Translate

piątek, 3 marca 2017

Skin Crystal Care - mleczko + tonik




Witam :)

Dziś recenza dwóch kosmetyków z FARMONA.
 W sieci można spotkać wiele pozytywnych opinii na ich temat. Czy moja będzię podobna? 
Przekonaj się sama ;)




Mleczko do demakijażu
Tonik do twarzy


FARMONA




Produkty w ciekawym opakowaniu. Wyposażone w praktyczny w użyciu dozownik w formie pompki, który dział i sprawdza się w 100 %. Identyczny w obu przypadkach...


mleczko


tonik


Na początek może słów kilka o samym mleczku:


Mleczko do demakijażu - 200 ml

Od producenta:

Wyjątkowo bogata formuła dzięki zastosowaniu najwyższej jakości składników aktywnych znakomcie usuwa makijaż i wszelkie zanieczyszczenia oraz doskonale nawilża, pozostawiając skórę idealnie czystą i aksamitnie gładką






Cechy na plus:
  • opakowanie - solidne, ładne i estetycznie wykonane;
  • produkt posiada wygodny w użyciu aplikator (pompka), który działa bez zarzutu;
  • zapach - jak dla mnie ok. Kojarzy mi się ze świeżością i oczyszczeniem;
  • polski produkt;
  • zawarte składniki typu: kryształ górski, morskie minerały, witamina E;
  • ma za zadanie skutecznie oczyszczać, nawilżać i koić - z czym się nie zgodzę!


Cechy na minus:
  • działanie - niestety produkt niezbyt radzi sobie z demakijażem zarówno oczu jak i twarzy;
  • stosowany przy demakijażu oczu szczypie;
  • wywoływał lekkie pieczenie na skórze, które dość szybko ustępowało;
  • cena - ok 18  - 20 zł (niezbyt drogo ale też nie tanio - znam tańsze a lepsze produkty w swoim działaniu);


Czy kupię ponownie? - Raczej nie
Moja ocena (1-5) - 2,5 pkt




NIE POLECAM !!!


Produkt przyciągnął mnie swoim opakowaniem. Byłam bardzo ciekawa jego działania i wiązałam z nim wielkie nadzieje. Niestety okazało się, że mleczko nie spełnia swojej roli ;/
Skóra po dokonaniu demakijażu nadal była zanieczyszczona (co widać było np. przy użyciu toniku). Dodatkowo trzeba uważać przy demakijażu oczu, ponieważ kiedy kosmetyk dostanie się do spojówki wywołuje pieczenie. 
Również ze skórą twarzy nie obchodzi się zbyt łagodnie, o czym zapewnia nas producet. 
Stosując to mleczko czułam lekkie pieczenie skóry.






Kolejny produkt z tej marki to tonik do twarzy - 200 ml...


Od producenta:

Wyjątkowo bogata, bezalkoholowa formuła dzięki zastosowaniu najwyższej jakości składników aktywnych oczyszcza, odświeża i tonizuje skórę oraz łagodzi i koi podrażnienia, pozostawiając przyjemne uczucie świeżości i aksamitnie gładką skórę.






Cechy na plus:

  • opakowanie - podobnie jak w przypadku mleczka opakowanie jest bardzo solidne i ładne. Wyposażone w wygodny i praktyczny dozownik (pompka);
  • zapach - dość delikatny i świeży, taki jak lubię w tego typu kosmetykach;
  • działanie - produkt faktycznie oczyszcza skórę z pozostałości po wczesniejszych zabiegach;
  • zawarte składniki takie jak: kryształ górski, morskie minerały, kwas hialuronowy;
  • ma za zadanie odświeżać, nawilżać i  przywracać właściwe pH;



Cechy na minus:
  • działanie - co prawda tonik oczyszcza skórę z resztek wcześniej stosowanych kosmetyków czy makijażu ,jednak jego działanie pozostawia nadal wiele do życzenia. 
  • skóra po zastosowaniu toniku pokryta jest lekko tłustym filmem, który znika po jakimś czasie, jednak nie każdemu może się podobać takie działanie;
  • cena - ok 20 zł. (znam lepsze, a tańsze toniki);



Czy kupię ponownie? - Nie
Moja ocena (1-5) - 3 pkt




NIE POLECAM !!!

Mimo wszystko uważam, że produkt nie jest wart polecenia. Mimo ładnego opakowania jego działanie jest średniej jakości. Moim zdaniem warto poszukać czegoś innego, bo w przypadku tego toniku może spotkać Was rozczarowanie.





Reasumując:

Te dwa produkty przyciągnęły mnie swoją szatą graficzną, ale działanie pozostawia wiele do życzenia.
Uważam, że dla samego opakowania (nie ważne jak ekskluzywne ono by nie było) nie warto tracić swoich pieniędzy na produkt o przeciętnym działaniu!

Produkty zostały przeze mnie kupione,więc też kierujac się swoją zasadą iż niczego nie marnuję, zużyłam je do końca, ale już drugi raz po nie nie sięgnę. 






To wszystko na dziś
Pozdrawiam
PaPa:*





czwartek, 2 lutego 2017

GARNIER Color Sensation - krem koloryzujący




Witam :)


Dziś post o farbie do włosów.

Dawno u mnie nie było recenzji tego typu produktów...
Dlaczego?
Nie dlatego, że przestałam farbować włosy...skąd...
po prostu używałam farby tej samej marki (Joanna), o której pisałam już kiedyś na moim blogu...

Dziś kolej na GARNIER

Color Sensation

Intensywny trwały krem koloryzujący 



Jest to trwała farba do włosów, a na opakowaniu producent przedstawia rezultaty koloryzacji w zależności od koloru wyjściowego....



Mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że opis jest bardzo precyzyjny (przynajmniej w moim przypadku). Po zastosowaniu tego produktu na swoje ciemne brązowe włosy uzyskałam dokładnie taki odcień jak na opakowaniu...


Tym razem postanowiłam nieco zaszaleć z odcieniem i wybrałam kolor:
głęboki ametyst



Od producenta:




Opakowanie zawiera:




1. flakon z mleczkiem utleniającym - 60 ml
2. tubę z kremem koloryzującym - 40 ml
3. saszetkę z odżywką po koloryzaji - 10 ml
4. para rękawiczek
5. instrukcję użycia


...




Cechy na plus:
  • działanie - farba ładnie pokrywa całe włosy jednolitym odcieniem;
  • farba pokrywa nawet siwe włosy;
  • kolor - piękny, nietypowy;
  • włosy po koloryzacji nadal były miękkie i błyszczące;
  • opakowanie zawiera odżywkę, która świetnie nawilża włosy;
  • cena - w granicach 10 zł


Cechy na minus:
  • kolor- piekny ,ale bardzo szybko wypłukuje się z włosów nad czym nieco ubolewam, ale jak to już bywa...nic nie trwa wiecznie.


Czy kupię ponownie? - Myślę, że Tak
Moja ocena (1-5) - 4 pkt





POLECAM !!!



Miałam już kiedyś farbę z GARNIER i byłam zadowolona.
Wówczas był to rudy kolor (szczegóły tutaj).

 Tym razem jest zupełnie tak samo. Także jestem zadowolona z efektu koloryzacji.

Cieszę się, że zaryzykowałam i wybrałam taki właśnie odcień. Była to miła odmiana.
Jeśli macie ochotę trochę poszaleć z odcieniem, to polecam :)


Dziękuję za uwagę
Pozdrawiam
PaPa :*


piątek, 27 stycznia 2017

Perłowy lifting z Celia de Luxe



Witam po mega długiej przerwie, która związana była nieco z brakiem wolnego czasu, ale także z brakiem produktów, o których mogłabym coś więcejcpowiedzieć...

Na chwilę obecną mam już sporą listę kandydatów do przedstawienia Wam...


Na początek może coś z pielęgncji...


Lekki krem przeciwzmarszczkowy - 50 ml
na DZIEŃ / NOC

z
Celia de Luxe






Produkt kupujemy w ładnym kartonowym opakowaniu, które dodatkowo zabezpieczone jest folią ochronną...






W środku opakowania znajduje się szklany słoiczek o pojemności 50 ml. Zakręcany plastikową nakrętką.

Słoiczek sam w sobie jest bardzo prosty i skromny.
Pozbawiony szerszych informacji o produkcie ( wszystko znajdziemy na kartonowym opakowaniu).







Konsystencja kremu ani za rzadka ani za gęsta...Krem biały o delikatnym świeżym zapachu.





Od producenta:

Luksusowa emulsja o lekkiej konsystencji, polecana dla cery dojrzałej, w szczególności normalnej, mieszanej lub tłustej. Oparta na innowacyjnym zestawie składników: Wyciągy z białej perły i lilii wodnej, kwasie hialuronowym oraz CykoriaLIFT.- Poprawia napięcie skóry i liftinguje
- Intensywnie nawilża
- Zmniejsza szorstkość naskórka
- Widocznie wygładza zmarszczki
- Poprawia jędrność i elastyczność skóry
- Chroni przed działaniem wolnych rodników


Tyle jeśli chodzi o obietnice jakie daje nam producent. 
A jakie są moje spostrzeżenia?

Zapraszam do dalszej części...





Cechy na plus:
  • działanie - rzeczywiście krem daje ładne nawilżenie skóry, bez uczucia tłustości;
  • skóra po zastosowaniu kremu jest miękka i gładka w dotyku;
  • dodatkowo zauważyłam delikatne wygładzenie drobnych zmarszczek, skóra staje się nieco bardziej napięta;
  • opakowanie - eleganckie, trwałe i praktyczne;
  • przyjemny i delikatny zapach, który szybko się ulatnia więc nie jest uciążliwy;
  • krem nadaje się pod makijaż;
  • sprawdzi się jako krem ochronny na zimę
  • przeznaczony dla kobiet w wieku 35 -60 ale to nie przeszkadzało mi aby go użyć mimo, iż nie kwalifikuję się jeszcze do tej grupy wiekowej - krem jest delikatny w swoim działaniu;
  • produkt przeznaczony jest zarówno na dzień jak i na noc- osobiście stosowałam go głównie na noc;
  • cena - ok 10- 15 zł



Cechy na minus:
  • przy pierwszym zastosowaniu zauważyłam lekkie pieczenie skóry, które jednak dość szybko ustąpiło, a sam krem żadnej krzywdy mi nie zrobił;
  • produkt nie daje tak spektakularnych efektów, o jakich wspomina producent, ale też nie jest zły.



Czy kupię ponownie? - Może..
Moja ocena (1-5) - mocne 4 pkt



POLECAM / NIE POLECAM !!!


Produkt bardzo przyzwoity, zwłaszcza za taką cenę!

Polecam młodym kobietom, które szukają w kremach czegoś więcej niż tylko nawilżenia. Które wkraczają w etap odmładzania cery i szukają czegoś na pierwsze, drobne zmarszki.

Produkt może nie sprawdzić się u kobiet z cerą naznaczoną czasem i dodatkowo np. używkami (papierosy, stres, alkohol).

Krem swój już spożytkowałam i nie żałuję zakupu. Może kiedyś do niego wrócę, ale puki co szukam dalej swojego ulubieńca do pielęgnacji twarzy.



Pozdrawiam

PaPa :*




środa, 30 listopada 2016

2 LOVE - La Rive




Witam :)


Tej jesieni udało mi się wykończyć jeszcze jeden zapach, który wg mnie nadaje się na ten właśnie, a nie inny okres.

Jest to zapach:


2 LOVE - 90 ml

z
LA RIVE



Zapach ten otrzymałam w prezencie.

Opakowanie to kartonik w kolorystyce czerwieni z czarno białymi akcentami.
Prezentuje się całkiem nieźle...




W środku znajdziemy flakon, również w kolorystyce czerwieni i srebra...





Buteleczka jest bardzo solidna i trwała. Wyposażona w wygodny w użyciu, standardowy atomizer...





KRÓTKI OPIS:

NUTY ZAPACHOWE: 
  • nuta głowy: cytrusy, esencje egzotyczne
  • nuta serca: róża bułgarska, jaśmin, cynamon, bergamotka, migdał
  • nuta bazy:  sandałowiec, cedr, piżmo, paczuła

Jest to bardzo egzotyczny i rzadko spotykany zapach. Dość nietypowy.
Moim zdaniem idealny na okres: jesień - zima.

Nadaje się zarówno na dzień jak i na wieczór.
Utrzymuje się na ciele stosunkowo długo, ale zdecydowanie dłużej jest wyczuwalny na ubraniach (spokojnie do koljnego prania).
Duża pojemność, bo 90 ml wystarcza na długo. Mi wystarczyły na prawie dwa sezony jesień - zima.

Zapach zamknięty w zgrabnej butelce z wygodnym atomizerem. Sama szata graficzna nie jest najlepsza, ale też nie jest jakaś tandetna.




Czy kupię ponownie? - Nie
Moja ocena (1-5) - 4 pkt





POLECAM / NIE POLECAM !!!






Zapach w porządku, ale nie urzeka i nie porywa. Przynajmniej jeśli chodzi o mnie.
Taki zwykły na codzień.

Zdążyłam już przetestować dość sporo zapachów i niestety ten nie jest na tyle ciekawy, by przebił moich ulubieńców i by ponownie u mnie zagościł.

Fajnie, że mogłam go przetestować. 

Oczywiście perfumy sięgnęły u mnie dna, z czego się nawet cieszę, bo prawdę mówiąc już byłam trochę znudzona tymi perfumami (używałam ich w zeszłym roku w okresie jesień - zima no i tegorocznej jesieni nadszedł ich kres)



To tyle na dziś.
Pozdrawiam

PaPa :*




wtorek, 29 listopada 2016

Incadessence - zapach z Avon





Witam :)


Zima nadchodzi wielkimi krokami, a ja chciałabym nieco ocieplić klimat i wrócić wapomnieniami do wczesnej jesieni...


W dzisiejszym poście chciałabym podzielić się z Wami recenzją perfum z Avon'u.
Dlaczego wspomniałam, że wracam do jesieni? A no dlatego, że zapach ten dokładnie wpisuje się w jesienny klimat.


Incadessence 
Woda perfumowana - 50 ml

z
AVON



Produkt kupujemy w skromnym opakowaniu z kartonu, który wygląda tak:




 Sam flakon perfum również nie powala. Jest to bardzo prosta buteleczka z nakrętką. Bez żadnych informacji czy graweru. Zupełnie nic...






Na niekorzyść tego produktu przemawia również fakt, iż flakon pozbawiony jest dozownika, co niektórym może przeszkadzać. Osobiście mnie to nie zraziło i jakoś poradziłam sobie z aplikacją tego zapachu :)

Posłużyłam się aplikatorem z mgiełki zapachowej. Był to taki odkręcany plastikowy dozownik (popularnie stosowany np. w lotonach do włosów).
Sprawdził się u mnie idealnie. Wystarczyło włożyć końcówkę aplikatora do flakonu i spryskać się zapachem. 

Przyznaję było to trochę uciążliwe ale dla zapachu warto było :)





KRÓTKI OPIS:

Nuty zapachowe:  orchidea, konwalia, bergamotka, tulipan, frezja, magnolia, mimoza.





Jest to ciepły, zmysłowy zapach. Bardzo kobiecy i delikatny.

Utrzymuje się na ciele bardzo długo, a sam zapach dojrzewa z czasem.

Zapach dość ciężki, ale i delikatny zarazem - nie duszący. 

Sprawdzi się zarówno na dzień jak i na wieczorne okazje. 
Moim zdaniem idealny w porze jesiennej, ale to już jest kwestią indywidualną każdej z nas



Opisywany dziś produkt to wersja limitowana !
Kupiłam ją w katalogu AVON jakiś czas temu za piorunująco niską cenę (bodajże 12 zł).

Czy kupię ponownie? - Tak
Moja oceana (1-5) - 3 pkt ( 2 odbieram za flakon)



POLECAM !!!





Reasumując jest to produkt godny uwagi!
Stosując go zawsze dostawałam komplementy od męża, że ładnie pachnę.
Choć zapach we flakonie nie powalał go na kolana, tak na moim ciele robił swoje :)

Jeśli dobrze się orientuję zapach ten dostępny też jest w innym flakonie, ale też w droższej cenie.

Osobiście skusiłam się na tą wersję i nie żałuję. Zapach na prawdę śliczny.
Za tak niską cenę warto było wypróbować ten zapach.

Przetestowałam, zużyłam i pokochałam, a w mojej toaletce czeka już wersja oryginalna tego zapachu w standardowym kulistym flakonie z oszronionego szkła z motywem słońca.
Przynajmniej tak mi się wydaje, że to ta sama nuta zapachowa ;p
Jak przetestuje na pewno się z Wami podziele opinią :D




To tyle na dziś.
Pozdrawiam

PaPa :*