Translate

środa, 30 listopada 2016

2 LOVE - La Rive




Witam :)


Tej jesieni udało mi się wykończyć jeszcze jeden zapach, który wg mnie nadaje się na ten właśnie, a nie inny okres.

Jest to zapach:


2 LOVE - 90 ml

z
LA RIVE



Zapach ten otrzymałam w prezencie.

Opakowanie to kartonik w kolorystyce czerwieni z czarno białymi akcentami.
Prezentuje się całkiem nieźle...




W środku znajdziemy flakon, również w kolorystyce czerwieni i srebra...





Buteleczka jest bardzo solidna i trwała. Wyposażona w wygodny w użyciu, standardowy atomizer...





KRÓTKI OPIS:

NUTY ZAPACHOWE: 
  • nuta głowy: cytrusy, esencje egzotyczne
  • nuta serca: róża bułgarska, jaśmin, cynamon, bergamotka, migdał
  • nuta bazy:  sandałowiec, cedr, piżmo, paczuła

Jest to bardzo egzotyczny i rzadko spotykany zapach. Dość nietypowy.
Moim zdaniem idealny na okres: jesień - zima.

Nadaje się zarówno na dzień jak i na wieczór.
Utrzymuje się na ciele stosunkowo długo, ale zdecydowanie dłużej jest wyczuwalny na ubraniach (spokojnie do koljnego prania).
Duża pojemność, bo 90 ml wystarcza na długo. Mi wystarczyły na prawie dwa sezony jesień - zima.

Zapach zamknięty w zgrabnej butelce z wygodnym atomizerem. Sama szata graficzna nie jest najlepsza, ale też nie jest jakaś tandetna.




Czy kupię ponownie? - Nie
Moja ocena (1-5) - 4 pkt





POLECAM / NIE POLECAM !!!






Zapach w porządku, ale nie urzeka i nie porywa. Przynajmniej jeśli chodzi o mnie.
Taki zwykły na codzień.

Zdążyłam już przetestować dość sporo zapachów i niestety ten nie jest na tyle ciekawy, by przebił moich ulubieńców i by ponownie u mnie zagościł.

Fajnie, że mogłam go przetestować. 

Oczywiście perfumy sięgnęły u mnie dna, z czego się nawet cieszę, bo prawdę mówiąc już byłam trochę znudzona tymi perfumami (używałam ich w zeszłym roku w okresie jesień - zima no i tegorocznej jesieni nadszedł ich kres)



To tyle na dziś.
Pozdrawiam

PaPa :*




wtorek, 29 listopada 2016

Incadessence - zapach z Avon





Witam :)


Zima nadchodzi wielkimi krokami, a ja chciałabym nieco ocieplić klimat i wrócić wapomnieniami do wczesnej jesieni...


W dzisiejszym poście chciałabym podzielić się z Wami recenzją perfum z Avon'u.
Dlaczego wspomniałam, że wracam do jesieni? A no dlatego, że zapach ten dokładnie wpisuje się w jesienny klimat.


Incadessence 
Woda perfumowana - 50 ml

z
AVON



Produkt kupujemy w skromnym opakowaniu z kartonu, który wygląda tak:




 Sam flakon perfum również nie powala. Jest to bardzo prosta buteleczka z nakrętką. Bez żadnych informacji czy graweru. Zupełnie nic...






Na niekorzyść tego produktu przemawia również fakt, iż flakon pozbawiony jest dozownika, co niektórym może przeszkadzać. Osobiście mnie to nie zraziło i jakoś poradziłam sobie z aplikacją tego zapachu :)

Posłużyłam się aplikatorem z mgiełki zapachowej. Był to taki odkręcany plastikowy dozownik (popularnie stosowany np. w lotonach do włosów).
Sprawdził się u mnie idealnie. Wystarczyło włożyć końcówkę aplikatora do flakonu i spryskać się zapachem. 

Przyznaję było to trochę uciążliwe ale dla zapachu warto było :)





KRÓTKI OPIS:

Nuty zapachowe:  orchidea, konwalia, bergamotka, tulipan, frezja, magnolia, mimoza.





Jest to ciepły, zmysłowy zapach. Bardzo kobiecy i delikatny.

Utrzymuje się na ciele bardzo długo, a sam zapach dojrzewa z czasem.

Zapach dość ciężki, ale i delikatny zarazem - nie duszący. 

Sprawdzi się zarówno na dzień jak i na wieczorne okazje. 
Moim zdaniem idealny w porze jesiennej, ale to już jest kwestią indywidualną każdej z nas



Opisywany dziś produkt to wersja limitowana !
Kupiłam ją w katalogu AVON jakiś czas temu za piorunująco niską cenę (bodajże 12 zł).

Czy kupię ponownie? - Tak
Moja oceana (1-5) - 3 pkt ( 2 odbieram za flakon)



POLECAM !!!





Reasumując jest to produkt godny uwagi!
Stosując go zawsze dostawałam komplementy od męża, że ładnie pachnę.
Choć zapach we flakonie nie powalał go na kolana, tak na moim ciele robił swoje :)

Jeśli dobrze się orientuję zapach ten dostępny też jest w innym flakonie, ale też w droższej cenie.

Osobiście skusiłam się na tą wersję i nie żałuję. Zapach na prawdę śliczny.
Za tak niską cenę warto było wypróbować ten zapach.

Przetestowałam, zużyłam i pokochałam, a w mojej toaletce czeka już wersja oryginalna tego zapachu w standardowym kulistym flakonie z oszronionego szkła z motywem słońca.
Przynajmniej tak mi się wydaje, że to ta sama nuta zapachowa ;p
Jak przetestuje na pewno się z Wami podziele opinią :D




To tyle na dziś.
Pozdrawiam

PaPa :*




poniedziałek, 28 listopada 2016

Gold & Argan - mleczko z EVELIN Cosmetics





Witam :)


Ostatni mój post dotyczył kremu do twarzy z EVELINE COSMETICS ( recenzja ).

Dzisiaj przychodze z recenzją kosmetyku do demakijażu twarzy i oczu także z marki EVELINE COSMETICS.

Produktu używałam równocześnie z kremem, o którym wspomniałam na początku.

Był to swego czasu zestaw do pielęgnacji mojej twarzy. Był, ponieważ obecnie stosuję zupełnie inną markę, o której na pewno kilka słów się pojawi jak tylko sięgnę dna i będę mogła szczerze się o nich wypowiedzieć...

Ale to kiedyś, dziś recenzją produktu, o którym poniżęj....


GOLD & ARGAN 

Nawilżające mleczko micelarne do demakijażu twarzy i oczu - 200 ml

3w1

z

EVELINE COSMETICS




Produkt posiada fajne opakowanie wyposażone w pompkę, co jest zdecydowanie plusem...
Pompka działa bez zarzutu. Nie zacina się i nie zapycha ale konieczne jest kilkatrone dozowanie by wydobyć odpowiednią ilość produktu na wacik - jedna pompka to zdecydowanie za mało by wykonać skuteczny demakijaż np. oka.






Od producenta:

Nawilżające mleczko micelarne do demakijażu to innowacyjna formuła łącząca  skuteczność działania płynu micelarnego, kremu nawilżającego i płynu do demakijażu. Receptura bogata w wyselekcjonowane składniki aktywne dokładnie i delikatnie oczyszcza skórę twarzy i oczu, doskonale usuwa nawet wosoodporny makijaż, bez uczucia ściągnięcia naskórka. Nie narusza naturalnej bariery hudrolipidowej naskórka i zachowuje fizjologiczne pH skóry.

Olejek arganowy działający w synergii z kwasem hialuronowym skutecznie przeciwdziała procesom starzenia się, redukuje zmarszczki, głęboko nawilża, wygładza i przywraca skórze młodzieńczy blask.

Nawilżające mleczko micelarne do demakijażu 3 w 1 stanowi niezbędny element codziennej pielęgnacji cery, Doskonale przygotowuje skórę do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych.


SKŁADNIKI AKTYWNE:

  • OLEJEK ARGANOWY pobudza komórki skóry do intensywnej odnowy i jest prawdziwym "eliksirem młodości". Przywraca skórze gęstość i sprężystość. wyraźnie odmładza i wygładza cerę.
  • KWAS HIALURONOWY wypełnia zmarszczki od wewnątrz , doskonale napina i modeluje owal twarzy. Przywraca skórze młodość i witalność.
  • OLEJEK MIGDAłOWY intensywnie odżywia, regeneruje i napina.Redukuje zmarszczki, pozostawiając skórę aksamitnie gładką i miękką w dotyku.
  • WITAMINY A + E rewitwitalizują naskórek, dodając skórze młodzieńczego blasku i energii.
  • ALANTOINA doskonale wygładza, ujędrnia, odżywia i głęboko nawilża naskórek.


...



To tyle o czym zapewnia nas producent. Sporo superlatywów prawda?

I jak tu się nie skusić ;p 

Teraz kilka słow ode mnie...




Cechy na plus:
  • opakowanie - ładne, zgrabne i praktyczne; wyposażone w pompkę, która ułatwia wydobywanie produktu; 
  • zapach produkt ma bardzo ładny, świeży i delikatny zapach;
  • nie podrażnia skóry;
  • rzeczywiście ładnie nawilża naskórek i nie wysusza go;
  • cena - ok 15 zł;



Cechy na minus:
  • działanie - niestety produkt nie radził sobie u mnie z demakijażem, a przecież takie jest jego przeznaczenie. Musiałam kilkakrotnie powtarzać zmywanie makijażu, zwłaszca oka, by mleczko dobrze oczyściło moją skóre, a i tak po użyciu toniku płatek pozostawał lekko zanieczyszczony;
  • mleczko maże się po naszej twarzy co jest mało estetyczne;
  • szczypię w oczy, więc trzeba uważać; 



Czy kupię ponownie? - Nie
Moja ocena (1-5) - 2 pkt




NIE POLECAM !!!






Produkt zapowiadał się bardzo ciekawie. Bardzo chciałam go przetestować. 
Niestety moja ekscytacja szybko przerodziła się w niezadowolenie.

Mleczko nie radziło sobie u mnie z demakijażem. Muszę jednak zaznaczyć, że mój makijaż jest raczej odważny i wyraźny.

Możliwe, że u osób które stosują subtelne makijaże produkt ten się sprawdzi.
Nie polecam osobom, które tak jak ja lubią mocniejszy makijaż, a od produktu do demakijażu oczekują widocznego rezultatu.




To wszystko na dziś
Dziękuję za poświęcony czas


Pozdrawiam
PaPa :*