Translate

czwartek, 18 grudnia 2014

Magia orchidei - produkt 2 w 1



Witam :)

Chciałabym przybliżyć Wam produkt, który okazał się u mnie hitem jeśli chodzi o jego uniwersalność. Nie można też nie wspomnieć, że jego działanie jest też całkiem niezłe.

Produkt ten doskonale zastępuje tonik i mleczko !

Oto kolejny mój hit tego roku:

MAGIA ORCHIDEI

Tonik micelarny - 200 ml
do oczyszczania i demakijażu 
oczu, twarzy i szyi

EVELINE COSMETICS


Opakowanie posiada zwykły dozownik, bardzo szczelny mimo wielokrotnego otwierania i zamykania produktu.


Od producenta:
MICELE cząsteczki, które skutecznie usuwają zanieczyszczenia i makijaż (nawet wodoodporny) z powierzchni skóry. EKSTRAKT Z ORCHIDEI - jest naturalnym źródłem energii dla komórek skóry, zapewniając jej witalność, jędrność i blask. KWAS HIALURONOWY - silnie nawilżająca, naturalna substancja nadaje skórze miękkość, elastyczność i jedwabistą gładkość.  ALGI LAMINARIA - sole mineralne zawarte w algach wzmacniają strukturę szkieletu skóry,czyniąc ją sprężystą i jędrną. KOMPLEKS WITAMIN A+E+F - głęboko odżywia i regeneruje skórę, zapewniając jej elastyczność. D-PANTENOL - wpływa na prawidłowy proces regeneracji komórek skóry; działa łagodząco i przeciwzapalnie. - czego chcieć więcej?

A oto moja opinia:


Cechy na plus:
  • działanie - tonik bardzo dobrze radzi sobie z demakijażem oka (zarówno jeśli chodzi o cienie jak i tusz do rzęs czy eye liner);
  • produkt hipoalergiczny;
  • przeznaczony do skóry wrażliwej;
  • nie podrażnia oka;
  • nie zatyka porów;
  • nie wysusza skóry;
  • nie wymaga spłukiwania;
  • produkt nie zawiera kompozycji zapachowej;
  • tonik zawiera kwas hialuronowy;
  • uniwersalny i wielozadaniowy - jak już wspomniałam sprawdza się jako tonik i produkt do demakijażu zarówno twarzy,oczu jak i szyi;
  • cena w okolicach 10 zł;

Cechy na minus:
  • czasem miałam wrażenie jakby nie do końca radził sobie z mocnym makijażem oka - skóra wokół oka była lekko ciemnawa, jakby resztki tuszu się w nią lekko wtopiły. Dziwne jednak było to, że nie zawsze tak się działo. Do dziś nie wiem gdzie tkwiła przyczyna problemu :/ 

Czy kupiłabym ponownie? - TAK
Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt




POLECAM !!!

Tonik ten kupiłam w Biedronce jakiś czas temu. Trochę postał sobie w toaletce czekając na swoją kolej, ale doczekał się chwały :)

Jest to całkiem dobry produkt, który idealnie sprawdza się w podróży, o czym przekonałam się w praktyce - zamiast dwóch produktów (mleczka i toniku) wystarczy tylko ten jeden tonik micelarny.

Jeśli będę miała okazje na pewno jeszcze zawita on w moim asortymencie kosmetycznym :)


To już wszystko na dziś.
Dziękuję za poświęcony mi czas...

Pozdrawiam
PaPa :*


piątek, 12 grudnia 2014

Perełki, ale po czasie...



Witam :)

Dziś chciałabym przedstawić Wam dwa produkty, które mile mnie zaskoczyły choć z pierwszym użyciem nie byłam z nich zadowolona.
Nie zrezygnowałam jednak i z czasem co raz bardziej przypadały mi do gustu.
Takim to sposobem polubiłam się z nimi na dobre i odkryłam przy okazji całkiem niezłe perełki.

Niestety wszystko co dobre kiedyś się kończy.
Tak też się stało i tym razem. Sięgnęłam dna i nadszedł czas rozstania...
ale zanim to nastąpi oto przed Wami:


1. Pomadka ochronna 4,8 g
pure&natural
MILK & HONEY
NIVEA

2. Tusz do rzęs - 7 ml
super FULL
AVON



1. Pomadka ochronna pure&natural z NIVEA

Cechy na plus:
  • działanie - pomadka bardzo dobrze nawilża usta;
  • sprawdza się zarówno zimą jak i latem;
  • za jej pomocą pozbyłam się problemu suchych skórek na ustach;
  • usta są miękkie, nawilżone i nie pękają;
  • dość wydajna - wystarczy jedna aplikacja;
  • łagodny zapach wyczuwalny na ustach nawet po aplikacji - co nie dla każdego może być plusem;
  • zawiera w składzie mleko i miód
  • trwałe opakowanie - nie pękło mi do samego końca, a niektóre opakowania pomadek lubią mi pękać;


Cechy na minus:
  • przy pierwszym użyciu zraził mnie smak pomadki, jednak z każdym następnym użyciem przestawał mi on przeszkadzać, aż całkiem był mi obojętny a nawet przyjemny - dziwne prawda?

Czy kupiłabym ponownie? - Tak
Moja ocena (1-5) - 5 pkt



POLECAM !!!



2. Tusz do rzęs super FULL z AVON



Cechy na plus:

  • działanie - maskara bardzo ładnie rozdzielała i pokrywała rzęsy;
  • silikonowa niewielka szczoteczka sprawiała, że przy aplikacji tusz nie odbijał się na górnej powiece;
  • produkt dość wydajny;
  • maskara dawała ładne wykończenie makijażowi oka - troszkę mocniejsze od naturalnego, ale nie przesadzone;
  • łatwo się zmywa;

Cechy na minus:
  • pod koniec żywotności maskary opakowanie co raz gorzej się zamykało;
  • czasem po kilku godzinach na oku tusz się lekko osypywał;

Czy kupiłabym ponownie? - Tak
Moja ocena (1-5) - 4 pkt




POLECAM !!!


Jak już wcześniej wspomniałam jestem, a raczej byłam z obu tych produktów bardzo zadowolona i nie żałuję ich zakupu (prawdę mówiąc pomadka była prezentem ;p ).

Jeśli nadarzy się okazja na pewno znów stanę się ich posiadaczką :)


Dziękuję za uwagę

Pozdrawiam 

PaPa :*






środa, 10 grudnia 2014

Domowe SPA (?)




Witam ;)

Dziś chciałabym przedstawić recenzję produktu do ciała. 
"Żel pod prysznic to nic specjalnego", powie większość z nas. Może i faktycznie to nic specjalnego, ale używamy je bardzo często jak nie co dziennie.
Dlaczego więc nie miałabym poruszyć tego tematu w poście?

No więc poruszam i przedstawiam Wam produkt

BeBeauty
BODY EXPERTIV

Spa
Żel pod prysznic - 300 ml



Produkt skusił mnie swoim wyglądem oraz składem. Pełne opakowanie wyglądało bardzo ciekawie, jakby w żelu zamknięto wiele bąbelków powietrza - tzw. hydrokapsułki i woda termalna (czego niestety nie udało mi się uchwycić na zdjęciu tak dobrze jakbym tego chciała:/ )



Od producenta:
Żel pod prysznic Pielęgnacja i Nawilżanie. Poczuj niezwykłą przyjemność domowego SPA i korzystaj z dobrodziejstw unikalnych składników zawartych w żelu. Hydrokapsułki z witaminą E oraz ekstrakt z alg morskich odżywiają Twoje ciało, a minerały z japońskich wód termalnych doskonale nawilżają Twoją skórę, pozostawiając ja gładką i delikatną


A teraz słów kilka ode mnie :)



Cechy na plus:
  • zapach - przyjemny i bardzo odprężający;
  • żel zawiera ekstrakt z alg, minerały z japońskich wód termalnych oraz hydrokapsułki z wit. E;
  • produkt wydajny, wystarczyła niewielka ilość (stosowany na gąbkę);
  • ładnie się pieni i daję poczucie relaksu przy kąpieli;
  • niska cena;
  • skóra jest nawilżona - czasem nawet obeszło się bez balsamów;
  • przeźroczyste opakowanie, co lubię, bo od razu widać postęp zużycia produktu - nie trzeba zgadywać ile jeszcze nam go zostało;
  • żel zawiera pH przyjazne dla skóry;

Cechy na minus:
  • dostępność - żel kupiłam swego czasu w Biedronce, teraz go już nie widzę i szczerze to nie wiem gdzie można by go dostać;
  • poza tym nie mam więcej żalów;p ;

Czy kupiłabym ponownie? - Raczej tak
Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt




POLECAM !!!


Produkt bardzo fajnie u mnie się sprawdził. Jak widać na pierwszym zdjęciu już mi się skończył, więc moje słowa tutaj są potwierdzone w praktycznym zastosowaniu.


Jeśli ktoś się może orientuje, gdzie można kupić produkty BeBeauty proszę dajcie znać w komentarzu - będę na prawdę wdzięczna.

To tyle na dziś.
Pozdrawiam serdecznie i do nastęnego
PaPa:*


Ps. Czy u Was zawitała już zima? U mnie się jakoś czai ;/ Mogło by spaść w końcu trochę śniegu !




sobota, 6 grudnia 2014

Intymna Delicate



Witam :)

Dziś recenzja kosmetyku marki AA cosmetics przeznaczonego do higieny intymnej. 

Tak wiem, nie często spotyka się na blogach recenzje tego typu produktów, ale moim postanowieniem przy zakładaniu bloga było opisywanie każdego produktu przeze mnie używanego. 
A jeśli produkt ten jest dobry to tym bardziej nie może zabraknąć o nim recenzji.
Tak oto przedstawiam Wam


AA cosmetics
Intymna Delicate

Płyn do higieny intymnej - 300 ml

Jak widać już zdążyłam zdenkować ten produkt


Opakowanie zawiera dozownik w postaci pompki, co uważam  jest bardzo dobrym rozwiązaniem.
Pozwala to na szybkie i precyzyjne użycie produktu.
Jedna pompka w zupełności wystarcza.



Od producenta
 Specjalna formuła produktu zawiera kwas mlekowy, delikatne składniki myjące, łagodzące podrażnienia, nawilżające, przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze - jak widać sporo tego :)Płyn jest rekomendowany jako preparat pielęgnacyjny przy różnego rodzaju podrażnieniach oraz stanach zapalnych zewnętrznych narządów płciowych u kobiet. Stosowany systematycznie zapewnia uczucie świeżości oraz zapobiega nadmiernemu wysuszaniu śluzówki - z czym w zupełności się zgadzam z producentem.


Cechy na plus:

  • działanie - produkt spełnia rolę jaką przypisuje mu producent. Dobrze oczyszcza, odświeża i rzeczywiście łagodzi podrażnienia.
  • zawiera kwas mlekowy oraz alantoinę;
  • pH fizjologiczne;
  • produkt przeznaczony jest do skóry wrażliwej i skłonnej do podrażnień;
  • opracowany przy współpracy z lekarzami z instytutu położnictwa i chorób kobiecych - trzeba wierzyć że rzeczywiście tak jest ;)
  • delikatny, przyjemny i świeży zapach;
  • zawiera hypoalergiczną kompozycję zapachową;
  • przeźroczyste opakowanie pozwala na łatwe śledzenie postępu zużycia płynu;
  • produkt bardzo wydajny;
  • pompka działa bez zarzutu, nie zacina się i nie zapycha;
  • aby zużyć płyn w całości nie trzeba go przecinać ani nic z tych rzeczy. Umieszczona w opakowaniu pompka bardzo skutecznie działa i jedynie na sam sam koniec zostaję odrobina na jedno użycie, ale wystarczy odkręcić butelkę i ją zużyć bez problemu;
  • płyn posiada białą gęstą konsystencję, przez co przy stosowaniu nie spływa z dłoni;
  • cena - w okolicach 10 - 15 zł;

Cechy na minus:
  • brak

Czy kupię ponownie? - Tak
Moja ocena (1-5) - 5 pkt



POLECAM !!!


Osobiście płyn u mnie się sprawdził w 100 %. Nie mam do niego żadnych zastrzeżeń i z pewnością kupię go ponownie.
Było to moje pierwsze opakowanie i bardzo pozytywnie się zaskoczyłam. Dodam, że jego użytkowanie przypadło u mnie na bardzo ciężki okres. Byłam świeżo po porodzie z raną szytą 5cioma szwami. Musiałam więc szczególnie dbać o swoją higienę. Szukałam czegoś łagodnego i skutecznego no i znalazłam. Rana ładnie się goiła i nic się nie działo ;) 
W przeciągu całego okresu, kiedy używałam tego płynu nie miałam żadnych problemów w tamtej strefie kobiecego ciała, a wcześniej potrafiły dokuczyć pewne nieprzyjemności ...



A tak wygląda pełne opakowanie produktu:

Źródło : http://www.ekobieca.pl/product-pol-3743-AA-Intymna-Delicate-Plyn-do-higieny-intymnej.html



Dziękuję za poświęcony mi czas i do następnego ;)

 PaPa :*






Ps. Miłośników czytania zapraszam do  lektury ciekawie zapowiadającej się książki napisanej przez koleżankę poznaną dzięki blogowaniu...Więcej znajdziecie tutaj: http://ksiazka-bez-tytulu.crazylife.pl/

czwartek, 4 grudnia 2014

Schauma Lekkość i Pielęgnacja




Witam :)

Jakiś czas temu postanowiłam dać swoim włosom nieco odsapnąć i starałam się stosować głównie szampony o jak najbardziej naturalnym składzie. 
Zdążyłam więc przetestować szampony Alterra - o których kilka słów, m.in. tutaj.
Niestety moje włosy nie polubiły się do końca z tymi produktami.
Postanowiłam wrócić do szamponów jakich używałam zazwyczaj, czyli do tych z parabenami i SLS-ami ;p
I tak oto stałam się posiadaczką szamponu, o którym poniżej słów kilka...


Schwarzkopf

Szampon Lekkość i Pielęgnacja - 400 ml
do włosów delikatnych, suchych i matowych

schauma


Szampon posiada standardowy dozownik jednak nieco większych rozmiarów niż pozostałe tego typu produkty...


Od producenta:
Formuła bez silikonu z ekstraktem z Kolagenu Morskiego zapewnia odżywczą, ale lekką pielęgnację - bez obciążania włosów.
FORMUŁA Z INTENSYWNIE PIELĘGNUJĄCYMI PROTEINAMI przywraca włosom utracone proteiny.


Cechy na plus:
  • szampon nie zawiera silikonów !
  • producent zapewnia, że szampon nie obciąża włosów i faktycznie tego nie robi;
  • duża pojemność opakowania, bo aż 400 ml, wystarcza na prawdę na długo nawet przy dłuższych włosach;
  • szampon jest bardzo wydajny - wystarczy na prawdę niewielka ilość do umycia włosów;
  • produkt ładnie się pieni i przyjemnie pachnie;
  • cena - w okolicach 10 - 15 zł (nie pamiętam dokładnie);


Cechy na minus:
  • szampon słabo radził sobie z włosami mocniej zabrudzonymi, np. od pianki czy lakieru do włosów- konieczne było powtarzanie czynności mycia włosów, lub użycie znacznie większej jego ilości dla uzyskania zadowalającego efektu;


Czy kupię ponownie? - Ciężko powiedzieć. Puki co nie.
Moja ocena (1-5) - 3,5 (szału nie ma)




POLECAM / NIE POLECAM !!!



Trochę trudno ocenia się tego typu produkty. Szampon jak szampon. Jego zadaniem jest oczyszczanie włosów z zanieczyszczeń. Swoją rolę, więc spełnia. 

Dodatkowo produkt ten nie obciążał moich włosów z czego jestem bardzo zadowolona.
Szampon ten nie robi szału, jest ok. Zapewnia standardowe mycie włosów, ale taki efekt daje zazwyczaj większość pozostałych szamponów.

Jeśli jesteś ciekawa tego produktu, to możesz go kupić. Na pewno się nie zawiedziesz w 100 % ale wydaje mi się, że też nie będziesz zachwycona. 

A może się mylę?
Decyzja zależy od każdej z nas :)


Do następnego 

PaPa :*




Ps. Miłośników czytania zapraszam do  lektury ciekawie zapowiadającej się książki napisanej przez koleżankę poznaną dzięki blogowaniu...Więcej znajdziecie tutaj: http://ksiazka-bez-tytulu.crazylife.pl/




czwartek, 27 listopada 2014

Pomadka lodowa




Witam :)

Dziś recenzja kolejnego produktu z FM Make Up. 

Ostatnia recenzja tych kosmetyków pojawiła się na moim blogu dobry rok temu. Szczegóły tutaj. Od tamtego czasu zakupiłam jeszcze kilka produktów tej marki jednak nie miałam okazji ich przetestować...do teraz :) Obecnie mogę wypowiedzieć się szczerze na temat jednego produktu tej marki. Niebawem kolejne...


Przedstawiam Wam


Pomadka lodowa  3,5 g
ICY LIPSTICK




Zapraszam na recenzję :)


Produkt posiada plastikowe opakowanie, co jest mało eleganckim rozwiązaniem ;(

Dodatkowo pomadkę charakteryzuje ciekawy wygląd: jest zupełnie przeźroczysta...



Cechy na plus:

  • pomadka dość dobrze nawilża usta;
  • zawiera kompleks witamin C i E;
  • ciekawy wygląd sztyftu;
  • produkt dość wydajny - bardzo powoli się zużywa;


Cechy na minus:
  • specyficzny zapach i smak, do którego można się z czasem przyzwyczaić;
  • przy aplikacji na usta pomadka nieco się wygina i ulega uszkodzeniu na swojej długości - odciska się brzeg opakowania na sztyfcie;
  • przy nieuważnym stosowaniu może się złamać;
  • po czasie sztyft może wypadać przy aplikacji z opakowania;
  • cena - pomadka nie jest za tania - 19,90 zł;
  • produkt katalogowy dostępny jedynie za pośrednictwem konsultantek

Czy kupię ponownie? - Nie
Moja ocena (1-5) - 1 pkt (za początkowe wrażenie)



NIE POLECAM !!!


Szminka bardzo interesująco prezentowała się w katalogu. Zadziałał na mnie tutaj typowy marketing. 
Niestety ostatecznie nie jestem z tego produktu zadowolona. Oczekiwałam lepszych rezultatów. I choć usta po zastosowaniu tej pomadki są nawilżone, tak nawilżenie nie utrzymuje się zbyt długo na ustach. Proces aplikacji trzeba powtarzać nawet kilkakrotnie w ciągu dnia.

Pomadka na pewno nie sprawdzi się u osób mających większe problemy z ustami, np. suche skórki, popękane usta...






To tyle na dziś.
Pozdrawiam

PaPa :*




Ps. Miłośników czytania zapraszam do  lektury ciekawie zapowiadającej się książki napisanej przez koleżankę poznaną dzięki blogowaniu...Więcej znajdziecie tutaj: http://ksiazka-bez-tytulu.crazylife.pl/




środa, 12 listopada 2014

Cien vital do twarzy




Witam :)

Czy słyszeliście o kosmetykach marki Cien? Ja tak :) 
Miałam już okazję przetestować kilka z nich i osobiście jestem zadowolona. Aktualnie używam z tej serii kremów do twarzy, o których dziś słów kilka ...


Cien
vital

Ujędrniające intensywne serum - 30 ml
Wygładzający krem pod oczy - 15 ml
Regenerujący krem na noc - 50 ml





 ...



Ujędrniające intensywne serum 



Od producenta:
Dzięki efektywnemu kompleksowi nawilżającemu serum przywraca skórze nawilżenie, staje się ona gładsza i bardziej elastyczna - popieram w 100 %



Cechy na plus:

  • działanie - słowa producenta zgadzają się ze stanem faktycznym;
  • przyjemny zapach;
  • lekka konsystencja kremu bardzo dobrze się rozprowadza i szybko się wchłania;
  • serum może być stosowane jako baza pod krem;
  • wygodny w  użyciu aplikator w formie pompki;
  • zawiera w składzie olejek arganowy;

Cechy na minus:
  • trochę mała pojemność produktu - przy regularnym stosowaniu serum nie wystarczy nam na długo;


Czy kupiłabym ponownie? - Tak
Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt



POLECAM !!!

...


Wygładzający krem pod oczy 


Od producenta:
Specjalna formuła zapewnia intensywne nawilżenie oraz zapobiega tworzeniu się opuchlizny powodującej worki pod oczami - coś dokładnie dla mnie




Cechy na plus:
  • działanie - krem ładnie się sprawdza, niweluje opuchliznę pod oczami i drobne zmarszczki;
  • eleganckie, trwałe opakowanie;
  • krem jest bardzo wydajny - wystarczy niewielka jego ilość;
  • nie szczypie i nie podrażnia oczu;

Cechy na minus:
  • Brak

Czy kupiłabym ponownie ? - Tak
Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt



POLECAM !!!

...


Regenerujący krem na noc

Od producenta:
Specjalna formuła przeciwstarzeniowa z cennymi olejkami, witaminą A, E oraz silną dawką kolagenu wspiera skórę w procesach regeneracji podczas snu



Cechy na plus:
  • krem ładnie nawilża cerę, dodaje jej sprężystości;
  • estetyczne, trwałe opakowanie;
  • duża pojemność;
  • nawet przyjemny zapach;
  • duża pojemność kremy wystarcza na dość długi czas;


Cechy na minus:
  • bardzo gęsta konsystencja - jak dla mnie zbyt gęsta :/
  • produkt dość opornie rozprowadza się na twarzy z racji jego ciężkiej konsystencji;
  • krem wchłania się w średnim tempie, co dla mnie jest minusem
Czy kupiłabym ponownie ? - Raczej nie.
Moja ocena (1-5) - 3 pkt


 NIE POLECAM !!!


...


Oba kremy posiadały folię zabezpieczającą co jest plusem ...


...


Produkty, o których dziś mowa kupiłam już jakiś czas temu pod wpływem impulsu. Trochę przeleżały u mnie w kosmetyczce czekając na swoją kolej. 
Historia z nimi jest taka, że dopiero kiedy je kupiłam zwróciłam uwagę na fakt, że są to kremy przeznaczone do cery dojrzałej. Początkowo miałam pewne opory i obawy, czy powinnam je stosować. Po kilku dniach namysłu doszłam do wniosku, że skoro już je kupiłam to sprawdzę jak działają. W końcu nie jestem już też taka młoda ;p

Faktem też jest to, że moja skóra na twarzy była wyraźnie zmęczona, szara i bez życia. Zarwane noce przy dziecku, stres i pełne obroty w dzień wyraźnie mi nie sprzyjały.
 Zaryzykowałam i nie żałuję. 
Choć sam krem na noc mnie nie powalił (głównie z racji jego gęstej konsystencji)  tak krem pod oczy i serum sprawdzają się doskonale.

Choć zapach tych kosmetyków jest dość nie typowy można go polubić :)

Dziękuje za poświęcony mi czas

Pozdrawiam
PaPa :)








poniedziałek, 3 listopada 2014

Kolejne farbowanie z Joanną




Witam :)

Dziś kolejny post z serii farb do włosów.
Jak wiecie (bądź też nie) moja ostatnia koloryzacja nie zaspokoiła moich oczekiwań. 
Rudy kolor był piękny, ale bardzo szybko się wypłukał z moich włosów...bardzo widoczne też były moje odrosty. O szczegółach przeczytasz tutaj.

Włosy farbuję zawsze w domu - sama, lub pomaga mi w tym siostra. Z racji tego, że rok temu zostałam mamą z moim czasem wolnym bywa różnie. Ciężko wygospodarować chwilę dla siebie przy małym dziecku. 
Nie miałam więc ani czasu ani ochoty farbować włosy co miesiąc. Postanowiłam więc wrócić do swojego naturalnego koloru. 
Hmmm jaki to w końcu był kolor? Tyle farbowań za mną, że można by zapomnieć hehe...

Mój naturalny kolor to ciemny brąz. Idealnym jego odzwierciedleniem jest farba, o której poniżej:


Joanna
color
Naturia
Farba do włosów


Kolor - 242 palona kawa


Standardowo opakowanie farby zawiera:


1. Farbę 40 g
2. Utleniacz w kremie 60 g
3. Ulotkę informacyjną
4. Rękawiczki ochronne


Cechy na plus:
  • Kolor - intensywny, nie odbiega w rzeczywistości od tego jaki jest na opakowaniu;
  • dodatkowo kolor idealny dla mnie ponieważ nie widać na nim prawie wcale moich odrostów;
  • receptura tych farb zawiera naturalne składniki roślinne: proteiny mleczne (chronią i odżywiają włókna włosów) i ekstrakt z brzoskwini (bogate źródło witamin i soli mineralnych, działa na włosy odświeżająco i tonizująco);
  • po zabiegu farbowania włosy są miękkie i sprężyste - tak jak zapewnia o tym producent;
  • włosy mają głęboki kolor i ładny połysk oraz mimo wszystko zdrowy wygląd;
  • łatwo się nakłada w domowych warunkach;
  • jednolicie pokrywa wszystkie włosy (zarówno odrosty jak i reszta włosów mają ten sam odcień);
  • cena - mniej niż 10 zł;
  • dostępność - m.in. Kaufland czy drogerie Natura;

Cechy na minus:
  • opakowanie nie zawiera odżywki do włosów;
  • po koloryzacji kolor długo spłukuje się z włosów;
  • po kilku myciach kolor traci blask i nieco zmienia odcień;

Czy kupię ponownie? - Tak, jeśli zapragnę bardziej naturalnego efektu
Moja ocena (1-5) - 4,5 pkt.


POLECAM !!!


Farba ładnie i jednolicie pokryła moje włosy. Można powiedzieć, że odzyskałam w pewien sposób swój naturalny kolor ;p Nie muszę teraz martwić się odrostami, bo prawie ich nie widać. Moje włosy będą mogły nieco odpocząć od koloryzacji. 
Tak oto od brunetki stałam się prawie blondynką, rudą, by w końcu znów powrócić do brązu.
No ale jakby nie było, my kobiety lubimy czasem takie zmiany :)




Poniżej efekt koloryzacji:








To już wszystko na dziś
Dziękuję za poświęcony mi czas

Pozdrawiam
PaPa :*



czwartek, 23 października 2014

Anti-perspirant double effect - NIVEA




Witam :)

Było już o antyperspirancie z Dove (recenzja). Teraz chciałabym przedstawić Wam kolejny produkt tego typu...
O ile ten z Dove bardzo mnie zadowolił tak niestety o tym nie mogę tego powiedzieć.



NIVEA
anti - perspirant - 50 ml
double effect



gładka skóra pod pachami na dłużej - zawiera ekstrat z avokado
violet senses 


Produkt posiada, podobnie jak ten z Dove, aplikator w formie kulki...



Cechy na plus:
  • przyjemny, delikatny zapach - niestety pachnie tylko w opakowaniu;
  • trwałe opakowanie;
  • przejrzyste opakowanie pozwala łatwo śledzić postęp zużycia produktu -co akurat lubię;
  • nie brudzi ubrań (nie pozostawia białych plam) - a przynajmniej u mnie niczego takiego nie zauważyłam;
  • nie zawiera alkoholu, barwników i konserwantów;
  • nie podrażniał skóry - nawet po depilacji;
  • produkt ogólnodostępny;
  • cena - na pewno mniej niż 10 zł;

Cechy na minus:
  • działanie - po aplikacji produkt przestaje pachnieć; jego zapach w dziwny sposób miesza się z zapachem skóry, w efekcie nie czułam się komfortowo - miałam wrażenie jakby zapach potu był nadal wyczuwalny z domieszką zapachu produktu ;(
  • wydajność - antyperspirant bardzo szybko się zużywa;
  • w ciągu dnia, przy większym wysiłku czy cieplejszych porach, trzeba było powtórzyć jego aplikację; 



Czy kupię ponownie? - Nie
Moja ocena (1-5) - 2 pkt



NIE POLECAM !!!


Tym razem moja ciekawość w poszukiwaniu nowych produktów nie powiodła się. 
Nie jestem zadowolona z tego produktu, ale jak już go kupiłam postanowiłam go wykończyć.
Na szczęście antyperspirant bardzo szybko się skończył - jego wada w tym momencie stała się dla mnie zaletą :)

Co prawda skóra pod pachami pozostawała sucha, ale  nie do końca odpowiadał mi zapach jaki ten produkt pozostawiał na ciele -  produkt zamiast niwelować zapach potu od razu, mieszał się z nim tworząc nie zadowalający efekt...na szczęście krótkotrwały.

Stosując ten antyperspirant nigdy nie miałam pewności czy da radę w każdej sytuacji w 100%.

Nie sądzę, by sprawdził się on u osób z większą potliwością...

Obecnie stosuję już kolejną dla mnie nowość, z której jestem zadowolona - ale o tym w osobnym poście :)




Na dziś to już wszystko
Dziękuję za poświęcony mi czas i życzę miłego dnia

Pozdrawiam
PaPa :*

poniedziałek, 20 października 2014

Żel do mycia twarzy z Lirene




Witam :)

Kiedyś do mycia twarzy używałam zwykłego mydła. Do czasu...
Kiedy dostałam w prezencie żel do mycia twarzy z AVON (recenzja) postanowiłam zmienić swoje dotychczasowe działanie. Od tamtego momentu do mycia twarzy używam produktów do tego specjalnie przeznaczonych.

Tak więc dziś recenzja kolejnego produktu tego typu:


Żel do mycia twarzy - 150 ml
nawilżająco - odświeżający 
z
Lirene





Od producenta:

Jak działa?
Zawarty w żelu kompleks delikatnych substancji zmywających łagodnie usuwa z twarzy makijaż i wszelkie zanieczyszczenia. Kojące właściwości wyciągu z lipy łagodzą podrażnienia i przywracają skórze zdrowy wygląd, dodatkowo chroniąc naskórek przed infekcjami. Gliceryna dostarcza skórze odpowiednie nawilżenie i zapewnia uczucie komfortu i miękkości. W efekcie cera jest odświeżona i optymalnie nawilżona.
Czy ten żel jest odpowiednie dla mnie?
Tak, jeśli masz skórę normalną lub mieszaną i oczekujesz, aby żel myjący skutecznie usuwał z twarzy wszelkie zanieczyszczenia, jednocześnie przywracając jej komfort nawilżenia. Żel zapobiega uczuciu suchości i "ściągnięcia" skóry po umyciu. Kosmetyk odpowiedni dla skóry w każdym wieku.

...

To na tyle jeśli chodzi o obietnice składane przez producenta. A jak jest na prawdę?



Cechy na plus:
  • żel faktycznie jest delikatny, nie szczypie w oczy i nie podrażnia skóry twarzy;
  • produkt radzi sobie nawet z makijażem, ale tylko twarzy;
  • przyjemny, świeży zapach;
  • gęsta, niebieska konsystencja dobrze rozprowadza się na skórze;
  • produkt ładnie się pieni;
  • żel posiada pH neutralne dla skóry;
  • cena - nie więcej jak 10 zł;

Cechy na minus:
  • produkt troszkę opornie zmywa się z twarzy - czuć śliską powłokę na skórze;
  • żel na pewno nie radzi sobie z makijażem oka - ale przecież od tego mamy inne kosmetyki :)
  • po zastosowaniu skóra nie jest wysuszona ale czuć lekkie jej ściąganie, które co prawda po chwili zanika, jednak ja zazwyczaj od razu nakładam krem do twarzy;
  • mało szczelne opakowanie - produkt stoi na wieczku, które nie do końca jest szczelne. Luźno się zamyka więc trzeba uważać, by przypadkiem nie zababrać sobie umywalki;


Czy kupię ponownie? - Raczej nie
Moja ocena (1-5) - 3,5 pkt


NIE POLECAM !!!


Produkt nie jest zły, ale też nie zachwyca na tyle, bym zakupiła go ponownie. Nie jest to mój pierwszy kosmetyk z Lirene do twarzy. Używałam już płynu micelarnego oraz toniku z tej firmy i niestety nie byłam z nich zadowolona. Recenzja tych kosmetyków tutaj.

Co do wydajności tego żelu też nie jest dobrze. Pojemność 150 ml przy regularnym stosowaniu (rano i wieczorem) nie wystarcza na długo - no chyba, że to ja dozuję za dużą ilość produktu, ale trochę kiepsko z tym utrafić - na pewno przydałaby się pompka. 

Na dzień dzisiejszy zauważyłam, że jeśli chodzi o kosmetyki do pielęgnacji twarzy z Lirene to ich jakość nie zachwyca :(

Puki co jestem w fazie poszukiwania jakiegoś fajnego produktu do mycia twarzy...

A może coś polecicie?



Pozdrawiam
PaPa:*


środa, 15 października 2014

Lakier do włosów wellaflex




Witam :)


To będzie krótki i zwięzły post o typie produktu, który pierwszy raz pojawia się u mnie na blogu. Co to za produkt?


Maksymalnie utrwalający lakier do włosów
wellaflex 
LONG LASTING FLEXIBLE HOLD - 250ml

ULTRA STRONG (5)



Cechy na plus:
  • lakier daje dość ładne i trwałe utrwalenie włosów upiętych - wystarczy niewielka ilość, by fryzura trzymała się jak należy;
  • produkt ma ładny, nie duszący zapach - niektóre lakiery potrafią odebrać oddech;
  • wygodny i szybki w użyciu atomizer wbudowany w zakrętkę - nie trzeba odtykać lakieru, jest on zawsze gotowy do użycia :)
  • jego stosowanie nie obciąża i nie wysusza włosów;
  • łatwo daje się wyczesać z włosów;
  • tym bardziej nie sprawia trudności przy myciu głowy - nawet naturalny szampon sobie poradzi;
  • cena w okolicach 10 zł;
  • produkt powszechnie dostępny;

Cechy na minus:
  • na niekorzyść lakieru przemawia fakt, że ma on tendencję do sklejania włosów w bardzo nienaturalny sposób, np. kiedy nałożymy go zbyt dużo i w za bliskiej odległości od włosów;
  • produkt nie radzi też sobie z utrwaleniem ułożonych, ale rozpuszczonych długich włosów - bardzo szybko fryzura traci efekt;


Czy kupię ponownie? - Myślę, że kiedyś tak
Moja ocena (1-5) - 4 pkt



POLECAM !!!



Produkt ten polecam szczególnie osobom z krótszymi włosami, które wymagają od lakieru utrwalenia fryzury, a nie jej sklejania. Używając tego produktu na pewno nie będziemy wyglądać jak w hełmie.

Osobiście jednak uważam, że jego utrwalenie nie jest na 5 (ultra strong) - dałabym mu raczej 4.


UWAGA: Dla osób z dłuższymi, gęstymi czy opornymi włosami może okazać się nieskuteczny!


Pozdrawiam

PaPa :*



poniedziałek, 13 października 2014

Baza pod cienie - AVON




Witam :)

Jakiś czas temu, a dokładnie w zeszłym roku umieściłam na swoim blogu recenzję bazy pod cienie z ARTDECO ( recenzja ). Porównałam ją wtedy również do bazy z KOBO.

Dziś chciałam przedstawić Wam kolejny produkt tego typu....


Eye shadow primer - 3g
z
AVON


KOLOR: light beige


Czy ta baza jest lepsza od tej z ARTDECO czy z KOBO? 
Zainteresowanych zapraszam dalszej do lektury ;)

...

Pojemnik bazy to słoiczek zakręcany plastikową nakrętką.
Jest on niewielkich rozmiarów i bardzo trwały oraz estetycznie wykonany...




O ile dobrze pamiętam po odkręceniu produkt nie był zabezpieczony dodatkową folią...



Kolor produktu to jasny beż - bardzo zbliżony do koloru naszej skóry..
.



Cechy na plus:
  • działanie - baza spełnia swoją rolę.Cienie aplikowane na nią utrzymują się cały dzień, nie ważą się i nie osypują;
  • estetyczne, eleganckie trwałe opakowanie;
  • delikatna kremowa konsystencja łatwo się rozprowadza na powiece;
  • delikatny wręcz nie wyczuwalny zapach;
  • cena - po promocji coś w okolicach 10 zł (nie polecam kupować jej po cenie regularnej);
  • prawie idealnie stapia się ze skórą;
  • ładnie wyrównuje koloryt powieki i przygotowuje ją do nałożenia cieni;
  • samo opakowanie jest tak ładne, że szkoda go wyrzucić - osobiście znajdę dla niego jakieś nowe zastosowanie :) Może przełożę do niego jakiś ulubiony krem nawilżający lub pod oczy, by mieć go zawsze przy sobie - zobaczymy :)

Cechy na minus:
  • forma opakowania choć jest ładna utrudnia wyjmowanie produktu. W połowie zużycia trzeba grzebać w słoiczku, by wydobyć produkt, co nie sprawdza się u kobiet lubiących długie paznokcie - produkt lubi wchodzić pod paznokieć co jest denerwujące;
  • baza szybko wysycha na powiece, wiec trzeba od razu dokładnie ja rozprowadzić - w przeciwnym wypadku zbiera się w kącikach oka;
  • wydajność - produkt dość szybko się zużywa;

Czy kupię ponownie? - Możliwe
Moja ocena (1-5) - 4 pkt




POLECAM !!!


Zakup tej bazy jak najbardziej polecam, ale najlepiej po cenie promocyjnej. Jest to dobry produkt, który radzi sobie całkiem nieźle z każdymi cieniami (matami, półmatami, satynowymi, itp.)

Miałam już w posiadaniu bazy z KOBO, ARTDECO, a teraz z AVON.
Z tych trzech jednak najbardziej polubiłam tą z KOBO. Jest ona bardzo dobra i wydajna w stosunku do jej ceny. A Wy macie jakiego faworyta?


Na dziś to wszystko
Mam nadzieję, że recenzja okazała się przydatna :)

Pozdrawiam 
PaPa :*





środa, 8 października 2014

Antyperspirant w kulce Dove - mój hit




Witam :)

Dzisiejszy post będzie o kosmetyku, który powalił mnie na kolana swoim działaniem.
 I choć nie należy on do jakieś ekskluzywnej kategorii tak myślę, że należy się kilka słów o nim, bo na prawdę jest świetny...


Antyperspirant w kulce - 50 ml

DOVE
Original



Aplikator w formie kulki sprawdza się u mnie najlepiej...



Cechy na plus:
  • działanie -  antyperspirant ten na prawdę działa, i zapewnia ochronę na dobre 12 h;
  • przyjemny zapach produktu;
  • nie szczypie i nie podrażnia skóry pod pachami;
  • nie zawiera alkoholu;
  • skóra pod pachami jest gładka i miękka;
  • można stosować go zaraz po goleniu;
  • produkt jest ogólnodostępny (ROSSMANN i inne galerie);
  • antyperspirant jest wydajny i wystarcza na długo;
  • szczelne zamknięcie na "klik" - produkt na pewno się nie otworzy w kosmetyczce;
  • cena - ok 10 zł (a może i mniej)

Cechy na minus:
  • nieprzejrzyste opakowanie uniemożliwia śledzenie postępu zużycia produkty, czego nie lubię;
  • lubi zostawiać białe ślady (zazwyczaj na czarnych ubraniach), ale tylko w przypadku kiedy zakładamy ubranie zaraz po użyciu antyperspirantu;

Czy kupię ponownie? - Absolutnie tak
Moja ocena (1-5) - 5 pkt.


POLECAM !!!


Na pierwszy rzut oka nic nadzwyczajnego ?
Owszem
Może i jest to banalny produkt, o którym rzadko piszę się recenzje, jednak jak dla mnie jego zakup to strzał w dziesiątkę.

Stosując ten produkt miałam pewność, że skóra pod pachami będzie sucha. Nie musiałam martwić się plamami potu na ubraniach. 

Nigdy mnie nie zawiódł - nałożony rano dawał radę przez cały dzień, a nawet noc. W każdej sytuacji i w każdych warunkach pogodowych ;)
Dawno nie miałam tak dobrego antyperspirantu.

Pozdrawiam
PaPa :*



Ps. Zaznaczam, że nie jestem osobą zmagającą się z nadmierną potliwością. Nigdy nie miałam z tym większych problemów.



sobota, 4 października 2014

BIOSILK




Witam :)

Postanowiłam pozostać jeszcze na chwilę w tematyce włosów...

Z racji moich ostatnich eksperymentów odnośnie koloru włosów nie mogłam pozwolić, by w rezultacie moich zachcianek podupadła ich kondycja.

Dbałam i nawilżałam swoje włosy jak tylko mogłam. Po każdym myciu nakładałam i nadal nakładam odżywkę oraz serum na końcówki . Nie wyobrażam sobie życia bez tych produktów. 
Obecnie używam odżywkę z MARION (recenzja) oraz serum z AVON'u (recenzja).
 To moje perełki !

Mimo wszystko od czasu do czasu lubię objąć swoje włosy większą troską ;) Do tego celu używam produktu, o którym dziś kilka słów:


BIOSILK - 50 ml
thickening
conditioner


Produkt posiada ciekawy aplikator, który cechuje się szczelnością i wygodnym użytkowaniem



Od producenta:

Odżywka regenerująca włosy pogrubia włosy i dodaje im objętości. Ułatwia odbicie włosa od skóry głowy. Specjalna formuła z zawartością witaminy B, proteiny pszenicy i ryżu z zestawem ziół i wyciągów roślinnych pomaga odżywić włosy bez obciążania ich. Odżywka pogrubia włos, ułatwia ich rozczesywanie, wzmacnia i nadaje połysk.

Cechy na plus:
  • działanie - produkt spełnia zapewnienia producenta;
  • trwałe i wygodne w użyciu opakowanie;
  • produkt bardo wydajny - wystarczy niewielka ilość odżywki, by osiągnąć zadowalający efekt;
  • nie obciąża włosów;
  • przyjemny, delikatny, świeży zapach;
  • uniwersalność - produkt przeznaczony jest do każdego typu włosów;
  • powszechnie dostępny;
  • gęsta konsystencja łatwo się aplikuje i nie spływa z włosów;
  • po zastosowaniu włosy wyglądają świeżo i zdrowo;

Cechy na minus:
  • w ogólnym rozrachunku - brak;

Czy kupię ponownie? - Tak
Moja ocena (1-5) - 5 pkt




POLECAM !!!



Osobiście jestem bardzo zadowolona z tego produktu. Wystarczył mi na prawdę na długo i poratował z niejednej opresji m.in. po zastosowanym jakiś czas temu rozjaśniacza, o którym była już mowa tutaj.

To tyle na dziś. 

Uciekam ;p

PaPa :*





piątek, 3 października 2014

Rudy kolor z Joanną?





Witam :)

Ostatnimi czasy na moim blogu było trochę kolorówki, więc tym razem postanowiłam umieścić małą aktualizację moich włosów...

Jak wcześniej wspominałam bardzo długo chodził za mną kolor rudy, jednak żeby sobie na niego pozwolić musiałam rozjaśnić swoje z natury ciemne włosy. 
O efekcie rozjaśniania tutaj.

Zdecydowałam się na:

JOANNA
color
Naturia
Farba do włosów

Kolor - 220 płomienna iskra


Opakowanie farby zawiera:



1. Farbę 40 g
2. Utleniacz w kremie 60 g
3. Ulotkę informacyjną
4. Rękawiczki



Cechy na plus:
  • kolor - ładny, intensywny rudy, nie odbiega od koloru na opakowaniu;
  • receptura tych farb zawiera naturalne składniki roślinne: proteiny mleczne (chronią i odżywiają włókna włosów) i ekstrakt z brzoskwini (bogate źródło witamin i soli mineralnych, działa na włosy odświeżająco i tonizująco);
  • po zabiegu farbowania włosy są miękkie i sprężyste - tak jak zapewnia o tym producent;
  • włosy mają głęboki kolor i ładny połysk oraz mimo wszystko zdrowy wygląd;
  • łatwo się nakłada w domowych warunkach;
  • jednolicie pokrywa wszystkie włosy (zarówno odrosty jak i reszta włosów mają ten sam odcień);
  • cena - mniej niż 10 zł;
  • dostępność - m.in. Kaufland czy drogerie Natura;

Cechy na minus:
  • trwałość - kolor bardzo szybko wypłukał się z moich włosów i stracił na intensywności. Z każdym myciem włosy stawały się bledsze;
  • opakowanie nie zawiera odżywki do włosów czego osobiście mi brakowało;

Czy kupię ponownie? - Jeśli będę chciała znów mieć rude włosy to myślę, że tak
Moja ocena (1-5) - 3,5 pkt.




POLECAM / NIE POLECAM


Farba ładnie pokryła moje włosy jednak jej trwałość, a raczej brak trwałości mnie powalił. Nie wiem czym to było spowodowane. 
Słyszałam jednak, że każda farba źle trzyma się na wcześniej rozjaśnianych włosach.
Moje też były rozjaśniane, więc może efekt wypłukiwania tym właśnie był spowodowany.
Może to nie była do końca wina farby (?)

Jakby jednak nie było mogłam cieszyć się w końcu rudymi włosami.
Na chwilę, ale zawsze to coś :)
Przynajmniej zaspokoiłam swoją ciekawość i na krótki moment zmieniłam ponownie swój wizerunek.



Efekt koloryzacji poniżej:



Niestety efekt nie utrzymał się długo.
Już po miesiącu nie było prawie śladu po tej intensywnej rudości.



Na zdjęciu poniżej wyraźnie widać, że kolor włosów z rudego odcienia bardzo zbliżył się do tego jaki osiągnęłam samym rozjaśnianiem... 


Trochę nad tym ubolewałam...nie podobało mi się to, więc nie czekałam długo. Po miesiącu znów zafarbowałam włosy...
Na jaki kolor tym razem?

Dowiecie się niebawem :)


Tymczasem ruda ja pozdrawia



PaPa :*