Translate

piątek, 27 maja 2016

ISANA MED UREA emulsja do ciała





Witam :)


Nie często na moim blogu pojawia się recenzja kosmetyków pielęgnacyjnych typu: balsam do ciała.


Aż wstyd się przyznać, ale jestem dość leniwa i z reguły zapominam balsamować ciało. W związku z tym balsam do ciała stoi u mnie wiekami nim w końcu uda mi się go zdenkować. 

Ostatnio jednak walczę z moim lenistwem i udało mi się wykończyć pewien produkt, który wywołał u mnie mieszane uczucia.

Mowa o 

UREA Emulsja do ciała - 250 ml
do bardzo suchej i szorstkiej skóry
z 5,5 % Urea

z

ISANA
MED





Produkt posiada klasyczny dozownik w postaci otworu ok 3 mm.
Samo zamknięcie jest bardzo szczelne.






Od producenta:
  • nie zawiera barwników
  • wygładza bardzo suchą skórę
Specjalna receptura emulsji do ciała ISANA MED UREA została dostosowana do potrzeb suchej, zmęczonej i szorstkiej skóry.Formuła z masłem shea, pantenolem i witamina E działa kojąco, zapobiega uczuciu napięcia i swędzeniu.Emulsja dostarcza skórze odprężenia i nawilżenia.

  • wysokie stężenie mocznika (urea)
  • odczuwalnie zmniejszona szorstkość
  • tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie.



...

A teraz kilka słów i spostrzeżeń ode mnie...


Cechy na plus:
  • działanie - produkt rzeczywiście ma działanie nawilżające;
  • skóra po zastosowaniu była miękka i gładka w dotyku;
  • wydajność - wystarcza niewielka ilość balsamu by uzyskać zadowalające nawilżenie nawet w miejscach bardziej wysuszonych;
  • opakowanie praktyczne w użyciu;
  • szczelne zamknięcie;
  • konsystencjo dość rzadka i lejąca, co umożliwia wydobycie 99% produktu bez konieczności rozcinania butelki;
  • cena - ok 10 zł;

Cechy na minus:
  • zapach - niestety mocznik w tym produkcie jest bardzo wyczuwalny, co drażniło mnie na tyle mocno, iż raczej nie kupię tego balsamu ponowni.


Czy kupię ponoewnie? - Nie
Moja ocena (1-5) - 4 pkt




POLECAM / NIE POLECAM !!!



Produkt spełnia swoje zadanie i jest w tym na prawdę dobry...gdyby nie ten zapach...

Niestety dla mnie jest on nie do zaakceptowania. Dlatego nie polecam osobom, które cenią w kosmetykach tą cechę jaką jest ich zapach.

Jeśli komuś to nie robi problemu, gorąco polecam ten produkt.

Wybór pozostawiam Wam ;)




To tyle na dziś


Pozdrawiam
PaPa :*




sobota, 7 maja 2016

NEO - antyperspirant GARNIER'a




Witam :)


Dziś recenzja produktu, który nabrał nieco rozgłosu. Sama osobiście skusiłam się na jego zakup pod wpływem reklam.

Należę do osób, które lubią nowinki kosmetyczne, więc i tym razem musiałam się skusić :)


Antyperspirant nowej generacji - 40 ml

neo 

Intensywny antyperspirant 
Niewidoczny suchy krem 

z
GARNIER





Produkt posiada ciekawe opakowanie z równie interesującym dozownikiem.
Pojemnik stoi na wieczku więc produkt napływa do aplikatora na bierząco...




Od producenta:

  • Intensywna ochrona 48 H;
  • Regeneracja i miękkość skóry;
  • Niewidoczny na skórze i ubraniach - i tak się składa, że nie mogę się z tym zgodzić;
Zapach: Lekki zapach o bawełnianej świeżości.


Cechy na plus:
  • opakowanie - zgrabne, poręczne i wygodne w użyciu;
  • jego kontrukcja umożliwia całkowite zużycie produktu;
  • przyjemny, odświeżający zapach;
  • produkt dość wydajny;
  • delikatny dla skóry;
  • nie podrażniał, choć nie polecam stosować go na świeżo ogoloną skórę;
  • dostępna jest dość szeroka gama zapachowa tych produktów;
  • cena - ok 10 zł;


Cechy na minus:
  • działanie - niestety produkt nie radził sobie zbyt dobrze w każdej sytuacji. Przy cieplejszych dniach czy większym wysiłku odczuwałam lekki dyskomfort. Stosując ten produkt nie czułam się w 100 % pewna jego skuteczności.
  • czasem brudził ubrania;



Czy kupię ponownie? - Nie
Moja ocena (1-5) - 2 pkt




NIE POLECAM !!!




Kolejny zawód kosmetyczny.
Moim zdaniem produkt mocno przereklamowany.
Nie polecam osobom z problemem nadniernej potliwości.
Zauważyłam też przy jego stosowaniu białe ślady na czarnych ubraniach.

Jak dla mnie produkt nie warty zakupu, ale zawsze to ciekawe doświadczenie móc wypróbować jakąś nowinkę kosmetyczną.
Nawet jeśli czasem okazuje się ona kolejnym bublem...


To tyle.
Pozdrawiam i do następnego


PaPa :*