Translate

wtorek, 29 listopada 2016

Incadessence - zapach z Avon





Witam :)


Zima nadchodzi wielkimi krokami, a ja chciałabym nieco ocieplić klimat i wrócić wapomnieniami do wczesnej jesieni...


W dzisiejszym poście chciałabym podzielić się z Wami recenzją perfum z Avon'u.
Dlaczego wspomniałam, że wracam do jesieni? A no dlatego, że zapach ten dokładnie wpisuje się w jesienny klimat.


Incadessence 
Woda perfumowana - 50 ml

z
AVON



Produkt kupujemy w skromnym opakowaniu z kartonu, który wygląda tak:




 Sam flakon perfum również nie powala. Jest to bardzo prosta buteleczka z nakrętką. Bez żadnych informacji czy graweru. Zupełnie nic...






Na niekorzyść tego produktu przemawia również fakt, iż flakon pozbawiony jest dozownika, co niektórym może przeszkadzać. Osobiście mnie to nie zraziło i jakoś poradziłam sobie z aplikacją tego zapachu :)

Posłużyłam się aplikatorem z mgiełki zapachowej. Był to taki odkręcany plastikowy dozownik (popularnie stosowany np. w lotonach do włosów).
Sprawdził się u mnie idealnie. Wystarczyło włożyć końcówkę aplikatora do flakonu i spryskać się zapachem. 

Przyznaję było to trochę uciążliwe ale dla zapachu warto było :)





KRÓTKI OPIS:

Nuty zapachowe:  orchidea, konwalia, bergamotka, tulipan, frezja, magnolia, mimoza.





Jest to ciepły, zmysłowy zapach. Bardzo kobiecy i delikatny.

Utrzymuje się na ciele bardzo długo, a sam zapach dojrzewa z czasem.

Zapach dość ciężki, ale i delikatny zarazem - nie duszący. 

Sprawdzi się zarówno na dzień jak i na wieczorne okazje. 
Moim zdaniem idealny w porze jesiennej, ale to już jest kwestią indywidualną każdej z nas



Opisywany dziś produkt to wersja limitowana !
Kupiłam ją w katalogu AVON jakiś czas temu za piorunująco niską cenę (bodajże 12 zł).

Czy kupię ponownie? - Tak
Moja oceana (1-5) - 3 pkt ( 2 odbieram za flakon)



POLECAM !!!





Reasumując jest to produkt godny uwagi!
Stosując go zawsze dostawałam komplementy od męża, że ładnie pachnę.
Choć zapach we flakonie nie powalał go na kolana, tak na moim ciele robił swoje :)

Jeśli dobrze się orientuję zapach ten dostępny też jest w innym flakonie, ale też w droższej cenie.

Osobiście skusiłam się na tą wersję i nie żałuję. Zapach na prawdę śliczny.
Za tak niską cenę warto było wypróbować ten zapach.

Przetestowałam, zużyłam i pokochałam, a w mojej toaletce czeka już wersja oryginalna tego zapachu w standardowym kulistym flakonie z oszronionego szkła z motywem słońca.
Przynajmniej tak mi się wydaje, że to ta sama nuta zapachowa ;p
Jak przetestuje na pewno się z Wami podziele opinią :D




To tyle na dziś.
Pozdrawiam

PaPa :*




1 komentarz:

  1. uwielbiam te perfumki, moje ulubione :)
    Mogłabyś poklikać w linki w najnowszym poście? Dzięki <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim odwiedzającym, że o mnie pamiętacie:)
Zapraszam do komentowania/polubienia artykułów :)

Na każdą wiadomość chętnie odpowiem, więc zapraszam do ponownych odwiedzin mojego bloga :)

Kto obserwuje, będzie obserwowany :D