Translate

czwartek, 21 grudnia 2017

WINTER CARE - Krem ochronny zimowy FLOS LEK



Witam :)

Z racji bieżącej pory roku chciałabym przedstawić Wam produkt, który zawsze warto mieć w swojej kosmetyczce w okresie wszechobecnie panującego chłodu...



WINTER CARE

Krem ochronny zimowy - 50 ml

z

FLOS LEK



Produkt kupujemy zapakowany w kartonowe pudełko, które od razu nasuwa skojarzenia - ZIMA !





W środku znajdujemy plastikowe pudełko w kolorystyce bieli i niebieskiego.
Całość prezentuje się schludnie i nienagannie.
Krem dodatkowo zabezpieczony jest folią co jak dla mnie wielki plus





Od producenta:

Krem ochronny zimowy z witaminą E, pantenolem, olejkiem ze słodkich migdałów.
 
Zastosowanie: polecany zimą, jako ochrona skóry twarzy, szyi i rąk przed zimnem, wiatrem i mrozem - nawet do - 20 stopni C. Może być stosowany na dzień i na noc.
Działanie : krem zabezpiecza skórę przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi. Zawarte w kremie witamina E, olej ze słodkich migdałów i pantenol poprawiają natłuszczenie i nawilżenie skóry.
Efekt: doskonała ochrona i pielęgnacja zimą.

Substancje bioaktywne zawarte w preparacie:

  • witamina E - chroni przed szkodliwym działaniem wolnych rodników, a tym samym opóźnia proces starzenia. Nawilża i uelastycznia naskórek.
  • pantenol (prowitamina B5) - regeneruje naskórek. Działa nawilżająco i zmiękczająco na skórę.
  • olej ze słodkich migdałów - uzupełnia niedobór lipidów w naskórku, łagodzi podrażnienia.
  • filtr UV - chroni skórę przed szkodliwym wpływem promieni słonecznych, opóźnia proces starzenia się skóry.


...


Na początek przyznaję, że produkt zużyłam do samego dna, więc opinia zawarta w tym poście jest potwierdzona wielodniowym stosowaniem produktu.

Krem zakupiłam w ubiegłym roku i posłużył mi przez cały sezon zimowy.

Stosowałam go regularnie i według zaleceń producenta, czyli przed każdym wyjściem na mróz.
Głównie używany był przeze mnie na twarz, sporadycznie smarowałam nim dłonie ( w obu przypadkach sprawdzał się świetnie)

Przyznaję, że kosmetyk spełniał swoje zadanie. Skóra pozostawała nawilżona mimo wystawiania jej na zimno i wiatr.

Konsystencja produktu dość gęsta jednak szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej powłoki.

Krem świetnie sprawdza się zarówno sam, jak i używany pod podklad.

Zapach delikatny.

Nie pozostaje mi więc nic innego jak powiedzieć jedno:




POLECAM !!!








Muszę koniecznie sprawić sobie nowe opakowanie :)





To wszystko na dziś
Pozdrawiam
PaPa :*




poniedziałek, 18 grudnia 2017

Dazzling Moments by AVON




Witam :)


Było już o zapachu jaki używałam tej jesieni, wiec teraz pora na zapach, który moim zdaniem idealnie wpasowuje się w klimat zimowy.

U mnie nie skończyło się tylko na wodzie perfumowanej, ponieważ skusiłam się na cały zestaw w skład którego wchodzi:



Dazzling Moments

Peeling do ciała - 150 ml
Balsam do ciała - 150  ml
Woda toaletowa - 50 ml

z

AVON





...


Na początek niech będzie 

Peeling do ciała :



Produkt ten u mnie jako pierwszy sięgnął dna. Cóż więc mogę o nim powiedzieć?

Bardzo przyjemny zapach, adekwatny do zapachu wody perfumowanej.
Opakowanie o pojemności 150 ml szczelne i ładne graficznie. Nie wystarczyło jednak na zbyt długo przy regularnym stosowaniu produktu na całe ciało.

Peeling dość ziarnisty ale same ziarenka są niewielkich rozmiarów. Powiedziałabym, że jest to konkretny peeling...czuć było jego drobinki, co akurat u mnie zasługuje na plus, ale wiem, że nie każda jest miłośniczką takich
wyrazistych odczuć ;)


POLECAM / NIE POLECAM !!!

...




Jako ostatni zużyłam balsam do ciała




Produkt zamknięty w plastikowy słoiczek o pojemności 150 ml.
Opakowanie proste ale i wygodne w użyciu - można wykorzystać 100 % produktu bez konieczności rozcinania opakowania.

Perfumowany - nie nadaje się do użytku bezpośrednio na ogoloną czy podrażnioną zabiegami skórę.

Zapach stanowił idealne połączenie z pozostałymi produktami z tej serii.

Konsystencja kremu - dość zbita i gęsta, ale pomimo tego balsam ładnie rozprowadzał się na skórze i szybko się wchłaniał.

Jego działanie oceniam na dobre - odbieram punkt za fakt, o którym mowa nieco wyżej (produkt szczypał przy nakładaniu bezpośrednio po depilacji).

Z tego też powodu bardzo długo nie mogłam go zużyć, ponieważ balsamów używam zazwyczaj bezpośrednio po kąpieli, gdzie też np. golę sobie nogi co od razu przekreślało zastosowanie tegoż balsamu.

Produkt idealnie sprawdził się u mnie jako dodatkowa pielęgnacja mojej suchej skóry nóg. Nakładałam go np. pod rajstopy, żeby skóra nóg wyglądała lepiej. Efekt był bardzo zadowalający - przy zdejmowaniu rajstop skóra nóg była gładka, sprężysta i ładnie nawilżona.

Ogólnie jednak 


NIE POLECAM !!!

...



Ostatni w kolejce jest sam zapach, czyli Woda toaletowa Dazzling Moments...





Bardzo przyjemny zapach. Pierwszy raz użyłam go na święta w ubiegłym roku i od tamtej pory za każdym razem, kiedy go użyłam przypominał mi się ten specyficzny, świąteczny klimat.

Sam flakonik bardzo skromny i prosty.


Kategoria zapachowa: Kwiatowo - owocowa

Nuty zapachowa: soczysta gruszka, magnolia, biały bursztyn.



Zapach dość trwały. U mnie sprawdził się idealnie w okresie świąteczno -zimowym.

Nawet sama szata graficzna tych produktów kojarzy mi się z okresem zimowym :)

Idealny na dzień jak i na wieczorne wyjścia. 







Z tej całej trójki, o której dziś mowa, najbardziej przypadł mi do gustu sam zapach, dlatego z czystym sumieniem


POLECAM !!!





Na dziś to już wszystko
Dziękuję za uwagę 
Pozdrawiam
PaPa :*



wtorek, 5 grudnia 2017

AQUA Sensation z Nivea - krem do twarzy





Witam :)


Kolejny produkt sięgnął u mnie tzw. denka :)

Tym razem padło na krem do twarzy z NIVEA

Bez zbędnych słów przechodzę od razu do rzeczy:


AQUA SENSATION
Intensywnie nawilżający krem-żel na dzień - 50 ml

z

NIVEA





Produkt kupujemy w kartonowym opakowaniu o niebieskiej szacie graficznej, co nasuwa skojarzenia, na działanie nawilżające (przynajmniej u mnie tak było).





Samo opakowanie kremu bardzo typowe dla tego typu produktów z NIVEA.

Szklany pojemniczek...prosty ale jakże uroczy






Ku mojemu zaskoczeniu krem dodatkowo zabezpieczony był folią, co jak dla mnie duży plus...




Sama konsystencja produktu bardzo przyjemna i nie tłusta.

Rzeczywiście produkt przypomina krem- żel o lekko niebieskawym zabarwieniu...




Od producenta:

NIVEA AQUA SENSATION nawilżający krem - żel na dzień przeciw oznakom zmęczenia wzbogacony w ekstrakt z ogórka i Hydra IQ:
  • zapewnia głębokie nawilżenie
  • dodaje energii zmęczonej skórze
  • dzięki filtrom UV pomaga chronić skórę przed negatywnym wpływem promieni słonecznych
  • szybko wchłaniająca się, żelowa formuła z ekstraktem z ogórka odświeża skórę

Skóra jest intenstwnie nawilżona, świeża i ożywiona, wygląda promiennie i pięknie
Hydra IQ jest unikalnym składnikiem stymulującym tworzenie sieci akwaporyn (białek ułatwiających transport wody między komórkami i regulujących nawilżenie skóry). Nowe sieci akwaporyn zapewniają optymalną dystrybucję wody, nawet w głębokich warstwach skóry.

...


Rzeczywiście krem bardzo ładnie nawilża skórę twarzy bez uczucia przetłuszczenia.
Konsystencja bardzo przyjemna i łatwa w aplikacji - bardzo szybko się wchłania.

Ponad to krem ma bardzo świeży i ożywczy zapach.
Produkt idealny na okres letni, ale i nie tylko.
Opakowanie o pojemności 50 ml wystarcza spokojnie na 2 miesiące regularnego stosowania. Wystarcza już niewielka ilość aby uzyskać zadowalające nawilżenie skóry twarzy


POLECAM !!!


Uważam, że produkt ten jest wart polecenia, zwłaszcza dla osób młodych, których skóra nie wymaga jeszcze głębszej (przeciwzmarszczkowej ) pielęgnacji.
Ja używałam go w okresie letnim i świetnie się u mnie sprawdził
Dużym plusem dla mnie jest jego konsystencja - żelowa nie tłusta.

Aplikacja tego produktu to czysta przyjemność.
Choć z reguły nie przepadam za kosmetykami NIVEA do twarzy, tak w tym przypadku jestem bardzo pozytywnie zaskoczona.
Myślę, że jeszcze kiedyś zakupię kolejne opakowanie tego produktu...


Pozdrawiam
PaPa :)




poniedziałek, 4 grudnia 2017

Rexonba Invisible BLACK & WHITE




Witam :)


Dziś kosmetyk bez którego nie wyobrażam sobie funkcjonowania..

Chodzi o antyperspirant, a dokładnie w tym przypadku mowa o 


Antyperspirant w sztyfcie 

Rexona 
invisible 
BLACK & WHITE - 40 ml




 Produkt posiada ciekawe i bardzo wygodne opakowanie w kolorystyce bieli i czerni.
Sztyft wysuwany poprzez przekręcenie nakrętki w podstawie.






Antyperspirant dobrze działa. Chroni przed potem, nie podrażnia skóry.

Produkt bardzo wydajny. 
W moim przypadku wystarczyła jedna aplikacja a problem potu znikał na co najmniej 48 h - czyli w tym przypadku zapewnienie producenta się u mnie sprawdziło :)


Dodatkowym plusem jest zapach - przyjemny, delikatny, świeży.



Minus jaki zauważyłam to fakt, że antyperspirant brudził czasami ubrania (głównie czarne). 
Nie zauważyłam jednak żółtych plam na białych ubraniach za co mega plus.

Ogólnie ujmując uważam, że antyperspirant ten jest godny polecenia, dlatego też...




POLECAM !!!


To tyle na dziś. Bez zbędnego gadania 😀


Pozdrawiam
PaPa :*



poniedziałek, 20 listopada 2017

Decade Donna - woda perfumowana




" Make your date with the world of parfum fasion"



Witam :)


Perfumy to chyba jedna z ulubionych dziedzin kosmetycznych ...UWIELBIAM !


Mam na prawdę spory zasób zapachów, z czego, nie ukrywam, bardzo się cieszę :)

Jak już kiedyś na swoim blogu wspominałam lubię klasyfikować zapachy wg pór roku.
Nie każdy zapach jest dla mnie odpowiedni latem czy zimą. Konkretna nuta zapachowa może mnie urzekać w jednej porze roku, w innej zaś wręcz odwrotnie...

Idąc tym tropem, chciałabym podzielić się z Wami opinią zapachu, który idealnie spdrawdza się u mnie w okresie jesiennym...




Woda perfumowana

Decade Donna - 100 ml






Produkt kupujemy zapakowany w kartonowe pudełko, które dodatkowo zabezpieczone jest folią....




W środku znajdziemy śliczny flakon, który przypomina mi jabłko z okresu późnej jesieni (być może taki właśnie był zamysł producentów ? )





Sam aplikator działa płynnie, bez zarzutu.

Flakon zamykany dużym, przeźroczystym wieczkiem z plastiku....



KRÓTKI OPIS


Bardzo ciekawa nuta zapachowa !

Jest to ciepły, nie duszący zapach, który sprawdza się zarówno na dzień jak i na wieczorne wyjścia.
Nietuzinkowy, zmysłowy, ciepły ale nie przesadzony.
Fajnie bo dojrzewa on w miarę noszenia.
Jest to dla mnie zapach, który idealnia wtapia się w klimat naszej Polskiej Złotej Jesieni :)

Pojemność 100 ml dostępna za 19.99 zł.


Opakowanie bardzo ciekawe i wygodne w użyciu, choć jakość wykonania nie jest idealna...ale nie oszukujmy się. Za kwotę 22 zł i tak jest nieźle.




POLECAM !!!





Jeśli tak jak ja kochasz perfumy  i nie boisz się zaryzykować to zachęcam do tego zapachu.
Być może i Tobie przypadnie on do gustu...





To wszystko na dziś
Pozdrawiam
PaPa :*



wtorek, 14 listopada 2017

SYNERGEN Puder w kompakcie




Witam :)


Już dawno na moim blogu nie było postu o produkcie z dziedziny kolorówki.

Tak się składa, że zazwyczaj kończą się szybko kosmetyki do pielęgnacji natomiast te do makijażu lubią wykańczać się wiekami ;p

Tak się jednak składa, że udało mi się sięgnąć dna w przypadku produktu, o którym pokrótce będzie poniżej...


SYNERGEN Puder w kompakcie 

KOLOR: 03

Produkt posiada klasyczne opakowanie, do którego dołączony jest aplikator w postaci gąbeczki oraz plastikowa osłonka.






Odcień jaki posiadałam 03 idealnie stapiał się z podkładem (głównie dream satin liquid z Maybelline odcień 30 SAND)





Kształt dołączonej gąbeczki w znacznym stopniu ułatwia aplikację produktu na twarz, choć osobiście stosowałam głównie do nakładania pędzel.







Od producenta:

Synergen puder w kompakcie został stworzony specjalnie z myślą o skórze trądzikowej. Idealnie sprawdza się w drodze, pokrywa dokładnie niedoskonałości nie zamykając porów. Specjalne składniki zapobiegają tworzeniu się wyprysków i nieczystości.


...


Produkt antybakteryjny !

Na wstępie zaznaczam, że nie posiadam cery trądzikowej jednak czasami pojawiają sie u mnie drobne niedoskonałości...

Nie to jednak skusiło mnie do zakupu tego produktu.

Kupiłam go głównie z myślą o stosowaniu na podkład w celu zmatowienia i utrwalenia makijażu.
Muszę przyznać, że sprawdził się on w tej roli znakomicie.

Dodatkowo tego typu produkty charakteryzują się sporą wydajnością, więc jak sie pewnie domyślacie puder ten posłyżył mi z dobrych kilka miesiecy.


Jedynym minusem jaki zauważyłam to OPAKOWANIE!
Bardzo nietrwałe i niestety nie przetrwało w dobrym stanie - mówiąc krótko wieczko odpadło od podstawy co trochę było uciążliwe jeśli chciałabym zabrać ze sobą ten produkt, np. do torebki.


POLECAM !!!





Z pewnością jest to produkt godny polecenia!

Jego niska cena i dobre działanie aż się proszą aby zagościł on w niejednej damskiej kosmetyczce.

Warto go przetestować na swojej skórze - niekoniecznie trądzikowej.

Myślę, że jeszcze nie jedną z Was zaskoczy działanie tego pudru.




Pozdrawiam 
PaPa :*




sobota, 14 października 2017

Żele do higieny intymnej My Intima z AA



Witam :)


Kosmetyk do higieny intymnej to u mnie "must have"
Nie mam swojego ulubieńca, dlatego ciągle jestem w fazie testowej.

Intensywnie poszukuję produktu, który zachwyciłby mnie na tyle mocno, że nie będę szukać innych...

Na razie ciężko mi znaleźć, choć czasem, nie przeczę, zdarzają się ciekawe kosmetyki...


Dziś chciałabym podzielić się z Wami moją opinią o produktach do pielęgnacji okolic intymnych z serii My Intima z AA :


Żel do higieny intymnej
My Intima

ULTRA SENSITIVE - 400 ml
HYDRO COMFORT - 400 ml

z

AA


Oba produkty posiadają atomizer w postaci pomki, co u mnie bardzo się sprawdza.

Produkty rekomendowane przez Ginekologów
Przebadane klinicznie
HIPOALERGICZNE
Bez parabenów i barwników
pH fizjologiczne 



Żel do higieny intymnej łagodzenie i ochrona:




Od producenta:

Żel do higieny intymnej z systemem MED COMFORT to łagodna i bezpieczna pielęgnacja stref intymnych, która zapewnia długotrwałe uczucie świeżości. Formuła żelu opiera się na delikatnych składnikach myjących, kojących oraz działających przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybiczo. Zawarte w żelu, wyciąg z rumianku i alantoina łagodzą podrażnienia, niwelując dyskomfort. Kwas mlekowy zapewnia odpowiednie pH okolic intymnych i wspiera odbudowę naturalnej mikroflory. Żel wspomaga ochronę przes infekcjami.




Żel do higieny intymnej ochrona i odświeżenie:





Od producenta:

Żel do higieny intymnej z systemem MED COMFORT stanowi bezpieczną pielęgnację miejsc intymnych, zapewniając długotrwałą świeżość i nawilżenie. Recepturę żelu oparto na delikatnych składnikach myjących, przeciwbakteryjnych i przeciwgrzybiczych. Ekstrakt z ogórka i betaina  działają nawilżająco, wspomagając ochronę błon śluzowych przed przesuszeniem. Kwas mlekowy zapewnia odpowiednie pH okolic intymnych i wspiera odbudowę naturalnej mikroflory. Żel wspomaga ochronę przed infekcjami.



Działanie odu tych produktów oceniam bardzo podobnie, dlatego wypowiem się o nich jednocześnie...


Żele są niczego sobie.
Ich działanie w stosunku do ceny (ok. 10 zł) jest bardzo dobre.
Nie zauważyłam znaczących różnic w stosowaniu między tymi produktami. 


Zapach obu świeży i delikatny ...
choć w przypadku różowej opcji bardzij chemiczny.
Niebieska opcja charakteryzuje się znacznie świeższym wariantem zapachowym.

Oba posiadają tą samą, żelową konsystencję, która dobrze się pieni i nie podrażnia okolic intymnych.

Stosując oba produkty nie zauważyłam żadnych problemów okolic intymnych, ale też nie powaliły mnie one jakoś szczególnie na kolana.

Uważam, że ich zakup nie powienien Was rozczarować.
Nie wiem jak poradziły by się np. w przypadku większych problemów, np. świąd czy pieczenie okolic intymnych, ponieważ takowych nie miałam dlatego trudno mi je jednoznacznie polecić.
W związku z powyższym




POLECAM / NIE POLECAM !!!





Uważam, że produkty te spokojnie sprawdzą się u każdej kobiety/ dziewczyny, która nie boryka się z większymi problemami okolic intymnych.

Stanowią one świetną alternatywę dla mydeł. Są delikatne i spełniają swoją funkcję jaką jest pielęgnacja miejsc intymnych.
Jaką opcję wybrać?

Myślę, że nie ma to większego znaczenia, ale jeżeli jesteś osobą która charakterycuje się większą wrażliwością miejsc intymnych i czasami odczuwasz tam swędzenie czy pieczenie wybierz opcję ULTRA SENSITIVE (różowa).

Dla samego odświeżenia jako takiego bez konieczności leczenia drobnych problemów intymnych  sięgnij po HYDRO _ COMFORT (niebieska opcja).

Tak podpowiada zwykła rozsądna logika, ale wybór zawsze zostaje w Waszych rękach ;)



Pozdrawiam
PaPa :*



poniedziałek, 11 września 2017

Nawilżający żel do golenia "Idealna gładkość" z AVON




Witam :)


Jeśli śledzicie mojego bloga na bieżąco to wiecie, że moimi ulubieńcami do golenia są pianki z Isana. Więcej o nich znajdziecie tutaj
Nie wiem dlaczego ale ostatnio postanowiłam wypróbować czegoś nowego.
Padło na produkt z AVON.



skin
so
soft

Nawilżający żel do golenia - 150 ml
"Idealna gładkość"

z

AVON




Opakowanie posiada zwykły otwór, dość sporych rozmiarów jak na taka tubkę (ok. 8mm)




Poza tym opakowanie miękkie i wygodne w użyciu chociaż ze względu na spory otwór trzeba uważać przy dawkowaniu produktu - łatwo przesadzić z ilością.




Od producenta:

Luksusowy niebieski żel z łatwością rozprowadza się na skórze i pozostaje na niej do momentu golenia. Umożliwia niezwykle precyzyjne golenie, dzięki czemu zapewnia skórze jedwabistą gładkość. Wzbogacony olejkiem z nasion pianki łąkowej (Limnathes Alba), kompleksem nawilżającym i masłem shea.


Odpowiedni do stosowania na skórę nóg, pod pachami i okolice bikini. 
...



Produkt ten wybrałam z czystej ciekawości.
Moje pianki sięgały denka.
Pewnego razu przeglądając katalog AVON natrafiłam na ten żel. Obiecanki producenta brzmiały kusząco, a dodatkowym plusem był fakt, iż żel ten akurat był w promocji (kupiłam go za ok. 6 zł?)


Byłam bardzo ciekawa jego działania...
Niestety...
Produkt u mnie nie do końca się sprawdził.
Żel dość ładnie się rozprowadzał po skórze jednak szybko znikał i nie do końca było wiadomo które miejsca zostały już ogolone, a które nie.

Prawdą jest, że po zastosowaniu produktu skóra była gładka i ładnie nawilżona, jednak dla mnie to trochę za mało.
Nie mam też zastrzeżeń jeżeli chodzi o zapach. Żel bardzo ładnie pachnie - świeżo i delikatnie.

Minusem był również fakt, iż produkt ten bardzo szybko się wykańcza.
Pojemność 150 ml wystarczyła mi na zaledwie kilka aplikacji :(

Biorąc pod uwagę wszystkie jego zalety i wady, niestety ale



NIE POLECAM !!!



Swoje opakowanie już zużyłam i z pewnością nie kupię tego produktu ponownie!

Takim oto sposobem prym nadal u mnie wiodą pianki z ISANA :)



Pozdrawiam
PaPa ;*




poniedziałek, 4 września 2017

Odmładzający kawior - AVON




Witam :)


Dziś krótka recenzja dwóch kosmetyków do pielęgnacji twarzy...

Skusiłam się na produktu z AVON
Oba produkty zawierają ekstrakt z czarnego kawioru i chyba ta informacja przyciągnęła moją uwagę.

Produkty są z serii planet spa 



Rewitalizujący krem do twarzy - 75 ml
Rewitalizująco - wygładzający żel do pielęgnacji okolic oczu - 15 ml






Oba produkty dostajemy zapakowane w czarne kartoniki.





Niby nic wielkiego, ale pierwsze wrażenie przy rozpakowywaniu prosuktów było bardzo pozytywne.


Na początek chciałabym skupić się na samym kremie


...

Rewitalizyjący krem do twarzy z ekstraktem z czarnego kawioru...





Opakowanie plastikowe, dość trwałe i proste.
Po odkręceniu wieczka krem posiadał dodatkowe zabezpieczenie, za co ogromy plus.
Osobiście nie lubię kremów które tego zabezpieczenia nie posiadają, bo wtedy odciskać się lubią na wieczku.




Przy całej tej otoczce eksluzywności produktów tej serii to opakowanie tego kremu troszkę odstaje od luksusu co lekko mnie zawiodło.


Sama konsystencja kremu bardzo mi odpowiadała. Była nietłusta i dobrze się rozprowadzała nie pozostawiając na twarzy tłustej warstwy.

Krem bardzo szybko się wchłania !

Dodatkową cechą przemawiającą na plus jest oryginalny wygląd kremu, który dosłownie opalizował w pudełku.
Niestety nie udało mi się tego uchwycić więc pozwolę posłużyć się zdjęciem z internetu...


Źródło

Co mi nie do końca przypadło do gustu to zapach - jak dla mnie zbyt intensywny i bardzo specyficzny.
Nie kojarzył mi się świeżo ani przyjemnie.

Mimo tego mankamentu krem bardzo dobrze mi się stosowało.
Pojemność 75 ml wystarczyła mi na długi okres regularnego stosowania, bo aż pół roku.

Krem bardzo wydajny.
Przeznaczony na noc
Cena regularna 30 zł, ale bardo często jest w promocji i można go kupić o wiele taniej (np. 17 zł)

Cera po stosowaniu tego produktu była gładka, napięta i rozświetlona.

Nie zatyka porów


POLECAM !!!



...



Drugim produktem z tej serii jest...


Rewitalizująco - wygładzający żel do pielęgnacji okolic oczu z ekstraktem z kawioru






Opakowanie klasyczne, typowe jak w większości kremów pod oczy.
Wyposażone w aplikator w postaci ściętego dziubka, który często spotkać można przy opakowaiach z błyszczyków






Konsystencja żelowa -bardzo się u mnie sprawdziła. Lekko opalizująca- podobnie jak w przypadku kremu do twarzy.

Jak widać po zdjęciach jesem już bliska denka :)

Produkt bardzo fajny. Skóra w okolicach oczu wygląda na gładszą i wypoczętą.
Spojrzenie nabiera blasku.

Zapach w przypadku tego produktu różni się od kremu do twarzy - jest bardziej delikatny przez co prawie nie wyczuwalny i inny, moim zdaniem świeższy.

Cena katalogowa tego produktu to 25 zł. ale tak jak w przypadku kremu do twarzy, i ten produkt często jest przecenionu - nawet do ok. 10 zł


POLECAM !!!


Z tej serii dostępna jest jeszcze rewitalizująca maska do włosów, której nie miałam okazji przetestować, ale może w niedalekiej przyszłości to się zmieni.
Jeśli tak się stanie na pewno się z Wami podzielę opinią.


Reasumując, jestem zadowolona z obu tych produktów.
Myślę, że jeszcze kiedyś do nich powrócę.

Uważam, że warto po nie sięgnąć i przetestować na własnej skórze, tym bardziej że produkty te przeznaczone są do pięlęgnacji skóry w każdym wieku.


 Na razie jednak testuję inną markę do pielęgnacji twarzy.


Pozdrawiam 
PaPa ;*



piątek, 1 września 2017

Woda perfumowana INNER CODE z ELODE




Witam :)

Lato dobiega końca, a ja chciałabym podzielić się z Wami opinią produktu, który kojarzy mi się z okresem właśnie lata.

W tym roku postawiłam na zapach 



INNER CODE - 100 ml
z
ELODE





Produkt kupujemy w kartonowym pudełku, który dodatkowo zabezpieczony jest folią.

Szata graficzna dość ciekawa i kojarzy mi się z wakacjami, z okresem typowo letnim...





Sam flakon z kolei jest bardzo skromny ale na swój sposób czarujący...





Niby zwykła kulka ale bardzo wygodnie się ją używało .... idealnie mieściła się w mojej dłoni.
Sam aplikator również działał bez zarzutu do samego końca...




Jak widać ja zapach już zdążyłam wykończyć dlatego myślę, że moja opinia będzie bardzo wiarygodna i poparta praktycznym użytkowaniem produktu.

W pełnej krasie produkt prezentuje się następująco:


Źródło



Od producenta:
To nowoczesny i stylowy zapach. Kombinacja piękna, elegancji i delikatności młodych i wyrafinowanych kobiet.

Nuty zapachowe:
Nuta głowy: pomarańcza, frezja, liczi
Nuta serca: nuty morskie, magnolia, irys, jaśmin, imbir, pieprz
Nuta bazy: bursztyn, piżmo



Moja ocena będzie dość krótka !

Co tu dużo mówić. Zapach bardzo mi się podoba. Jest delikatny, świeży i co najważniejsze lekki - nie duszący.

Idealnie sprawdza się w okresie letnim podczas upałów, ale i nie tylko.
Zapach bardzo trwały w stosunku do jego niewielkiej ceny (ja kupiłam go za ok 12 zł).
Flakon o pojemności 100 ml wystarcza na spory okres użytkowania. U mnie to całe 2 miesiące regularnego aplikowania - codziennie, dość sporą liczbę psiknięć :)

Gdyby nie fakt, iż posiadam w swojej kosmetyczce bardo wiele nowych zapachów do przetestowania, pewnie kupiłabym kolejne opakowanie.
Nie twierdzę, że tak się nie stanie kiedy moje zasoby nieco się uszczuplą :)

Z czystym sumieniem 



POLECAM !!!





Uważam, że warto zwrócić na ten produkt swoją uwagę, zwłaszcza jeśli któraż z Was lubi delikatne, ale ciekawe i oryginalne nuty zapachowe.




To już wszystko na dziś.
Dziękuję Wam za poświęcony czas
Pozdrawiam 
PaPa ;*






środa, 30 sierpnia 2017

Jedwabna kuracja do włosów z MARION




Witam :)



Przychodzę do Was z kolejnym produktem, który u mnie sięgnął niestety dna.

Miałam już swego czasu odżywkę z tej serii  do włosów łamliwych i z rozdwojonymi końcówkami, o której więcej znajdziecie tutaj.

Byłam z niej bardzo zadowolona, więc postanowiłam postawić na kolejny produkt tego typu...


Czy będę skłonna kupić kolejne opakowanie?
Czy produkt u mnie się sprawdził?

Zapraszam do krótkiej lektury :)



Jest to



Natura Silk
Jedwabna kuracja 
Błyslawiczna odżywka do włosów farbowanych - 150 ml
z

MARION





Zwykłe plastikowe opakowanie, zaopatrzone w dozownik w postaci atomizera...




Od producenta:

Specjalnie opracowana formuła dla włosów farbowanych, wymagających dodatkowej ochrony i regeneracji. Zawiera JEDWAB i PROWITAMINĘ B5, które:
  • zapewniają włosom skuteczną ochronę przed działaniem szkodliwych czynników zewnętrznych,
  • wygładzają i nawilżają włosy bez ich obciążania,
  • ułatwiają rozczesywanie i ich układanie,
  • zapobiegają elektryzowaniu, intensywnie regenerują i nadają włosom jedwabistą miękkość.
Odżywka wzbogacona została o HELIOGENOL, aktywny składniki zapobiegający utracie koloru włosów farbowanych, wyraźnie przedłużający jego trwałość. Dodatkowo filtr UV chroni włosy przed niszczącym działaniem wolnych rodników, a ekstrakt z hibiskusa pomaga odzyskać witalność włosom farbowanym oraz przeciwdziałam ich matowieniu.

BEZ SPŁUKIWANIA !



Co tu dużo pisać.
Tak się składa, że i tym razem marka mnie nie zawiodła, a produkt sprawdził się u mnie bardzo dobrze, dlatego gorąco


POLECAM !!!


Swoje włosy farbuję już baaaaardzo długo co znacząco obniża ich kondycję, z czego zdaję sobie sprawę. Warto więc mieć w zasięgu ręki produkt, który pozwoli cieszyć się miękkimi i zadbanymi włosami bez względu na to z czym muszą się one zmagać na codzień.

Produkt ten sprawdza się bardzo dobrze. Włosy po jego zastosowaniu bardzo ładnie się rozczesują, są miękkie i gładkie.
 Wygodny w użyciu atomizer pozwala na szybką i  precyzyjną aplikację.
Dodatkowym plusem jest sam zapach - bardzo przyjemny i świeży.
Pojemność 150 ml wystarcza na bardzo długi okres regularnego stosowania ( u mnie na kilka miesięcy przy aplikacji co drugi dzień).

Bardzo ważna zaleta tej odżywki to fakt że można ją stosowaś zarówno na suche, wilgotne czy mokre włosy oraz to , że 


NIE WYMAGA SPŁUKIWANIA 



A kolor?

No cóż, nie wiem czy bez tej odżywki utrzymał by się na moich włosach krócej czy dłużej. Dla mnie najważniejsze było aby proces koloryzacji włosów nie odbił się zbyt negatywnie na ich kondycji.

Na szczęście mimo regularnego farbowania moje włosy są miękkie i gładkie i myślę, że w dużym stopniu przyczyniła się do tego ta odżywka.

Spróbuj i przekonaj się sama :)



Pozdrawiam
PaPa :*