środa, 22 kwietnia 2015

BioRepair - Intensywna ochrona młodości




Witam :)


Dawno na moim blogu nie było recenzji kremu do twarzy.
Tego typu produkt opisywałam w ubiegłym roku i był to zestaw kremów marki Cien (recenzja).

Ostatnio umieszczony post na moim blogu dotyczył kosmetyków przeznaczonych do oczyszczania twarzy z makijażu.
 Postanowiłam pozostać jeszcze w tematyce "twarzy" i chciałam przedstawić Wam recenzję kremu:


BioRepair

Nawilżający krem na noc +30 - 50 ml
Intensywna ochrona młodości skóry wrażliwej

SORAYA


Produkt kupujemy w ładnie zaprojektowanym kartonowym opakowaniu, które dodatkowo zabezpieczone jest folią ochronną...
Niestety moje opakowanie nieco ucierpiało w kontakcie z moją córeczką :D


Po otwarciu mamy elegancki słoiczek o pojemności 50 ml...


Dodatkowo po odkręceniu słoiczka spotyka nas kolejna miła niespodzianka! 
Zamiast standardowej folii zabezpieczającej mamy ładne plastikowe wieczko z uchwytem.  Umożliwia to szczelne przechowywanie produktu do samego końca.

Z kolei zwykła folia bywa czasem uciążliwa i trzeba ostatecznie ją całkowicie zerwać mimo, że produktu w opakowaniu jest jeszcze sporo. 


Kolejnym plusem jest dołączona do kremu plastikowa szpatułka. 
Umożliwia ona zachowanie szczególnej higieny podczas użytkowania produktu. Choć osobiście nie korzystałam z niej ochoczo tak uważam, że sprawdzi się ona u kobiet z długimi paznokciami. Koniec z włażeniem kremu pod paznokcie ;p


Od producenta:
Formuła naturalna w 94 %:
bez konserwantów, bez silikonów, bez olejów mineralnych, bez alergenów, bez alkoholu, bez PEG, bez glikolu propylenowego, bez składników pochodzących z upraw modyfikowanych genetycznie.

Przebadana skuteczność kremu:
  • głęboko i długotrwale nawilża - potwierdzam;
  • zapobiega starzeniu się skóry- oby ;)
  • likwiduje oznaki zmęczenia - coś w tym chyba jest;
  • zwiększa zdolność skóry do regeneracji - miejmy nadzieję;
  • koi i chroni wrażliwą cerę;
  • zmniejsza reakcje skóry na czynniki drażniące- ciężko stwierdzić, ponieważ nie mam skóry wrażliwej; 

        Nawilżający krem na noc przeznaczony dla kobiet, które na długo chcą zachować młodą i idealnie gładką skórę, pielęgnując ją w zgodzie z naturą.
        Kompleksowo działające, bioaktywne składniki stymulują odnowę skóry oraz wyraźnie wygładzają zmarszczki i bruzdy.
         Ekskluzywna, zmikronizowana Czarna Perła pochodząca z Polinezji Francuskiej - kompleksowo zwalcza oznaki starzenia się skóry oraz doskonale łagodzi podrażnienia. Przywraca skórze gładkość, elastyczność oraz promienny wygląd.
      Ekstrakt z błękitnej stokrotki - nawilża oraz działa antyoksydacyjnie. Spowalnia procesy starzenia się skóry. Redukuje dyskomfort i napięcie wrażliwej skóry. Łagodzi podrażnienia, pomaga skórze radzić sobie ze stresem środowiskowym.

...

To tyle jeśli chodzi o zapewnienia producenta. Zainteresowanych moją opinią zapraszam do dalszej lektury


Cechy na plus:
  •  działanie nawilżające - krem bardzo dobrze i intensywnie nawilża naszą skórę, bez uczucia maski czy sklejania;
  • opakowanie - eleganckie, trwałe i wygodne w użyciu;
  • opakowanie zawiera plastikową szpatułkę, którą można będzie z powodzeniem wykorzystywać przy innych kremach,
  • wydajność - wystarczy niewielka ilość, by uzyskać zadowalający efekt nawilżenia;
  • skład - w większości opiera się na naturalnych składnikach;
  • uniwersalność - produkt może być stosowany zarówno na twarz, jak i na szyję czy dekolt;
  • gęsta, lekko tłusta konsystencja;
  • produkt mimo gęstej konsystencjo dość szybko się wchłania;
  • nie zatyka porów;
  • cena - ok 25 zł.
Cechy na minus:
  • zapach - dziwny, mdły, ciężki; trzeba się przyzwyczaić, bo w słoiczku utrzymuje się do samego końca; na szczęście po nałożeniu na twarz robi się dość szybko nie wyczuwalny;

Czy kupiłabym ponownie? - Myślę, że tak
Moja ocena (1-5) - 3,5 pkt.




POLECAM / NIE POLECAM !!!




BioRepair to wyjątkowa linia kosmetyków opracowana w oparciu o naturalne składniki pochodzące z upraw ekologicznych. 
Stworzona z myślą o kobietach ze skórą wrażliwą, skłonną do alergii, czyli nie do końca jest to produkt dla mnie.

Uważam, że jest to produkt bardzo przyzwoity.

Pozornie cały szereg przedstawionych plusów powinien przemawiać za ponownym zakupem tego produktu, jednak na razie chcę czegoś innego. Zapach kremu potrafi zniechęcić, a ja choć sięgam już dna to  do tego zapachu jeszcze się nie przyzwyczaiłam.

Producent dużo się rozpisuje i obiecuje szałowe efekty, których ja niestety, ale nie zauważyłam. 
Owszem, krem ładnie nawilża i odpręża skórę twarzy, szyi i dekoltu po całym dniu, ale nie zauważyłam jakieś szczególnej poprawy jeśli chodzi o działanie przeciwstarzeniowe. Moje lekkie zmarszczki mimiczne jak były tak są.

To tyle na dziś,

Dziękuję za uwagę.

Pozdrawiam
PaPa :*



Teraz już wiesz:
         Uwielbiam kremy do twarzy, zwłaszcza te w  ciekawym i kobiecym opakowaniu. Jako mała dziewczynka często zaglądałam do toaletki mamy w poszukiwaniu ciekawych opakowań.






czwartek, 16 kwietnia 2015

IDEAL GLOW z L'OREAL




Witam :)

Dawno na moim blogu nie było recenzji kosmetyków do demakijażu...

O ile dobrze pamiętam ostatni produkt jaki używałam do demakijażu twarzy to był tonik micelarny z EVELINE, z którego byłam bardzo zadowolona (recenzja).


Dziś recenzja dotyczy dwóch produktów:


1. Rozświetlające mleczko oczyszczające - 200 ml
2. Rozświetlający tonik oczyszczający - 200 ml
z
L'OREAL



Dozownik u obu produktów to zwykły otwór, który przypadku toniku się średnio sprawdza (trzeba uważać, bo łatwo można przelać)


Od producenta:

Kosmetyki oczyszczające L'OREAL PARIS IDEAL GLOW stworzone dla cery zmęczonej i pozbawionej blasku, usuwają wszelkie ślady makijażu i zanieczyszczeń, aby skóra była piękniejsza.
Idealnie rozświetlona skóra - absolutnie się nie zgadzam 


1. Rozświetlające mleczko oczyszczające - 200 ml

Od producenta:
Mleczko o lekkiej konsystencji oczyszcza twarz i oczy z wszelkich śladów makijażu.
Przywraca blask i nawilża skórę. 


Cechy na plus:
  • opakowanie - szczelne, proste i eleganckie zarazem;
  •  zapach - lekki, świeży, delikatny i orzeźwiający (aż chce się użyć produktu);
  • konsystencja - lekko lejąca, łatwo daje się rozprowadzić na twarzy;
  • działanie - dobrze zmywa makijaż twarzy i oczu;
  • nie wysusza i nie podrażnia skóry twarzy;
  • daje lekkie nawilżenie;
  • nie zawiera barwników i parabenów;
  • produkt dostępny w większości sklepów;

Cechy na minus:
  • produkt piecze przy demakijażu okolic oczu;
  • z pewnością nie rozświetla skóry;
  • pozostawia lekko tłustą warstwę, którą nie tak łatwo zmyć z twarzy;
  • cena - ok 15 zł (w zależności od sklepu) - z pewnością znam lepsze, a tańsze kosmetyki;

Czy kupię ponownie? - Nie
Moja ocena (1-5) - 2 pkt






NIE POLECAM !!!




2. Rozświetlający tonik oczyszczający - 200 ml


Od producenta:

Przeźroczysty tonik usuwa wszelkie zanieczyszczenia i tonizuje skórę.

Cechy na plus:
  • opakowanie - szczelne, proste i eleganckie zarazem;
  • zapach - przyjemny i odświeżający;
  • działanie - produkt dość ładnie tonizuje i oczyszcza skórę z wszelkich pozostałości z jakimi nie poradziło sobie np. mleczko;
  • nie zawiera parabenów i barwników;
  • produkt dostępny w większości sklepów;
  • długo okres przydatności po otwarciu (aż 12 m-cy);

Cechy na minus:
  • zapach - po dłuższym użytkowaniu w zapachu bardzo wyczuwalny robi się alkohol, co jest mało przyjemne;
  • w składzie alkohol jest już zaraz na drugim miejscu;
  • nawet wydajny, gdyby nie wielki otwór przez który często dozowałam go więcej niż mogłam;
  • podczas nakładania wyczuwałam delikatne pieczenie, które na szczęście po chwili znikało;
  • nie zauważyłam żadnego rozświetlenia na skórze;
  • po zastosowaniu lepiej od razu nałożyć krem nawilżający, by nie przesuszyć sobie skóry;


Czy kupię ponownie? - Nie
Moja ocena (1-5) - 3 pkt.




NIE POLECAM !!!


Produkty zakupiłam więc zużyłam, ale z pewnością nie kupię ich już ponownie.

Można powiedzieć, że po raz kolejny przekonałam się, że nie zawsze to co z wyższej półki (bardziej markowe) musi być dobre.

Powyższe kosmetyki nie były złe. Radziły sobie z demakijażem i oczyszczaniem twarzy, jednak miałam już niejedno mleczko czy płyn micelarny i wiem, że na rynku dostępne są o wiele lepsze produkty.

To tyle na dziś:)

Dziękuję za uwagę

Pozdrawiam

 PaPa :*


Teraz już wiesz:
     Osobiście dużą wagę przywiązuję do opakowań kosmetyków. Ładny flakon, ciekawa butelka, elegancka tubka...to coś co zawsze przykuję moja uwagę i już wiem, że to chcę:) Czasem jednak cena produktu szybko sprowadza mnie na ziemię :(


poniedziałek, 13 kwietnia 2015

The COLOSSAL volum expres - maskara z MAYBELLINE



Witam :) 

Ostatni mój post związany był z kosmetykiem do rzęs. 
Postanowiłam iść za ciosem.
Pozostając w tej samej tematyce dziś przychodzę do Was z recenzją tuszu do rzęs...





the COLOSSAL VOLUM EXPRES
MASCARA - 10,7 ml
"Smoky Eyes"

MAYBELLINE 

KOLOR: Czarny

 Produkt posiada wielką, grubą szczotkę, której zwolennikiem nie jestem...




Cechy na plus:
  • wygodna w użyciu rączka ułatwia nakładanie tuszu;
  • ładne opakowanie;
  • dobrze się zmywa przy demakijażu;
  • wytrzymuje na oku spokojnie ok 8 h; przy dłuższym noszeniu może się trochę osypywać;
  • nie podrażnia oka;
  • cena - na promocji można ją wyhaczyć za ok 15 zł :)

Cechy na minus:
  • działanie - mascara absolutnie nie spełnia swojej roli "smoky eyes";
  • wielka szczotka u mnie się nie sprawdza (przy nakładaniu muszę uważać by nie ubrudzić sobie powieki);
  • zaraz po otwarciu mascara nie robi żadnego efektu "wow", ale rzęsy są rozdzielone i przyciemnione, z czasem trochę lepiej pokrywa rzęsy ale i tak nie wystarcza mi jedna warstwa;
  • po otwarciu tusz bardzo szybko wysycha w opakowaniu i jego aplikacja na rzęsy jest jeszcze trudniejsza; 
  • z czasem lubi oblepiać rzęsy tworząc z nich tzw. "pajęcze nóżki";
  • produkt ma tendencję obciążania rzęs (nawet po zastosowaniu zalotki rzęsy po nałożeniu tuszu się prostują);
  • krótka trwałość (wg producenta 6 m-cy po otwarciu, ja uważam że znacznie krócej);


Czy kupię ponownie? - Nie
Moja ocena (1-5) - 2 pkt



NIE POLECAM !!!


Produkt absolutnie się u mnie nie sprawdził. Dobrze, że kupiłam go po promocji, bo z pewnością nie jest wart swojej ceny regularnej (ok 30zł). 
Miałam już o wiele tańsze mascary, które radziły sobie zdecydowanie lepiej.
Zakupiłam ten tusz z myślą o wieczorowym look'u. Niestety nie w tym przypadku.

Używałam go regularnie, ale w makijażu codziennym, by go po prostu zużyć i mieć już spokój.

...

A teraz kilka zdjęć przedstawiających efekt jaki produkt daje na rzęsach...


Jak widać rzęsy są proste, oblepione i nijakie.

Czy tak wyglądać powinny rzęsy typu "Smoky Eyes"?

No raczej chyba nie !


Czy ktoś jeszcze podziela moją opinię? 

Dziękuję za poświęcony mi czas

Pozdrawiam

PaPa :*


Teraz już wiesz:
        Z tuszami do rzęs mam ten problem, że nigdy nie wiem kiedy powinnam je już wyrzucić. Nie widać w nich fizycznego zużycia i trzeba sugerować się zapachem i konsystencją tuszu,a ja nie lubię wyrzucać produkty, które nie są do końca puste... 


piątek, 10 kwietnia 2015

L'b - naturalnie piękne rzęsy...




Witam :)

             " Twoje rzęsy - tak samo jak Twoja skóra, włosy i paznokcie -narażone są na działanie szkodliwych czynników, które powodują, iż stają się one słabsze i kruche. Rzęsy to Twój oręż: podkreślają siłę spojrzenia, urok i energię kobiecości. "

Przychodzę do Was z recenzją produktu, który ma na celu poprawić kondycję naszych rzęs.

Pozostaje pytanie:

Czy można mieć naturalnie piękne rzęsy?

...

L'biotica - regenerujący krem do rzęs - 10 ml



Całkiem proste i banalne opakowanie, jakie często spotykamy przy kremach pod oczy.


Aplikator również nie zaskakuje - zwykły dzióbek, taki jak w większości kosmetyków pod oczy


Od producenta:

L'BIOTICA - REGENERUJĄCY KREM DO RZĘS to jedyny na rynku polskim oparty na naturalnych składnikach generyczny krem powodujący wzrost rzęs. Produkt może być stosowany bez ograniczeń także przez osoby noszące soczewki kontaktowe. Nie jest szkodliwy ani drażniący nawet dla bardzo wrażliwych oczu - popieram w 100 %. Kremowa konsystencja i specjalny aplikator umożliwiają precyzyjne nałożenie preparatu -  w tej kwestii mam pewne zastrzeżenia !

Produkt zalecany jest Paniom:

  • używającym tuszu do rzęs lub sztucznych rzęs,
  • mającym krótkie lub rzadkie rzęsy,
  • którym wypadają rzęsy.

...


A teraz przyszła kolej na kilka słów ode mnie...


Cechy na plus:
  • produkt całkowicie bezpieczny dla oka; nie podrażnia gałki ocznej, nie szczypie;
  • konsystencja - gęsta, kremowa, nie spływa podczas aplikacji;
  • działanie - produkt sprawdza się w miarę dobrze; zauważyłam, że po miesiącu stosowania moje rzęsy faktycznie są w lepszej kondycji, ale szału nie ma;
  • produkt może być stosowany bez ograniczeń;
  • naturalny skład produktu - olejek rycynowy, parafina, wyciąg z palmy sabalowej, olejek z orzechów makadamia, olejek jojoba, pantenol;
  • cena - w okolicach 10- 12 zł;

Cechy na minus:
  • aplikator - dzióbek nie sprawdza się by nałożyć krem bezpośrednio na linię rzęs tak jak zaleca to producent. Konieczne jest wyciśnięcie produktu na palec, a później na rzęsy;
  • nie da się precyzyjnie nałożyć produktu tylko na rzęsy - w efekcie całe oko pokryte jest cienką gęstą warstwą (która na szczęście nie szczypie) - po prostu przez moment mamy tłustą skórę w okolicach oczu co nie każdemu może się podobać;
  • jakiekolwiek efekty zauważalne są dopiero po dłuższym stosowaniu produktu (ok 30 dni wg zaleceń producenta);
  • w celu osiągnięcia efektu konieczne jest regularne stosowanie produktu;


Czy kupiłabym ponownie? - może kiedyś...
Moja ocena (1-5) - 3,5 pkt




POLECAM / NIE POLECAM !!!


Produkt jest całkiem ok, ale nie robi na mnie jakiegoś szczególnego wrażenia.

Myślę, że produkt ten sprawdzi się u dziewczyn, które mają ładne długie i gęste rzęsy i chcą jedynie podtrzymać ich kondycję na dłużej.

Nie polecam tego kremu dziewczynom, które mają rzęsy średniej kondycji (długości i gęstości) i oczekują od tego typu kosmetyków czegoś spektakularnego. Ten kosmetyk nie zdziała cudów...

Po ponad miesiącu regularnego użytkowania moje rzęsy stały się nieco dłuższe i lekko gęściejsze. Teraz przy nakładaniu tuszu do rzęs osiągam zadowalający efekt nieco szybciej i łatwiej niż do tej pory, ale nadal muszę nakładać więcej niż 1 warstwę tuszu.

Bądź co bądź, kupując ten produkt liczyłam jednak na lepsze efekty. 



Dziękuję za poświęcony mi czas

Pozdrawiam 

PaPa:*



Teraz już wiesz:
         Jako mała dziewczynka miałam gęste i długie rzęsy, które mnie denerwowały. Teraz wiele bym dała, by znów takie rzęsy móc mieć...




piątek, 27 marca 2015

Szampon odbudowujący - GARNIER




Witam :)

Kto śledzi mojego bloga w miarę na bieżąco ten wie, że ostatnimi czasy nie oszczędzałam swoich włosów.
Często poddawałam je koloryzacji w domowych warunkach, a nawet sama nakładałam rozjaśniacz na końce, by uzyskać ombre.

Tak wiem, pewnie wiele z Was tego nie pochwala, jednak ja lubię eksperymentować z kolorem, a zniszczone włosy można dość szybko zregenerować lub w ostateczności obciąć...

Osobiście postanowiłam zapuścić włosy więc o obcinaniu nie było mowy.
Postanowiłam wypróbować produkt, który zapowiadał się obiecująco...


GARNIER 
ULTRA DOUX

Szampon odbudowujący - 250 ml

z olejkiem awokado i masłem karite
Włosy suche i zniszczone

Od producenta:
Wyjątkowa receptura, aby odżywiać włosy bardzo suche i zniszczone. Szampon ULTRA DOUX łączy olejek z awokado znany ze swych właściwości uelastyczniających z wysoce odżywczym masłem karite w kremowej i apetycznej formule, bez obciążania włosów - czyż nie brzmi to kusząco?
Rezultat: 
intensywnie odżywione, Twoje włosy są elastyczne, niewiarygodnie miękkie. Stają się bardziej błyszczące, łatwiejsze w rozczesywaniu i odżywione - trzeba przyznać, że włosy faktycznie są miękkie nawet bez nałożenia odżywki

...

A teraz kolej na moje spostrzeżenia...

Produkt posiada najzwyklejszy dozownik w postaci otworu o średnicy ok 8 mm (nieco większej niż posiadają standardowo tego typu produkty).



Cechy na plus:
  • działanie - produkt odżywia i nawilża włosy bez ich obciążania;
  • włosy są miękkie i gładkie w dotyku;
  • szampon posiada szczelne zamknięcie - na pewno samo się nie otworzy, więc można go zabrać w podróż do walizki bez obaw, że nam się wyleje;
  • produkt ogólnie dostępny;
  • zapach - bardzo przyjemny, świeży;
  • cena - mniej niż 10 zł;

Cechy na minus:
  • zamknięcie produktu - jest tak szczelne, że czasem sprawia problem, by szampon otworzyć, zwłaszcza gdy ma się mokre ręce;
  • w trakcie szczotkowania umytych już włosów zauważałam na szczotce (zwłaszcza na jej ząbkach) biały nalot - nie wiem czy szampon źle zmywał produkty do stylizacji włosów (np. lakier czy suchy szampon) czy po prostu to on oblepiał włosy i tworzył na nich taką cienką warstwę, która miała docelowo włosy chronić. Jakby nie było bardzo mi się to nie podobało!



Czy kupię ponownie? - Nie sądzę
Moja ocena (1-5) - 1,5 pkt



NIE POLECAM !!!

Producent obiecuje, że włosy będą odżywione, błyszczące i miękkie...

Takie też są jednak jakim kosztem?

Na włosach tworzy się dziwna, niewidzialna powłoka czy coś w tym rodzaju, która zauważalna jest przy szczotkowaniu włosów.
 Praktycznie każdorazowo po zakończeniu rozczesywania musiałam swoją szczotkę czyścić ząbek po ząbku nie tylko z włosów, które mi wypadały (i wypadać będą) ale także z białej lepkiej substancji. 
Do dziś nie wiem czy to były resztki szamponu, czy niedomyte produkty. Taka sytuacja zdarzyła mi się pierwszy raz przy tym produkcie...

Czy Was też to kiedyś spotkało ?

W każdym razie szampon ten oblał u mnie egzamin i raczej już nie pojawi się w mojej kosmetyczce.

Pozdrawiam

PaPa :*



Teraz już wiesz:
      Nie pamiętam kiedy ostatnio byłam u fryzjera. Swoje włosy obcinam sama. Dodatkowo wykonuję "usługi fryzjerskie" całej mojej rodzinie :) 
      Można powiedzieć, że jestem rodzinnym fryzjerem :)




wtorek, 24 marca 2015

wild WOMAN z Lucca Cipriano





Witam :)

Dawno na moim poście nie było recenzji perfum...

Postanowiłam to zmienić i tak oto dziś krótka recenzja namiętnie używanego przeze mnie ostatnio zapachu...


Woda perfumowana damska

wild WOMAN - 50 ml

Lucca Cipriano


Użytą kompozycję zapachową wyprodukowano we Francji !

...

Perfumy kupujemy w ładnym kartoniku, który dodatkowo zabezpieczony jest folią, co daje nam 100% pewność, że nikt przed nami produktu nie otwierał...


Również sam flakon prezentuje się bardzo ciekawie i kobieco...


Jedynym minusem jaki zauważyłam jest fakt, iż wieko perfum czasem się nie domyka.
 Myślę jednak, że miałam pecha i musiałam trafić na wybrakowany egzemplarz, ponieważ kiedyś już miałam zapach w bardzo podobnym flakonie (też z Biedronki) i tam wieko działało bez zarzutu... 



KRÓTKI OPIS:


               Perfumy posiadają ciekawy zapach - słodki, kwiatowy, ale nie jest on za ciężki. Z powodzeniem mogą być stosowane na dzień jak i na wyjścia okazjonalne ;)

               Produkt kosztował mnie 10 zł (całkiem poważnie!) i kupiłam go w Biedronce jakiś rok temu.

             Flakon o pojemności 50 ml wystarcza na ok. miesiąc do dwóch regularnego stosowania (co dziennie!).

            Zapach utrzymuje się na moim ciele ok 3 - 3,5 godz., natomiast na ubraniach wytrzymuje znacznie dłużej (z powodzeniem 8 h).

         Produktu używałam głównie w chłodniejsze dni jesieni, i w  cieplejsze dni zimy. Myślę, że z powodzeniem będę go używać również tej wiosny (ale w chłodniejsze okresy).

         Uważam, że zapach nie sprawdzi się latem !!!


Czy kupiłabym ponownie? - Tak
Moja ocena (1-5) - Mocne 4 pkt.



POLECAM !!!

Moim zdaniem jest to produkt godny polecenia. 
Skuszona niską ceną (10 zł) kupiłam je bez zastanowienia już po pierwszym powąchaniu testera.

Używam tych perfum od jesieni ubiegłego roku, ale nie stosowałam ich co dziennie.
Moje zużycie tego produktu jak dotąd było niewielkie, ponieważ stosowałam je zamiennie z innymi zapachami, zależnie od pogody i własnego upodobania.

Dodatkowym plusem jest długi okres przydatności perfum ( 36 m-cy po otwarciu) - możemy stosować je okazjonalnie bez obaw, że minie im termin gwarancji :)

Od miesiąca stosuję je prawie co dziennie i niestety widać postęp zużycia (pozostało mi mniej niż połowa flakonu).

Z czystym sumieniem muszę powiedzieć, że jak za cenę 10 zł produkt spisuje się u mnie całkiem nieźle. 

Osobiście nie żałuję zakupu.

Polecam, zwłaszcza Paniom, które lubią słodkie i cięższe zapachy ;)



To już wszystko na dziś

Pozdrawiam i dziękuję za uwagę

PaPa :*



Teraz już wiesz:

      Gdybyście mogły zajrzeć do moich zbiorów kosmetycznych zobaczyłybyście tam niejeden flakon perfum. Mam ich na prawdę sporo, a moja kolekcja stale się powiększa. Czy ja je kiedyś zużyję ??? ;p



poniedziałek, 23 marca 2015

Podstawa pielęgnacji - Kremowy peeling złuszczający




Witam :)

Dziś przed Wami kolejny produkt pielęgnacyjny, przeznaczony tym razem nie do włosów, a do twarzy...

Bez zbędnych słów zapraszam do dalszej lektury :)


Kremowy peeling złuszczający - 150 ml
z
GARNIER'a


Skóra normalna i mieszana


Produkt posiada standardowy dozownik w postaci otworu...



Cechy na plus:
  • działanie - produkt dobrze oczyszcza i odświeża skórę;
  • przyjemny, świeży zapach;
  • konsystencja - gęsta kremowa, z mikrocząsteczkami;
  • produkt nie spływa z dłoni i ze skóry twarzy podczas nakładania;
  • dobrze się rozprowadza na twarzy;
  • nie wysusza skóry, a wręcz odwrotnie - ładnie nawilża;
  • opakowanie - poręczne i praktyczne, wyposażone w szczelne zamknięcie 
  • cena - ok. 10 zł;

Cechy na minus:
  • produkt wymaga cierpliwości przy jego spłukiwaniu; trzeba uważać by nie dostał się do oczu, a zwłaszcza jego drobinki;
  • jak dla mnie lekko za mocny - wolałabym  aby peeling posiadał nieco delikatniejsze drobinki;


Czy kupię ponownie? - szczerze mówiąc nie wiem ;/
Moja ocena (1-5) - mocne 4 pkt



Konsystencja produktu:




POLECAM / NIE POLECAM !!!



Jestem już na finiszu użytkowania tego produktu i muszę szczerze przyznać, że peeling ten nie powalił mnie na kolana...
Używałam go dość regularnie (2-3 razy w tygodniu).

Co prawda skóra twarzy była ładnie oczyszczona i nawilżona jednak zauważyłam, że produkt jest nieco za mocny dla mnie. Wolałabym coś z mniejszym tarciem mechanicznym.

Nie mówię, że to zły produkt, bo tak nie jest.

Polecam osobom, które chcą peelingu o dość mocnym działaniu złuszczającym.


To tyle na dziś


Pozdrawiam i do następnego...

PaPa :*



Teraz już wiesz:
     Jeszcze rok temu do oczyszczania twarzy używałam zwykłego mydła. Wiem, nie było to dobre rozwiązanie, ale na szczęście w porę zmieniłam swoje nawyki, bo przecież nie jestem jeszcze taka stara :)
     Obecnie do higieny twarzy używam produktów ściśle to tego przeznaczonych...i jestem z tego faktu bardzo zadowolona :D




piątek, 20 marca 2015

color SALON - profesjonalny szampon




Witam :)


Parę miesięcy temu skuszona promocją w ROSSMANN'ie zakupiłam szampon do włosów, który okazał się całkiem niezły. 


Produkt ten zauważyłam już dawno. Miałam jednak obiekcję, czy dokonać jego zakupu.

W końcu jednak się zdecydowałam. Stosowałam, zużyłam do ostatniej kropli (dosłownie) więc przyszła pora na podzielenie się z Wami moimi wrażeniami...



color SALON
keratin & cherry shampoo - 500 ml

cece 
of sweden


Profesjonalny szampon z naturalna keratyną i ekstraktem z czereśni do włosów farbowanych i zniszczonych. Regeneruje i odżywia włosy, przywraca połysk i zdrowy wygląd - muszę zgodzić się z producentem :)


Od producenta:

Delikatny szampon o niskim pH, szczególnie polecany do włosów zniszczonych, farbowanych, rozjaśnianych - czyli takich jak moje.  Zawiera keratynę, naturalny budulec włosa, która rekonstruuje jego uszkodzoną strukturę oraz ekstrakt z czereśni, dzięki któremu włosy utrzymują świeży, intensywny kolor oraz pozostają lśniące i pełne blasku - faktycznie włosy są miłe w dotyku i ładne dla oka. Zawiera filtry UV, które pełnią rolę dodatkowej ochrony przed blaknięciem koloru i wysuszaniem włosów. Szampon z obniżoną o 60% zawartością SLES'u - co jak dla mnie stanowi dodatkowy plus.

...

A teraz słów kilka ode mnie...



Cechy na plus:
  • działanie - jak już wcześniej wspomniałam szampon bardzo ładnie oczyszczał moje włosy z wszelkich zanieczyszczeń (lakierów, pianek, suchych szamponów) pozostawiając je lekkie, świeżę i błyszczące;
  • nie plącze włosów - po jego zastosowaniu nie ma konieczności nakładania odżywki, choć ja i tak od czasu do czasu odżywkę stosowałam;
  • nie obciąża włosów;
  • jest to produkt profesjonalny;
  • zawiera keratynę;
  • posiada obniżoną zawartość SLES'u;
  • duża wydajność i pojemność -  500 ml wystarczyła mi na ok. 2 - 3 miesięcy regularnego stosowania co drugi dzień;
  • opakowanie - praktyczne, wygodne, szczelne, z idealnie dużym otworem...

  • zapach - delikatna i przyjemna nuta czereśni;
  • konsystencja - czerwona gęsta ale i lekka konsystencja żelu nie spływa z dłoni i dobrze się nakłada;
  • cena - ok 15 zł (ja kupiłam po promocji za 9,59 zł :));




Cechy na minus:
  • czasami zapach przypominał mi jakieś lekarstwo(syrop z dzieciństwa czy coś podobnego) co nie kojarzyło mi się dobrze ;p

Czy kupię ponownie? - Tak
Moja ocena (1-5) - 5 pkt.




POLECAM !!!



Produkt sprawdził się u mnie bardzo fajnie. Pewnie zakupiłabym od razu drugie opakowanie, gdyby nie moja ciekawość i chęć wypróbowania kolejnych produktów do włosów.

Szampon zdziałał na moich włosach na prawdę cuda biorąc pod uwagę ich niedawną przeszłość i zabiegi jakim je poddawałam. Mówię tu o farbowaniu, a nawet drastycznym rozjaśnianiu z brązu do jasnej rudości (kto śledzi mojego bloga ten wie o czym mowa :D ).
Był to produkt idealny dla mnie i zdecydowanie uważam go za HIT !

To już wszystko na dziś
Dziękuję za poświęcony mi czas

Pozdrawiam 

PaPa :*


Teraz już wiesz:
      Z natury jestem ciemną brunetką, ale już nie pamiętam siebie w naturalnym odcieniu włosów. 

.


poniedziałek, 16 marca 2015

HydraAdapt - Dynamizujący KREM - ŻEL



Witam :)

Dziś przychodzę do Was z recenzją bardzo fajnego produktu do twarzy. 
Na rynku istnieje kilka wersji tych kremów, w zależności od efektu jaki chcemy otrzymać. Ja nie mogąc się zdecydować na jedną zakupiłam dwie :)

Post będzie o tym, o którym mowa w tytule (o drugim produkcie z tej serii niebawem )...


HydraAdapt

Dynamizujący KREM - ŻEL - 50 ml

Budzi i rozświetla



Krem przeznaczony do cery zmęczonej i pozbawionej blasku.


Od producenta:
Krem dopasowany do indywidualnych potrzeb: jest wzbogacony w ekstrakt z cytrusów o właściwościach pobudzających. Krem - żel dodaje energii skórze, rozświetla i nadaje jej promienny wygląd. Produkt ma nietłustą, żelową konsystencję i szybko się wchłania - zgadzam się w 100 %.  Daje 24 H nawilżenia.

To tyle od producenta. Teraz kilka słów ode mnie ;)


Cechy na plus:


  • działanie - produkt ładnie i szybko nawilża skórę twarzy, nadając jej świeży i lekko promienny wygląd;
  • wydajność - wystarcza na prawdę niewielka ilość produktu, by nawilżyć skórę twarzy, szyi i dekoltu;
  • zapach - świeży, delikatny i przyjemny;
  • szybko się wchłania; 
  • nie zatyka porów;
  • produkt uniwersalny - można go stosować zarówna na dzień jak i na noc
  • konsystencja - jest to konsystencja żelu z domieszką kremu, nietłusta; 
  • po nałożeniu praktycznie od zaraz nie czuje się produktu na skórze(w kontekście tłustej powłok), a skóra jest nawilżona;
  • nie podrażnia skóry;
  • delikatny produkt, przeznaczony do skóry wrażliwej;
  • idealnie sprawdza się pod makijaż;
  • opakowanie - proste, wygodne i higieniczne w użyciu, pozwala na całkowite zużycie produktu bez konieczności rozcinania;
  • cena - ok. 14 - 16 zł

Cechy na minus:
  • działanie nocne produktu u mnie się nie sprawdziło. Po przebudzeniu skóra twarzy nie była tak ładnie nawilżona jak po innych kremach, które miałam przyjemność używać. Moja skóra na noc potrzebuje zdecydowanie czegoś innego.


Czy kupiłabym ponownie  - Tak
Moja ocena (1-5) - 4 pkt




POLECAM !!!


Produkt kupiłam już dawno, ale musiał poczekać na swoją kolejkę :)

Moim zdaniem ten krem - żel sprawdzi się u dziewczyn, które nie lubią produktów o gęstej, lepkiej i tłustej konsystencji (zwłaszcza w kremach na dzień). Jego stosowanie jest przyjemne i szybkie. Już po minucie od nałożenia możemy swobodnie nałożyć na twarz podkład i nic się z nim nie dzieje.

Ogólnie mówiąc jestem z niego zadowolona. Jest to całkiem przyzwoity produkt, który  choć nie powala na kolana, robi swoje. 

Pamiętam, że dokonując wyboru spośród bodajże 4-rech wersji wiedziałam, że tą na pewno muszę mięć :)

I szczerze nie żałuję jego zakupu. Obecnie dotknęłam z nim dna, ale myślę, że w niedalekiej przyszłości znów do niego powrócę...


Dziękuję za poświęcony mi czas

Do następnego
PaPa ;*



Teraz już wiesz:
        Jestem strasznie zapominalska i leniwa jeśli chodzi o nakładanie kremów na dzień. O dziwo w przypadku tego produktu nie miałam z tym problemu. Stosowany był przeze mnie nad wyraz regularnie :) 



poniedziałek, 9 marca 2015

intimea




Witam :)

Dziś chciałabym przedstawić Wam recenzję kolejnego produktu do higieny intymnej, czego można było się spodziewać już po samym tytule. Z tej samej serii posiadam i namiętnie używam także nawilżanych chusteczek, o których więcej tutaj.

 Bez zbędnej gadaniny przechodzę od razu do rzeczy:


intimea

Emulsja do higieny intymnej - 300 ml



Od producenta:
Łagodna emulsja o kremowej konsystencji do codziennej pielęgnacji intymnych części ciała. Delikatne substancje myjące bez dodatku mydła oraz subtelny zapach emulsji zapewniają uczucie świeżości oraz czystości. Ekstrakt z rumianku chroni przed podrażnieniami, działa przeciwbakteryjnie, przeciwzapalnie i oczyszczająco. Alantoina - wspomaga naturalne funkcje obronne skóry, posiada także doskonałe właściwości łagodzące i nawilżające. Kwas mlekowy - utrzymuje odpowiedni dla skóry naturalny poziom pH, wzmacniając barierę ochronną miejsc intymnych. Produkt polecany jest dla kobiet o bardzo wrażliwej skórze. - wiele tych obietnic...ale czy się sprawdzają?

Produkt ten:

  • delikatnie myje i pielęgnuje- owszem, zgadzam się
  • łagodzi stany zapalne - jedynie w przypadku delikatnych dolegliwościach
  • chroni przed podrażnieniami - nie do końca mogę się z tym zgodzić
  • utrzymuje naturalną florę bakteryjną - możliwe, że tak, ale ciężko to stwierdzić samemu
  • wzmacnia barierę ochronną sfery intymnej - miejmy nadzieję, że tak jest



 To tyle jeśli chodzi o producenta. Teraz kilka słów ode mnie :)

...


Cechy na plus:
  • produkt jest bardzo wydajny i wystarcza na długo;
  • nie podrażnia delikatnych okolic miejsc intymnych;
  • całkiem przyjemny zapach, ale nieco chemiczny;
  • zawiera kwas mlekowy i wyciąg z rumianku;
  • produkt bez alergenów;
  • nie za gęsta ale też nie za rzadka konsystencja dobrze się rozprowadza;
  • produkt delikatnie się pieni i łagodnie myje;
  • szczelne i trwałe opakowanie;
  • cena - mniej niż 10 zł;
  • dostępny w sieci sklepów Biedronka

Cechy na minus:
  • zapach - znośny; ale miałam produkty tego typu o znacznie przyjemniejszej nucie zapachowej;
  • działanie - nie do końca jestem zadowolona z efektów;
  • opakowanie -  dozownik w postaci zwykłego otworu okazał się mało precyzyjny; często przesadzałam z ilościom jaka faktycznie była konieczna do umycia stref intymnych;


Czy kupiłabym ponownie? - Możliwe
Moja ocena (1-5) - 3,5 pkt.




POLECAM / NIE POLECAM !!!


Produkt, o którym dziś mowa jest całkiem przyzwoity, ale nie powala swoim działaniem.
Nie zachwycił mnie na tyle, bym z czystym sumieniem mogła go Wam polecić, ale też nie okazał się totalnym bublem. Radzi sobie jednak muszę przyznać, że miałam okazję używać znacznie lepszych produktów tego typu, np. produktu z serii, o którym więcej tutaj.

Decyzję o zakupie, bądź jego braku, pozostawiam Wam...


Dziękuję za poświęcony mi czas.
Pozdrawiam
PaPa :*





Teraz już wiesz:

      Produkty do miejsc intymnych mogą być z powodzeniem używane do higieny twarzy. Sprawdzają się na prawdę całkiem nieźle w tej roli:)


środa, 25 lutego 2015

Celebrites EYELINER




Witam :)

Dziś będzie recenzja małego produktu, którego odkryłam w głównej mierze dzięki pewnej blogerce...
Produkt bardzo zachwalany w świecie YouTub'a, jednak czy sprawdził się u mnie?
Ciekawych mojej opinii zapraszam do dalszej lektury...



Celebrites
EYELINER (Tusz do kresek) - 4 ml

EVELINE COSMETICS

Kolor:  Czarny



Cechy na plus:
  • opakowanie - estetyczne, eleganckie, trwałe (ale nie jeśli chodzi o napisy, które szybko się zdzierają);
Z czasem napisy całkiem schodzą i zostaje czarne opakowanie

  • pędzelek osadzony na długiej rączce, co ułatwia nakładanie produktu na powiekę;
  • dość precyzyjny pędzelek - można nim namalować zarówno cienką jak i grubszą kreskę;
  • kolor - intensywna czerwień (jednak u mnie nie od razu;/ );
  • konsystencja produktu zasycha dość szybko, w sam raz by namalować kreskę, a chwile później można otworzyć oko bez obaw, że produkt odbije się na powiece;
  • trwałość - eyeliner utrzymuje się u mnie przez 8h co najmniej;
  • dostępność - ja swój kupiłam w galerii HEBE;
  • cena - ok 10 zł;


Cechy na minus:
  • pigmentacja - zaraz po otwarciu musiałam nieźle się napracować, by uzyskać ładną, czarną kreskę; pędzelek nie chciał nabierać produktu, a kiedy w końcu się to udało nie był on wystarczająco czarny - nie wiem dlaczego tak się działo - z czasem użytkowania problem sam się rozwiązał i produkt nabrał intensywnej czerni;
  • pędzelek - w trakcie użytkowania zauważyłam, że pędzelek się zmienił i zaczęły od niego odstawać pojedyncze włoski, co utrudniało namalowanie precyzyjnej kreski;
Pędzelek po czasie użytkowania...

  • może podrażniać oczy - przy nakładaniu odczuwałam delikatne pieczenie, ale nie zawsze, a z oczami na szczęście nic się nie działo;
  • dość mała pojemność (4ml) - produkt przy regularnym używaniu szybko się zużywa;


Czy kupię ponownie? -  Może Tak może Nie 
Moja ocena (1-5) - 3 pkt



NIE POLECAM !!!


Muszę przyznać, że po zasłyszanych opiniach na temat tego produktu wiązałam z nim na prawdę wielkie nadzieje. Byłam skłonna zdradzić dla niego mojego obecnego ulubieńca...Niestety produkt u mnie się nie sprawdził tak dobrze jak u innych dziewczyn. 
Może trafiłam na wybrakowany egzemplarz (czasem tak jest, że jedno opakowanie tego samego produktu cię nie zachwyca, a już kolejne powala). Myślę, że jeszcze kiedyś się skusze i dam drugą szansę temu eyeliner'owi. Na razie jednak daję sobie trochę przerwy...

Dotychczas moim ulubieńcem był eyeliner z Wibo (recenzja)
...
 i pozostaje nadal !!!


Dziękuję za uwagę 

Pozdrawiam

PaPa :*




Teraz już wiesz:

     Jestem uzależniona od kresek na górnej powiece oka. Bez nich czuję się nijako, a makijaż wydaje się nie pełny. Na prawdę rzadko się zdarza bym rezygnowała z ich namalowania. 
Eyeliner to mój "must have"!



Emulsja do higieny intymnej Nutka konopie polskie

  Cześć :) Było ostatnio tutaj sporo postów o produktach do demakijażu. Wiem, że nie każdego może ta tematyka interesować. Dziś więc recenzj...