piątek, 27 maja 2016

ISANA MED UREA emulsja do ciała





Witam :)


Nie często na moim blogu pojawia się recenzja kosmetyków pielęgnacyjnych typu: balsam do ciała.


Aż wstyd się przyznać, ale jestem dość leniwa i z reguły zapominam balsamować ciało. W związku z tym balsam do ciała stoi u mnie wiekami nim w końcu uda mi się go zdenkować. 

Ostatnio jednak walczę z moim lenistwem i udało mi się wykończyć pewien produkt, który wywołał u mnie mieszane uczucia.

Mowa o 

UREA Emulsja do ciała - 250 ml
do bardzo suchej i szorstkiej skóry
z 5,5 % Urea

z

ISANA
MED





Produkt posiada klasyczny dozownik w postaci otworu ok 3 mm.
Samo zamknięcie jest bardzo szczelne.






Od producenta:
  • nie zawiera barwników
  • wygładza bardzo suchą skórę
Specjalna receptura emulsji do ciała ISANA MED UREA została dostosowana do potrzeb suchej, zmęczonej i szorstkiej skóry.Formuła z masłem shea, pantenolem i witamina E działa kojąco, zapobiega uczuciu napięcia i swędzeniu.Emulsja dostarcza skórze odprężenia i nawilżenia.

  • wysokie stężenie mocznika (urea)
  • odczuwalnie zmniejszona szorstkość
  • tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie.



...

A teraz kilka słów i spostrzeżeń ode mnie...


Cechy na plus:
  • działanie - produkt rzeczywiście ma działanie nawilżające;
  • skóra po zastosowaniu była miękka i gładka w dotyku;
  • wydajność - wystarcza niewielka ilość balsamu by uzyskać zadowalające nawilżenie nawet w miejscach bardziej wysuszonych;
  • opakowanie praktyczne w użyciu;
  • szczelne zamknięcie;
  • konsystencjo dość rzadka i lejąca, co umożliwia wydobycie 99% produktu bez konieczności rozcinania butelki;
  • cena - ok 10 zł;

Cechy na minus:
  • zapach - niestety mocznik w tym produkcie jest bardzo wyczuwalny, co drażniło mnie na tyle mocno, iż raczej nie kupię tego balsamu ponowni.


Czy kupię ponoewnie? - Nie
Moja ocena (1-5) - 4 pkt




POLECAM / NIE POLECAM !!!



Produkt spełnia swoje zadanie i jest w tym na prawdę dobry...gdyby nie ten zapach...

Niestety dla mnie jest on nie do zaakceptowania. Dlatego nie polecam osobom, które cenią w kosmetykach tą cechę jaką jest ich zapach.

Jeśli komuś to nie robi problemu, gorąco polecam ten produkt.

Wybór pozostawiam Wam ;)




To tyle na dziś


Pozdrawiam
PaPa :*




sobota, 7 maja 2016

NEO - antyperspirant GARNIER'a




Witam :)


Dziś recenzja produktu, który nabrał nieco rozgłosu. Sama osobiście skusiłam się na jego zakup pod wpływem reklam.

Należę do osób, które lubią nowinki kosmetyczne, więc i tym razem musiałam się skusić :)


Antyperspirant nowej generacji - 40 ml

neo 

Intensywny antyperspirant 
Niewidoczny suchy krem 

z
GARNIER





Produkt posiada ciekawe opakowanie z równie interesującym dozownikiem.
Pojemnik stoi na wieczku więc produkt napływa do aplikatora na bierząco...




Od producenta:

  • Intensywna ochrona 48 H;
  • Regeneracja i miękkość skóry;
  • Niewidoczny na skórze i ubraniach - i tak się składa, że nie mogę się z tym zgodzić;
Zapach: Lekki zapach o bawełnianej świeżości.


Cechy na plus:
  • opakowanie - zgrabne, poręczne i wygodne w użyciu;
  • jego kontrukcja umożliwia całkowite zużycie produktu;
  • przyjemny, odświeżający zapach;
  • produkt dość wydajny;
  • delikatny dla skóry;
  • nie podrażniał, choć nie polecam stosować go na świeżo ogoloną skórę;
  • dostępna jest dość szeroka gama zapachowa tych produktów;
  • cena - ok 10 zł;


Cechy na minus:
  • działanie - niestety produkt nie radził sobie zbyt dobrze w każdej sytuacji. Przy cieplejszych dniach czy większym wysiłku odczuwałam lekki dyskomfort. Stosując ten produkt nie czułam się w 100 % pewna jego skuteczności.
  • czasem brudził ubrania;



Czy kupię ponownie? - Nie
Moja ocena (1-5) - 2 pkt




NIE POLECAM !!!




Kolejny zawód kosmetyczny.
Moim zdaniem produkt mocno przereklamowany.
Nie polecam osobom z problemem nadniernej potliwości.
Zauważyłam też przy jego stosowaniu białe ślady na czarnych ubraniach.

Jak dla mnie produkt nie warty zakupu, ale zawsze to ciekawe doświadczenie móc wypróbować jakąś nowinkę kosmetyczną.
Nawet jeśli czasem okazuje się ona kolejnym bublem...


To tyle.
Pozdrawiam i do następnego


PaPa :*




poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Mus głęboko nawilżający z PANTENE




Witam :)




Dziś będzie recenzja produktu marki, która jeszcze do tej pory mnie nie zawiodła.
Czy ten produkt także się u mnie sprawdził?

Jeżeli jesteś zainteresowana/y zapraszam do dalszej lektury...



Deep Moisture - 150 ml
Souffle

z

PANTENE



Produkt posiada ciekawy atomizer...jak w piankach do włosów.
Niestety atomizer jest mało precyzyjny i dozuje zdecydowanie za dużą ilość produktu.
Ciężko wydobyć ilość odpowiednią do np. naszej długości włosów...





Cechy na plus:
  • zapach - obłedny, świeży typowy dla produktów tej marki; od razu mi się spdobał;
  • wystarczy niewielka ilość pianki by uzyskać zadowalający efekt na włosach;
  • opakowanie - zgrabne, eleganckie;
  • produkt przeznaczony do włosów suchych;
  • odżywka nie wymaga spłukiwania;

Cechy na minus:
  • dozownik- jak już wcześniej wspomniałam jest mało precyzyjny. Nie daje możliwości wydobyć z opakowania małej ilości pianki. Za każdym razem miałam na ręku za duża ilośść produktu, z którą nie wiedziałam co począć;
  • działanie - niestety odżywka nie do końca się u mnie sprawdziła. Czasem moje włosy po jej zastosowaniu byłu  jakby czymś oblepione, co bardzo mi się nie podobało;


Czy kupię ponownie? - Nie
Moja ocena (1-5) - 2 pkt



NIE POLECAM !!!



Produkt nie zdobył mojego serca.
Zupełnie się u mnie nie sprawdził. Oblepial moje włosy czymś tłustym. Nie wiem czy to wina odżywki, czy może moje włosy są już zbyt zniszczone ale nie zauważyłam żadnych spektakularnych efektów.

Na pewno nie kupię tego produktu ponownie!


Na dziś to już wszystko.
Pozdrawiam


PaPa :*




wtorek, 22 marca 2016

DAVIDOFF Cool Water wave - woda perfumowana



Witam :)

Kiedy wykończyłam wodę perfumowaną SEA & SUN in CADAQUES (recenzja) sięgnęłam po kolejny zapach, który kojarzył mi się z okresem zimowym. 

Co dziwne nuta zapachowa jest raczej dedykowana na okres wiosna - lato, ja jednak nie wyobrażam sobie stosować je w ciepłe dni.



Woda toaletowa Cool Water - 100 ml
wave

z

DAVIDOFF


Produkt kupujemy w zgrabnym i solidnie wykonanym pudełku kartonowym.
Niestety na opakowaniu nie ma żadnych szczegółowych informacji odnośnie nuty zapachowej



Sam flakon jest bardzo elegancki w kolorystyce niebieskiej. Pojemność to 100 ml.



Na dole flakonu znajdziemy śliczny grawer:




KRÓTKI OPIS:


Od producenta:

Zapach dla młodych, spontanicznych kobiet, promieniujących kobiecością i zmysłowością. 
Zapach z rodziny kwiatowo - wodnej. W nowoczesnym flakonie przypominającym kroplę wody - sama w życiu bym na to nie wpadła, że flakon ma kojarzyć się z kroplą wody.


Moja opinia:

Faktycznie nuta zapachowa dość świeża i lekko słodka. Wydawać by się mogło, że jedynie na okres letni jednak coś w niej sprawia, że osobiście wolę stosować te perfumy zimą.

Flakon bardzo mi się podoba, choć nie od razu skojarzył mi się z kroplą wody ;p

Trwałość taka sobie. Jednak zauważyłam, że im dłużej po spryskaniu, tym zapach jest lepszy.

Choć sama bardzo szybko przestaję wyczuwać go na sobie, ludzie z otoczenia mają inne zdanie i często słyszę, że ładnie pachnę ;)

Atomizer standardowy jak w każdych innych perfumach. Działa bez zarzutu, a nakrętka bardzo ładnie trzyma. 

Produkt dość wydajny. Pryskam się pryskam i nadal mam jeszcze pół flakonu :)

Przydatność do użycia wynosi 36 m-cy po otwarciu !


Czy kupiłabym ponownie? - Myślę, że Tak
Moja ocena (1-5) - 4 pkt




POLECAM / NIE POLECAM !!! 




Produkt ciekawy. Nuta zapachowa dość specyficzna ale może się podobać.
U mnie zyskała z czasem użytkowania.

Mimo wszystko jednak zapach ten nie urzekł mnie na tyle mocno by kupić go ponownie.

Wrażenie jakie zapach na mnie wywołał mogłabym porównać do ich poprzednika, czyli do SEA & SUN in CADAQUES z Salvador Dali.


Może kiedyś znów do niego wrócę, na razie jednak mam wiele innych ochotników czekających w półce na otwarcie.


To tyle na dziś

Pozdrawiam tych, którzy mnie odwiedzają 

PaPa :*




poniedziałek, 21 marca 2016

Podkład Lasting Finish 25H z Rimmel




Witam ;)

Ostatni mój post mówił o kosmetyku do demakijażu, więc teraz kolej na coś z kolorówki.
Poprzednio używałam podkładu z miss sporty So Matte Perfect Stay (recenzja).

Nie byłam z niego zadowolona, ale nie lubię wyrzucać pełnych opakowań produktów więc wymęczyłam go do końca...
Nieco zrażona postawiłam tym razem na podkład z nieco wyższej półki (akurat były na nie mega promocje).

Wybrałam...



Podkład Lasting Finish 25 H - 30 ml

Rimmel

KOLOR: 200 SOFT BEIGE




Produkt posiada ładne szklane opakowanie z grawerem logo marki Rimmel na wieczku...
Dużym plusem jest też pompka, która w trakcie użytkowania nie zacina się...




Sam dozownik jest dość precyzyjny - wystarcza zazwyczaj jedna pompka na wykonanie makijażu twarzy.
Można też wydobyć po pół pompki czy nawet mniej więc za to kolejny "+"




Niestety w trakcie użytkowania opakowanie strasznie się brudzi z podkładu - zwłaszcza wieczko i nakrętka (co widać na zdjęciu poniżej).

Kolejnym mankamentem jest fakt, iż w opakowaniu zostaje podkład na ściankach. Choć pompka odmawia współpracy co sugeruje nam, że produkt właśnie się skończył, w opakowaniu jest jeszcze podkładu na co najmniej dwa zużycia.
Niestety za nic nie da się tego wydobyć :(



Od producenta:
  • Pełne krycie
  • Wzbogacony o "comfort serum" - uczucie nawilżonej cery
  • Nieskazitelna cera, aż do 25 H

...


Cechy na plus:
  • działanie - produkt daje dobre krycie (takie w sam raz);
  • nie tworzy na twarzy maski;
  • aplikacja - ładnie się rozprowadza na twarzy, nie tworząc smug (nakładany przeze mnie palcami!);
  • faktycznie daje uczucie nawilżenia skóry po nałożeniu;
  • wybrany przeze mnie odcień 200 soft beige bardzo ładnie stapiał się z  moją cerą;
  • opakowanie - zawiera wygodną i precyzyjną w użyciu pompkę; 
  • dodatkowym plusem jest fakt iż może być wielokrotnego użytku - opakowanie da się łatwo odkręcić i myślę, że spokojnie można by napełnić je innym podkładem z opakowania, takim np, bez pompki
  • zawiera SPF 20;
  • dość wydajny - wystarcza jedna pompka, a czasem nawet mniej;
  • utrzymuje się na twarzy spokojnie 8 h;
  • da się go dodatkowo zapudrować;
  • produkt posiada przyjemny zapach, który utrzymuje się na buzi jeszcze chwilę po nałożeniu;
  • przydatny do użytku 24 miesiące po otwarciu;

Cechy na minus:
  • opakowanie - zarówno wieczko jaki i sam dozownik brudzi się z podkładu podczas użytku. Wymaga przetarcia co jakiś czas;
  • mały wybór kolorystyki podkładu;
  • można łatwo przesadzić z ilością;
  • cena - podkład nie należy do najtańszych, ale można go wyhaczyć po promocji;



Czy kupię ponownie? - Tak.
Moja ocena (1-5) -  4,5 pkt.



POLECAM !!!



Moim zdaniem jest to jeden z lepszych podkładów jakie miałam przyjemność używać!

Choć nie pobił podkładu z Maybelline Dream Satin Liquid, to jest bardzo porównywalny jakościowo.
Myślę, że jeszcze nie raz do niego powrócę - jak tylko zużyje te które obecnie posiadam ;p

Było to moje pierwsze opakowanie podkładu z Rimmel i nie zawiodłam się. Z pewnością będę rozglądać się za promocjami, by móc sobie zakupić lepszy podkład za dobrą cenę ;)




To tyle na dziś.

Pozdrawiam


PaPa;*






piątek, 18 marca 2016

De-makijaż - Dwufazowy płyn do demakijażu oczu ziaja




Witam :)


Na początek muszę przyznać, że miałam okazję stosować różne kosmetyki do demakijażu. 
Mleczka, płyny micelarne nie są mi obce.
Nie znalazłam też jeszcze swojego ulubieńca.
Dlatego dziś kolejny produkt do demakijażu.
O jego działaniu przeczytacie poniżej....


de-makijaż
dwufazowy płyn do demakijażu oczu - 120 ml

z

ZIAJA



Opakowanie produktu niewielkich rozmiarów (jedynie 120 ml). Skromne, zgrabne, bez żadnych udziwnień. 



Aplikator/dozownik to zwykły otwór o średnicy ok 4 mm zakręcany na nakrętkę.



Od producenta:

Idealny do zmywania kosmetyków wodoodpornych. -osobiście nie stosuję tego typu kosmetyków więc nie wiem czy się sprawdza.Polecany również dla osób stosujących soczewki kontaktowe.- nie posiadam.Przebadany okulistycznie. Nie zawiera substancji zapachowych. - jest mi to obojętne czy kosmetyk pachnie czy nie. Ważne by nie szczypał i nie podrażniał oczu. Ten płyn na szczęście tego nie robi :)

Szybko i skutecznie usuwa makijaż. Nie pozostawia tłustej warstwy wokół oczu. Zapobiega wysuszaniu wrażliwej skóry. 


A teraz kolej na moje podsumowanie.

...


Cechy na plus:
  • działanie - produkt dobrze zmywa makijaż oka. Nie wymaga pocierania.
  • nie podrażnia oczu;
  • faktycznie nie pozostawia tłustej warstwy na powiekach;
  • nie wysusza i nie uczula;
  • produkt dostępny w galeriach np. Rossmann
  • opakowanie pozwala śledzić postęp zużycia płynu;
  • po opróżnieniu nic nie zostaje w środku ( zużywamy 100 %);
  • z tego co kojarzę dostępnych jest kilka wersji do wyboru, a na pewno 2 ;p
  • poręczne i małe opakowanie idealnie sprawdzi się w podróży;
  • cena - ok 7 zł

Cechy na minus:
  • pojemność - opakowanie 120 ml wystarczyło mi na krótki okres czasu. Zdecydowanie szybko się zużywa przy codziennym jego stosowaniu;
  • polecany jedynie do demakijażu oka - choć muszę przyznać, że radzi sobie też z demakijażem całej twarzy;


Czy kupię ponownie? - Tak
Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt




POLECAM !!!



Jak może udało Wam się zauważyć po zdjęciach produkt sięgnął u mnie dna, więc recenzja jest poparta jego 100 % zużyciem.

Poprzednio stosowałam płyn micelarny z SORAYA (recenzja), który nie do końca się u mnie sprawdził.
Tym razem postawiłam na powszechnie znaną i lubianą przeze mnie markę z ZIAJA.

Ogólnie rzecz biorąc produkt się u mnie sprawdził i nie mogę na niego złego słowa powiedzieć.
Co prawda obecnie jestem w fazie testowej kolejnego produktu z innej marki, ale na pewno do tego jeszcze wrócę.
Jedynym minusem jaki mogę zarzucić temu kosmetykowi to jego wydajność.
U dziewczyn, które malują się na co dzień i lubią wyraźniejszy makijaż oka na pewno szybko sięgnie on dna.


To tyle na dziś.

Dziękuję, że ze mną byliście.

Pozdrawiam

PaPa :*







poniedziałek, 29 lutego 2016

Studio LASH Eye liner z miss sporty + porównanie



Witam : )

Dziś przychodzę do Was z szybką recenzją kolejnego produktu do oczu z niższej półki cenowej.

Chciałabym również porównać ten produkt do 3 pozostałych tego typu produktów z innych marek.

Na początek kilka słów o:



Studio LASH - 3,5 ml
Eye Liner

z

miss sporty



Opakowanie typowe dla kosmetyków miss sporty. Proste mało kobiece (bardziej młodzieżowe) ale dość trwałe.




Aplikator tego produktu to dość cienki i długi gumowaty patyczek, jak dla mnie nieco za bardzo wycieniowany przy czubku - musiałam lekko go skrócić...




Cechy na plus:
  • kolor - ładna nasycona czerń;
  • opakowanie -  trwałe, dość wygodne w użyciu o dużej pojemności 3,5 ml;
  • produkt łatwo daje się zmyć przy demakijażu;
  • nie podrażnia oka;
  • wydajność - produkt wystarcza na długi okres użytkowania, nie wysycha szybko w opakowaniu;
  • wg producenta można go stosować nawet 12 miesięcy po otwarciu - co się sprawdziło u mnie !
  • cena - w granicach 10 zł;


Cechy na minus:
  • trwałość - produkt już po 1,5 godzinie lubi się wycierać w wewnętrznych kącikach oka;
  • aplikator - dość specyficzny, wymaga nieco wprawy, na początku zbyt cienki na końcu ale po skróceniu szpicy było nieco lepiej. Im dłużej go używałam tym lepsze kreski mi wychodziły ;)
  • kreski namalowane tym produktem nie wytrzymują na oku zbyt długo, a im "starszy" eye liner tym z trwałością gorzej;


Czy kupiłabym ponownie? Nie
Moja ocena (1-5) - 2,5 pkt.



NIE POLECAM !!!



Reasumując jestem średnio zadowolona z tego produktu. Dostałam go w prezencie i jeszcze nie miałam wcześniej okazji go używać więc nadarzyła mi się okazja :)

Obecnie produkt po długim męczeniu sięgnął dna, a ja poczułam ulgę 


...



Na koniec chciałabym podzielić się z Wami moimi odczuciami na temat 4 produktów tego typu z czterech różnych marek. 

Mowa tu o: WIBO, LOVELY, EVELINE COSMETICS, MISS SPORTY...


Który sprawdził się u mnie najlepiej?


 



Cena wszystkich tych eye linerów to ok 10 zł. Wszystkie są ogólnodostępne w galerii ROSSMANN czy HEBE.
Opakowania różnią się pojemnością. Najmniejsza z Lovely 2,5 ml, największa to 4ml u  Eveline Cosmetics oraz WIBO.

Teoretycznie jakość tych produktów jest względnie porównywalna i adekwatna do ceny.

Osobiście jednak uważam, że najlepiej radzi sobie Eye liner z Wibo.
Sama często do niego wracam. Zużyłam już niejedno opakowanie i rzadko kusi mnie zakup innego linera.

Najgorzej z kolei w moim  porównaniu wypadł produkt z Lovely - na pewno nie kupię już go ponownie.

Dokładniejsze recenzje porównywanych produktów znajdziecie również na moim blogu:




To wszystko na dziś

Dziękuję za poświęcony mi czas
Pozdrawiam 

PaPa "*





środa, 17 lutego 2016

Sweet Fantasy - żel pod prysznic Joanna



Witam :)


Kolejna recenzja powszechnie stosowanego produktu pojawia się na moim blogu.

Kupiony przeze mnie przypadkiem żel z Mariella Rossi Blossom - 600 ml recenzja bardzo się u mnie sprawdził.

A jak jest w tym przypadku ?




Żel pod prysznic - 250 ml
Sweet Fantasy

z
Joanna

Aromatyczne chwile : wanilia

Opakowanie z pompką co od razu mi się spodobało.
Do tego schludny i ciekawy zarazem wygląd...




Od producenta:

SWEET FANTAZY to idealne połączenie zabiegu pielęgnacji ciała ze słodką ucztą dla Twoich zmysłów. Żel do mycia o waniliowym zapachu doskonale zadba o Twoje ciało i uczyni rytuał jego pielęgnacji nadzwyczaj przyjemnym. Kosmetyk doskonale myje i odświeża skórę jednocześnie poprawiając jej nawilżenie. Spróbuj, a będziesz chciała rozkoszować się nim częściej i częściej... - czyż nie brzmi to zachęcająco?

A jak jest na prawdę?



Cechy na plus:
  • opakowanie - ładne, zgrabne poręczne i przeźroczyste co pozwala śledzić postęp zużycia;
  • zapach - przyjemne nuty wanilii, dość intensywne, idealne dla zwolenników tego typu zapachów;
  • cena - niecałe 10 zł;

Cechy na minus:
  • działanie - co prawda żel dość dobrze radzi sobie z myciem ciała, jednak nie można tego samego powiedzieć o jego funkcji nawilżającej;
  • po zastosowaniu moja skóra wymagała prędkiego nawilżenia balsamem do ciała;
  • produkt bardzo słabo się pieni, więc trzeba dużo aplikować, co sprawia, że produkt bardzo szybko się kończy;
  • zapach choć przyjemny, nie utrzymuje się na skórze zbyt długo;


Czy kupię ponownie? - Nie
Moja ocena (1-5) - 1,5 pkt






NIE POLECAM !!!


Krótko mówiąc żel zawiódł moje oczekiwania. 

Pamiętam, że jego pierwsze zastosowanie bardzo mile mnie zaskoczyło. Zapach rozpływał się po całej łazience. Czułam się rozprężona i wypoczęta.
Niestety te pierwsze odczucia szybko ulotniły się.
Z każdym kolejnym stosowaniem tego żelu zauważałam jego minusy...
Nie nawilżał, a nawet wręcz przeciwnie.
Zauważyłam, że przesusza on moją skórę. Czasem nawet miałam wrażenie, że przy zastosowaniu żyletki do nóg, żel powodował jakieś takie lekkie uczulenie (krostki itp.)
Na szczęści produkt sięgnął u mnie dna i z całą pewnością nie kupię go ponownie !




A tak wygląda pełne jego opakowanie:
Źródło: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=29096




To tyle na dziś
Pozdrawiam i do następnego

PaPa ;*






niedziela, 14 lutego 2016

Odżywka do ust z AVON - efekt powiększenia




Witam :)

Produkt o którym mowa zakupiłam jakiś czas temu.
Skusiła mnie do zakupu promocja i design produktu.
Prawdę powiedziawszy nie spodziewałam się wielkich efektów, ale działanie pomadki mnie trochę rozczarowało...



Odżywka do ust - efekt powiększenia

z
AVON


Pomadka ma bardzo eleganckie  i stylowe opakowanie z grawerem "AVON".
Myślę, że każda kobieta zwróci na takie szczegóły uwagę i ceni elegancję tego typu kosmetyków...



Pomadka ma kolor pudrowego różu na ustach pozostawia lekko różowawe zabarwienie...



Niestety w trakcie użytkowania zauważyłam, że lubi się nadłamywać i ocierać o  ścianki opakowania.
Na mojej pomadce powstały widoczne "otarcia" czego nie znoszę...






Od producenta:

Formuła z retinolem, kolagenem i witaminami wygładza usta i nadaje im pełniejszy wygląd. Pielęgnuje i nawilża usta przez cały dzień - z czym zupełnie się nie zgadzam. Dzięki SPF  chroni przed słońcem - za co wielki "+".

...


Cechy na plus:

  • opakowanie - eleganckie i kobiece;
  • zaraz po nałożeniu usta są ładnie nawilżone;
  • pomadka nadaje im delikatny odcień różu, co może być świetną alternatywą dla pomadki kolorowej, np. dla dziewczyn ceniących naturalny efekt makijażu;
  • przyjemny zapach;

Cechy na minus:
  • działanie - pomadka nie daje żadnego efektu powiększenia ust;
  • tak dobre nawilżenie zaraz po nałożeniu pomadki znika już po kilku minutach - konieczne jest kilkakrotne nakładanie produktu w ciągu dnia;
  • produkt ściera się z ust i zbiera w kącikach;
  • w cieplejsze dni lubi się podtapiać i kruszyć;
  • nie polecam nosić ją latem ze sobą w torebce - może się "rozjechać";
  • cena 25 zł - wg mnie zdecydowanie za drogo biorąc pod uwagę jej działanie;


Czy kupiłabym ponownie? - Nie
Moja ocena (1-5) - 2 pkt



NIE POLECAM !!!


Produkt nie warty polecenia. 

Pomadka pięknie wygląda i nic poza tym.
Kupiłam ja po promocji za ok 7 zł, więc nie mam wielkiego żalu ale z pewnością nie skuszę się ponownie na jej nabycia.

Absolutnie nie nawilża ust!

Zdecydowanie odradzam osobom, które mają problem ze spierzchniętymi ustami - ta pomadka na pewno nie rozwiąże Waszego problemu.

Jej największym i chyba jedynym atutem jest tak naprawdę jej opakowanie.


To tyle na dziś

Dziękuję za poświęcony mi czas.

Pozdrawiam i do następnego

PaPa ;*




czwartek, 11 lutego 2016

Biały Jeleń - żel do higieny intymnej




Witam :)


Dziś kolejna recenzja.
 Produkt może mało spektakularny, ale chciałam podzielić się z Wami swoją opinią na jego temat.




HIPOALERGICZNY
Żel do higieny intymnej 
z
Biały Jeleń
Do skóry wrażliwej i skłonnej do alergii


Opakowanie zawiera dozownik w postaci pompki.
Wygodna w użyciu ułatwia i przyspiesza dozowanie.



Od producenta: 

Hipoalergiczny żel do higieny intymnej Biały Jeleń z chabrem bławatkiem to specjalnie opracowana formuła do codziennej higieny i pielęgnacji intymnych miejsc kobiety. Żel zmniejsza ryzyko występowania infekcji korzystnie wpływa na błony śluzowe.
  • posiada fizjologiczne pH
  • zawiera łagodne substancje myjące
  • wspomaga odbudowę naturalnej mikroflory
Ekstrakt z chabra bławatka i pantenol działają przeciwzapalnie oraz przeciwbakteryjnie. Alantoina doskonale koi i regeneruje uszkodzony naskórek. Kwas mlekowy przywraca fizjologiczne pH delikatnych miejsc intymnych.
Systematyczne stosowanie żelu zapewnia uczucie świeżości i komfortu przez cały dzień.

A jak produkt sprawdził się u mnie?

....


Cechy na plus:
  • pojemność - opakowanie o pojemności 500 ml wystarcza na prawdę na bardzo długi okres regularnego stosowania;
  • wydajność - wystarcza już 1 pompka produktu;
  • nie zawiera alergenów, parabenów i emulgatorów;
  • pompka działa bez zarzutu, nie zacina się i nie zapycha;
  • aby zużyć płyn w całości nie trzeba go przecinać ani nic z tych rzeczy. Umieszczona w opakowaniu pompka bardzo skutecznie działa i jedynie na sam sam koniec zostaję odrobina na jedno użycie, ale wystarczy odkręcić butelkę i ją zużyć bez problemu;
  • płyn posiada niebieską lekko lejącą konsystencję;
  • cena - niecałe 10 zł za 500 ml;

Cechy na minus:

  • działanie - nie zauważyłam jakiegoś niezwykłego działania. 
  •  produkt trochę lejący, czasem lubił spływać z dłoni;
  • po zastosowaniu nie czuć jakieś wielkiej świeżości przez cały dzień o czym zapewnia producent;
  • co więcej w trakcie jego stosowania czasem pojawiły się u mnie niewielkie dolegliwości okolic intymnych (typu świąd i pieczenie) - gdzie producent zapewnia iż nie powinno to mieć miejsca;


Czy kupię ponownie? -Raczej nie
Moja ocena (1-5) -2 pkt





NIE POLECAM !!!



Niestety nie jestem zadowolona z działania produktu. 
Jego poprzednik jaki miałam przyjemność używać sprawdził się u mnie znacznie lepiej. Był to płyn do higieny intymnej z AA (recenzja).

Jak widać po zdjęciach moja opinia jest poparta 100 % zużyciem opisywanego tutaj produktu.
Już w połowie jego użytkowania nie mogłam się doczekać, kiedy w końcu sięgnę jego dna.

Właściwie nie można mu zarzucić jakiegoś złego wpływu na okolice intymne. Po prostu na jego nieszczęście miałam przyjemność stosować lepszy produkt tego typu, więc do tego na pewno nie wrócę!

Puste opakowanie właśnie ląduje w koszu, a ja od jakiegoś czasu jestem w trakcie "testowania" kolejnego  płynu do higieny intymnej...
Recenzja na pewno pojawi się na blogu.



A tak wygląda pełne opakowanie produktu:
Hipoalergiczny żel do higieny intymnej BIAŁY JELEŃ z chabrem bławatkiem
Źródło: http://abamedica24.pl/bialy-jelen/604-hipoalergiczny-zel-do-higieny-intymnej-bialy-jelen-z-chabrem-blawatkiem.html



Dziękuję za poświęcony mi czas i do następnego ;)

 PaPa :*




sobota, 30 stycznia 2016

SEA & SUN IN CADAQUES Salvador Dali




Witam :)

W grudniu ubiegłego roku pisałam na blogu recenzję perfum, które totalni mnie urzekły (recencja)
.
Niestety flakon mi się opróżnił, a należę do osób które rzadko kupują dwa razy ten sam zapach.
Tak więc pożegnałam się z C-THRU (choć nie mówię, że z czasem nie wrócę do tego zapachu).

Na szczęście posiadam dość pokaźny zbiór perfum, więc miałam w czym wybierać.

Tym razem postawiłam na...


SEA & SUN in CADAQUES - 30 ml
Salvador Dali, Paris



Perfumy posiadają ciekawy prostokątny flakon, ozdobiony tłoczeniem co mi osobiście przypomina choinkę.





KRÓTKI OPIS:

Zapach o nucie kwiatowo - owocowej.  
Dość specyficzny i nie dla każdej kobiety. Niby świeży, ale dość ciężki.

Sama nazwa perfum nasuwa skojarzenie, że perfumy te będą idealne na porę letnią.

U mnie jednak sprawdziły się zimą. Nie wyobrażam sobie stosować je latem w ciepłe dni.

Sam flakon w kolorystyce jasno niebieskiej z wytłoczonym wzorem, który mi przypomina choinkę, od razu skojarzył mi się z okresem świątecznym.
Tak więc wg mnie zapach dobry na chłodne dni.

Flakon solidny, wygodny w użyciu.

Jeśli chodzi o trwałość to z tym bywało różnie. Na początku wyczuwalny był przez długi okres czasu od spryskania. Z każdym kolejnym dniem jego intensywność jakby malała.



Czy kupiłabym ponownie? - Chyba Tak
Moja ocena (1-5) - 4 pkt




POLECAM / NIE POLECAM !!!


Jeśli lubisz nietuzinkowe i nietypowe zapachy to powinnaś zatrzymać się przy tym produkcie.
Osobom ceniącym raczej delikatne zapachy odradzam zakup tych perfum.

Ja flakon dostałam w prezencie od kuzynki. Szczerze mówiąc nie wiem czy sama zdecydowałabym się na ich zakup.

Cena ok 40 zł za 30 ml.

Początkowo zapach nie urzekł mnie zbyt mocno, ale im dłużej stosowałam te perfumy tym bardziej się do tego zapachu przekonywałam.
Teraz flakon jest już pusty i aż dziwnie się przyznać, ale czasem tęsknie do tej nuty zapachowej...





To tyle na dziś :)

Pozdrawiam i dziękuję za uwagę

PaPa :*





Emulsja do higieny intymnej Nutka konopie polskie

  Cześć :) Było ostatnio tutaj sporo postów o produktach do demakijażu. Wiem, że nie każdego może ta tematyka interesować. Dziś więc recenzj...