wtorek, 21 lipca 2015

Mariella Rossi Blossom - żel pod prysznic z Biedronki




" Japonia, czyli Kraj Kwitnącej Wiśni, znany jest z utrzymywania własnych tradycji i kultury.
Kwiat wiśni w japońskiej kulturze uważany jest za symbol harmonii i równowagi."


Witam :)

Dziś produkt z kategorii bardzo powszechnie przez nas używanej, a mianowicie przedstawiam Wam:



Żel pod prysznic 
Mariella Rossi Blossom - 600 ml




Opakowanie zawiera wygodną w użyciu pompkę, która dozuje od razu dość fajną porcję żelu. Dla miłośników większej piany można używać oczywiście więcej niż jedną porcję ;)






Od producenta: 

Nowy żel pod prysznic Mariella Rossi Blossom o zapachu kwiatów, pozwoli Ci znaleźć magiczną oazę dla Ciała i duszy. Bogata formuła nawilża skórę przez cały dzień oraz nadaje jej przyjemne uczucie świeżości.
Używaj go każdego dnia i pozwól sobie odpłynąć w przyjemną podróż z zapachem tego fantastycznego miejsca.


...


Cechy na plus:

  • opakowanie - trwałe eleganckie, no i zawiera pompkę, co sprawdza się u mnie świetni i znacznie ułatwia korzystanie z produktu;
  • zapach - bardzo intensywny i ciepły. Rewelacyjnie sprawdzał się u mnie zimą. W cieplejsze okresy może być dla niektórych za ciężki;
  • działanie - żel ładnie się pieni i nawilża skórę (po jego zastosowaniu nie czuję ściągania skóry więc nie muszę od razu nakładać balsam do ciała);
  • produkt bardzo wydajny; pojemność 600 ml wystarcza na prawdę na długo;
  • zapach utrzymuje się nawet do  godz. po kąpieli jak nie dłużej;
  • podczas stosowania tego żelu faktycznie odczuwałam odprężenie i relaks;
  • dostępne różne wersje tego produktu;
  • cena - 9,99 zł  (za pojemność 600 ml to na prawdę niewiele);

Cechy na minus:
  • intensywność zapachu nie każdemu może przypaść do gustu;
  • dostępność - produkt kupiłam w Biedronce już dawno i długo nie wiedziałam go ponownie. Nie wiem kiedy i czy w ogóle będzie on jeszcze dostępny ;/

POLECAM !!!


Produkt jak najbardziej warty zakupu. Osobiście bardzo się cieszę, że mogłam go używać. 

Jeśli kiedyś natknę się na tą serię z pewnością skuszę się na ponowne zakupy. 
Może wybiorę inną wersję :)



To tyle na dziś.

Pozdrawiam

PaPa :*


Ps. Wszelkiego typu żele pod prysznic stosuję zawsze na gąbkę. Nie wiem jak produkt poradzi sobie bezpośrednio wylewany na rękę.


piątek, 10 lipca 2015

Plastry na nos oczyszczające pory



Witam :)

Po nieco dłuższej przerwie przychodzę do Was z kolejną recenzją. Tym razem będzie to produkt, który zakupiłam pierwszy raz w życiu i szczerze powątpiewałam w jego działanie. Chciałam jednak sprawdzić jego autentyczność...


Plastry na nos oczyszczające pory - 6 szt.

Purederm Botanical Choice


Opakowanie zawiera 6 hermetycznie zamkniętych saszetek



Saszetki są niewielkich rozmiarów, bardzo poręczne i wygodne, można je zabrać ze sobą wszędzie, np. w podróż.


Każda saszetka zawiera 1 plasterek przymocowany na przeźroczystej sztywnej folii...



Sam plasterek jest dość sporych rozmiarów, także spokojnie spasuje na każdy nosek ;)

Co lepiej przedstawia zdj. poniżej.




Od producenta:
Purederm Botanical Choice plastry na nos z ekstraktem z drzewa herbacianego to skuteczna terapia oczyszczająca przeznaczona do odtykania porów i usuwania wągrów. Aktywna warstwa wnika głęboko w pory, dokładanie oczyszczając skórę z tłuszczu i zanieczyszczeń, pozostawiając skórę czystą i gładką. Olejek z drzewa herbacianego wspomaga leczenie stanów zapalnych, łatwo przenika przez skórę i działa bakteriobójczo. Już po pierwszym użyciu widoczna będzie poprawa stanu skóry, pory są szczelniejsze, czystsze i mniej widoczne. - moim zdaniem rzeczywiście tak jest.


Cechy na plus:

  • działanie - plastry dość skutecznie oczyszczają zatkane pory, usuwają niechciane wągry i zaskórniki (efekt działania plastra widoczny jest zaraz po jego odklejeniu go z nosa - widać na nim dokładnie usunięte zanieczyszczenia);
  • efekty zastosowania - wyraźnie widać że nos jest oczyszczony, a efekt ten utrzymuje się do kilku dni;
  • płatki zawierają ekstrakt z drzewa herbacianego;
  • szybkie i wygodne w użyciu - wystarczy 10-15 minut;
  • cena - ok. 8 zł;


Cechy na minus:
  • zapach - bardzo dziwny zapach plasterka, do którego trzeba przywyknąć; osobiście za każdym razem zapach zdecydowanie nie przypada mi do gustu ale po chwili nałożenia na nos staje się mniej dokuczliwy;
  • wielkość plasterka - plasterek jest dość sporych rozmiarów, co może być jego plusem ale i minusem (uważam, że kobiety o małych i zgrabnych noskach mogą być niezadowolone);
  • dostępność - ja swoje kupiłam w Biedronce, ale jego dostępność jest limitowana. Słyszałam, że można go kupić także w HEBE ale nie sprawdzałam;


Czy kupię ponownie? - Tak
Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt




POLECAM !!!


Jeśli macie problem z wągrami i zatkanymi porami na nosie to zdecydowanie polecam wypróbować te plastry.
Uważam jednak, że plasterki mogą nie sprawdzić się u osób z niewielkimi nosami. Ja mam nos średnich rozmiarów i plasterek był nieco za duży, a jego końce sięgały mi aż na policzki - musiałam je nieco podwijać.
Producent zaleca stosowanie plastra w odstępach 3 dni, ale uważam, że przy mniejszym problemie zanieczyszczeń nosa można stosować go rzadziej.
 Ja swoje plasterki używałam okazjonalnie, kiedy widziałam, że mój nosek potrzebuje oczyszczenia :)

To tyle na dziś

Pozdrawiam 
PaPa :*



środa, 24 czerwca 2015

Ekspresowy demakijaż oczu 2 w 1 z GARNIER,a



Witam :)
Pojawia się kolejna recenzja kosmetyku do demakijażu :) 
Ostatni produkt tego typu jaki miałam przyjemność używać to mleczko z LOREAL'a z serii Ideal glow (recenzja).

Tym razem postawiłam na produkt z GARNIER'a:



Ekspresowy demakijaż oczu 2 w1 - 125 ml
1. Idealny demakijaż
2. Wzmocnione rzęsy


Od producenta:
1. Ekspresowy demakijaż oczu. Idealnie zmywa makijaż oczu bez pocierania. Usuwa nawet makijaż wodoodporny, nie pozostawiając przy tym śladów ani tłustej warstwy na powiekach.

2. Wzmocnienie rzęs w 4 tygodnie. Wzbogacony w argininę pochodzenia naturalnego płyn do ekspresowego demakijażu oczu 2w1 nadaje rzęsom piękno elastyczność i blask. Rzęsy stają się grubsze, gęstsze i piękniejsze. Rezultat: wyraźnie mniej rzęs na waciku po demakijażu - z czym niestety nie do końca się zgadzam.



Cechy na plus:

  • opakowanie - poręczne, wygodne w użyciu i szczelnie zamykane;
  • produkt niewielkich rozmiarów (125ml) idealnie nada się do podróży)
  • nie pozostawia tłustej warstwy na powiekach;
  • nie podrażnia i nie szczypie w oczy;
  • zawiera naturalnie wzbogaconą argininę;
  • cena - ok. 14 zł

Cechy na minus:

  • działanie - wszystko byłoby ok. jednak niestety produkt ten nie radził sobie z demakijażem rzęs. Musiałam nieźle się namęczyć, by zdjąć cały tusz z oczu. Konieczne było pocieranie, czego nie lubię;
  • pojemność - opakowanie niewielkich rozmiarów nie sprawdza się w użytkowaniu codziennym, bo po prostu bardzo szybko się zużywa (ok. 1 miesiąc)

Czy kupię ponownie? - Może kiedyś...
Moja ocena (1-5) - 3,5 pkt




POLECAM / NIE POLECAM !!!



Na prawdę dziwna sprawa z tym produktem. Pamiętam do dziś swoją pierwszą reakcję po zastosowaniu tego płynu. Pomyślałam sobie:
 "WOW, ale szybko działa. Chyba w końcu znalazłam coś dla siebie!"

Niestety z każdym kolejnym zastosowaniem mój entuzjazm i zachwyt malał, aż w końcu zanikł zupełnie.

Co prawda produkt idealnie zmywa wszelkie cienie do powiek czy make up. Byłoby na prawdę super gdyby nie fakt, że nie domywał już tak dobrze moich rzęs. Musiałam wielokrotnie czynność powtarzać i pocierać oko, bo od nasady rzęsy nie dało się doczyścić za pierwszym czy nawet drugim razem.

Zdarzało się nawet, że po skończonym demakijażu, w trakcie nakładania odżywki na rzęsy zauważyłam czarne smugi wokół oka ;/

Dziwi mnie to tym bardziej, że słyszałam bardzo pozytywne opinie na temat tego produktu...


Najwyraźniej jednak potwierdza się w tym przypadku stwierdzenie, że każda z nas jest inna i co u jednej się sprawdza u innej niekoniecznie...


To tyle na dziś

Pozdrawiam 
PaPa :*




środa, 17 czerwca 2015

LIPO SYSTEM ? - balsam do ciała



Witam :) 

Dziś kolejna recenzja kosmetyku do pielęgnacji naszego ciała.

Produkt zakupiłam w Biedronce, chyba jeszcze w ubiegłym roku. Nie wiem czy jest on jeszcze gdzieś dostępny :/

Ale do rzeczy...




LIPO SYSTEM
Balsam do ciała - 250 ml
ujędrniająco - wyszczuplający
z
BeBeauty
BODY EXPERTIV



Produkt zawiera pospolity aplikator w formie niewielkiego otworu...



Od producenta:

Aktywna soja oraz lipidy poprawiają jędrność i elastyczność skóry oraz zapewniają jej optymalny poziom nawilżenia.Naturalna kofeina poprawia krążenie i wspomaga redukcję tkanki tłuszczowej.Witamina E neutralizuje działanie wolnych rodników, opóźniając procesy starzenia się skóry.

Cechy na plus:

  • delikatny i przyjemny zapach;
  • produkt szybko się wchłania;
  • nie pozostawia odczucia tłustej skóry;
  • działanie regenerujące i ujędrniające - niewielkie, ale zawsze to coś;
  • wspomaga redukcję tkanki tłuszczowej - myślę, że produkt ten jeszcze więcej by zdziałał gdybym połączyła jego stosowanie z  wysiłkiem, np. na siłowni (ale na to czasu i motywacji niestety u mnie brak);
  • nie zauważyłam także żeby balsam brudził moje ubrania;
  • cena - w okolicach 10 zl; 

Cechy na minus:

  • opakowanie nie do końca się sprawdza - w trakcie nakładania trzeba kilkakrotnie wyciskać produkt na dłoń, a przy każdym kolejnym tuba staje się śliska a w rezultacie wydobycie balsamu robi się uciążliwe;
  • nie polecam stosować ten balsam na świeżo ogolone nogi - lubi szczypać :/


Czy kupię ponownie? - Raczej nie
Moja ocena (1-5) - 3,5 pkt




POLECAM / NIE POLECAM !!!



Działanie tego balsamu nie jest spektakularne, ale można powiedzieć, że sprawdza się całkiem nieźle. 
Skóra po nałożeniu tego produktu jest  nawilżona, miękka i gładka w dotyku. Choć efekt ten nie utrzymuje się dłużej niż 12 godzin.

Balsam nie polecam osobom leniwym, które nie są systematyczne w nakładaniu tego typu produktów.


Produkt kupiłam razem z balsamem "SHAPE EXPERT" z tej samej serii, o którym pisałam już jakiś czas temu. Dla zainteresowanych więcej informacji tutaj.
Stojąc w sklepie przykuły one moją uwagę, ale jak to ja oczywiście nie mogłam się zdecydować na jeden konkretny. Tak więc kupiłam standardowo oba :)
Byłam ciekawa ich działania...ciekawość swoją zaspokoiłam.

Oba produkty wywarły u mnie podobne wrażenie



Po zużyciu obu opakowań uważam, że balsam "SHAPE EXPERT" sprawdza się nieco lepiej !



To tyle.
Dziękuję za poświęcony mi czas.

Pozdrawiam
PaPa :*




Teraz już wiesz:

     Jestem maniaczką zakupową kosmetyków z Biedronki! UWIELBIAM! :D


.

wtorek, 9 czerwca 2015

Lucca Cipriano Mist




Witam :)

Przychodzę do Was z kolejną recenzją zapachu z Lucca Cipriano.

Kto śledzi mnie na bieżąco ten wie, że na moim blogu pojawiło się już kilka zapachów z LC. Ostatni o jakim wspominałam to był zapach "wild WOMAN" (recenzja).

Dziś będzie to:

Woda perfumowana damska

Lucca Cipriano

Mist - 100 ml

Użytą kompozycję zapachową wyprodukowano w Unii Europejskiej

...

Produkt kupujemy w kartonowym opakowaniu, o bardzo skromnej szacie graficznej...



Również sam flakon prezentuje się dość skromnie i prosto...




Flakon zaopatrzony jest w standardowy dla perfum atomizer, który działa bez zarzutu...






 KRÓTKI OPIS: 


Perfumy posiadają bardzo uniwersalny zapach. Delikatny i kwiatowy - sprawdza się o każdej porze roku.

 Sama używam ich już od jakiegoś czasu. Stosowałam je zarówno jesienią i zimą. Stosuję je nadal, a przecież mamy już wiosnę i jeśli się nie skończą będą ze mną także tego lata :)

Z powodzeniem mogą być stosowane na co dzień.

Produkt bardzo wydajny i o dużej pojemności 100 ml wystarcza na prawdę na długi okres regularnego użytkowania.

Niestety zauważyłam, że zapach bardzo szybko staje się u mnie niewyczuwalny, choć na ubraniach czy na włosach utrzymuje się dość długo.



Czy kupiłabym ponownie? - Może kiedyś tak ;p
Moja ocena (1-5) - 3 pkt







POLECAM / NIE POLECAM !!!



Dziwna sprawa z tym produktem...

Produkt można kupić za prawdziwy bezcen (ja swój zapach kupiłam w Biedronce za ok 10 zł). 
Uważam, że jest to bardzo bezpieczny i uniwersalny zapach, który spodoba się większości kobietom.

Polecić mogłabym go osobom, które nie lubią się wyróżniać w tłumie zapachem i szukają czegoś bezpiecznego.

Z kolei paniom odważnym, szukającym ciekawych i oryginalnych nut zapachowych ten produkt odradzam.

Dodatkowym plusem jest długi okres przydatności perfum ( 36 m-cy po otwarciu) - możemy stosować je okazjonalnie bez obaw, że minie im termin gwarancji :)

Osobiście nie żałuję zakupu.


To już wszystko na dziś

Pozdrawiam i dziękuję za uwagę

PaPa :*



Teraz już wiesz:

    Lubię eksperymentować z zapachami. A fakt czy mam do czynienia z perfumami z wyższej czy niższej półki nie robi mi większej różnicy. Najważniejszy jest u mnie zapach !




niedziela, 31 maja 2015

ACCENT - Moje odkrycie !




Witam :)

Recenzja farb do włosów pojawiała się na moim blogu już nie jednokrotnie. Zazwyczaj były to farby z GARNIER'a lub z JOANNA. 
Dlaczego? 
Ponieważ miałam do nich zaufanie. Wiedziałam, że na pewno mnie nie uczulą, a i włosy będą doskonale pokryte. Dodatkowo cena tych farb mieściła się w 10 zł za szt.

Tak się jednak stało, że ostatnimi czasy zdradziłam te sprawdzone przeze mnie produkty na rzecz zupełnej nowości dla mnie...



ACCENT 

Krem intensywnie koloryzujący

 30 Ciemny brąz

Opakowanie farby zawiera: 

1. Krem intensywnie koloryzujący 50 ml 
2. Emulsja do farb 50 ml 
3. Saszetka kuracji ochronnej 10 ml 
4. Szczegółową instrukcję obsługi
5. Parę rękawiczek foliowych



Od producenta:
Intensywna naturalna koloryzacja. Nadaje długo utrzymujący się kolor pełen blasku i lekkości. Szybko się rozprowadza, chroni włosy i skórę głowy. Nie ocieka. Idealnie pokrywa siwe włosy - podpisuję się pod tym rękami i nogami :)



Cechy na plus:
  • prosta i szybka aplikacja produktu na włosy;
  • opakowanie zawiera tubkę z emulsją do farb, która jest praktyczna w użyciu - nie potrzeba nam żadnych dodatkowych gadżetów, jak kubek do wymieszania,  czy pędzelek do nakładania;
  • mimo, iż farbę należy nakładać na suche włosy (zdecydowanie wolę zawsze  na mokre) łatwo się ją rozprowadza;
  • produkt ma konsystencję lejącą ale nie spływa z włosów i nie chlapie przy nakładaniu;
  • farba idealnie pokrywa włosy - także siwe!
  • daje jednolity odcień, zarówno na odrostach jak i na całej długości włosa;
  • już po 30 min. otrzymujemy efekt końcowy;
  • płukanie włosów zaraz po farbowaniu jeszcze nigdy nie poszło mi tak łatwo i szybko;
  • włosy po zastosowaniu są miękkie w dotyku;
  • dodatkowo opakowanie zawiera kurację ochronną- po jej zastosowaniu włosy są jeszcze bardziej miękkie, mega gładkie i przyjemne w dotyku;
  • odżywka bardzo przyjemnie pachnie, a zapach ten utrzymuje się dość długo na włosach - pachną odżywką, a nie farbą do włosów;
  • nie farbuje skóry głowy;
  • cena - zaledwie 6,99 za opakowanie;
  • dostępna w galerii ROSSMANN;

Cechy na minus:
  • brak!

Czy kupię ponownie? - Zdecydowanie tak
Moja ocena (1-5) - 5 pkt 




POLECAM !!!



Ostatnio wspominałam Wam, że chciałam wrócić do swojego naturalnego odcienia włosów, by nie musieć tak często ich farbować. Doskonale swoją rolę spełniła farba, o której szerzej tutaj
Okazało się jednak, że znalazłam godną rywalkę. 

Farbę z ACCENT miałam przyjemność wypróbować pierwszy raz na swoich włosach. Poradziła sobie znakomicie. Mimo długich włosów, dzięki tubce z opakowania poradziłam sobie z koloryzacją zupełnie sama.

...


A oto kilka zdjęć przedstawiających efekt mojej koloryzacji:



Włosy niezależnie od oświetlenia wyglądają na zdrowe i lśniące.



Skóra głowy czysta, już po pierwszym spłukaniu! 




Na zdjęciu włosy u nasady wydają się jaśniejsze ale to tylko wina oświetlenia :)

...

Osobiście jestem bardzo zadowolona. 

Chyba znalazłam swoją kolejną perełkę :)


Dziękuję za poświęcony czas 

Pozdrawiam

PaPa :*



Teraz już wiesz:

             Jestem maniaczką koloryzacji swoich włosów. Dość szybko nudzę się swoim wizerunkiem. Lubię zmiany, a częsta koloryzacja te zmiany mi zapewnia, bez konieczności skracania długości włosów :) 



środa, 27 maja 2015

Sekrety Prowansji - odżywka z GARNIER'a




Witam :)

W marcu umieściłam na blogu recenzję szamponu do włosów z GARNIER'a z serii Ultra Doux (recenzja).
Dziś chciałabym przedstawić Wam kolejny produkt z tej serii, ale tym razem będzie to odżywka do włosów.


GARNIER 
ULTRA DOUX
Sekrety Prowansji
Odżywka do włosów - 200 ml

Olejek eteryczny z rozmarynu 
i
liść oliwny


Produkt posiada standardowy aplikator w postaci otworu o średnicy ok. 5 mm.


Niestety pod koniec użytkowania tego produktu wieko nieco ucierpiało (co może widać na zdjęciu powyżej) i trzeba było ostrożnie się z nim obchodzić.


Od producenta:
Dzięki swej kremowej formule odżywka pielęgnuje Twoje włosy i wygładza je bez obciążania. Oryginalna receptura łączy w sobie starannie wyselekcjonowane naturalne składniki uprawiane w sercu Prowansji - zmysłowe olejki eteryczne z rozmarynu, dla wzmocnienia i oczyszczenia włosów, oraz liście oliwne zwane ze swoich właściwości przeciwutleniających.
Rezultat: Twoje włosy stają się łatwe w rozczesywaniu, wygładzone i zachwycają swym pięknem.



A jak jest w praktyce?

O tym przeczytacie poniżej

.... 


Cechy na plus:
  • działanie - produkt ładnie nawilża i odżywia włosy bez ich obciążania;
  • konsystencja - kremowa ale niezbyt gęsta i nie za rzadka - idealnie rozprowadza się na włosach;
  • opakowanie - wygodne w użyciu i bardzo praktyczne. Zaprojektowane tak, by stało wieczkiem do dołu co umożliwia szybką i prostą aplikację produktu na włosy;
  • formuła odżywki nie zawiera parabenów;
  • produkt faktycznie ułatwia rozczesywanie włosów;
  • cena - mniej niż 10 zł;

Cechy na minus:
  • wydajność - pojemność 200 ml bardzo szybko mi się zużyła;
  • zapach - jak dla mnie trochę mnie przytłacza ale dla niektórych może być całkiem przyjemny;
  • sposób użycia - odżywkę należy trzymać na włosach przez chwilę, a następnie spłukać - osobiście wolę odżywki bez spłukiwania;

Czy kupię ponownie? - Może kiedyś
Moja ocena (1-5) - 4 pkt.



POLECAM  !!!

Bardzo fajny produkt za niewielkie pieniądze. O ile szampon z tej serii się u mnie nie sprawdził tak ta odżywka dała sobie radę .

Trzeba przyznać, że moje włosy nie są w najlepszej kondycji (zwłaszcza ich końce), a po zastosowaniu tej odżywki dało się z nich jeszcze sporo wykrzesać.
Włosy były ładnie nawilżone i nie plątały się przy rozczesywaniu.

Zdecydowanie polecam osobom, które szukają czegoś łagodnego, nawilżającego, ale nie obciążającego włosów.

UWAGA: Dziewczyny z mocno zniszczonymi czy przesuszonymi włosami mogą być nie zadowolone z działania tej odżywki !


To tyle na dziś
Dziękuję za poświęcony mi czas :)

Pozdrawiam
PaPa :*


Teraz już wiesz:

    Nie wyobrażam sobie życia bez odżywki do włosów. Zawsze posiadam dwie i zawsze z innej marki. Jedną używam, a druga stoi w pogotowiu :) 




wtorek, 26 maja 2015

Naturalny oliwkowy odżywczy krem pod oczy i na powieki




Witam :)

O kosmetykach związanych z oczami było na moim blogu już całkiem sporo postów.

 Zauważyłam jednak, że chyba tylko raz czy dwa pojawił się krem pod oczy i było to całkiem dawno temu. Pierwszy post nosił tytuł "Coć dla zmęczonych oczów" Pisałam o produkcie z FLOS-LEK. Szczegóły znajdziesz tutaj :) Kolejny produkt tego typu o jakim pisałam na blogu to wygładzający krem pod oczy z marki Cien. Szczegóły tutaj.

Ostatnio jednak zaczęłam zwracać większą uwagę na pielęgnację moich oczów, a głównie skóry wokół nich ;p

Niedawno też na moim blogu pojawiła się recenzja kosmetyku przeznaczonego do pielęgnacji rzęs z L'biotica (recenzja).

Dziś przychodzę do Was z recenzją całkiem przyzwoitego produktu do pielęgnacji skóry wokół oczów:


Naturalny
oliwkowy
odżywczy krem
pod oczy i na powieki - 15 ml



Produkt kupujemy w prostym kartonowym opakowaniu...


 Aplikator standardowy (w formie dzióbka) jak w większości tego typu produktach...



Od producenta:

Oliwkowa receptura - Oliwkowy, bardzo odżywczy krem pod oczy i na powieki. Oparty na oliwkowym emulgatorze, wzbogacony oliwkowym olejem i oliwkowym woskiem o działaniu regenerującym. Przeznaczony do codziennej pielęgnacji delikatnej skóry wokół oczu dla osób w każdym wieku. Nie zawiera silikonów i kompozycji zapachowej.

Oliwkowa pielęgnacja
  • Zapewnia odczuwalne nawilżenie naskórka - zgadza się.
  • Zapobiega wiotczeniu cienkiej skóry pod oczami  - miejmy nadzieję, że tak jest.
  • Wyraźnie wygładza i spłyca drobne zmarszczki - nie zauważyłam :/
  • Redukuje oznaki zmęczenia - bardzo delikatne oznaki zmęczenia!.


 ...

 Cechy na plus:

  • opakowanie  - wygodne w użyciu, szczelnie zamykane i trwałe;
  • produkt nie zawiera silikonów;
  • nie posiada kompozycji zapachowej;
  • krem jest neutralny dla naszego oka - ani razu nie szczypał mnie w oczy;
  • mimo tłustej konsystencji bardzo szybko się wchłania;
  • przeznaczony dla osób w każdym wieku;


Cechy na minus:
  • działanie - niestety, ale nie zauważyłam większych efektów jego działania. Moje drobne zmarszczki mimiczne wokół oczów jak były tak są;
  • wydajność - jakoś szybko mi się zużyło to opakowanie ;/


Czy kupię ponownie ? - Nie
Moja ocena (1-5) - 3 pkt








POLECAM / NIE POLECAM !!!


Jest to dobry produkt (jak zresztą większość kosmetyków tego producenta), ale szału u mnie nie wywołał.

Polecić mogłabym go osobom o wrażliwych oczach (na pewno ich nie podrażnia) oraz osobom, które nie wymagają od kremów pod oczy efektów redukowania zmarszczek. 
Myślę, że świetnie sprawdzi się u nastolatek, które rozpoczynają swoją przygodę z kosmetykami tego typu. 

Nie polecam osobom, które borykają się z problemem zmarszczek mimicznych wokół oczów. Ja jestem posiadaczką takich drobnych zmarszczek i niestety krem sobie z nimi nie poradził.


Krem ten dostałam od siostry w prezencie za co jej serdecznie dziękuję. Cieszę się, że mogłam go przetestować. Teraz przynajmniej wiem, że muszę szukać czegoś innego.


To tyle na dziś 

Dziękuję za poświęcony mi czas i do następnego :)

PaPa:*




Teraz już wiesz:

     Opadająca powieka? Temat jak najbardziej dotyczy mnie samej. Choć nie jestem z tego faktu zadowolona, nauczyłam się z tym żyć ;) Gdzieś głęboko jednak zawsze zazdroszczę kobietom, które tego problemu nie mają. 


wtorek, 19 maja 2015

HAIR UP - suchy szampon z Biedronki




Witam :)


Jakiś czas temu pojawiła się na moim blogu recenzja popularnego i zachwalanego suchego szamponu z BATISTE (recenzja). Dziś przychodzę do Was z kolejnym produktem tego typu.

Czy będzie to kolejny hit? A może zupełnie się u mnie nie sprawdził? 
Aby poznać odpowiedź na to pytanie zapraszam do dalszej lektury :)

Skuszona ciekawym opakowaniem i dość niską ceną stałam się posiadaczką poniższego produktu:



Suchy szampon - 200ml
HAIR UP
Do wszystkich rodzajów włosów


Fruity coctail

Produkt posiada atomizer w spray'u bez dodatkowej nakrętki, co umożliwia jeszcze szybsze i wygodniejsze użycie..


Od producenta:
Suchy szampon HAIR UP do wszystkich rodzajów włosów, sprawia że włosy są puszyste, odświeżone i pełne blasku - no według mnie nie do końca. Pozwala uzyskać dodatkowy dzień świeżości włosów bez konieczności ich mycia - nie powiedziałabym, że cały dzień. Już po kilku godzinach po nałożeniu włosy robią się nieświeże. Wzbogacony kompleksem witamin oraz składnikami chroniącymi przed szkodliwym działaniem promieni UV sprawia, że włosy są piękne i zdrowe - faktem jest, że produkt ten nie wysuszał włosów tak jak to było np. w przypadku suchego szamponu z ISANA.

....

No a teraz kolej na moją szczera opinię ;)



Cechy na plus:
  • opakowanie - lekkie poręczne i wygodne w użyciu;
  • zapach - bardzo owocowy ale nie duszący;
  • nie zostawia białych śladów na włosach;
  • produkt zawiera witaminy A, E i F;
  • chroni przed promieniowaniem UV;
  • dostępne są dwie wersje tego produktu (kwiatowa - Floower mood i owocowa - Fruit Coctail);
  • cena - ok. 8 zł.

Cechy na minus:
  • działanie - produkt daje chwilowe odświeżenie włosów. Na pewno nie na cały dzień;
  • wydajność - produkt bardzo szybko się zużywa; wystarczył mi zaledwie na 4 max 5 aplikacji;
  • trzeba sporo produktu by uzyskać jakikolwiek efekt odświeżenia włosów;
  • atomizer wymaga trochę większego nacisku niż w przypadku innych aplikatorów;


Czy kupię ponownie? - Raczej nie.
Moja ocena (1-5) - 2 pkt.





NIE POLECAM !!!


Szczerze mówiąc długo wahałam się nad ostatecznym werdyktem na temat tego produktu.
 Niby tani i niby daje jako takie odświeżenie, ale czy warto wydawać te 8 zł za produkt średniej, a nawet bym powiedziała, słabej jakości?
Czy nie lepiej dołożyć 5 zł i mieć już coś znacznie lepszego?
Przecież suche szampony z ISANA czy Batiste kosztują niewiele więcej, a są nieporównywalnie lepszej jakości!

A tak na marginesie: nie wiem czy wiecie, ale ISANA zmieniła szatę graficzną swojego suchego szamponu!

Co ja się nastałam i naszukałam tego produktu to moje, aż w końcu zauważyłam podobne opakowanie i buuum...przecież to właśnie tego szukam ;p

Nowe opakowanie prezentuje się następująco:
Dla przypomnienia opakowanie starego szamponu wyglądało tak <klik> ;)
Wg mnie to nowe opakowanie wygląda na bardziej profesjonalne i kobiece.
A co Wy sądzicie?



Wybór marki suchego szamponu pozostaje standardowo już do Was ;)

To wszystko na dziś.
Dziękuję za poświęcony mi czas :)

Pozdrawiam

PaPa ;*






Teraz już wiesz:
    Odkąd kupiłam pierwsze opakowanie tego typu produktu (a był to suchy szampon ISANA) zawsze musi u mnie jeden pojemnik suchego szamponu stać w łazience - tak dla komfortu psychicznego :)   
   Suchy szampon należy u mnie do kategorii produktów "must have".


poniedziałek, 11 maja 2015

InvisiClear - Antyperspirant GARNIER'a




Witam :)

Miałam już produkty tego typu z różnych marek, m.in Dove (recenzja), czy Nivea (recenzja).
Byłam z nich mniej lub bardziej zadowolona, ale nie byłabym sobą, gdybym nie wypróbowała czegoś nowego.

Ostatnio wybrałam antyperspirant  z GARNIER'a i nie zawiodłam się...



GARNIER
Mineral

InvisiClear - 50 ml
Original 48 h



Produkt posiada bardzo zgrabne i poręczne opakowanie, a aplikator w postaci roll-on sprawdza się u mnie bardzo dobrze...



Od producetna:

Antyperspirant Gareniera 48h z pochodną aktywnego minerału przeciw przykremu zapachow. 48h nieprzerwanej ochrony przed wilgocią. Skóra, która oddycha.
INVISICLEAR : ochrona przeciw białym śladom na ubraniach z technologią "quick-dry" 
 ...

Cechy na plus:

  • działanie - produkt dobrze chronił przed potem (przy codziennym wysiłku nawet 24 godz a czasem i dłużej);
  • opakowanie - trwałe, poręczne, lekkie (wykonane w całości z plastiku);
  • widać postęp zużycia produktu;
  • zapach - świeży, ale delikatny, a po nałożeniu prawie niewyczuwalny (nie kłóci się z zapachem perfum);
  • nie szczypie i nie podrażnia skóry pod pachami nawet po uprzednio dokonanej depilacji;
  • skóra pod pachami jest gładka i nawilżona;
  • w większości sytuacjach nie zostawiał białych plam na ubraniu;
  • zastosowana technologia pozwala skórze pod pachami swobodnie oddychać;
  • nie zawiera parabenów;
  • pojemność 50 ml wystarcza na dość długo;
  • produkt raczej ogólnodostępny;
  • cena - ok.10 zł;

Cechy na minus:
  • czasem zostawiał delikatne białe ślady (myślę jednak, że do moja wina - po prosty czasem zbyt szybko chciałam założyć ciemne ubranie);
  • może nie sprawdzić się u osób borykających się z nadmierną potliwością, czy bardzo aktywnych fizycznie;
  • w składzie zawiera aluminium, co nie każdy pochwala;

Czy kupię ponownie? - Absolutnie tak
Moja ocena (1-5) - 5 pkt.





POLECAM !!!

Antyperspirant ten był dla mnie miła odmianą po wcześniejszym bubelku z Nivea, o którym więcej możecie poczytać tutaj.

Produkt polecam zwłaszcza osobom, które szukają czegoś delikatnego na co dzień.
Mam jednak małe obawy czy sprawdzi się u osób bardzo aktywnych, czy np. podczas większego wysiłku fizycznego.

Osobiście jednak stosowałam go bez obaw, że w ciągu dnia na moich ubraniach pojawią się plamy potu pod pachami. Mogłam czuć się swobodnie. A to chyba najważniejsze?
Dodatkowo stosowany jednego dnia rano dawał rade nawet jeśli następnego dnia użyłam go dopiero po południu (bo np. mi się zapomniało ;p).



To tyle na dziś. Do następnego (mam nadzieję, że już niebawem ;p)

Pozdrawiam 

PaPa :*



Teraz już wiesz: 
        Ostatnimi czasy dopadł mnie straszny tzw. "nieogar". Nie umiem się wziąć praktycznie za nic. Systematyczne pisanie postów? Jakieś ćwiczenia kondycyjne? Chciałabym, ale nie daję rady - czasu i chęci po prostu brak...
Potrzebuję motywacji !!!
Czy macie na to jakąś radę ? 



środa, 29 kwietnia 2015

Suddenly MADAME GLAMOUR ;)




Witam :)

Dziś będzie recenzja dwóch produktów przeznaczonych do pielęgnacji naszego ciała. Zakupiłam je jakiś czas temu w nietypowym jak dla mnie miejscu bo w sklepie Lidl :) 

Oba produkty stanowią ekskluzywny dodatek do słynnego zapachu perfum tego producenta!
Zapach ten uchodzi za podróbkę Coco Mademoiselle z Chanel.
Osobiście perfum nie posiadam, ale jak najbardziej zachęcam do dalszej lektury...zwłaszcza kobiety, którym zapach ten nie jest obcy. 



Suddenly 

MADAME GLAMOUR

BODY LOTION & SHOWER GEL - 200 ml



Produkt kupiłam w zwykłym mało ciekawym kartonowym pudełku.

W środku znalazłam dwie identyczne tubki o pojemności 200 ml każda.
Opakowania produktów od razu przykuły moją uwagę swoją prostotą i elegancją zarazem.



Lotion do ciała

Cechy na plus:

  •  zapach - wydaje mi się, że produkt jest perfumowany, a sam zapach jest bardzo ciekawy, rzadko spotykany i tajemniczy;
  • działanie - lotion bardzo ładnie nawilża skórę naszego ciała;
  • konsystencja - nie za gęsta i nie za rzadka, jak dla mnie ok;

Cechy na minus:
  • działanie - efekt nawilżenia skóry nie utrzymuje się zbyt długo na ciele. Po nałożeniu wieczorem, rano skóra wymaga ponownego nawilżenia;
  • pojemność 200 ml nie wystarcza na długo  (ok. miesiąc regularnego użytkowania);;
  • dostępność - wydaje mi się, że to był produkt sezonowy, którego niestety już nie można zdobyć...a może się mylę?


Czy kupiłabym ponownie? - Myślę, że tak
Moja ocena (1-5) - 4 pkt!






Żel pod prysznic:




Cechy na plus:

  • produkt spełnia swoją rolę i ładnie się przy tym pieni;
  • ciekawy i zmysłowy zapach żelu towarzyszy nam przez całą kąpiel;
  • konsystencja miodu pozwala na łatwą i szybka aplikację produktu (osobiście stosowałam żel na gąbkę, przy użyciu jedynie rąk może się nie sprawdzić);

Cechy na minus:
  • dostępność - wydaje mi się, że to był produkt sezonowy, którego niestety już nie można zdobyć...a może się mylę?
  • wydajność - produkt o pojemności 200 ml bardzo szybko się zużywa (ok. miesiąc regularnego użytkowania);







Czy kupiłabym ponownie? - Myślę, że tak
Moja ocena (1-5) - 4 pkt!




POLECAM / NIE POLECAM !!!



Powiem tak...

kto jest ciekawy nowości i będzie miał możliwość zakupu tego produktu, to uważam, że powinien to zrobić, tym bardziej,że oba produkty kosztowały mnie jakoś 16 zł.

Polecam głównie osobom, które lubią perfumowane produkty do pielęgnacji, a już na pewno tym kobietom, które polubiły się z perfumami Suddenly Madame Glamour.
Przedstawiony w poście zestaw (żel i lotion) będą stanowić ich świetne uzupełnienie !
Same też sprawdzają się całkiem nieźle.
Jestem zadowolona i nie żałuję dokonanego zakupu.


Niestety na opakowaniu nie ma żadnych szczegółowych informacji o produktach :(


To tyle na dziś.

Pozdrawiam 

PaPa :*




Teraz już wiesz: 
      Zestawy kosmetyków są przeze mnie jak najbardziej pożądane i wypatrywane. Lubię używać jednocześnie jednej serii kosmetyków do pielęgnacji, bo wtedy najlepiej sprawdzić można ich działanie. Niestety bardzo rzadko mi się to udaję :( 



Emulsja do higieny intymnej Nutka konopie polskie

  Cześć :) Było ostatnio tutaj sporo postów o produktach do demakijażu. Wiem, że nie każdego może ta tematyka interesować. Dziś więc recenzj...