Translate

sobota, 30 stycznia 2016

SEA & SUN IN CADAQUES Salvador Dali




Witam :)

W grudniu ubiegłego roku pisałam na blogu recenzję perfum, które totalni mnie urzekły (recencja)
.
Niestety flakon mi się opróżnił, a należę do osób które rzadko kupują dwa razy ten sam zapach.
Tak więc pożegnałam się z C-THRU (choć nie mówię, że z czasem nie wrócę do tego zapachu).

Na szczęście posiadam dość pokaźny zbiór perfum, więc miałam w czym wybierać.

Tym razem postawiłam na...


SEA & SUN in CADAQUES - 30 ml
Salvador Dali, Paris



Perfumy posiadają ciekawy prostokątny flakon, ozdobiony tłoczeniem co mi osobiście przypomina choinkę.





KRÓTKI OPIS:

Zapach o nucie kwiatowo - owocowej.  
Dość specyficzny i nie dla każdej kobiety. Niby świeży, ale dość ciężki.

Sama nazwa perfum nasuwa skojarzenie, że perfumy te będą idealne na porę letnią.

U mnie jednak sprawdziły się zimą. Nie wyobrażam sobie stosować je latem w ciepłe dni.

Sam flakon w kolorystyce jasno niebieskiej z wytłoczonym wzorem, który mi przypomina choinkę, od razu skojarzył mi się z okresem świątecznym.
Tak więc wg mnie zapach dobry na chłodne dni.

Flakon solidny, wygodny w użyciu.

Jeśli chodzi o trwałość to z tym bywało różnie. Na początku wyczuwalny był przez długi okres czasu od spryskania. Z każdym kolejnym dniem jego intensywność jakby malała.



Czy kupiłabym ponownie? - Chyba Tak
Moja ocena (1-5) - 4 pkt




POLECAM / NIE POLECAM !!!


Jeśli lubisz nietuzinkowe i nietypowe zapachy to powinnaś zatrzymać się przy tym produkcie.
Osobom ceniącym raczej delikatne zapachy odradzam zakup tych perfum.

Ja flakon dostałam w prezencie od kuzynki. Szczerze mówiąc nie wiem czy sama zdecydowałabym się na ich zakup.

Cena ok 40 zł za 30 ml.

Początkowo zapach nie urzekł mnie zbyt mocno, ale im dłużej stosowałam te perfumy tym bardziej się do tego zapachu przekonywałam.
Teraz flakon jest już pusty i aż dziwnie się przyznać, ale czasem tęsknie do tej nuty zapachowej...





To tyle na dziś :)

Pozdrawiam i dziękuję za uwagę

PaPa :*





piątek, 29 stycznia 2016

Micelarny żel nawilżający z BeBeauty



Witam :) 


Chciałam dziś pokrótce podzielić się z Wami moją opinią na temat produktu dość powszechnego i znanego w świecie blog sfery. Długo zastanawiałam się czy powinnam go sobie kupić. 
Choć jego cena jest kosmicznie mała jakoś nie kusił mnie swoją szatą graficzną.
W końcu jednak się skusiłam. 
Czy żałuję?

Zapraszam do lektury....



Micelarny żel nawilżający - 150 ml
do mycia i demakijażu
z
BeBeauty
Skóra normalna, sucha i wrażliwa


Opakowanie proste, bez udziwnień, wyposażone w szczelne zamknięcie na "klik".



Od producenta:

Oczyszcza skórę twarzy i oczu z wszelkich zanieczyszczeń przywracając komfort nawilżenia i odświeżenia. Zawarte micele zapewniają niezwykle wysoką skuteczność oczyszczania - z czym nie mogę się zgodzić. nie naruszając bariery hydrlipidowej naskórka.Zawarty w żelu d-panthenol utrzymuje optymalny poziom nawilżenia, łagodzi podrażnienia oraz przynosi uczucie natychmiastowego ukojenia. Skóra po użyciu żelu jest głęboko oczyszczona, nawilżona i odzyskuje uczucie komfortu.

....




Cechy na plus:
  • konsystencja żelu nie spływa z twarzy;
  • dobrze się rozprowadza;
  • zapach - nie wzbudza ani zachwytu ani pogardy;
  • dostępność - sklepy Biedronka
  • produkt dość wydajny; wystarcza spokojnie na miesiąc regularnego stosowania - jak nie dłużej;
  • opakowanie - miękkie, wygodne w użyciu;
  • produkt stoi na wieczku więc wydobycie końcówki żelu nie sprawia większych kłopotów, a na sam koniec wystarczy rozciąć opakowanie;
  • nie podrażnia skóry i nie wysusza;
  • cena - powalająco niska, ok. 5 zł, to na prawdę niewiele;

Cechy na minus:
  • działanie - produkt nie radzi sobie z dogłębnym oczyszczaniem skóry oraz z demakijażem twarzy, o czym zapewnia producent;
  • potrafi szczypać w oczy;



Czy kupię ponownie? - Nie
Moja ocena (1-5) - 3 pkt



POLECAM / NIE POLECAM !!!


Produkt dużo osób zachwala, jednak ja do nich nie należę.
Nie żałuję zakupu, bo nie wydałam na niego jakiegoś majątku a przynajmniej mogłam na własnej skórze przekonać się o jego działaniu.
Jak dla mnie żel ma zdecydowanie za słabe działanie oczyszczające.
Nie radził sobie z demakijażem twarzy. Konieczne było kilkakrotne powtarzanie czynności mycia, a i tak po zastosowaniu toniku do twarzy widać było zanieczyszczenia na płatku kosmetycznym.

Niestety ale nie takich efektów oczekuję od produktów tego typu.
Nie polecam osobom lubiącym pełniejsze i wyraziste makijaże, które tak jak ja oczekują od tego typu produktów dogłębnego oczyszczania.

Polecić mogłabym osobom, które preferują bardzo delikatny makijaż, lub w cale się nie malują, a żelu chcą używać na co dzień po prostu zamiast mydła.

Słyszałam, że różowa wersja jest nieco lepsza więc może kiedyś się na nią skuszę, ale puki co nie wracam do tych żelów z BeBeauty (przynajmniej nie do wersji niebieskiej ;p)



Dziękuję za poświęcony czas

Pozdrawiam 

PaPa :*






piątek, 15 stycznia 2016

pure & natural z Nivea




Witam :)

Dziś trochę zmiana tematyki. Wracam ponownie z pielęgnacją.
Chciałabym podzielić się z Wami moją opinią o produktach z Nivea z serii pure & natural.

Produkt dostałam już dawno w prezencie ale jakoś nie miałam okazji wcześniej ich wypróbować.

Tak oto dziś:


pure & natural 
1. mleczko oczyszczające - 200 ml

2. nawilżający krem na dzień - 50 ml
NIVEA

95% składników pochodzenia naturalnego.


W nowej linii Pure & Natural, naukowcy NIVEA połączyli 100 lat doświadczeń w badaniach  nad właściwościami skóry, z cennymi naturalnymi składnikami.
BEZ parabenów
BEZ barwników
BEZ silikonów
BEZ olejów mineralnych 


1. Mleczko oczyszczające

Od producenta: 
Zawiera cenny bio olejek arganowy i organiczny aloes. Delikatnie oczyszcza i usuwa makijaż, przywracając naturalną równowagę skórze oraz zdrowy i promienny wygląd.

Opakowanie zawiera dozownik w postaci zwykłego otworu;





 Cechy na plus:

  • produkt bardzo delikatny; 
  • nie podrażnia skóry;
  • skóra po zastosowaniu jest ładnie nawilżona;
  • dość przyjemny zapach;
  • gęsta konsystencja nie spływa z twarzy i daje się ładnie rozprowadzić;
  • ku memu zaskoczeniu produkt zużywa się w 99 % bez konieczności przecinania opakowania, za co duży + ode mnie;
  • produkt przeznaczony do wszystkich typów skóry;


 Cechy na minus:

  • nie można stosować na oczy;
  • trochę nie do końca domywa twarz z podkładu;
  • ciężko spłukać produkt z twarzy w 100 %;


Czy kupiłabym ponownie? - Nie
Moja ocena (1-5) - 3 pkt


 NIE POLECAM !!!


2. Nawilżający krem na dzień


Produkt zapakowany dodatkowo w kartonowe pudełko.



Po odpakowaniu mamy ładny zgrabny słoiczek (typowy dla NIVEA), a sam krem zabezpieczony jest dodatkowo folią ochronną...


Konsystencja kremu dość gęsta i  trochę tłusta ...



Cechy na plus:
  • opakowanie - ładne zgrabne, szklane z plastikową zakrętką;
  • produkt bardzo wydajny. Wystarcza na prawdę niewielka ilość;
  • skóra po zastosowaniu jest zdecydowanie nawilżona;
  • produkt po nałożeniu dość szybko się wchłania;
  • zapach - dość przyjemny, ale nie urzekający;
Cechy na minus:
  • łatwo przesadzić z ilością;
  • jak dla mnie konsystencja kremu jest nieco za tłusta;


Czu kupiłabym ponownie? - Nie
Moja ocena (1-5) - 3 pkt



 NIE POLECAM !!!


Jak już na samym początku wspomniałam, oba produkty dostałam w prezencie, więc chciałam je zużyć osobiści (nie lubię oddawać podarowanych mi rzeczy komuś innemu)

Produkty ogólnie rzecz ujmując nie były złe, ale nie kupiłabym ich ponownie.

Mleczko nie radziło sobie z doczyszczeniem twarzy z podkładu. Musiałam kilkakrotnie powtarzać czynność mycia a i tak po zastosowaniu tonika skóra twarzy wykazywała oznaki zanieczyszczeń.

Jeśli chodzi o krem do twarzy okazał się dla mnie zbyt tłusty. Moja skóra najwyraźniej nie potrzebuje aż tak intensywnego nawilżenia. Stosuję go raczej jako pewna forma maseczki do twarzy.


Pozdrawiam

Do następnego


PaPa :*





poniedziałek, 11 stycznia 2016

Korektor stay all day 16 long-lasting z essence




Witam :)


Dziś będzie recenzja typu produktu, o którym na moim blogu jeszcze nic się nie pojawiło
Chyba, że się mylę, ale raczej nie ;p
Produkt długo przeze mnie poszukiwany. Nie tyle chodzi mi tutaj o markę co o sposób działania i efekt jaki daje jego stosowanie. 
Bez zbędnych słów przedstawiam:



Korektor stay all day -7ml
16 long-lasting 
z
essence

KOLOR: 10 Natural beige


Produkt posiada aplikator taki jaki występuję w 90 % błyszczyków, czyli gąbeczka na patyczku.

Od producenta:

Długotrwały korektor we fluidzie pokrywa cienie pod oczami i niedoskonałości cery. Zawiera pigmenty lekko odbijające światło dla naturalnie świetlistej skóry.


...



Cechy na plus:
  • produkt łatwo dostępny -np. Rossmann;
  • opakowanie - trwałe, proste. plastikowe zaopatrzone w aplikator w postaci gąbeczki na patyczku; nie ścierają się napisy i można jako tako śledzić postęp zużycia produktu;
  • działanie - korektor ładnie rozświetla cienie pod oczami i zakrywa lekkie niedoskonałości;
  • dobrze się rozprowadza i nie waży na skórze;
  • wydajność - opakowanie o pojemności 7 ml wystarczyło mi na kilka miesięcy regularnego stosowania;
  • produkt dostępny w dwóch odcieniach: 10 (czyli ten o którym mowa) i 20 (z bardziej różowym odcieniem);
  • korektor dobrze współgra z podkładami różnych marek;
  • utrzymuje się na twarzy na prawdę długo - może nie 16 godz ale z 8 spokojnie da radę;
  • cena - ok 11 zł;

Cechy na minus;
  • opakowanie - nie ma możliwości wydobyć 100% produktu. Pod koniec trzeba się trochę napracować pacynką, bo produkt zostaje na ściankach;
  • po nałożeniu na skórę z czasem nieco ciemnieje, ale nie jest to zbyt mocne;


Czy kupię ponownie? - Tak
Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt (pół pkt odbieram za opakowanie)


POLECAM !!!


Produkt zdecydowanie warty polecenia. 
Kto jeszcze nie miał okazji go stosować myślę, że warto wypróbować.
Osobiście długo szukałam dobrego korektora za nie wielkie pieniądze i można powiedzieć, że chyba znalazłam.
Zazwyczaj produkty tego typu wcześniej u mnie stosowane były za ciemne i nie dawały dobrego krycia.
Korektora używałam jedynie na cienie pod oczami i po raz pierwszy byłam tak zadowolona z efektów jakie uzyskałam dzięki niemu.

Obecnie testuję już inny produkt tego typu ale z pewnością wrócę do korektora z essence stay all day.




To tyle na dziś.

Pozdrawiam

PaPa :*