z racji lejącej konsystencji produkt trochę ścieka ze szczoteczki jeszcze zanim nałożymy go na twarz;
    • konieczne kilkakrotne powtarzanie czynności nabierania produktu na szczoteczkę podczas jednego mycia;
    • po nałożeniu produktu na twarz trzeba dość obficie spłukać ją wodą;
    Czy kupię ponownie? - Nie, wolę przetestować coś nowego :)
    Moja ocena (1-5) - 4 pkt

    No cóż, to już wszystko co miałam do powiedzenia na temat tego Peelingu z GARNIER. 
    Jeżeli macie ochotę go przetestować, to polecam :) Pamiętam, że nie był on tani (ja dorwałam go na promocji). Po regularnej cenie pewnie bym się nie skusiła go zakupić.

    Pozdrawiam :)


    Zapraszam do podawania propozycji tematycznych (zakładka "Propozycje")
    oraz
    do polubienia/komentowania postów :)



    sobota, 24 sierpnia 2013

    Baza z ARTDECO


    Jak już we wcześniejszych postach wspominałam, od dłuższego już czasu wykonując makijaż oka, zawsze stosuję bazę pod cienie.

    Nie mam jeszcze swojej ulubionej bazy...można powiedzieć, że jestem w fazie testowej :)
    Pierwszą moją bazą pod cienie była baza z KOBO. 

    Aktualnie stosuję bazę z ARTDECO.

    Eyeshadow Base 5 ml




    Cechy na plus:
    • po pierwsze działanie - uważam, że baza spełnia swoją rolę w 100%. Cienie utrzymują się o wiele dłużej na powiece bez ważenia się w załamaniach; 
    • baza ładnie uwydatnia kolor cienia.
    • estetyczne  i trwałe opakowanie;
    • wydajność - pojemność 5 ml wystarcza na BARDZO długo (przy prawie codziennym stosowaniu na pewno rok jak nie dłużej);
    • kremowa konsystencja ładnie rozprowadza się na powiece;
    • ciekawy, urzekający zapach (mi kojarzy się trochę z męskimi kosmetykami - perfumami:))
    Cechy na minus:
    • opakowanie nie sprawdza się przy większym zużyciu (produkt trzeba nakładać palcami. Kobiety z dłuższymi paznokciami mogą mieć problem - baza dostaje się pod paznokcie co wg mnie jest mało estetyczne i denerwujące);
    • cena - baza jest dość droga ok. 40 zł w drogerii Douglas (być może na allegro można dostać ją taniej);

    Czy kupię ponownie? - Hmm Dobre pytanie :/
    Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt


    Ogólnie jakbym miała podsumować tą bazę to muszę przyznać, że jest bardzo dobra. Uważam jednak, że cena jest zdecydowanie za wysoka (płacimy w tym przypadku więcej za markę, niż za sam produkt).

    Wcześniej stosowałam bazę z KOBO i nasuwa mi się jeden wniosek...bazy mają identyczne działanie !!!
    Różnica tkwi w opakowaniu (przy bazie z KOBO miewałam trudności z jej zakręceniem). Ponadto produkt z KOBO ma mniej intensywny zapach i kolor.
    Porównując te bazy cenowo - KOBO jest o połowę tańsza...

    W związku z powyższym nie widzę sensu by przepłacać, dlatego raczej nie skuszę się ponownie na ARTDECO. 
    Następna w kolejce do testów jest u mnie baza pod cienie z firmy FM make up :) 
    Może ktoś z Was miał ?
    Pozdrawiam :*


    Zapraszam do podawania propozycji tematycznych (zakładka "Propozycje")
    oraz
    do polubienia/komentowania postów :)

    wtorek, 20 sierpnia 2013

    Po prostu Be Beauty


    Jestem przekonana, że marka Be Beaty jest Wam bardzo dobrze znana :)

    Jeżeli chodzi o mnie to bardzo często sięgam po kosmetyki tej marki ze względu na ich niską ceną, a zarazem dobrą jakość. Ponadto kosmetyki te są łatwo dostępne - w Biedronce :)

    Poniżej znajdziecie recenzję trzech przetestowanych przeze mnie produktów.
    1. Regenerujący BALSAM DO CIAŁA wygładzająca formuła 200ml
    2. CHUSTECZKI DO DEMAKIJAŻU 25 szt.
    3. MASECZKA NAWILŻAJĄCA 50 ml


    Jak widać po zdjęciu, udało mi się je już prawie całkowicie zużyć więc moja opinia jest jak najbardziej uzasadniona :)

    Na początek można powiedzieć moje odkrycie miesiąca :D

    Ad. 1. Regenerujący BALSAM DO CIAŁA wygładzająca formuła:

    BeBeatu
    green natutre

    Balsam przeznaczony jest do skóry normalnej i suchej.
    W składzie zawiera:



    Od producenta:
    "Eko kodeks jakości green nature: 
    • naturalne składniki roślinne : olej avocado, ekstrat olejowy z marchwi, ekologiczny wyciąg torfowy
    • 0 % alergenów i sztucznych barwników
    • wysoka tolerancja przez skórę wrażliwą"  

    Cechy na plus:
    • przyjemny orzeźwiający zapach;
    • konsystencja: nie za gęsta nie za rzadka;
    • balsam bardzo szybko się wchłania i ładnie nawilża;
    • nie brudzi ubrań;
    • nie podrażnia skóry (jest to jeden z nielicznych produktów, jaki mogłam zastosować na świeżo ogolone nogi i który nie podrażnił mojej skóry)
    • po nałożeniu skóra jest przyjemnie gładka i elastyczna w dotyku;
    • cena (na pewno mniej jak 10 zł);
    Cechy na minus:
    • pojemność 200 ml (balsam zdecydowanie za szybko mi się skończył :( przy regularnym stosowaniu produkt starczy gdzieś na  miesiąc - może nawet mniej;
    Czy kupię ponownie: Zdecydowanie TAK
    Moja ocena (1-5) - 5 pkt

    Kolejny produkt to:

    Ad 2. CHUSTECZKI DO DEMAKIJAŻU 3 w 1 - do każdego typu cery



    Od producenta:

    Cechy na plus:
    • bardzo wygodne w użyciu szczególnie w czasie podróży;
    • optymalna wielkość chusteczki (przy dziennym makijażu wystarczy 1 szt.; przy mocniejszym makijażu oka potrzebne 2 szt.;
    • chusteczki są dobrze nawilżone;
    • cena (jakoś ok 6 zł);
    • chusteczki dobrze sprawdzają się przy demakijażu twarzy (z wykluczeniem oczu);
    Cechy na minus:
    • nie do końca sprawdzają się przy demakijażu oka (szczególnie nie radzą sobie z mascarą !);
    • zauważyłam, że chusteczki lekko podrażniają moją skórę ( głównie w okolicy oka)
    Czy kupię ponownie? - Myślę, że Tak, ale już inne kolorki :)
    (Chusteczki są jeszcze w wersji różowej i niebieskiej)

    Moja ocena (1-5) - 3,5 pkt.

    Jeśli dobrze się orientuję chusteczki te obecnie mają inną szatę graficzną !


    No i na sam koniec produkt dobry, aczkolwiek nie dla mnie :)

    Ad. 3. MASECZKA NAWILŻAJĄCA


    Od producenta:
    "Intensywnie nawilżająca maseczka polecana po 20. roku życia, do pielęgnacji wszystkich typów cery, a w szczególności odwodnionej i przesuszonej. Zawiera wyciąg z liści aloesu zapewniający głębokie i długotrwałe nawilżenie skóry, a także kompleks witamin A, E, F, B6 o właściwościach uelastyczniających, wygładzających i odżywiających. Dodatkowo aktywne cząsteczki zbożowe łagodzą podrażnienia oraz skutecznie regenerują cerę przywracając miękkość i zdrowy koloryt."
    Cechy na plus:

    • maseczka faktycznie bardzo dobrze nawilża cerę;
    • łatwy sposób aplikacji;
    • przyjemny zapach; 

    Cechy na minus:
    • w przypadku mojej cery nawilżenie jest nieco przesadzone, dlatego stosowałam tą maseczkę bardzo rzadko. Żeby jednak nie zmarnować produktu znalazłam jego alternatywne zastosowanie: produkt idealnie sprawdza się przy farbowaniu włosów. Idealnie natłuszcza skórę wokół włosów, co pozwala na łatwe zmycie farby ze skóry :) (kto farbował włosy sam w domciu ten wie o czym mówię :))
    Czy kupię ponownie? - Nie, ale polecam osobą, które mają cerę suchą.

    Moja ocena (1-5) - 2,5 pkt


    To już jak na razie wszystkie produkty z Be Beatu jakie jestem w stanie Wam na chwilę obecną zrecenzować :)
    Zapewniam, że w przyszłości na pewno jeszcze nie raz na moim blogu będą  recenzje produktów tej marki...

    Pozdrowionka dla Was :)

    piątek, 16 sierpnia 2013

    EYESHADOW PALETTE

    Witam :)

    Dzisiaj będzie recenzja paletki cieni do powiek, którą zdobyłam w dość nietypowym miejscu...
    H&M.
    Długo zastanawiałam się czy watro ją zakupić. 
    Co prawda paleta nie była droga, jednak początkowo jakoś nie miałam do niej przekonania.
    Zwyciężyła moja wariacja na punkcie cieni i tak oto jestem ich posiadaczką :)


    EYESHADOW PALETTE by H&M

    Paleta zawiera 32 cienie: 10 cieni w większym rozmiarze i 22 w połowie mniejszym


    Cechy na plus:

    • szeroka paleta kolorów (na pewno każdy znajdzie coś dla siebie);
    • średnia pigmentacja kolorów umożliwia wykonanie codziennego delikatnego makijażu z wykorzystaniem ciekawych kolorków (niekoniecznie w brązach);
    • cena - coś ok.30 zł. (po przeliczeniu wychodzi ok. 1 zł za cień - czyż nie warto?);
    • cienie są raczej matowe z bardzo delikatnym błyskiem, co na mojej powiece się idealnie sprawdza :)
    • łatwa aplikacja (ja używam pędzelka);
    • do paletki dołączone są dwa podwójne aplikatory - osobiście wolę używać pędzli;
    • cienie się nie osypują i dobrze się rozcierają;
    • proste, niewielkie, dość trwałe opakowanie - można łatwo zabrać je ze sobą, np. w podróż;
    • przeźroczyste wieko paletki pozwala na szybką ocenę zawartości bez otwierania;
    Cechy na minus:
    • dostępność - paletę kupiłam w H&M jakiś rok temu. Nie wiem czy na chwilę obecną można je jeszcze kupić :/
    • ze względu na średnią pigmentacje przy rozcieraniu traci się na intensywności koloru, co nie jest dobre jeśli jesteście zwolenniczkami mocnego makijażu;
    • przy stosowaniu pacynek paleta zdecydownie szybciej się zużyje (dotyczy to szczególnie 22 mniejszych cieni);

    Czy kupiłabym ponownie? - Myślę, że TAK
    Moja ocena (1-5) - 4 pkt


    Reasumując: Jestem zadowolona z zakupu, tym bardziej, że jak już wcześniej wspominałam kocham cienie...

    Cieniami z tej palety miałam wykonywany mój makijaż ślubny i całkiem fajnie się spisały (wytrzymały całą imprezę, aż sama się zaskoczyłam !)

    Sądzę, że paleta sprawdziłaby się również u osób zaczynających przygodę z makijażem, ponieważ cienie łatwo się rozciera (nie robią plam na powiece) !!!
    Wiem, że w H&M można dostać mniejsze paletki cieni. Aktualnie jednak nie mam w okolicy H&M - u więc nie poszerzę swojej kolekcji o inne ich produkty :(

    Każde cienie stosuję na bazę pod cienie !!! 
    Nie wiem jak wyglądałaby ich trwałość przy aplikacji bezpośrednio na czystą powiekę.

    Pozdrowienia :)

    wtorek, 13 sierpnia 2013

    Kąpiel z Bielendą :)


    Produkty do kąpieli nigdy nie wzbudzały u mnie jakiegoś szczególnego entuzjazmu.
    No bo czego specjalnego można oczekiwać po zwykłym żelu pod prysznic?

    Postanowiłam jednak, że na blogu umieszczać będę recenzję każdego przetestowanego przeze mnie produktu kosmetycznego...bez żadnych wyjątków! Dlatego poniżej przedstawiam Wam:

    DWUFAZOWY OLEJEK DO KĄPIELI marki BIELENDA - 400g
    Africa double-phase
    figa & daktyl
    nawilżenie + regeneracja



    Po wstrząśnięciu produkt wygląda następująco:




    Produkt zawiera BIO OLEJEK ARGANOWY - naturalne źródło gładkiej skóry!

    Od producenta:
    "Dwufazowy olejek do kąpieli i pod prysznic wykorzystuje niezwykłe właściwości roślin rytualnych Afryki - zapewnia zmysłową i odprężającą kąpiel w delikatnej śmietankowej pianie. Twoja skóra odzyska niezwykłą miękkość, gładkość i właściwe nawilżenie. Egzotyczny ciepły i korzenny aromat olejku poprawia samopoczucie, pobudza i dodaje energii."

    Cechy na plus:
    • ciekawy orientalny zapach, który mnie osobiście odpręża :)
    • zastosowanie - plusem jest fakt, że olejek przeznaczony jest do kąpieli jak i pod prysznic;
    • świetnie sprawdza się w zimowe wieczory, po męczącym dniu;
    • olejek bardzo ładnie się pieni;
    • ładnie nawilża - po kąpieli nie odczuwam efektu napięcia skóry, które spowodowane jest wysuszeniem skóry (po niektórych żelach jestem zmuszona natychmiast nałożyć balsam, w tym przypadku nie ma takiego pośpiechu);
    • produkt jest wydajny;
    Cechy na minus:
    • konsystencja wody - o ile w przypadku kąpieli w wannie nie widzę problemu o tyle pod prysznicem konieczne jest stosowanie olejku na gąbkę, a i tak można łatwo przesadzić z produktem :/

    Czy kupiłabym ponownie? - Tak ale, że lubię nowości to raczej to nie nastąpi :)
    Moja ocena (1-5) - 4 pkt


    Niestety nie znam ceny tego olejku :( Jeżeli ktoś z Was wie za ile można go dostać, będę wdzięczna za pozostawienie takiej informacji w komentarzach :)

    Pozdrawiam :)

    PS. Wiedzę, że mam już ponad 500 odsłon na moim blogu, co mnie niezmiernie cieszy :D 
    Oby tak dalej...


    czwartek, 8 sierpnia 2013

    Coś dla zmęczonych oczu

    Krótko, zwięźle i na temat: FLOS-LEK

    Żel ze świetlikiem lekarskim i herbatą 
    do powiek i pod oczy.


    Od producenta:

    Przynosi ulgę, znosi świąd i pieczenie oczu.
    Efekt: okolice oczu bez symptomów zmęczenia, świądu i pieczenia.


    Cechy na plus:
    • produkt nie zawiera parabenów;
    • pojemność 10 g;
    • cena ok. 6 zł;
    • dostępność - można go dostać w galerii ROSSMAN;
    • przyjemna aplikacja;
    • konsystencja żelu ładnie się wchłania i  faktycznie już przy nakładaniu przynosi ulgę;
    • estetyczne i trwałe opakowanie, zabezpieczone folią (przy zakupie mamy pewność, że nikt przed nami produktu nie otwierał).
    Cechy na minus:
    • okres trwałości - po otwarciu 3 miesiące (obawiam się, że może być problem z całkowitym zużyciem produktu w tak krótkim czasie :/ )

    Czy kupię ponownie? - Jeszcze nie wiem.
    Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt

    Jestem na etapie poszukiwania/testowania różnych produktów pod oczy. 
    Ten, nie powiem, sprawdza się całkiem nieźle jeśli chodzi o zmęczenie oka. Szukam jednak produktu, który poradzi sobie również z cieniami pod oczami.
     Żel z firmy FLOS-LEK faktycznie przynosi odczuwalną ulgę. Nie zauważyłam jednak widocznych efektów wizualnych :/

    Gorąco pozdrawiam :)

    poniedziałek, 5 sierpnia 2013

    Całuśne usta z ESSENCE

    Cześć kochani odwiedzający :)

    Dzisiaj będzie coś dla miłośniczek szminek/pomadek.
    Odkąd pamiętam byłam miłośniczką błyszczyków.... fanką szminek stałam się całkiem niedawno i sukcesywnie poszerzam swoją kolekcję :)

    Na początek chciałam wam przedstawić 4 pomadki z ESSENCE. Jestem  na prawdę mile zaskoczona tymi pomadkami ! :)


    Moje kolorki to: (od lewej):

    52 IN THE NUDE
    60 CUTIE MAC CUTE
    54 HONEY BEE
    63 FLATTERING NUDE


      Cechy na plus pomadek z ESSENCE:
    • szeroka paleta kolorów - każda znajdzie coś dla siebie;
    • pomadki nie wysuszają  ust;
    • nie podkreślają suchych skórek;
    • dają fajne nawilżenie (można je stosować bez błyszczyka);
    • każda pomadka ma przyjemny zapach (każdy kolor charakteryzuje nieco inna nuta zapachowa);
    • kremowa konsystencja;
    • cena - niecałe 9 zł :)
    • pomadki charakteryzuje lekko błyszczące wykończenie;
    • schodzą z ust w bardzo naturalny sposób;
    • dają lekkie krycie (dla lepszego efektu ja stosuję kilka warstw).
    Cechy na minus:
    • opakowanie całkiem eleganckie jednak mało trwałe - w kosmetyczce lub torebce może się samo otworzyć :/
    • trwałość - pomadka dość szybko schodzi z ust :/

    Moja ocena (1-5) - 4,0 pkt


    52 IN THE NUDE
    Kolor idealny dla miłośniczek szminek w odcieniach NUDE. Wygląda na ustach bardzo naturalnie !
    Czy kupię ponownie? - Jak najbardziej TAK

    60 CUTIE MA
    CUTE
    Pomadka ma kolor ładnego pudrowego różu! 
    Czy kupię ponownie? - Raczej TAK

    54 HONEY BEE
    Kolor kojarzy mi się z miodem. Niestety nie do końca sprawdza się na moich ustach :(
    Czy kupię ponownie? -  Nie

    63 FLATTERING NUDE
    Kolor czekoladowy. Po nałożeniu bardzo zbliżony do naturalnej barwy moich ust - nie tego się spodziewałam :/
    Czy kupię ponownie? -  Nie


    Uważam, że pomadki s ESSENCE nie sprawdzą się u kobiet lubiących mocne krycie w szminkach !



    Na zakończenie chciałam Wam jeszcze przedstawić błyszczyk również z ESSENCE:

    XXXL shine lipgloss

    19 NUDE CANDY

    Błyszczytk ma pojemność 5ml, dość duży ale wygodny w użyciu aplikator/gąbeczkę:

    Cechy na plus: 
    • ładny cukierkowy kolor;
    • jak na błyszczyk bardzo dobre krycie - sprawdza się sam jak i na wykończenie przy pomadkach w jasnych kolorkach;
    • gęsta konsystencja daje efekt mokrych i błyszczących ust;
    • ze względu na jasny kolor błyszczyk optycznie nieco powiększa usta;
    • posiada wygodny w użyciu aplikator;
    • cena - nie pamiętam dokładnie ale na pewno mniej niż 10 zł;
    • trwałość (jak to błyszczyków) nie powala, ale za taką cenę nie oczekiwałam, że będzie inaczej: )
    Cechy na minus:
    • jeśli chodzi o mój kolor - Brak!
    • zauważyłam, że pozostałe dostępne odcienie posiadają w sobie drobinki, czego ja nie lubię (drobinki zazwyczaj są wyczuwalne na ustach i dają mało naturalny efekt).

    Czy kupię ponownie? -  Tak
    Moja ocena (1-5) - 5,0 pkt

    Dziewczyny pamiętajcie, że kolory zarówno pomadek jak i błyszczyków u każdej z Nas będą prezentowały się nieco inaczej. Jest tak, ponieważ każda charakteryzuje się innym odcieniem cery jak i ust. To co u jednej się sprawdzi u drugiej niekoniecznie...

    Cała tajemnica tkwi w doborze właściwego odcienia  pomadki do swojej urody !!!

    Dla zainteresowanych przesyłam link, który wyjaśnia Jak dobrać odcień szminki

    Pozdrawiam :)

    Buziaki :*


    czwartek, 1 sierpnia 2013

    Zapachy lata

    Dziś przychodzę do Was z krótką recenzją moich zapachów jakie używam tego roku latem.
    Nie wiem czy też tak macie, ale ja kojarzę zapachy z porami roku i nie każdy jest dla mnie odpowiedni na określoną porę.

    Poniżej przedstawiam Wam moich tegorocznych faworytów zapachowych! :D

    Zacznę może od najpopularniejszego i zarazem najtańszego... 

    Woda perfumowana Laura Castelo 50 ml
    Blue Dream 

    KRÓTKI OPIS:

             Zapach jest dość specyficzny, myślę że nie każdemu może przypaść do gustu. Na pewno nie należy on do zapachów słodkich, ale nie jest też bardzo drażniący. Kosztował mnie jakieś 14 zł (o ile dobrze pamiętam). Kupiony w Biedronce :)
    Jak na taką cenę zapach utrzymuje się na ciele dość długo (na pewno nie jest to trwałość oryginalnych perfum ale mnie zadowala:)).
    Flakon jest bardzo ładny i estetyczny, zauważyłam jednak, że szybko zdzierają się z niego napisy.

    Czy kupiłabym ponownie: TAK (ale już nie kupię)
    Moja ocena (1-5) - 3,5 pkt

    Kolejnym zapachem, zdecydowanie słodkim jest:

    YVES ROCHER 75 ml
    Jardin des Nymphes


    KRÓTKI OPIS:

    Perfumy kupiłam na wakacjach w Niemczech już jakiś czas temu. Kosztowały mnie jakieś 20-25 Euro. Jest to limitowana edycja "Jardin des Nymphes" z 2011roku.
    Flakon jest bardzo kobiecy - fioletowo zielony i bardzo szybko się palcuje :/
    Zapach utrzymuje się u mnie cały dzień. Jest świeży i delikatnie słodki (osobiście nie przepadam za przesłodzonymi zapachami na lato). Jest połączeniem nut kwiatowych i wodnych.

    Nuty zapachowe to: lilia wodna, płatki róży, zapach zielonych liści, akordy wodne

    Czy kupiłabym ponownie: TAK
    Moja ocena (1-5) - 5 pkt


    Trzecim faworytem na lato (już kolejne z rzędu) jest:

    Woda perfumowana Pur Blanca  50 ml
    EDT



    KRÓTKI OPIS:


    Perfumy odkryłam dzięki swoje przyjaciółce, której jestem za to wdzięczna aż do dziś :) Dostępne są w AVON'nie za ok 33 zł. (ostatnio kupiłam je na promocji za 15zł :) ).
    Jest to idealny produkt dla kobiet lubiących delikatne, a zarazem zmysłowe zapachy. Daje mi poczucie świeżości i odprężenia.
    Flakon prosty a jednak  zmysłowy.
    Zapach utrzymuje się u mnie bardzo długo. Idealny na lato, jednak wydaje mi się, że sprawdzi się w każdej porze roku :)

    Czy kupiłabym ponownie: TAK (to już jest moje drugie opakowanie)
    Moja ocena (1-5) - 5 pkt


    Świetną alternatywą dla  perfum czy wód perfumowanych są wszelkiego rodzaju mgiełki do ciała. Sama posiadam dwie mgiełki z firmy AVON:

    Pachnąca mgiełka do ciała Owoc granatu i mango 125 ml (po prawej)
    Pachnąca mgiełka do ciała Fiołek i liczi 125ml (po lewej)


    KRÓTKI OPIS:


     Dostępne w AVON. Niestety nie pamiętam ceny regularnej, ale słyszałam, że na promocji można je dostać za 6,99zł. 
    Zapachy: Owoc granatu i mango -  jest słodki ale delikatny.
                         Fiołek i liczi - jest lekki i zdecydowanie mniej słodki. 
    Nie utrzymują się na skórze powalająco długo, ale może to i lepiej...
    mgiełki dają bowiem fajny efekt ochłodzenia przy aplikacji. Ponadto nie kleją się na skórze!
    Produkt bardzo wydajny i poręczny - zmieści się w torebce!
    Opakowanie plastikowe, proste, mało kobiece (bardziej powiedziałabym dziewczęce). 
    Plusem jest jednak to, że można je później wykorzystać do innych celów (ja np. obcinam włosy rodzinie i trzymam w jednym takim opakowaniu wodę z odrobiną olejku do włosów - przed ścięciem zwilżam włosy taką mieszanką co ułatwia mi proces obcinania :D )

    Czy kupiłabym ponownie: Tak  
    Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt



    Lubię eksperymentować z zapachami i rzadko wracam do raz już zużytych.  Są jednak wyjątki, do których na pewno zaliczam Pur Blance z Avonu.
    Co do pozostałych zapachów...na pewno nie żałuję, że je kupiłam jednak czy kupię je w przyszłości ponownie? Może i tak, ale najpierw chciałabym przetestować jeszcze inne zapachy...a jest w czym wybierać :)

    To już wszystko jeśli chodzi o moje zapachy na lato 2013 :)

    Pozdrawiam 


    Emulsja do higieny intymnej Nutka konopie polskie

      Cześć :) Było ostatnio tutaj sporo postów o produktach do demakijażu. Wiem, że nie każdego może ta tematyka interesować. Dziś więc recenzj...