piątek, 25 kwietnia 2014

AQUA platinum - pomadka



Witam Was gorąco w kolejnym poście :)

Chciałabym się podzielić z Wami swoim odkryciem jakiego dokonałam jakiś czas temu. Niestety bądź stety znów będzie o pomadce...

Jak już kiedyś wspominałam ostatnimi czasy uwielbiam oglądać i kupować pomadki. Zazwyczaj wybieram te w stonowanych kolorach, tzw. nude. 
Na tą perełkę skusiłam się impulsywnie. Pomyślałam sobie, że wypadało by dla odmiany nabyć jakiś kolorek. Wybrałam dość intensywny, jak dla mnie, róż (czego zdjęcia może nie do końca odzwierciedlą :/ ).
Mimo wszystko jestem mega zadowolona z tej pomadki zarówno jeśli chodzi o kolor jak i o samą jakość produktu.

Oto przed Wami:


AQUA PLATINUM
Pomadka ultra-nawilżająca
z
EVELINE COSMETICS



Skusił mnie odcień 421 aqua platinum.

Opakowanie pomadki jest plastikowe, a wieko posiada przeźroczysty element. Jest to pomocne rozwiązanie - zwłaszcza kiedy ma się wiele pomadek. Niby nic, a jednak znacznie przyspiesza to proces poszukiwania właściwego kolorku wśród swoich innych "skarbów":)


Uchwycić istotę koloru pomadki to dopiero wyzwanie ;/ Sami zobaczcie. Oba zdjęcia przedstawiają ten sam kolor, który na każdym wygląda inaczej...wszystko zależy od światła. Zdjęcie po lewej jest bardziej wiarygodne - zbliżone do rzeczywistości choć i tak nie takie samo! 



 Cechy na plus:

  • trwałość! - osobiście jeszcze nigdy nie miałam tak trwałej pomadki za tak przystępną cenę. Produkt ten może konkurować z niejedną pomadką wiodącej marki. Utrzymuje się na ustach do kilku godzin. Choć intensywność koloru z czasem nieco blaknie to i tak efekt jest cudny!
  • szeroki wybór kolorystyczny;
  • kolor - intensywny, soczysty;
  • wysoki stopień krycia - wystarcza już jedna warstwa;
  • bardzo dobra pigmentacja;
  • nie zbiera się w kącikach czy w łączeniu ust;
  • po nałożeniu pomadka nie wysusza ust ani się nie klei;
  • ładnie nawilża usta;
  • po nałożeniu prawie nie czuć, że mamy coś na ustach;
  • cena - ok. 10 zł.
  • termin przydatności po otwarciu - 24M;
  • kolor wykończony delikatnym połyskiem, ale pomadka nie zawiera drobinek co w rezultacie daje bardzo naturalny efekt! 
  • dostępność - na pewno drogerie HEBE;

Cechy na minus:
  • opakowanie - plastikowe; wygląda na trochę mało trwałe i mało kobiece. Z czasem zdzierają się napisy;
  • zapach - dość nietypowy jak na pomadkę; przypomina mi zapach świeżego orzecha włoskiego - lekko gorzki, co nie każdej może odpowiadać. Wyczuwalny jest on nawet po nałożeniu na usta. Ja zdążyłam się już przyzwyczaić :)


Czy kupiłabym ponownie? - TAK!
Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt (odejmuje 0,5 pkt za opakowanie)



Mimo trochę mało eleganckiego i mało trwałego opakowania produkt jest na prawdę super! Jestem z niego na prawdę bardzo zadowolona. Po nałożeniu mogę cieszyć się kolorem na ustach znacznie dłużej niż przy innych pomadkach - nawet do kilku godzin! 
Stosunek jakość/cena powala!

 Kolor cudny - szczególnie sprawdza się u mnie przy szarych kreacjach dodając im nieco koloru i wdzięku. Jeżeli szukacie pomadki nie drogiej, a trwałej i dobrej jakościowo to ten produkt jest właśnie dla Was!
Z czystym sumieniem

POLECAM !!!




Na koniec standardowo próbki pomadki na dłoni:


To by było na tyle...

 Zapraszam do kolejnych odwiedzin. Już nie długo nowe posty :)

PaPa :*


wtorek, 15 kwietnia 2014

BeBeauty FACE EXPERT!V - chusteczki do demakijażu



Witam wszystkich czytelników :)

Dzisiejszy post będzie traktował o kosmetyku? Gadżecie? 

Ciężko mi zakwalifikować ten produkt do konkretnej kategorii.

Tego typu produktów jest całe mnóstwo. Są w każdej drogerii jednak czasem po prostu nie każda z nas zwraca na nie uwagę. Bywają niezauważane i przyćmiewane przez tradycyjne produkty do demakijażu. O czym mowa?



Chusteczki do demakijażu - 20 szt.
BeBeauty



Cechy na plus:
  • przede wszystkim działanie ! Chusteczki świetnie radzą sobie z demakijażem zarówno twarzy jak i oczu (osobiście uwielbiam używać tego produktu do demakijażu twarzy);
  • nie podrażniają skóry;
  • przeznaczone są także do makijażu wodoodpornego (nie wiem czy dają radę, bo nie testowałam);
  • produkt hipoalergiczny;
  • idealna wielkość chusteczki;
  • wystarczy 1 chusteczka do wykonania demakijażu; przy mocniejszym makijażu oka trzeba czasem posłużyć się dwiema;
  • wystarczają na ok 20 użyć;
  • idealnie nawilżone;
  • po otwarciu nie wysuszają się;
  • idealne do każdego typu skóry (choć wiem, że są jeszcze inne wersje tego "kosmetyku", np. do cery suchej;
  • przyjemny zapach;
  • świetny sposób demakijażu -zwłaszcza dla osób leniwych, nie lubiących się babrać z wacikami;
  • idealnie nadają się na wszelkiego rodzaju wyjazdy (służbowe, wakacyjne);
  • dobrze oczyszczają skórę nie wysuszając jej;
  • posiadają alantoinę łagodzącą podrażnienia oraz pantenol, który ma działanie nawilżające;
  • chusteczki nie zawierają alkoholu;
  • dostępne w sklepach Biedronka;
  • cena - 2,99 zł;


Cechy na minus:
  • osobiście nie mam zastrzeżeń;



Czy kupiłabym ponownie? - Oczywiście, że tak!
Moja ocena (1-5) - 5 pkt




Tego typu produkty są bardzo pomocne i wygodne w użyciu. Sama do demakijażu stosuję zazwyczaj tradycyjne mleczka, toniki, płyny micelarne. Od czasu do czasu jednak lubię zaopatrzyć się w takie chusteczki do demakijażu, jednak często będąc w sklepie zapominam, że miałam je sobie kupić...
Zazwyczaj kupuję je pod wpływem impulsu lub przypadku...

Kiedyś udało mi się zakupić jeszcze ciekawsze cudo! Nawilżane płatki do demakijażu. Był to dla mnie idealny i nie drogi zakup. Niestety nigdzie nie umiem już znaleźć tych płatków :( 

Będąc na zwykłych, głównie spożywczych, zakupach w Biedronce zauważyłam te chusteczki. Nie były one drogie, więc wylądowały spontanicznie w moim koszyku. Wiem, że są one zawsze na stanie w sklepie. Z tego co się orientuję to kiedyś wyglądały nieco inaczej. Ich obecna szata graficzna jest moim zdaniem lepsza! Bardziej kobieca!
 Lubię używać ich głównie do oczyszczania z makijażu mojej twarzy, choć czasem kiedy nie mam sił stosuje je do całego demakijażu. Radzą sobie doskonale! 

POLECAM !!!


To już wszystko na dziś...
do następnego :D

PaPa :*



wtorek, 1 kwietnia 2014

Ombre hair z LOREAL - hit czy kit?


Witam ponownie :)

Tak się złożyło, że po raz kolejny na moim blogu znajdziecie recenzję farby do włosów.  Nie będzie to jednak farba z GARNIER'a ;p. Tym razem zaszalałam i wydałam nieco więcej pieniążków, co u mnie nigdy się nie zdarzało w przypadku farby do włosów. Na tą farbę polowałam już jakiś czas, ale szkoda mi było wydać ponad 30 zł (taka jest jej cena regularna). Bądź co bądź jak dla mnie to trochę za dużo. 
Fart chciał, że pewnego razu udając się na typowe zakupy do drogerii ROSSMANN zobaczyłam tą farbę, że jest w promocji. Chwila namysłu i już była w moim koszyku :) Dałam za nią 24.99 zł (co i tak sporo jak dla mnie)
Ale po kolei. 
O czym ja tu mówię?
Oto przed wami NOWOŚĆ


WILD OMBRES
Preference 
z LOREAL 
Paris


Producent obiecuje rozjaśnienie włosów o 3 odcienie dla każdego koloru. 
Czy to prawda?

Wewnątrz opakowania znajdziemy precyzyjną szczotkę ekspert (tak zapewnia producent).
Czy aby na pewno jest taka precyzyjna?

Opakowanie zawiera także  Szampon Upiększający Kolor.
Czy spełnia on swoją rolę?



Za pomocą tego produktu możemy uzyskać efekt stopniowanego koloru.
Czy faktycznie?


Na opakowaniu widzimy piękną panią przed i po użyciu farby. Efekt? Jak dla mnie bomba.
Czy taki efekt osiągniemy w realu?
Przepraszam za jakość zdjęcia ;/

W opakowaniu znajduje się:



1. Puder rozjaśniający - 1 szt.
2. Krem utleniający + aplikator - 1 szt
3. Krem rozjaśniający - 1 szt.
4. Szampon upiększający kolor - 1 szt.
5. Instrukcja użycia - 1 szt.
6. Wysokiej jakości rękawiczki - 1 szt.
7. Szczotka ekspert - 1 szt.

 ...

Jeśli jesteś zainteresowany moją opinią zapraszam do dalszej lektury :)


Cechy na plus:
  • łatwy sposób koloryzacji w domowych warunkach;
  • wygodny w użyciu aplikator, który umożliwia szybkie i precyzyjne nałożenie farby;
  • jasna, przejrzysta instrukcja użycia wykonana z dobrej jakości papieru (co wg mnie nie było konieczne - widać za co płacimy ;p);
  • słabo wyczuwalny zapach amoniaku tak typowy dla farb do włosów;
  • załączona do opakowania szczotka ekspert, która jest wygodna i prosta w użyciu - wystarczy przeczesać włosy;
  • w instrukcji użycia znajdziemy wskazówki eksperta CHRISTOPHE'A ROBINA jak powinnyśmy nakładać farbę, by uzyskać idealny efekt dla swojej długości włosów (jeśli komuś coś mówi to nazwisko to super :p );
  • zawarty w opakowaniu szampon upiększający kolor faktycznie wydobywa jego głębię, a dodatkowo ładnie pachnie;
  • dostępność - ROSSMANN, HEBE;


Cechy na minus:
  • cena - jak dla mnie cena 30 zł z hakiem to zdecydowanie za dużo za zwykłą farbę do włosów. I tak większość tej kwoty płacimy za markę niż za faktyczne działanie produktu (znam farby tanie no name, które dają efekt dużo lepszy niż farby znanych producentów);
  • działanie/efekt - nie jestem do końca zadowolona z efektu jaki uzyskałam na swoich włosach. Nie wydaje mi się by farba rozjaśniła moje włosy aż o 3 odcienie. Jeżeli jednak tak jest to producent w jednej kwestii kłamie! : rozjaśnienie włosów o 3 odcienie nie da efektu jaki widzimy u modelki na opakowaniu;
  • krycie - użycie szczotki ekspert nie daje równego krycia co w rezultacie prowadzi do nie równomiernego efektu jaki osiągniemy po koloryzacji. Mamy jakby balejaż na swojej głowie;


Czy kupiłabym ponownie? - Nie
Moja ocena (1-5) - 1,5 pkt. (za szczotkę i rękawiczki, które jeszcze mogę wykorzystać przy kolejnych koloryzacjach).


NIE POLECAM !!!
Jak dla mnie to KIT a nie hit.

EFEKT???

Nawet nie ma co się chwalić, bo można powiedzieć, że go nie ma:((( Jestem nie pocieszona. Mój zazwyczaj spostrzegawczy mąż nie zauważył u mnie różnicy przed i po. Włosy farbowałam nic mu nie mówiąc, a kiedy wrócił z pracy niczego nie zauważył ;/ 


Reasumując:

Precyzyjne i łatwe rozjaśnienie? Łatwe może i tak ale precyzyjne? Wątpię.

Jak już w poprzednim poście o farbie do włosów z GARNIER'a wspominałam mam w planach rozjaśnienie swojego koloru włosów. Marzy mi się zdrowy rudy odcień. Farbe OMBRE hair kupiłam w celu zejścia z koloru. 
Początkowo produkt kupiłam z myślą o OMBRE, jednak gdy farba była już w moich rękach zmieniłam zdanie.
Muszę się Wam przyznać, że nie zastosowałam się do wskazówek eksperta. 
Zamiast pokryć farbą tylko końce włosów stwierdziłam, że nałożę ją na całą długość (skoro jej celem jest rozjaśnianie o 3 odcienie to powinna dać radę). Niestety nie wiem czy to był mój błąd, czy po prostu 3 odcienie to tak na prawdę nic. Może powinnam była kupić dwa opakowania? W każdym razie po nałożeniu farby odczekałam zalecany czas i kompletna klapa !!!! 
Zostawiłam farbę nieco dłużej na włosach, by dać jej jeszcze szansę i ...kolejny zawód !!!

Szczotka ekspert faktycznie ułatwia nakładanie farby, ale UWAGA ! jej użycie nie zagwarantuje nam precyzyjnego nakładania. 

Osobiście zauważyłam małą różnicę w odcieniu u siebie, jednak  ma się to nijak do zapewnień producenta. Na swoich włosach uzyskałam efekt coś w rodzaju balejażu (są miejsca bardziej rozjaśnione, a inne znów mniej). Całe szczęście, że nie wygląda to źle. Suma sumarum efekt jest dość naturalny. Mimo wszystko za takie pieniądze nie na taki efekt liczyłam :-(

Produkt nie polecam osobom, które chcą widocznych efektów. 
Farba sprawdzić się może u nieco bardziej bojaźliwych osób. Krzywdy z nią sobie na pewno nie zrobicie, bo efekt jest delikatny.

Czy ktoś już miał przyjemność mieć tą farbę?
Jakie jest Wasze zdanie?
Może popełniłam jakiś błąd?

...

Pozdrawiam 
PaPa i  :* 102



poniedziałek, 24 marca 2014

CATRICE - ULTIMATE Colour - pomadki


Witam ;)

Cóż, niestety nie doczekałam się Waszej opinii co do szaty graficznej bloga :( Statystyki rosną więc mam nadzieję, że mimo wszystko nadal będziecie do mnie zaglądać :)

Dzisiaj przedstawię Wam dwie kolejne pomadki CATRICE. Jakiś czas temu umieściłam już na blogu recenzję dwóch pomadek z CATRICE ULTIMATE Shine (to ta srebrna wersja).

Tak jak obiecałam w tamtym poście opiszę Wam moje spostrzeżenia na temat czarnej wersji pomadek.

Wybrałam się do galerii NATURA z chęcią zakupu jakiś pomadek w odcieniach NUDE.
 Stanęłam przed szafą CATRICE...stałam i stałam oglądając po kolei pomadki... Natrafiłam na dwa interesujące odcienie...no i znów stałam i stałam nie mogąc się zdecydować na jeden konkretny...
Z moim zdecydowanie stałabym tak do rana, więc w końcu zdecydowałam się zakupić obie pomadki :D
No bo czemu się ograniczać do jednej? (hihi)

Tak więc oto przed Wami:


Pomadka do ust ULTIMATE COLOUR



Moje kolorki to :

010 Be Natural
240 Hey Nude


Pomadki (podobnie jak srebrna wersja) również posiadają ładny grawer, co dodaje im elegancji.







Cechy na plus:
  • szeroki wybór kolorystyczny (16 świetlistych, intensywnych kolorów);
  • wysoki stopień krycia (wystarcza 1 warstwa);
  • dobra pigmentacja;
  • dają raczej matowy efekt - nie błyszczą się i nie zawierają drobinek;
  • kremowe wykończenie;
  • nie wysusza ust, ale lubi podkreślać suche skórki;
  • przyjemny zapach;
  • ładne, eleganckie i trwałe opakowanie, które na pewno nie otworzy się nam w torebce;
  • dostępność - drogerie NATURA, HEBE;
  • cena - 16,99 zł;
  • nie zbiera się w kącikach czy w łączeniu ust;
  • nie sklejają ust;
  • długi okres przydatności po otwarciu - 36 miesięcy (jest spora szansa, że w ten czas uda nam się zużyć produkt do końca);

Cechy na minus:
  • podkreśla suche skórki;
  • trwałość - nie powala; pomadka utrzymuje się na ustach 1-2 godzin później znika. Plusem jest jednak to, że robi to w naturalny sposób; 


Czy kupię ponownie? - Zdecydowanie tak (zwłaszcza kolor 010 Be Natural)
Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt.


POLECAM !!!



Jestem bardzo zadowolona z tych pomadek. Zwłaszcza kolor 010 Be Natural podbił moje serce :D 
Obie pomadki są idealne dla osób preferujących odcienie NUDE. 

Wybrane przeze mnie kolorki są bardzo do siebie zbliżone. Różnica polega na tym, że odcień 240 Hey Nude wpada lekko w różowe tony, czego z pewnością nie można powiedzieć o kolorku 010 Be Natural. Nazwa idealnie dopasowana (pomadka daje ładny naturalny efekt). Oba kolorki idealne zarówno do makijażu codziennego jak i do mocno podkreślonych oczu.


Na koniec kilka próbek kolorków na dłoni:

Na ostatnim zdjęciu to nie drobinki - to odbija się światło flesza.



To już wszystko na dziś :) Zapraszam na kolejne posty już nie długo

Pozdrawiam

Kolorowe buziaki dla Was :*

wtorek, 18 marca 2014

Zmiany :)

Witam wszystkich tu zaglądających :)

Tak, tak to nadaj ja i mój blog - ten sam co zawsze, ale w nieco innej odsłonie.

Przyznam się, że już od jakiegoś czasu  troszkę mi się opatrzyła i znudziła szata graficzna moich wypocin.

Jak to ja, lubię eksperymentować w różnych dziedzinach swojego życia.
Znalazłam troszkę więcej czasu, więc postanowiłam wprowadzić nieco zmian i tutaj. W końcu idzie wiosna i trzeba brać się za porządki... hehe. Kiedy jak nie teraz wprowadzać zmiany ?!


Nie jestem jeszcze do końca przekonana do efektu i nie wiem czy na tym poprzestanę ;p 
Mam kilka wątpliwości, więc puki co chciałabym zapytać Was o opinię...W końcu to dla Was to wszystko, więc ??? 
Co sądzicie ??? 

Proszę o szczere wyrażanie swojego zdania. Przyjmę na klatę każdy komentarz (ten pozytywny jak i ten negatywny - oby dobrych było więcej ;))


Pa :*

PS. Mam nadzieję, że ktoś coś napisze hehe, bo ostatnio coś cicho i smutno tutaj :(





sobota, 15 marca 2014

Kosmetyk Mary Kay - odżywczy balsam do ciała


Witam serdecznie wszystkich moich wytrwałych czytelników :)

Cieszę się, że mój blog jest odwiedzany. Choć frekwencja nie jest powalająca, jednak dla mnie każde odsłonięcie jest zadowalające i motywujące do dalszej pracy...

Tak więc zmotywowana Waszymi odwiedzinami pojawiam się dziś z kolejną recenzją kosmetyku, jaki miałam przyjemność ostatnio przetestować...

Jak sam tytuł posta wskazuje będzie to recenzja odżywczego balsamu do ciała z marki MARY KAY. 

Jest to dość mało popularna w Polsce marka kosmetyków, dostępnych za pośrednictwem konsultantek katalogowych. Dla zainteresowany podsyłam link do strony internetowej  MARY KAY :)

Przechodząc do sedna przedstawiam Wam:


Odżywczy balsam do ciała - 236 ml
MARY KAY 

red tea & fig



Produkt jest zapakowany (jak widać) w kartonowe pudełko. Dołączona jest do niego również instrukcja z tłumaczeniem w 17 językach, m.in. w polskim.





Balsam posiada aplikator w postaci prostego dzióbka:



Od producenta:
Odżywczy Balsam do Ciała to lekki, nawilżający balsam zawierający witaminę E i bogaty w składniki odżywcze olejek ze słonecznika - niech będzie, że tak jest ;p. Ten wzbogacony ekstraktami z czerwonej herbaty i naszą unikalną mieszanką roślin z Lasów Deszczowych odświeżający balsam sprawi, że skóra stanie się miękka i gładka - jak najbardziej zgadzam się z ostatnim zdaniem. Skóra faktycznie jest gładka i przyjemnie miękka w dotyku  !!! W zapachu faktycznie wyczuwalna jest czerwona herbata :)

Cechy na plus:

  • działanie zgodne z obietnicami producenta;
  • opakowanie bardzo solidne i ładne;
  • orzeźwiający zapach czerwonej herbaty;
  • balsam wchłania się w ekspresowym tempie, co pozwala na szybkie jego stosowanie;
  • już chwilę po aplikacji można śmiało założyć ubranie i nie martwić się o plamy;
  • skóra przyjemnie gładka i miękka w dotyku;
  • nie pozostawia tłustej powłoki;
  • nie klei się;
  • produkt łatwo i sprawnie się wydobywa i nakłada;
  • hura !!! można nakładać na świeżo ogolone nogi (przynajmniej u mnie;p )

Cechy na minus:
  • śmieszna pojemność opakowania - 236 ml wystarcza zaledwie na kilka użyć (mówię tutaj o zastosowaniu balsamu na całe ciało);
  • poniekąd minusem może być jego ekspresowe wchłanianie - trzeba działać dość szybko, by rozprowadzić produkt na ciele. Czasem konieczne jest "dołożenie" kolejnej porcji, bo poprzednia już się wchłonęła nim zdążyliśmy ją dobrze rozprowadzić ;)
  • ograniczona dostępność;
  • cena (produkty tej marki nie należą do najtańszych);


Czy kupiłabym ponownie? - Tak
Moja ocena (1-5) - 5 pkt


POLECAM !!!


Produkt ten nie zwalczy nam pomarańczowej skórki (bo nie takie jest jego zadanie). Nie można jednak nie przyznać, że po jego zastosowaniu skóra wyraźnie jest przyjemniejsza w dotyku. Jego użycie sprawia wielką przyjemność, a co najważniejsze dla mnie to fakt, że nie trzeba martwić się o plamy na ubraniach i czekać nie wiadomo ile, by produkt się wchłonął.

Aplikacja szybka, łatwa i przyjemna :D

Działanie zauważalne gołym okiem i dotykiem
 Czego chcieć więcej ?


Zostańcie ze mną i zaglądajcie tutaj od czasu do czasu ;D
Zachęcam również do wypowiedzi w komentarzach 

Pozdrawiam PaPa  i :* 102




Odwiedzasz mojego bloga? Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad :D Możesz to zrobić w 2 sposoby:
  • zostawiając komentarz lub
  • klikając w okienko "Podoba mi się" zaraz pod tytułem.
Chcesz bym napisała o jakimś konkretnym produkcie? Zostaw taką propozycję w zakładce "Propozycje". 
Mile widziane także propozycje nie związane z kosmetykami :) Jestem otwarta na Wasze sugestie :D

wtorek, 11 marca 2014

GARNIER Color Naturals Creme


Przyszła kolej na kolejną recenzję farby do włosów...
Tak się złożyło, że znów zakupiłam farbę z GARNIER'a. Jakoś wcześniej nie byłam wielką fanką tych farb, ale przełamałam się i jestem zadowolona z tego faktu :D



GARNIER 
Color
Naturals
            Creme


6.46  Miedziana Czerwień

 Jest to nowość od GARNIER'a:
1szy odżywiający krem koloryzujący zapewniający podwójną ochronę...




Opakowanie farby zawiera:

flakon z MLECZKIEM UTLENIAJĄCYM 60 ml - 1 szt.
tubę z KREMEM KOLORYZUJĄCYM 40 ml - 1 szt.
saszetkę z ODŻYWKĄ PO KOLORYZACJI 10 ml - 1 szt.
para rękawiczek - 1 szt.
instrukcję użycia - 1 szt.




Cechy na plus:
  • cena (w okolicach 10 zł);
  • bogaty, długotrwały kolor;
  • farba pokrywa nawet siwe włosy - niestety ale tak, mam już trochę siwych włosków na swojej główce:/
  • miękkość i blask włosów po koloryzacji;
  • trwałość farby;
  • łatwy sposób koloryzacji w domowych warunkach;
  • gęsta konsystencja farby dobrze się nakłada i nie ścieka z włosów (czego nie można powiedzieć o poprzedniku jaki miałam z GARNIER'a Color&Shine);
  • odcień koloru dokładnie taki jaki obiecuje producent:




Cechy na minus:
  • zapach - jak to bywa w przypadku trwałych farb do włosów, strasznie wyczuwalny jest amoniak;
  • po kilku myciach kolor się trochę spłukał, ale to akurat mi nie przeszkadza, bo dopiero po spłukaniu uzyskałam efekt taki jak na opakowaniu (wcześniej kolor był nieco za ciemny);


Czy kupiłabym ponownie ? - Tak
Moja ocena (1-5) - 5 pkt.




Farba pokryła jednolicie całe włosy (nie było różnicy w odcieniach na odrostach w stosunku do reszty włosów). 

Ogólnie mówiąc jestem zadowolona. Mój efekt koloryzacji to wg  mnie wersja środkowa: dla włosów jasny brąz do brąz.

W sumie to odcień niewiele mi się różni od efektu jaki uzyskałam ostatnim razem farbując włosy kolorem "Mahoń". Może włosy są trochę jaśniejsze, a w słońcu bardziej wpadają w miedź na czym dokładnie mi zależało... :)

Z czystym sumieniem

POLECAM !

A tak wygląda efekt w słońcu i po kilku myciach :)




PaPa  i do następnego
:*






Odwiedzasz mojego bloga? Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad :D Możesz to zrobić w 2 sposoby:
  • zostawiając komentarz lub
  • klikając w okienko "Podoba mi się" zaraz pod tytułem.
Chcesz bym napisała o jakimś konkretnym produkcie? Zostaw taką propozycję w zakładce "Propozycje". 
Mile widziane także propozycje nie związane z kosmetykami :) Jestem otwarta na Wasze sugestie :D

piątek, 28 lutego 2014

WONDERFUL NIGHT - mgiełka - FM FOR home


Witam :)

Tematyka dzisiejszego posta nie jest do końca związana z kosmetykami. Przynajmniej nie takimi jakie używamy do pielęgnacji naszego ciała...

Chciałam "przedstawić" Wam produkt, który warto posiadać w swoim mieszkaniu.

PERFUMOWANA MGIEŁKA DO POŚCIELI 30 ml


Produkt posiada zwykły atomizer w formie sprayu.


Wersja, którą posiadam to subtelne połączenie aromatu cytrusów z ciepłą nutą rumianku, eukaliptusem i miętą pieprzową.


Od producenta:
Łagodzi napięcia, uspokaja i skłania do wypoczynku. Idealna pod koniec intensywnego dnia. Aż miło przyłożyć głowę do poduszki - myślę, że mogę się z tym zgodzić :)

Cechy na plus:
  • wygodne w użyciu opakowanie;
  • przyjemny, odprężający zapach;
  • świetnie sprawdza się jako zwykłe odświeżenie pościeli;
  • można nim spryskiwać nie tylko pościel ale i kanapę czy fotele a także ręczniki czy zasłony;
  • cena katalogowa 12,90 zł;
  • dostępne w dwóch wersjach zapachowych;

Cechy na minus:
  • niewielka pojemność opakowania nie wystarcza na zbyt długo;
  • mgiełką nie można spryskiwać delikatnych tkanin, np. koronek;
  • dostępność (wyłącznie w katalogach FM GROUP);
  • zapach utrzymuje się gdzieś tak do 1h - 2h (mógłby nieco dłużej);


Czy kupiłabym ponownie? - Raczej tak.
Moja ocena (1-5) - 4 pkt.



Ja swoją mgiełkę kupiłam poprzez konsultantkę grupy FM GROUP zupełnie pod wpływem impulsu.
Nie wiem gdzie jeszcze można dostać takie mgiełki, ale z pewnością istnieją na rynku inne marki oferujące tego typu produkty...
Niestety nie bardzo jestem rozeznana w tym temacie dlatego będę wdzięczna jeśli znajdzie się ktoś, kto mógłby wskazać mi namiary gdzie mogłabym kupić taką mgiełkę...POMOŻECIE?


PaPa i całusów 102 :*



Odwiedzasz mojego bloga? Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad :D Możesz to zrobić w 2 sposoby:
  • zostawiając komentarz lub
  • klikając w okienko "Podoba mi się" zaraz pod tytułem.
Chcesz bym napisała o jakimś konkretnym produkcie? Zostaw taką propozycję w zakładce "Propozycje". 
Mile widziane także propozycje nie związane z kosmetykami :) Jestem otwarta na Wasze sugestie :D

poniedziałek, 24 lutego 2014

Fabulous LASH - tusz do rzęs z miss sporty

Witam po nieco dłuższej przerwie :)

Na początku chciałam zapewnić, że nie zapomniałam o blogu i o Was jako moich czytelnikach :) 

Tak się złożyło, że jestem na etapie wykańczania kosmetyków, o których już napisałam recenzję. 
Aktualnie zaczynam testować kolejne nowości (przynajmniej dla mnie), więc proszę o cierpliwość :) Chcę umieszczać tutaj rzetelne recenzje więc najpierw muszę poużywać trochę kosmetyka, by móc coś o nim napisać, dlatego czasem tak długo trzeba czekać na nowe wpisy :)

Dzisiaj krótka recenzja taniego i skutecznego produktu z miss sporty:


LASH CURVING MASCARA 8 ml


001 Black

Tusz posiada włochatą, podkręconą szczoteczkę. Taki profil szczoteczki idealnie się u mnie sprawdza !!! Choć ostatnio stałam się fanką tych gumowych szczoteczek to na tą nie mogę narzekać.





Cechy na plus:
  • cena (ok. 10 zł)
  • profil szczoteczki idealny dla mnie;
  • tusz posiada optymalna grubość szczoteczki - dobrze i łatwo się z nim pracuje; nie znoszę tych produktów z mega włochatymi szczotami :/
  • ładnie wydłuża i faktycznie podkręca rzęsy (w przypadku opornych rzęs takich jak np.moje super efekt zwłaszcza przy dodatkowym użyciu zalotki :));
  • tusz ma za zadanie podkręcać rzęsy, ale wg mnie spełnia on 3 zasadnicze działania: podkręca, wydłuża i pogrubia;
  • przy aplikacji tuszu na rzęsy rzadko brudzi się powieka, co dla mnie jest bardzo ważne (nie cierpię, gdy tusz psuje misternie wykonany makijaż na powiece);
  • dla fanek naturalnego efektu wystarczy już jedna warstwa, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by nałożyć więcej warstw;
  • wydajny;

Cechy na minus:
  • pod koniec swojej żywotności:
                - lubi sklejać rzęsy, co nie sprawia fajnego efektu;
                - podobnie dzieje się przy nakładaniu więcej jak 1 warstwy produktu;
                - może się osypywać
  • trochę ścierają się napisy z opakowania, ale na dobrą sprawę po co komu one ;)


Czy kupię ponownie ? Oczywiście
Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt



Jak każdy tusz do rzęs najlepiej sprawuje się kiedy lekko podeschnie, dlatego warto go najpierw otworzyć i odłożyć na kilka dni. Dopiero wtedy na prawdę przyjemnie się nim pracuje.




Reasumując:

Jestem bardzo zadowolona z tego tuszu do rzęs. Jest to moje kolejne opakowanie (sama nie pamiętam już które)... 

Jego działanie można porównać do tej standardowej wersji tuszu z Rimmel'a (zdjęcie poniżej), a jest z pewnością tańszy.

Źródło: http://kosmetyki-perfumy.com/rimmel-tusze-do-rzes/3266-rimmel-tusz-do-rzes-extra-super-lash-102-ciemny-braz-5012874101061.html

Stosunek cena/jakość - SUPER! 
Jak dla mnie jest to kolejny kosmetyk z serii, którą nazywam skromne/niepozorne cudeńko :)




Na prawdę POLECAM !!!


To już wszystko na dziś...
Dziękuję za pamięć o mnie i cierpliwość :)
Pozdrawiam gorąco i do następnego...mam nadzieję, że już niedługo :)

PaPa i  całusów 102 :*



Odwiedzasz mojego bloga? Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad :D Możesz to zrobić w 2 sposoby:
  • zostawiając komentarz lub
  • klikając w okienko "Podoba mi się" zaraz pod tytułem.
Chcesz bym napisała o jakimś konkretnym produkcie? Zostaw taką propozycję w zakładce "Propozycje". 
Mile widziane także propozycje nie związane z kosmetykami :) Jestem otwarta na Wasze sugestie :D

wtorek, 4 lutego 2014

3 in 1 OIL CONTROL - AVON

Witam :)

Dzisiaj będzie recenzja kolejnego produktu jaki posiadam z AVONu. Produkt pochodzi z serii AVON care. Dostałam go w prezencie. Początkowo nie wiązałam z nim wielkich nadziei ale z czasem zyskał on moje uznanie. 

Żel 3 w 1 z wyciągiem z echinacei i kiełków pszenicy: oczyszczanie, tonizowanie i nawilżanie
200ml



Od producenta:
Pomaga niwelować nadmiar sebum - Po zastosowaniu skóra się nie świeci; oczyszcza, tonizuje i nawilża dla efektu niesamowitego odświeżenia. - produkt faktycznie ładnie odświeża i oczyszcza naszą skórę. 


Opakowanie zawiera najzwyklejszy w świecie dozownik. 


Produkt przeznaczony jest do cery normalnej i mieszanej (jest jeszcze wersja do cery suchej i normalnej).


Cechy na plus:
  • delikatnie myje;
  • skóra jest świeża i napięta;
  • po zastosowaniu nie daje odczucia ściągnięcia i suchości skóry;
  • gęsta, żelowa, lekko zielona konsystencja;
  • dobrze się rozprowadza;
  • produkt łatwy i szybki w użyciu;
  • przyjemny, świeży zapach;
  • świetna alternatywa dla mydła;
  • cena katalogowa: 12 zł (po promocji można go zdobyć za 5,99 zł)
  • trwałe opakowanie. Co prawda nie jest przeźroczyste, ale postęp zużycia łatwo idzie sprawdzić pod światło lub po prostu odkręcając nakrętkę;

Cechy na minus:
  • konieczne jest obfita ilość produktu aby uzyskać jakąkolwiek pianę (nawet producent zaleca, by jednorazowo aplikować obfitą ilość) co powoduje jego szybkie zużycie;
  • trochę słabo się pieni - osobiście do mycia twarzy wolę produkty, które się pienią (mam wtedy większe poczucie świeżości);

Czy kupiłabym ponownie? - Tak
Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt.


POLECAM !!!


Kto nie jest zwolennikiem "ostrych" produktów do mycia twarzy ten z pewnością będzie zadowolony z tego produktu. Żel świetnie sprawdza się w codziennej toalecie. Stosunek jakość - cena jest baaardzo zadowalający...W 100 % spełnia on swoje zadanie !

Dziękuję za poświęcony  mi czas :)

Pozdrawiam 

PaPa :*



Odwiedzasz mojego bloga? Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad :D Możesz to zrobić w 2 sposoby:
  • zostawiając komentarz lub
  • klikając w okienko "Podoba mi się" zaraz pod tytułem.
Chcesz bym napisała o jakimś konkretnym produkcie? Zostaw taką propozycję w zakładce "Propozycje". 
Mile widziane także propozycje nie związane z kosmetykami :) Jestem otwarta na Wasze sugestie :D

piątek, 31 stycznia 2014

BOURJOIS PARIS + EVA natura - demakijaż + pielęgnacja

Witam :)

Chciałabym przedstawić Wam dwa produkty: jeden do demakijażu, drugi do oczyszczania skóry. Jeden z nich zakupiłam w wyniku pozytywnych opinii, m.in. na kanale MrOlimpia18. Kolejny produkt zakupiłam pod wpływem chwili...będąc w ciąży szukałam toniku do twarzy o jak najbardziej naturalnym składzie. 

I tak oto stałam się posiadaczką:

BOURJOIS PARIS  - Woda micelarna do demakijażu twarzy i oczu 250 ml
Herbal Garden - Tonik do twarzy pielęgnacyjny bezalkoholowy 200 ml




Oba produkty posiadają najzwyklejszy w świecie"dozownik", który umożliwia łatwe wydobycie produktu z opakowania. Czasem jednak możliwe jest "przelanie" produktu lub wylanie (gdyby otwarte opakowanie nam się przewróciło - co już mi się zdarzyło :/).




BOURJOIS PARIS  - Woda micelarna do demakijażu twarzy i oczu 


Od producenta

Działa oczyszczająco i łagodząco na skórę. Hipoalergiczna, bezzapachowa i bezalkoholowa. Testowana na osobach o wrażliwej skórze i wrażliwych oczach.


Skład produktu:







Cechy na plus:
  • produkt wydajny;
  • działanie - produkt skutecznie i bez większego wysiłku radzi sobie nawet z mocniejszym makijażem;
  • nie podrażnia skóry twarzy, a także jest faktycznie łagodny dla oczu;
  • zdobył wyróżnienie  Wizaz.pl jako "Kosmetyk wszech czasów";
  • nie zawiera alkoholu;
  • cena - ok. 13 zł;
  • łatwo dostępny, np. w drogeriach ROSSMAN;

Cechy na minus:
  • zauważyłam, że po zastosowaniu pozostawia na mojej skórze lekką tłustą powłokę;
  • poza tym brak zastrzeżeń;

Czy kupię ponownie ? - Oczywiście, że tak.
Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt.


POLECAM !!!




Herbal Garden - Tonik do twarzy pielęgnacyjny bezalkoholowy 

Od producenta:

Tonik bezalkoholowy przeznaczony do odświeżania i wyrównania pH. Bogate połączenie substancji naturalnych: ekstraktu koniczyny, soku z aloesu, D-pantenolu i ceramidów roślinnych. Polecany do każdego rodzaju cery, także delikatnej.
Efekty codziennego stosowania toniku:
- przywrócony naturalny odczyn skóry - ciężko stwierdzić
- skóra doskonale oczyszczona, odświeżona i przygotowana do przyjęcia kremu - zgadzam się;


Skład produktu:











Cechy na plus:

  • wykorzystuje naturalne składniki;
  • rzeczywiście ładnie odświeża twarz;
  • nie ściąga skóry;
  • ładnie nawilża skórę nie pozostawiając przy tym uczucia tłustości;
  • cena - ok. 7 zł.
  • łatwo dostępny, np. w drogeriach ROSSMAN;

Cechy na minus:
  • specyficzny zapach, który nie każdemu może przypaść do gustu. Jeśli chodzi o mnie jakoś się do tego zapachu przyzwyczaiłam, ale nie kojarzy mi się on jakoś szczególnie przyjemnie.

Czy kupiłabym ponownie ? - Raczej tak, ale na razie szukam czegoś innego :)
Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt.

POLECAM !!!


Reasumując:

Jestem zadowolona z obu tych produktów. Cieszę się, że skuszona opiniami innych dziewczyn, odkryłam tą wodę micelarną do demakijażu. Dawno nie miałam niczego tak dobrego. Niestety nie próbowałam jej na makijażu wodoodpornym, bo rzadko taki stosuję.

Jeśli chodzi o tonik - nie narzekam. Odkąd go stosuję moja skóra wygląda na bardziej wypoczętą i odświeżoną. Drażni mnie jedynie ten specyficzny, nie do końca świeży wg mnie zapach.

Stosunek cena - jakość przy obu produktach jest na prawdę zadowalający. Opakowania produktów co prawda nie powalają elegancją ale za to są praktyczne. Co najważniejsze widać postęp zużycia produktu co dla mnie jest na pewno zaletą !


To na tyle. Dziękuję za spędzony ze mną czas...
Pozdrawiam i do następnego

PaPa :)


Odwiedzasz mojego bloga? Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad :D Możesz to zrobić w 2 sposoby:
  • zostawiając komentarz lub
  • klikając w okienko "Podoba mi się" zaraz pod tytułem.
Chcesz bym napisała o jakimś konkretnym produkcie? Zostaw taką propozycję w zakładce "Propozycje". 
Mile widziane także propozycje nie związane z kosmetykami :) Jestem otwarta na Wasze sugestie :D

Emulsja do higieny intymnej Nutka konopie polskie

  Cześć :) Było ostatnio tutaj sporo postów o produktach do demakijażu. Wiem, że nie każdego może ta tematyka interesować. Dziś więc recenzj...