Translate

piątek, 25 kwietnia 2014

AQUA platinum - pomadka



Witam Was gorąco w kolejnym poście :)

Chciałabym się podzielić z Wami swoim odkryciem jakiego dokonałam jakiś czas temu. Niestety bądź stety znów będzie o pomadce...

Jak już kiedyś wspominałam ostatnimi czasy uwielbiam oglądać i kupować pomadki. Zazwyczaj wybieram te w stonowanych kolorach, tzw. nude. 
Na tą perełkę skusiłam się impulsywnie. Pomyślałam sobie, że wypadało by dla odmiany nabyć jakiś kolorek. Wybrałam dość intensywny, jak dla mnie, róż (czego zdjęcia może nie do końca odzwierciedlą :/ ).
Mimo wszystko jestem mega zadowolona z tej pomadki zarówno jeśli chodzi o kolor jak i o samą jakość produktu.

Oto przed Wami:


AQUA PLATINUM
Pomadka ultra-nawilżająca
z
EVELINE COSMETICS



Skusił mnie odcień 421 aqua platinum.

Opakowanie pomadki jest plastikowe, a wieko posiada przeźroczysty element. Jest to pomocne rozwiązanie - zwłaszcza kiedy ma się wiele pomadek. Niby nic, a jednak znacznie przyspiesza to proces poszukiwania właściwego kolorku wśród swoich innych "skarbów":)


Uchwycić istotę koloru pomadki to dopiero wyzwanie ;/ Sami zobaczcie. Oba zdjęcia przedstawiają ten sam kolor, który na każdym wygląda inaczej...wszystko zależy od światła. Zdjęcie po lewej jest bardziej wiarygodne - zbliżone do rzeczywistości choć i tak nie takie samo! 



 Cechy na plus:

  • trwałość! - osobiście jeszcze nigdy nie miałam tak trwałej pomadki za tak przystępną cenę. Produkt ten może konkurować z niejedną pomadką wiodącej marki. Utrzymuje się na ustach do kilku godzin. Choć intensywność koloru z czasem nieco blaknie to i tak efekt jest cudny!
  • szeroki wybór kolorystyczny;
  • kolor - intensywny, soczysty;
  • wysoki stopień krycia - wystarcza już jedna warstwa;
  • bardzo dobra pigmentacja;
  • nie zbiera się w kącikach czy w łączeniu ust;
  • po nałożeniu pomadka nie wysusza ust ani się nie klei;
  • ładnie nawilża usta;
  • po nałożeniu prawie nie czuć, że mamy coś na ustach;
  • cena - ok. 10 zł.
  • termin przydatności po otwarciu - 24M;
  • kolor wykończony delikatnym połyskiem, ale pomadka nie zawiera drobinek co w rezultacie daje bardzo naturalny efekt! 
  • dostępność - na pewno drogerie HEBE;

Cechy na minus:
  • opakowanie - plastikowe; wygląda na trochę mało trwałe i mało kobiece. Z czasem zdzierają się napisy;
  • zapach - dość nietypowy jak na pomadkę; przypomina mi zapach świeżego orzecha włoskiego - lekko gorzki, co nie każdej może odpowiadać. Wyczuwalny jest on nawet po nałożeniu na usta. Ja zdążyłam się już przyzwyczaić :)


Czy kupiłabym ponownie? - TAK!
Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt (odejmuje 0,5 pkt za opakowanie)



Mimo trochę mało eleganckiego i mało trwałego opakowania produkt jest na prawdę super! Jestem z niego na prawdę bardzo zadowolona. Po nałożeniu mogę cieszyć się kolorem na ustach znacznie dłużej niż przy innych pomadkach - nawet do kilku godzin! 
Stosunek jakość/cena powala!

 Kolor cudny - szczególnie sprawdza się u mnie przy szarych kreacjach dodając im nieco koloru i wdzięku. Jeżeli szukacie pomadki nie drogiej, a trwałej i dobrej jakościowo to ten produkt jest właśnie dla Was!
Z czystym sumieniem

POLECAM !!!




Na koniec standardowo próbki pomadki na dłoni:


To by było na tyle...

 Zapraszam do kolejnych odwiedzin. Już nie długo nowe posty :)

PaPa :*


wtorek, 15 kwietnia 2014

BeBeauty FACE EXPERT!V - chusteczki do demakijażu



Witam wszystkich czytelników :)

Dzisiejszy post będzie traktował o kosmetyku? Gadżecie? 

Ciężko mi zakwalifikować ten produkt do konkretnej kategorii.

Tego typu produktów jest całe mnóstwo. Są w każdej drogerii jednak czasem po prostu nie każda z nas zwraca na nie uwagę. Bywają niezauważane i przyćmiewane przez tradycyjne produkty do demakijażu. O czym mowa?



Chusteczki do demakijażu - 20 szt.
BeBeauty



Cechy na plus:
  • przede wszystkim działanie ! Chusteczki świetnie radzą sobie z demakijażem zarówno twarzy jak i oczu (osobiście uwielbiam używać tego produktu do demakijażu twarzy);
  • nie podrażniają skóry;
  • przeznaczone są także do makijażu wodoodpornego (nie wiem czy dają radę, bo nie testowałam);
  • produkt hipoalergiczny;
  • idealna wielkość chusteczki;
  • wystarczy 1 chusteczka do wykonania demakijażu; przy mocniejszym makijażu oka trzeba czasem posłużyć się dwiema;
  • wystarczają na ok 20 użyć;
  • idealnie nawilżone;
  • po otwarciu nie wysuszają się;
  • idealne do każdego typu skóry (choć wiem, że są jeszcze inne wersje tego "kosmetyku", np. do cery suchej;
  • przyjemny zapach;
  • świetny sposób demakijażu -zwłaszcza dla osób leniwych, nie lubiących się babrać z wacikami;
  • idealnie nadają się na wszelkiego rodzaju wyjazdy (służbowe, wakacyjne);
  • dobrze oczyszczają skórę nie wysuszając jej;
  • posiadają alantoinę łagodzącą podrażnienia oraz pantenol, który ma działanie nawilżające;
  • chusteczki nie zawierają alkoholu;
  • dostępne w sklepach Biedronka;
  • cena - 2,99 zł;


Cechy na minus:
  • osobiście nie mam zastrzeżeń;



Czy kupiłabym ponownie? - Oczywiście, że tak!
Moja ocena (1-5) - 5 pkt




Tego typu produkty są bardzo pomocne i wygodne w użyciu. Sama do demakijażu stosuję zazwyczaj tradycyjne mleczka, toniki, płyny micelarne. Od czasu do czasu jednak lubię zaopatrzyć się w takie chusteczki do demakijażu, jednak często będąc w sklepie zapominam, że miałam je sobie kupić...
Zazwyczaj kupuję je pod wpływem impulsu lub przypadku...

Kiedyś udało mi się zakupić jeszcze ciekawsze cudo! Nawilżane płatki do demakijażu. Był to dla mnie idealny i nie drogi zakup. Niestety nigdzie nie umiem już znaleźć tych płatków :( 

Będąc na zwykłych, głównie spożywczych, zakupach w Biedronce zauważyłam te chusteczki. Nie były one drogie, więc wylądowały spontanicznie w moim koszyku. Wiem, że są one zawsze na stanie w sklepie. Z tego co się orientuję to kiedyś wyglądały nieco inaczej. Ich obecna szata graficzna jest moim zdaniem lepsza! Bardziej kobieca!
 Lubię używać ich głównie do oczyszczania z makijażu mojej twarzy, choć czasem kiedy nie mam sił stosuje je do całego demakijażu. Radzą sobie doskonale! 

POLECAM !!!


To już wszystko na dziś...
do następnego :D

PaPa :*



wtorek, 1 kwietnia 2014

Ombre hair z LOREAL - hit czy kit?


Witam ponownie :)

Tak się złożyło, że po raz kolejny na moim blogu znajdziecie recenzję farby do włosów.  Nie będzie to jednak farba z GARNIER'a ;p. Tym razem zaszalałam i wydałam nieco więcej pieniążków, co u mnie nigdy się nie zdarzało w przypadku farby do włosów. Na tą farbę polowałam już jakiś czas, ale szkoda mi było wydać ponad 30 zł (taka jest jej cena regularna). Bądź co bądź jak dla mnie to trochę za dużo. 
Fart chciał, że pewnego razu udając się na typowe zakupy do drogerii ROSSMANN zobaczyłam tą farbę, że jest w promocji. Chwila namysłu i już była w moim koszyku :) Dałam za nią 24.99 zł (co i tak sporo jak dla mnie)
Ale po kolei. 
O czym ja tu mówię?
Oto przed wami NOWOŚĆ


WILD OMBRES
Preference 
z LOREAL 
Paris


Producent obiecuje rozjaśnienie włosów o 3 odcienie dla każdego koloru. 
Czy to prawda?

Wewnątrz opakowania znajdziemy precyzyjną szczotkę ekspert (tak zapewnia producent).
Czy aby na pewno jest taka precyzyjna?

Opakowanie zawiera także  Szampon Upiększający Kolor.
Czy spełnia on swoją rolę?



Za pomocą tego produktu możemy uzyskać efekt stopniowanego koloru.
Czy faktycznie?


Na opakowaniu widzimy piękną panią przed i po użyciu farby. Efekt? Jak dla mnie bomba.
Czy taki efekt osiągniemy w realu?
Przepraszam za jakość zdjęcia ;/

W opakowaniu znajduje się:



1. Puder rozjaśniający - 1 szt.
2. Krem utleniający + aplikator - 1 szt
3. Krem rozjaśniający - 1 szt.
4. Szampon upiększający kolor - 1 szt.
5. Instrukcja użycia - 1 szt.
6. Wysokiej jakości rękawiczki - 1 szt.
7. Szczotka ekspert - 1 szt.

 ...

Jeśli jesteś zainteresowany moją opinią zapraszam do dalszej lektury :)


Cechy na plus:
  • łatwy sposób koloryzacji w domowych warunkach;
  • wygodny w użyciu aplikator, który umożliwia szybkie i precyzyjne nałożenie farby;
  • jasna, przejrzysta instrukcja użycia wykonana z dobrej jakości papieru (co wg mnie nie było konieczne - widać za co płacimy ;p);
  • słabo wyczuwalny zapach amoniaku tak typowy dla farb do włosów;
  • załączona do opakowania szczotka ekspert, która jest wygodna i prosta w użyciu - wystarczy przeczesać włosy;
  • w instrukcji użycia znajdziemy wskazówki eksperta CHRISTOPHE'A ROBINA jak powinnyśmy nakładać farbę, by uzyskać idealny efekt dla swojej długości włosów (jeśli komuś coś mówi to nazwisko to super :p );
  • zawarty w opakowaniu szampon upiększający kolor faktycznie wydobywa jego głębię, a dodatkowo ładnie pachnie;
  • dostępność - ROSSMANN, HEBE;


Cechy na minus:
  • cena - jak dla mnie cena 30 zł z hakiem to zdecydowanie za dużo za zwykłą farbę do włosów. I tak większość tej kwoty płacimy za markę niż za faktyczne działanie produktu (znam farby tanie no name, które dają efekt dużo lepszy niż farby znanych producentów);
  • działanie/efekt - nie jestem do końca zadowolona z efektu jaki uzyskałam na swoich włosach. Nie wydaje mi się by farba rozjaśniła moje włosy aż o 3 odcienie. Jeżeli jednak tak jest to producent w jednej kwestii kłamie! : rozjaśnienie włosów o 3 odcienie nie da efektu jaki widzimy u modelki na opakowaniu;
  • krycie - użycie szczotki ekspert nie daje równego krycia co w rezultacie prowadzi do nie równomiernego efektu jaki osiągniemy po koloryzacji. Mamy jakby balejaż na swojej głowie;


Czy kupiłabym ponownie? - Nie
Moja ocena (1-5) - 1,5 pkt. (za szczotkę i rękawiczki, które jeszcze mogę wykorzystać przy kolejnych koloryzacjach).


NIE POLECAM !!!
Jak dla mnie to KIT a nie hit.

EFEKT???

Nawet nie ma co się chwalić, bo można powiedzieć, że go nie ma:((( Jestem nie pocieszona. Mój zazwyczaj spostrzegawczy mąż nie zauważył u mnie różnicy przed i po. Włosy farbowałam nic mu nie mówiąc, a kiedy wrócił z pracy niczego nie zauważył ;/ 


Reasumując:

Precyzyjne i łatwe rozjaśnienie? Łatwe może i tak ale precyzyjne? Wątpię.

Jak już w poprzednim poście o farbie do włosów z GARNIER'a wspominałam mam w planach rozjaśnienie swojego koloru włosów. Marzy mi się zdrowy rudy odcień. Farbe OMBRE hair kupiłam w celu zejścia z koloru. 
Początkowo produkt kupiłam z myślą o OMBRE, jednak gdy farba była już w moich rękach zmieniłam zdanie.
Muszę się Wam przyznać, że nie zastosowałam się do wskazówek eksperta. 
Zamiast pokryć farbą tylko końce włosów stwierdziłam, że nałożę ją na całą długość (skoro jej celem jest rozjaśnianie o 3 odcienie to powinna dać radę). Niestety nie wiem czy to był mój błąd, czy po prostu 3 odcienie to tak na prawdę nic. Może powinnam była kupić dwa opakowania? W każdym razie po nałożeniu farby odczekałam zalecany czas i kompletna klapa !!!! 
Zostawiłam farbę nieco dłużej na włosach, by dać jej jeszcze szansę i ...kolejny zawód !!!

Szczotka ekspert faktycznie ułatwia nakładanie farby, ale UWAGA ! jej użycie nie zagwarantuje nam precyzyjnego nakładania. 

Osobiście zauważyłam małą różnicę w odcieniu u siebie, jednak  ma się to nijak do zapewnień producenta. Na swoich włosach uzyskałam efekt coś w rodzaju balejażu (są miejsca bardziej rozjaśnione, a inne znów mniej). Całe szczęście, że nie wygląda to źle. Suma sumarum efekt jest dość naturalny. Mimo wszystko za takie pieniądze nie na taki efekt liczyłam :-(

Produkt nie polecam osobom, które chcą widocznych efektów. 
Farba sprawdzić się może u nieco bardziej bojaźliwych osób. Krzywdy z nią sobie na pewno nie zrobicie, bo efekt jest delikatny.

Czy ktoś już miał przyjemność mieć tą farbę?
Jakie jest Wasze zdanie?
Może popełniłam jakiś błąd?

...

Pozdrawiam 
PaPa i  :* 102